szkla kontaktowe

IP: *.client.attbi.com 30.06.03, 08:39
czy ktos moglby mi powiedziec troche o nich ? interesuje mnie prawie
wszystko : cena, czy kazdy moze je nosic, jak dzialaja , co ile trzeba je
zmieniac i wady
pozdrowienia
ps.bede wdzieczny za linki :)
    • Gość: Ania B-J Re: szkla kontaktowe IP: *.obr.pl / 192.168.1.* 30.06.03, 09:07
      Gość portalu: von Kesler napisał(a):

      > cena

      od 5 zł - para jednodniowa (jednorazowa) do ponad 400 zł z 1 szt. (wada
      mieszana astygmatyzm z krótkowazr. - roczna). Są wersje 1 m-czne, 3 m-czne, idż
      do salonu optycznego, wszystko zależy od wady.

      > czy kazdy moze je nosic

      praktycznie tak, ale lepiej sprawdzić i koniecznie dobrać u lekarza

      > jak dzialaja

      zamiast okularów

      > co ile trzeba je
      > zmieniac i wady

      zależy na jakie się zdecydujesz, najbardziej popularne są 3 m-czne, dodatkowo
      trzeba zakupić płyn do konserwacaji. Wady - w zasadzie drożej niż okulary,
      trzeba umieć zakładać (po ok. 2 tyg. nie ma już z tym problemu), ale ogólnie
      same zalety, przynajmniej dla mnie.
      www.zdrowie.med.pl/soczewki/soczewki.html
      www.mediweb.pl/diseases/vad11.php
      Ania - od roku w kontaktach



    • Gość: von Kesler Re: szkla kontaktowe IP: *.client.attbi.com 30.06.03, 09:23
      dziekuje za info :)
      • sanjose Re: szkla kontaktowe 30.06.03, 11:55
        > jak dzialaja

        zamiast okularów

        Absolutnie się z tobą nie zgadzam. Szkła kontaktowe są DUŻO LEPSZE od okularów.
        np. biegniesz w okularach, oprawki wciskają ci się w nos, obraz ci
        się "chybocze", a w szkłach kontaktowych wszystko jest o.k.;
        np. chcesz isc na basen: albo idziesz w okularach i nie mozesz sobie normalnie
        popływać, bo okulary co chwila zalewa ci woda, nie mozesz nurkowac, skakac z
        slupka, etc., albo idzisz bez okularów i wtedy niewiele widzisz ; ); w szkłach
        nie ma zadnego problemu, mozesz nawet plywac z otwartymi oczami (pozniej trzeba
        tylko dobrze umyc szkla);
        np. wchodzisz zima do ogrzanego autobusu i nic nie widzisz, bo okulary sa
        calkowicie zaparowane, w szklach widzisz tak samo jak przed chwilą;
        przykładów mozna podac bardzo duzo, generalnie w szklach po prostu DOBRZE
        WIDZISZ, to jest cos zupelnie innego od okularów, w okularach zawsze masz
        wrazenie, że nie patrzysz bezposrednio na cos, tylko przez "jakis przyrząd"
        (czyli właśnie okulary). Nie da się tego niestety wytłumaczyć komuś, kto nigdy
        nie mial na oczach szkiel kontaktowych. Wierz mi, ze kiedy założyłam je prawie
        15 lat temu po raz pierwszy, zobaczylam wszystko z zupelnie innej
        perspektywy : )))), roznica jest nie-sa-mo-wi-ta, szczegolnie dla kogos, kto
        ma dosc duza wade wzroku (a ja wlasnie mam). Nosze szkla z malymi przerwami juz
        od tylu lat i nie znosze zakladac okularow (a musze czasami, bo mam
        tzw. "zespół suchego oka"), bo zupelnie inaczej (mniej !!) wtedy widze.
        Warto jeszcze wiedzieć, że w okularach dostrzegasz ~ 80-90 % (tak mi się
        przynajmniej wydaje) tego, co wszyscy (szkło oddalone jest od oka o ok. 1,5 cm,
        poza tym z boków nic nie widzisz), a w szkłach kontaktowych równe 100 % : )))
        M.
        P.S. Aha, jeszcze jedno: w okularach duuuzo gorzej prowadzi sie samochód
        • Gość: Ania B-J Re: szkla kontaktowe IP: *.obr.pl / 192.168.1.* 30.06.03, 13:02
          sanjose napisała:

          > > jak dzialaja
          >
          > zamiast okularów
          >
          > Absolutnie się z tobą nie zgadzam. Szkła kontaktowe są DUŻO LEPSZE od
          okularów.

          same plusy [CIACH], ależ tak ja tylko uogólniłam, zgadzam się w pełni poza:

          > mozesz nawet plywac z otwartymi oczami (pozniej trzeba
          > tylko dobrze umyc szkla);

          Chlor niezbyt dobrze robi soczewkom, a także można je po prostu zgubić, chyba,
          że zakładasz na basen 1-dniowe.

