Dodaj do ulubionych

Bezsenność nad Wisłą

12.10.07, 10:31
No więc o to chodzi: chciałbym widzieć kogoś bezsennego po
całodniowej wycieczce w górach – śpisz jak zabity, zgadza się? Czyli
potrzeba higienicznego trybu życia z dużą ilością ruchu na świeżym
powietrzu a do tego nie trzeba jeździć na górskie wyprawy. Wystarczy
więcej chodzić pieszo na codzień i tyle.
Obserwuj wątek
    • bopin Geniusze mało śpią 12.10.07, 12:50
      Podobno geniusze, np. Newton mało spali po kilka godzin, a więc może sen jest
      marnowaniem cennego czasu.
    • jerry_w Bezsenność nad Wisłą 12.10.07, 13:49
      Ja jestem geniuszem i spie duzo :) Nie jest to czas stracony, gdyz podczas snu
      czesto rozwiazuuje problemy, z ktorymi mecze sie na jawie calymi godzinami.
    • fraps ciekawy artykul o snie 12.10.07, 19:14
      www.supermemo.com/articles/sleep.htm
    • nessie-jp Bezsenność nad Wisłą 12.10.07, 20:23
      Ja mam trochę odwrotny problem
      • maruda.r Re: Bezsenność nad Wisłą 12.10.07, 23:49
        nessie-jp napisała:

        > Ja mam trochę odwrotny problem
        • pj.pj Re: Bezsenność nad Wisłą 14.10.07, 11:29
          Też tak mam (najlepiej od 2-3 do 10), tylko i tak często potem jestem senna w
          ciągu dnia - choć najbardziej jeśli pośpię za długo (do po 11) ;) Ale ponoć to
          bycie nocnym markiem jest naturalne i zmuszanie nas do wstawania rano i
          przestawiania się na tryb poranny jest niezdrowe.

          Swoją drogą założę się, że jest sporo lekarzy, nauczycieli itd., którzy woleliby
          pracować popołudniu i nie wiem dlaczego np. szpitale nie przestawią się na
          dwuzmianowy tryb - od razu przyjęłyby 2 razy tyle pacjentów, z których połowa
          też wolałaby przyjść na 16 niż na 8 rano. Ponoć zresztą np. operowanie nocnych
          marków w godzinach porannych jest niefizjologiczne...

          A tak nawiasem - ile naprawdę godzin powinno się spać? Bo w tym artykule jest
          enigmatycznie o nastolatkach, a ile ma spać dorosły człowiek?
          • c43 Re: Bezsenność nad Wisłą 14.10.07, 12:43
            A mnie denerwuje to że mam do pracy na 8.30 i pracuje do 17.00 wliczając przerwę obiadową, (która dodatkowo wkurza człowieka pół godziny do tyłu)chciałbym pracować od 7.00 rano do 15.00. Wieczorem jestem nieprzytomny najlepiej kładłbym się do łożka o 21 a wstawał o 5.00 rano
    • maruda.r Re: Bezsenność nad Wisłą 12.10.07, 23:44
      toja3003 napisał:

      > No więc o to chodzi: chciałbym widzieć kogoś bezsennego po
      > całodniowej wycieczce w górach – śpisz jak zabity, zgadza się?

      **********************************

      Bez wątpienia. Sęk w tym, że przed stresującym spotkaniem w pracy czy egzaminem
      na wycieczkę sobie nie pozwolisz. Tym bardziej, jeżeli masz obowiązki rodzinne.

    • aurelia_aurita Re: Bezsenność nad Wisłą 13.10.07, 13:43
      > No więc o to chodzi: chciałbym widzieć kogoś bezsennego po
      > całodniowej wycieczce w górach – śpisz jak zabity, zgadza się?

      bezsenność polega właśnie na tym, że niezależnie od tego, co robisz w ciągu dnia
      - podkreślam: NIEZALEżNIE CO ROBISZ - nie możesz spać.

      > Wystarczy
      > więcej chodzić pieszo na codzień i tyle.

      brawo! obwieść światu to odkrycie. spacery na świeżym powietrzu jako lekarstwo
      na wszelkie choroby i dolegliwości...
    • estazolan Bezsenność nad Wisłą 14.10.07, 10:06
      Strach o jutro.Czy wystarczy kasy do nastepnej wyplaty?
    • timbwolf3 Re: Bezsenność nad Wisłą 14.10.07, 14:02
      ja natomiast nie moge spac jak slysze odglosy czyjegos chrapania.
      obrzydliwy odglos,zbiera sie na wymioty.ludzie ktorzy narazaja
      innych na sluchanie tych chrzakow (np w akademikach,na kontraktach
      itp) to egoisci.Oprocz skrajnych przypadkow chorobowych (np bezdech)
      da sie to leczyc ale zaden z nich o tym nie pomysli
    • bestyjaa Re: Bezsenność nad Wisłą 14.10.07, 15:14
      do toja 3003

      ogólnie nie mam problemow ze snem ale zdarza sie ze nawet idac przez 2 tygodnie po 304 km dziennie z pełnym plecakiem miałam problemy z zasnieciem jak mnie cos stresowało
      • bestyjaa Re: Bezsenność nad Wisłą 14.10.07, 15:15
        miało byc oczywiscie 30 km .. :)
    • funstein Bezsenność nad Wisłą 14.10.07, 15:37
      jak kobieta jest emocjonalnie "zacisnieta" i nie moze oddac sie jakiemus
      mezczyznie, bo to wszak upokarzajace jest bycie czyjas kochanko czy zono, czy
      chocby nawet przygodno sex-przyjaciolko,to
      musi kompensowac swoje poczucie fizycznej bliskosci z mezczyzna za pomoca
      masturbacji. I wtedy roztrzepywane mozgi zaczynaja reagowac na nadmierna
      stymulacje migrenami i bezsennoscia.

      Drogie Panie - sekret tkwi w milosci do mezczyzn a nie w zaciskaniu
      emocji i zawisci.

      Nie pisze o problemach Panow ze snem, bo one wynikaja wprost ze zrodla,ktore
      siedzi w damskiej zacisnietej psychice.

      Wiecej radosnego seksu - mniej migren i srodkow nasennych ;)
    • no-comments Re: Bezsenność nad Wisłą 14.10.07, 19:18
      toja3003 napisał:

      > Wystarczy
      > więcej chodzić pieszo na codzień i tyle.

      Zaręczam - to nie działa, nawet skrajnie duże zmęczenie w ciągu dnia i brak
      snu od kilku dni nie spowoduje, że człowiek chory na bezsenność po prostu zaśnie.

      A artykuł moim zdaniem do bani - nic ciekawego się nie dowiedziałam. O tym, że
      Polacy łykają coraz więcej leków (nie tylko na bezsenność) nie jest żadną
      nowością, trąbią o tym od lat w radiu, telewizji i internecie. Jak już autor
      stwierdza, że Polacy wybierają złe metody na leczenie bezsenności - to przydatna
      byłaby informacja - jak leczyć poprawnie (enigmatyczne: terapia behawioralna to
      chyba za mało) i gdzie się leczyć. Kolejny z artykułów kompletnie
      nieuzytecznych... chociaż jak ktoś szuka sposobu na wyłudzenie recepty na leki
      nasenne to już wie jak - u weterynarza albo stomatologa;)
    • luksusowy_yacht Re: Bezsenność nad Wisłą 14.10.07, 21:56
      ja juz nie mam problemow z bezsennoscia, przestalem pic cole
      (wypijalem ok 3 litrow dziennie) nie pije kawy zreszta i tak jej nie
      lubie i herbaty ten sam powod jak z kawa i spie od 2 lat calkiem
      ddobrze.
    • unnur Bezsenność nad Wisłą 14.10.07, 22:06
      a ja mam tak ,ze chcialabym spac mniej. o ile nie mam samolotu,
      pociagu czy cos (wtedy sie budze co poltorej h czy cos) to ciezko mi
      sie wstaje i wstaje jak najpozniej sie da.a skolei tez potrafie sie
      zdrzemnac na kazdej imprezie w dowolnych warunkach. na godzinke pod
      kaloryferem, albo pod sciana przykucnac w warunkach jakiegos
      potwornego lomotu. i nie ma to zwiazku w uzywkami. a potem jaksie
      ockne to znowu wszystko gra. jakby nie drzemka to i tak bym jakos
      zasnela. hmmm. 5 godzin snu to marzenie. reszta to strata czasu.
    • szarak111 Bezsenność nad Wisłą 17.10.07, 12:25
      to kwestia stylu życia. jeśli przygniata nas nadmiar obowiązków, nie osiągamy
      spokoju ducha - jak osiągnąć spokój ciała?
    • thesecret Bezsenność nad Wisłą 18.10.07, 10:57
      Najważniejsze jest to co dzieje się w mózgu. Oto sekret.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka