zielona91
11.08.07, 10:12
Obecnie staram się ograniczać węglowodany. Wiem, że nie jestem w stanie
całkowicie z nich zrezygnować, więc jem śniadanie w nie obfite - talerz
płatków owsianych górskich na wodzie(ok 2,5 szkl)i owoce, np. 2 nektarynki lub
kilka śliwek+ łyżka oliwy. Nie jest tego za dużo? Nie chcę mieć problemów z
wypróżnianiem, więc jem owsiankę, a poza tym baaardzo ją lubię:). Podobno
owoce są bardziej niebezpieczne dla odchudzających się niż produkty zbożowe.
Mam odstawić wszystkie owoce, czy tyle mi nie zaszkodzi? Wspomnę, że później
jem produkty bogate w białko zwierzęce, warzywa w dużych ilościach, tłuszcze
roślinne(oliwa, pestki). Oczywiście nie żałuję sobie wody. Czy taka dieta ma
sens? Czy można bez szkody dla zdrowia przez dłuższy czas spożywać mało
węglowodanów(zboża, owoce), a dużo chudego białka?