          > roznica jest nie-sa-mo-wi-ta, szczegolnie dla kogos, kto
          > ma dosc duza wade wzroku (a ja wlasnie mam). Nosze szkla z malymi przerwami
          juz
          > od tylu lat i nie znosze zakladac okularow (a musze czasami, bo mam
          > tzw. "zespół suchego oka"), bo zupelnie inaczej (mniej !!) wtedy widze.

          Czy to pojawiło się od niedawna, czy zawsze tak miałeś? Ja równiez mam bardzo
          poważną wadę wzroku jestem zadowolona ze swoich soczewek, ale nie sądze aby
          róznica w widzeniu była aż tak ogromna jak pisze mój poprzednik. Owszem jest
          wygodniej, większe pole widzenia, ale w domu daję odpocząć oczom i przesiadam
          sie na okulary, prz czym faktycznie bez soczewek nie wyobrażam sobie już
          życia. Soczewki noszę 10-12 h/dobę.

          aniabj@op.pl

    • Gość: hangback Re: szkla kontaktowe IP: *.gl.digi.pl 30.06.03, 15:13
      A co z prowadzeniem samochodu w soczewkach?
      Zakładano mi wieczorem i nie uprzedzono, że soczewki nie mają warstwy
      antyodblaskowej. Ledwo dojechałam do domu, to był koszmar te rozproszone
      światła nadjeżdżajacych samochodów z naprzeciwka.
      Pzdr.
      • Gość: dalloway Re: szkla kontaktowe IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 30.06.03, 22:41
        A oczy maja powłokę antyodblaskową?

        To szkło okularowe rozprasza światło i dlatego potrzebuje antyrefleksu

        jak źle widzisz to na 90 % masz efekt halo spowodowany niewłaściwą korektą

        w soczewkach prowadzi sie tysiąc razy lepiej niż okularach z najlepszymi
        szkłami!!!
        • Gość: babazgaga Re: szkla kontaktowe IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.03, 22:22
          Noszę soczewki w zasadzie od 10 lat, chociaż ostatnio nie mogę (zaraz napiszę
          dlaczego).
          Soczewki bez wątpienia są jedynym ratunkiem dla kogoś, kto ma dużą różnicę
          między ślepiami. Ja mam -4,00 i -6,00, w soczewkach nie ma to żadnego
          znaczenia, a w okularach różnica jest na tyle duża, że oczy mi sie nie
          przyzwyczajają i nie moge takich okularów nosić. Noszę -4,25 i -5,75, niby
          różnica niewielka, ale już się w głowie nie kręci, za to nie widać zbyt dobrze
          (nie tak dobrze jak w kontaktach). Do zalet zaliczyłabym jeszcze mozliwość
          noszenia okularów przeciwsłonecznych (niby banalne, a jednak... bo korekcyjne
          ciemne okulary niezle kosztują), natomiast bez wątpienia wadą jest niemozność
          przysypiania w soczewkach. Mi się to niestety parę razy zdarzyło, odklejanie
          suchego kontakta od wewnętrzej strony powieki nie należy do przyjemnych.
          Generalnie bardzo ubolewam że nie moge nosić soczewek, a nie mogę właśnie przez
          zespół suchego oka, który jak się okazuje jest skutkiem ubocznym pigułek
          antykoncepcyjnych które wciągam od jakiegoś czasu. Ponieważ jednak większy
          problem miałam z dobrym dopasowaniem piguł, musze to jakoś przeboleć.
          A w temacie refleksów, o których była mowa wcześniej. Ja powiem jedno (z
          autopsji) - winą są BRUDNE soczewki. Na czystych się nie robią. Jak zaczynałam
          nosić, soczewki trzeba było dobrze paluchem szorować i gotować w wodzie w takim
          specjalnym pojemniku i co jakiś czas stosować tabletki odbiałczające. Teraz
          niby płyny zawierają odbiałczacze, no i raczej nie nosi się soczewek rocznych
          czy dwuletnich, więc niby brudy się tak nie powinny zbierać, a jednak.
          Pozdrawiam
          Babazgaga
          • Gość: babazgaga Re: szkla kontaktowe - PS IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.03, 22:24
            A takie leciutkie nocne refleksy wkoło gwiazd i latarni...... do tego trzeba
            się po prostu przyzwyczaić, przy pierwszym dniu faktycznie może przeszkadzać.
            Ja to odbierałam bardzo pozytywnie:):) kto inny jeszcze widzi latarnie z
            kolorową poświatą:):)
    • Gość: Małgoś Re: szkla kontaktowe IP: *.4web.pl 02.07.03, 10:03
      Nie wyobrażam sobie życia bez soczewek, nie wiem jak ja kiedyś funkcjonowałąm
      latając w piksolach - ciągle brudzących się, opadających, uciskających,
      ograniczających widzenie...:)
      A teraz jest wspaniale, wychodzę na zewnątrz - zakładam, wszystkie funkcje
      życiowe są o wiele łatwiejsze :)
      Należy jednak pamiętać o dokładnym myciu soczewek dobrym płynem, jeżeli są to
      soczewki o dłuższym terminie przydatności. Ja np. mam miesięczne, podobno takie
      są najbardziej optymalne, na miesiąc wychodzi mnie ta zabawa ok. 35 zł za
      soczewki i jeszcze płyn tak licze że z 20 zł, czyli 50 zł na miesiąc... Niby w
      rocznym podliczeniu dużo, tym bardziej, że utrzymuję się jako biedny studencik
      z korepetycji, ale myśle, że warto się poświęcić i odmówić sobie czegoś innego
      za ten komfort.
      Podobnie jka mój poprzednik na forum zalecam zdejmowanie soczewek w domciu,
      żeby oczy odpoczęły trochę.
      Nie wiem kto pozwolił pływać w soczewkach... Mój pan doktor pozwolił, ale tylko
      w okularach pływackich, bo inaczej to w środowisku wodnym wypadną.... ale nie
      próbowałam nie wiem:)
      O mycie trzeba szczególnie dbać ze względu na łatwość wywiązania sie infekcji
      oka. Moja siostra nabawiła się poważnego zapalenia spojówek i teraz już nie
      może wrócić do kontaktów... więc przede wwszystkim dbałośc a efekty niesamowite.
      No i ja uważam że moja twarz jest ładniejsza bez okularów, bo co jakiś czas
      założyć piksole to każdy chce, ale nosić je cały czas..... okropność i ja
      przynajmniej zauważyłam, że od okularów robiły mi się wory pod oczami:)
      • ksywa Re: szkla kontaktowe 03.07.03, 15:56
        Gość portalu: Małgoś napisał(a):

        > O mycie trzeba szczególnie dbać ze względu na łatwość wywiązania sie infekcji
        > oka. Moja siostra nabawiła się poważnego zapalenia spojówek i teraz już nie
        > może wrócić do kontaktów... więc przede wwszystkim dbałośc a efekty
        niesamowite
        > .
        A może to nie od niemycia?;-)) MOJE poważne zapalenie spojówek wywiązało się od
        uczulającego (przynajmniej mnie) płynu RENU, ale nie COMPLETE tylko zwykłego.
        Podobno mają go wycofywać. Pociesz siostrę, że po prawie 2 [sic!] koszmarnych
        latach mogłam jednak wrócić do soczewek. Własciwie kiedy juz sie pogodziłam, ze
        bye, bye soczewki, okazało się że spojówki -same, już bez pomocy
        najróżniejszych kropli (czego ja nie używałam!!!) wróciły do normy i od 1,5
        roku jest wszystko OK. Polecam w kazdym razie hypoalergiczny wariant płynu
        RENU - bo licho nie śpi;-))pozdr,
        ksywa
    • Gość: punia Re: szkla kontaktowe IP: *.knc.pl 04.07.03, 01:34
      Jestem nosicielką soczewek od zawsze;-) Nigdy nie miałam okularów. Okuliści
      mnie straszą, ze trzeba miec na wszelki wypadek, jakby zapalenie spojówek. Dla
      świetego spokoju biorę recepty ... i trzymam je w szufladzie;-) Nigdy nie
      miałam zapalenia spojówek ani innych przypadłości; przy kompie przesiaduję
      godzinami w soczewach - zero problemów; nosiłam gdy brałam pigułki,
      zapomnialam zdjąć przy porodzie - poród siłami natury; nie zdejmuję na
      basenie, pod prysznicem u fryzjera i u kosmetyczki. Zdarza mi się przespać w
      soczewach, choć nie mam całodobowych - zero problemów. Dla mnie najwspanialszy
      po Internecie wynalazek ludzkości!!!! Bez wad;-)
    • Gość: von Kesler Re: szkla kontaktowe IP: *.client.attbi.com 19.07.03, 08:33
      hmmm poszlem do okulisty. zrobili badania.dali soczewki i tu sie zaczelo
      mam lek przed dotykaniem oczu. 40 minut zajelo mi zalozyc jedna a potem 15 min
      zeby druga. potem kazali mi je zdjac (cholerne amerykanskie prawo, musza
      sprawdzic czy potrafie je zdjac sam) no wiec zeszlo mi czyba z godzine i nic
      z tego. potem okulista zdjal mi je sam. mam wizyte w niedziele. niech ktos mi
      pomoze jakies rady albo nie wiem co prosze
      • babazgaga Re: szkla kontaktowe 19.07.03, 13:59
        oj, nie tylko amerykańskie
        ja w polsce też przechodziłam trening zakładanie/zdejmowanie u lekarza
        zdejmowanie jest zdecydowanie łatwiejsze
        powodzenia
        babazgaga
Pełna wersja