Dodaj do ulubionych

jak pruknąc by nie pruknąć?

IP: *.acn.pl / 10.69.0.* 19.06.03, 14:48
generalnie nie jest to smieszne ale jak zachowacsię w sytuacji gdy gazy prą a
sytuacja wymaga powagi lub powstrzymania sie.Czy to zdrowe? Jak wybrnąc z
sytuacji np kino,tramwaj, goście itd...niby rzecz ludzka a jedak pomijana lub
okraszana dziwnym usmiechem..
jak się zachowac?

kawas
Obserwuj wątek
    • Gość: wito Re: jak pruknąc by nie pruknąć? IP: *.4web.pl 19.06.03, 17:30
      ciężka sprawa..... powiem ci że ja z tego powodu nabawiłam się swego rodzaju
      nerwicy, którą cały czas lecze, a wyniknęło to z tego, że kiedyś nie
      powstrzymałam w sytuacji publicznej no i nabawiłam się wstydu i teraz cały czas
      się obawiam, że to mi się powtórzy i moja obsesja doszła do tego stopnia, że
      nawet nie chodzę na wykłady, bo boję się, że może mi się to przydażyć
      więc widzisz - najlepiej jakby ludzie zaakceptowali fakt, że mamy gazy i jakby
      było to dopuszczalne wszędzie bez wstydu, a tak nie jest
      więc męczymy się jadni więcej drudzy mniej.... kto może wstrzymywać niech
      wstrzymuje, a kto nie może... hm.... niech wymyśli technikę bezgłośnego lub
      nigdzie się nie rusza :)
      koszmar
      • Gość: Waldemar Re: jak pruknąc by nie pruknąć? IP: 213.17.147.* 20.06.03, 23:06
        Bueheheh... no tez macie temat do debaty.
        • Gość: deka hipokryzja pierdzących IP: *.4web.pl 21.06.03, 13:54
          no właśnie ludzie są beznadziejni, wszyscy pierdzą i każdy ma ten sam problem
          ale jakoś niesmacznie im o tym mówić, co za kretynizm, jakby każdy nie robił
          gówna, nie szczał, nie żygał, nie podcierał dupy, sami wrażliwcy, samy
          estetycy, co za hipokryzja, ludzie!!!!!!!!!!!! przecież nic co wasze nie jest
          wam obce, nigdy nie pierliście w towarzystwie??// nie wierzę
          • Gość: gfhjfghjf Re: hipokryzja pierdzących IP: *.crowley.pl 23.06.03, 03:09
            W dodatku powstrzymywanie czasem zajebiście boli. Trzeba sie nieźle wysilić
            czasem by powstrzymać. Eh.....ciężki zywot człowieka wrzuconego w "kulturkę".
          • Gość: esteta Zesrałem się IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.03, 23:44
            Ja nawet w towarzystwie sie zesrałem, a miałem już 14 lat. Nie wytrzymałem.
            Miałem potworna sraczkę. Cały miesiąc jadłem nutrię na Ukrainie. Nic innego
            nie było. Zesrałem sie w windzie. Nie dojechałem do kibla. To jest dobre.
    • Gość: kina_pl Re: jak pruknąc by nie pruknąć? IP: *.chello.pl 08.07.03, 08:15
      myślę, że problem tkwi tak naprawde w nasym przekonaniu ze to jest jak
      \y 'tabu', że o tym się nie mówi itp. Ale to jest najnormalniejsza rzecz na
      świecie i nie powinniśmy się tego wstydzić. no dobra, są sytuacje, ze naprawde
      trzeba się powstrzymać (jakoś mi się to do tej pory udawało,albo przynajmniej
      nie miałam przypału z dźwiękiem) ale przecież można przeprosić i wyjśc np do
      łazienki.
      Pracuję 8 godzin dziennie przy komputerze i czasem też pojawia mi się ten
      problem. Wtedy wychodzę na chwilkę i ... po kłopocie ;))))
      Zyczę Wam jak najmniej 'bączków' a jeśli już to cichych i bezzapachowych ;)
    • Gość: km2bp Re: jak pruknąc by nie pruknąć? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 09:43
      Od prawieków w całym świecie,
      Kogo kolka w boku gniecie,
      Każdy sobie pierdzi chętnie,
      Cicho, smutno lub namiętnie.

      Stary, młody, mały, duży
      Wszystkim dym się z dupy kurzy,
      Każdy chętnie portki pruje,
      Bliźnim pod nos popierduje.

      Pierdzą panny, dobrodzieje,
      Księża, szlachta i złodzieje,
      Nawet papież chociaż miernie,
      Też kadzidłem sobie pierdnie.

      Pierdzą ludzie na siedząco,
      Na stojąco i chodząco,
      Pierdzą nawet przy kochaniu,
      By dać taktu jak przy graniu.

      Krasawice w wieku kwiecie,
      Pierdzą cicho jak na flecie,
      A poważne w wieku damy
      Wypierdują całe gamy.

      I w teatrze i w kościele,
      W dnie powszednie i niedziele,
      I filozof i matołek,
      Każdy pierdzi ciągle w stołek.

      Jeden przebrał w jadle miarkę
      I ma w dupie oliwiarkę.
      Gdy chciał pierdnąć na odmianę,
      Obsrał okna, drzwi i ścianę.

      Ten zaś smrodzi jak niecnota,
      Jakby zjadł zdechłego kota.
      A kiedy się czosnku naje,
      To aż wiatrak w oknie staje.

      A ten trzeci jest w humorze,
      Kiedy pierdnąć sobie może,
      Więc natęża siłę całą
      By popierdzieć chwilę małą.

      Tam jąkała w kącie stoi
      Dupę ściska bo się boi
      Chciałby sobie puścić bąka
      Lecz w pierdzeniu też się jąka.

      Jednym słowem w całym świecie,
      Kogo bzdzina w dupie gniecie,
      Wszyscy niech se pierdzą chętnie,
      Cicho, smutno lub namiętnie.

      • Gość: pieknie opisales Re: jak pruknąc by nie pruknąć? IP: *.acn.waw.pl 08.07.03, 17:42
        Brawo !!!! Brawo, maestro !!!
        • Gość: km2bp Re: jak pruknąc by nie pruknąć? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 20:56
          Nie znam autora i wyrazy uznania raczej nie mi się należą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka