sniegoliczka
23.07.07, 12:11
Kolejny raz pisze z prosba o pomoc,opinie lub namiar na lekarza.
Problem w tym ze syn od lata ubieglego roku zaczal w zastraszajacym tempie tracic wlosy.Bylam juz u trzech dermatologow,jednego homeopaty i bez skutku.Zrobilam juz badania na poziom hormonow tarczycy,ferryny,lamblie i sama juz nie wiem co jeszcze.Niestety dalej nie znam przyczyny,jeden dermatolog mowi ,ze to na tle nerwowym drugi,że to wina okresu dojrzewania i "szalejacych" hormonów.To łysienie wyglada tak,ze na calej głowie wlosy zrobily sie bardzo rzadkie ale na czubku glowy to juz widac przeswitujaca skorę.
A ja zastanawiam sie w tej chwili czy mozliwe jest aby łysienie androgenowe czyli trwale i dziedziczne zaczelo sie u dziecka w wieku 13 lat?
Jezeli ktos moze mi jakos pomoc to bardzo prosze, bo sama jestem juz na granicy wytrzymalosci psychicznej i "zarażam" tym nastrojem syna ,ktory jest dosc wrazliwym chlopcem ,z gory dziekuje i pozdrawiam