Dodaj do ulubionych

Udar niedokrwienny

31.05.07, 21:03
Mój tata miał udar niedokrwienny mózgu.
Trafił do szpitala, ma poważne problemy z mówieniem i utrzymaniem równowagi.
Praktycznie nie wstaje z łóżka, lekarze nie zgadzają się na to.
Kontakt z nim jest bardzo utrudniony.

Czego można się spodziewać po takim udarze (lekarze nic nie chcą mówić).
Czy tata już zostanie niepełnosprawny?
Obserwuj wątek
    • jeanne72 Re: Udar niedokrwienny 31.05.07, 21:13
      Nie da się uogólnić, bo tata może zarówno niemal całkowicie odzyskac sprawność,
      jak i pozostać w takim stanie. Wszystko zależy od tego, czy pomoc była udzielona
      odpowiednio wcześnie, czy doszło do nieodwracalnego uszkodzenia mózgu. Ale nawet
      wtedy rehabilitacja może zdziałać bardzo wiele. Konieczne będą długie i żmudne
      ćwiczenia pod okiem fizjoterapeuty, a poprawa nie nastąpi od razu. Dlatego
      musicie uzbroić się w cierpliwość i wspierać tatę.
      • gosc1235 Re: Udar niedokrwienny 01.06.07, 08:22
        Właśnie w tym problem, że wszystko zaczęło się od zasłabnięcia, potem tata
        dostał kroplówkę i poczuł się zupełnie dobrze. Ale wieczorem zaczął się dziwnie
        zachowywać- np. nie pamiętał tego o czym rozmawialiśmy godzinę wcześniej. Nie
        pamiętał na jakiej ulicy mieszka.
        Następnego ranka pojechał do neurologa (był osłabiony) i neurolog skierowała go
        do szpitala - miał tomografię, która niczego nie wykazała. No i nie chcieli
        zostawić go w szpitalu, więc wróciliśmy do domu. Lekarze zwalali wszystko na
        upały. Ale pod wieczór tata zaczął mieć problemy z mówieniem - mieszał słowa.
        Później zasnął i nie chciał wstawać. Rano znowu miał problemy z mówieniem -
        większe, więc wezwałam pogotowie (które nie chciało przyjechac!!!). No i
        dopiero w szpitalu stwierdzono, że to udar niedokrwienny, ale teraz nie wiem
        czy tata np. nie miał kilku udarów jeden po drugim (jego stan stopniowo się
        pogarszał).
        Mam za złe lekarzom, którzy nie wzięli go od razu do szpitala na obserwację, bo
        może teraz czułby się lepiej.
        • ztmztm Re: Udar niedokrwienny 12.09.07, 14:04
          Miałem udar na początku roku. Odpukać w niemalowane ale w 90 %
          wszystko wróciło...........Uczyłem sie chodzić a od miesiaca
          zacząłem powolutku biegać..............:))]]

          Będzie dobrze.
        • futuramed Re: Udar niedokrwienny 12.09.07, 14:24
          wygląda na to, że Twój tato miał najpierw TIA, potem rozwinął się pełen udar.
          TIA to przejściowy atak niedokrwienny, czyli coś, co daje objawy jak udar, ale
          wycofuje się przed 24 godzinami od wystąpienia objawów. Dopiero potem rozwinął
          się pełen udar. przy czym przy TIA też wskazana jest hospitalizacja (tak w razie
          czego)
          co do decyzji lekarzy, to pech polegał na tym, że prawdopodobnie dokładnie w
          momencie badania na izbie Twojemu tacie nic nie było, a po drugie takie objawy
          teoretycznie rzeczywiście można to było zrzucić na karb przegrzania.
          szczególnie, że po dostaniu kroplówki Twojemu tacie się polepszyło, a przy
          udarze nie miałoby to większego znaczenia raczej. prawdopodobnie lekarze na tym
          się opierali
          co do TK głowy, w pierwszej fazie udaru nie widać zmian niedokrwiennych (a
          czasem, przy małym udarze nie widać ich też potem)

          tak na koniec, z małymi wyjątkami, tak naprawdę leczenie udaru niedokrwiennego
          polega na leżeniu i czekaniu, co będzie dalej (plus rehabilitacja, plus
          ewentualne kroplówki u osób z zaburzeniami połykania itp) także prawdopodobnie
          nawet, jakby tatę położyć do szpitala od razu, pewnie skończyłoby się tak samo
          co do tych małych wyjątków, są leki, które odwracają udar w oczach dosłownie,
          ale kwalifikacja do ich zastosowania to dwie strony w książce medycznej
          (wskazania i przeciwwskazania) i rzadko kto się na to łapie

