opierzona
06.08.07, 09:34
Wyobrazcie sobie sytuacje:
Kobieta wstaje energicznie z lóżka i cos jej "strzela" w kregoslupie.
Z bólu pada na łóżko ale po jakims czasie ból znika a ona wstaje normalnie.
Nic ja nie boli. Idzie do kuchni robi obiad. Wraca do wczesniej czytanej gazety
i nie moze skupic wzroku. Rozmazuje jej sie obraz a litery sa nie do odczytania.
Jej maz dzwoni po lekarza. Przyjezdza karetka, robia jej EKG.
Lekarz stawia diagnoze:
- Na jakis nerw pani nacisnelo...
Stwierdza jeszcze zaburzenia rytmu serca.
Nakazuje lezec w lozku i odjezdza.
Moje pytanie:
Czy polski lekarz dysponuje tylko badaniem EKG?
Czy ten lekarz dysponuje mozgiem?
Czy nie powinien zapytac tej kobiety czy pali papierosy/naduzywa kawy (ze wzgledu na zaburzenia
rytmu) / czy miala choroby ucha srodkowego/ czy miala problemy z blednikiem itd. itp.?
I czy diagnoza odnosi sie do kregoslupa czy reakcji błednika a i moze nawet i do zaburzen rytmu?
Hmmm. Tak patrzac na to co napisalem, to to mi wyglada na watek dobry na inne forum.
Łamigłówki albo forum-humorum.
Pozdrawiam,
O.