Gość: mruk
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
17.06.03, 18:55
Ostatnio bywam na odziale chorób płuc - nie jest zamkniety poinformowano mnie
i osobę, którą odwiedzam, że prątkujący gruźlicy są piętro wyżej. Po tygodniu
pobytu w szpitalu bliska mi osoba dowiedziła sie od lekarza, żeby nie
kontaktowac sie z osobami w sali obok, bo tam również pratkują, pielęgniarki
wchodzą w maskach. Bardzo fajne jest też to, że tabunami zjeżdżają wspólną
windą na spacerek po malutkim skwerku prątkujący i ludzie bez gruźlicy.
PYTANIE: czy gruźlica nie jest zaraźliwa, bo całe życie słyszałam, że jest.
Czy mijanie się na korytarzu, korzystanie z tej samej łazienki, windy nie
niesie z sobą żadnego ryzyka?? Czy też polscy lekarze są po prostu zupełnie
nieodpowiedzialni i szerzą gruźlicę bezmyślnie??