          pozdrawiam
          ---------------------------------
          Udar mózgu
      • rivia witam-prosze o odpowiedz 31.10.07, 21:41
        moja babcia miała udar wczoraj.Jest to osoba 84-letnia-stan jest ciężki ale jest
        w miare przytomna, poznaje.
        Z mową jest zle-nie rozumiemy wiele- lekarze nie zgadzają sie tez na włozenie
        jej sztucznej szczęki.Problem jest inny- ona jest pełna agresji, wyzywa nas,
        jest podminowana-jesli mozna tak powiedziec.To bardzo łagodna ciepła osoba-taka
        prawdziwa babcia- czy myslicie ze jest cien szansy ze to sie cofnie?ze bedzie
        jeszcze taka jak kiedys?
        Ta agresja nas przeraza.
    • hawana22 Re: Udar niedokrwienny 13.09.07, 12:38
      Moja mama też jest po udarze niedokrwiennym. Sytuacja z lekarzami
      była taka sama. Dopiero na trzeci dzień od wystąpienia objawów
      wzięto ją do szpitala. Teraz minęły 3 miesiace od udaru i mama
      chodzi trzymając się ścian lub mebli, sama chodzi do
      ubikacji,wszystko rozumie co się do niej mówi, natomiast słowa które
      wypowiada nie są zrosumiałe dla otoczenia. Nie pisze nie czyta. Nie
      można się z nią dogadać gdy coś chce, jedynie przez pokazanie - na
      migi. Doszła do tego jeszcze depresja, ale bierze tabletki
      p.depresyjne i jest trochę lepiej. Też nie wiem co można jeszcze
      dla niej zrobić, jak jej pomóc. Lekarze rozkładają ręce.
      • melolonta.melolonta Re: Udar niedokrwienny 15.09.07, 17:09
        hawana22 napisała:
        Też nie wiem co można jeszcze
        > dla niej zrobić, jak jej pomóc. Lekarze rozkładają ręce.

        Napisz Hawana do mnie na priva.
        Melo
    • magosiaa Re: Udar niedokrwienny 13.09.07, 19:47
      Mowe można poprawić pracując z logopedą lub neurologopedą. Wiele
      ubytków mozna sorygować rehabilitacją, oczywiście jeżeli tam gdzie
      mieszkasz jest do niej dostęp, w przeciwnym razie trzeba się starać
      o miejsce w specjalnym ośrodku rehabilitacyjnym, ale naprawdę warto.
      • marzeka1 Re: Udar niedokrwienny 14.09.07, 20:58
        Moja młodsza siostra (36 lat) przeszła akrzepicę i udar niedokrwienny mózgu. Lekarze nie dawali jej żadnych szans:byłą sparaliżowana (prawostronnie), nie mówiła, była w śpiączce- szef kliniki sam potem powiedział, że to cud, że tak z tego wyszła. Po pól roku w życiu nie powiedziałbyś, że była tak strasznie chora. Baaaardzo dużo daje rehabilitacja: ćwiczenia, sanatorium itp., siostra bardzo chciała wrócić do pełnej sprawności i dzięki dużej determinacji udało się.Ciągle jest na zwolnieniu, teraz- świadczeniu rehabilitacyjnym, ale ćwiczy,także pamięć (wiele rzeczy i umiejętności- musiała zaczynać od nowa). Mózg ludzki jest zadziwiający, ciągle lekarze nie wiedzą o nim wszystko, dlatego TRZEBA WIERZYĆ, że udar to nie wyrok.
        • news21 Re: Udar niedokrwienny 15.09.07, 18:16
          Przy udarze bardzo ważna jest szybka pomoc lekarska, im szybciej ona
          nastąpi tym mniejsze zmiany w mózgu i szybszy powrót do zdrowia. Już
          pierwsze objawy - zaburzenia mowy, przełykania, drobne niedowłady
          powinny nas zaalarmować. Trzeba natychmiast wzywać pogotowie lub
          dostarczyć chorego do szpitala.
          Rehabilitacja czyni cuda. Warto zainstalować chorego na parę
          miesięcy w ośrodku rehabilitacyjnym, wspierać go. Bardzo ważna jest
          osoba rehabilitanta, który powinien wzbudzać sympatię i zdopingować
          chorego do ćwiczeń. Porozumienie na linii chory-rehabilitant jest
          bardzo istotne.
    • doklecjan Re: Udar niedokrwienny 15.09.07, 18:42
      Miałem lekki udar niedokrwienny w styczniu. Po szesciu miesiącach zwolnienia lekaeskiego do pracy (biuro).
      Co do przebiegu leczenia i rehabilitacji polecam przede wszystkim dla "gość 1235" historię (blog )pisaną na bieżąco od września 2006. Pani po silnym udarze, leczenie, rehabilitacja, życie codzienne... mąż dalej walczy - piękne.

      www.marhan.pl lub w przeglądarkę wpisać: "Ból i nadzieja".

      Doklecjan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka