tk80
10.09.07, 09:42
Witam,już znam wynik orzeczenia,na dystonię szyjną dają tylko w stopniu lekkim,na to podobnie jak w umiarkowanym u nas żadnych przywilejów nie ma. Jedynie napisali,że w istotnym stopniu ograniczona zdolność do pracy i wskazana praca nie wymagajaca wysiłku fizycznego i długotrwałej wymuszonej pozycji ciała. Dobre choć tyle,tylko dla mnie dalej jest niewyobrażalne szukanie pracy z takim wyglądem,co innego jak się już pracuje i zachoruje,choć nawet Amerykanie się skarżą,że zostają wyrzucani z pracy z tego powodu.A ja tak bym chciała pracować gdzieś indziej niż w firmie ojca.Mam jeszcze pytanie jak Pani corka się czuję po akinetonie,ale nie chodzi mi o objawy dystonii,tylko o ogólne samopoczucie??? już o to pytałam we wcześniejszych postach,ale gdzieś chyba umkneło nieuwadze, ten lek zaczął mi troszkę pomagać,ale przez fatalne samopoczucie,nie dałam rady brać i sama odstawiłam,podobnie jak baclofen z tym,że ten jedynie pogarszał samopoczucie,a nic po za tym nie działał.Już nie wiem co robić,lekarza mam gdzieś,bo co on mi poradzi,a ja chyba muszę do czegoś wrócić,bo czekam na toksynę,juz dziś mija 4 miesiące,a ja nadal nie mam telefonu kiedy będa podawać,boję się,że nie podadzą już w tym roku,a ja nie dam rady wytrzymać,jeszcze tyle czasu,bez żadnych leków,już teraz jest bardzo ciężko.I tak się zastanawiam,że może wystarczy trochę pobrać ten akineton i to złe samopoczucie minie,ale jakoś się boję to zacząć brać,bo nie chcę się tak znowu fatalnie czuć,więc jestem w kropce.Pozdr. Tamara