Dodaj do ulubionych

Reumatoidalne zapalenie stawów

IP: *.biol.uni.lodz.pl 07.08.03, 11:59
U mojej mamy rozwija się reumatoidalne zapalenie stawów. Dopiero zacznie
leczenie. Na razie mało wiem o tej chorobie, ale tyle co zdążyłam się
dowiedzieć bardzo mnie przygnębiło. Czy ktoś mógłby napisać jakie są szanse
na choć częściowe zaleczenie czy też zahamowanie postępów choroby. Dodam,
że mama jest bardzo aktywną, 55-letnią osobą. Ograniczenie ruchowe byłoby
dla niej strasznym scenariuszem. Chciałabym jej pomóc i dowiedziec się czy
są i jakie szanse na leczenie. Czego próbować, prócz tego co zaleci lekarz.
Bardzo serdecznie proszę o jakieś informacje od osób, które na to chorują,
od ich bliskich i lekarzy. Z góry bardzo dziekuję za pomoc.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mariusz Re: Reumatoidalne zapalenie stawów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.03, 20:21
      Poczytaj:
      www.mp.pl/wytyczne/show.php?aid=11901
      Chętnie w miarę wolnego czasu odpowiem na pytania.
      Co do szans na zahamowanie procesu zapalnego to trudno wypowiadać się bo
      zależy to od wielu czynników m.in aktywności choroby, czasu od rozpoznania
      chorody do wdrożenia leczenia, reakcji na leczenie itd. Trzeba jednak
      pamiętać, że jest to choroba postępująca, która oprócz stawów może zajmować
      narządy wewnętrzne i dlatego wymaga od samego początku prowadzenia przez
      doświadczonego reumatologa. Obserwowane są przypadki zarówno bardzo łagodnie
      jak i bardzo ciężko przebiegającego rzs.
      Generalną zasadą jest stosowanie agresywnego leczenia od początku celem
      opanowania procesu zapalnego. Reumatologia desponuje teraz wieloma lekami i
      rokowanie uległo zdecydowanej poprawie jednak jest to poważna choroba, która
      może prowadzić do licznych powikłań.
      Bardzo ważne jest także postępowanie fizykoterapeutyczne.
      Pozdrawiam i czekam na ew. pytania.
      • Gość: Aga Re: Reumatoidalne zapalenie stawów IP: *.biol.uni.lodz.pl 08.08.03, 09:44
        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Z badziej szczegółowymi pytaniami pozwolę sie do
        Pana zwrócić jak będę miała jakieś konkretne informacje o wynikach badań etc.
        Obecnie zbieram jak najwięcej informacji o tej chorobie aby mieć świadomość z
        czym walczyć.
        Pozdrawiam
        • Gość: dolores12 Re: Reumatoidalne zapalenie stawów IP: *.tomaszow.sdi.tpnet.pl 08.08.03, 10:13
          Moja mama, ktora jest w podobnym do twojej wieku, rowniez choruje na rzs, od 2
          lat. Obecnie przyjmuje Sulfasalazin, bo poprzednio stosownae leki musiala
          odstawic z powodu skutkow ubocznych. Jest jej bardzo ciezko, zwlaszca w dniach
          kiedy dolegliwosci sie zaostrzaja (raz na pare tygodni). Ma trudnosci z
          poruszaniem sie stale przyjmuje jakies srodki przeciwbolowe (w wieksztch lub
          mniejszych dawkach). W jej przypadku pomogl troche wyjazd do sanatorium, bo
          dzieki fizjoterapii moze wreszcie zginac noge w kolanie. Ogolnie jest to
          paskudna choroba i cierpi na niej takze psychika chorego, ktory nagle przestaje
          sobie radzic ze zwyklymi czynnosciami. Mam jednak tez kolezanke w pracy, ktora
          zachorowala okolo trzydziestki (teraz jest po 40). Tez przeszla meczarnie ale
          obecnie choroba jest juz na tyle opanowana (lekami) ze egzystuje w miare
          normalnie.
      • Gość: gajka5 Re: Reumatoidalne zapalenie stawów IP: *.town-net.pl 08.08.03, 11:38
        Przepraszam że nie na temat!!Panie Mariuszu byłam na stronie którą pan polecił
        i w wyszukiwarce znalazłam dużo na temat zespołu jelita drażliwego ale niestety
        są to wiadomości dla lekarzy bardzo pana proszę aby pan napisał czy są jakieś
        nowe leki na tę dolegliwość cierpię na to od szesciu lat.Co to jest(Lidamidyna)
        Jest tam dużo wiadomości na ten temat ale niestety.Na forum prywatnym jest nas
        drażliwych więcej bardzo proszę o odpowiedż tam z góry dziękuję
    • Gość: magi Re: Reumatoidalne zapalenie stawów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 13:44
      Na reumatoidalne zapalenie stawów choruje również i moja mama /jest prawie w
      tym samym wieku/ i leczy się już od ponad 30 lat. niestety to nie jest choroba,
      którą można wyleczyć, można jednak starać się opóźniać jej skutki. Leki, które
      będzie dostawać Twoja mama będą z czasem robiły spustoszenie w organiźmie -jak
      to leki; z czasem odbija się ich skład chemiczny na wątrobie, sercu, nerkach...
      Nie będę więc pisała o lekach, bo bez nich raczej nie da się problemu obejść...
      Gdy zaczyna się ból i unieruchamianie stawów musi dostawać coś przeciwbólowego
      i przeciwzapalnego. Poradzę Ci jednak coś o wiele zdrowszego: RUCH,RUCH i
      jeszcze raz RUCH. Człowiek, gdy zaczyna coś boleć unika ruchu, a to jest błąd!
      Bynajmniej w tej chorobie, bo dalej następuje przykurcz pewnych stawów.../może
      nie najlepiej wyrażam się językiem medycznym, ale mam nadzieję,że się
      zrozumiemy.../ Gdy moją mamę zaczęły boleć stawy biodrowe i kolana zaczęła
      ograniczać chodzenie i coraz bardziej następował przykurcz i ona coraz mniej
      chciała się ruszać... Kupiliśmy jej psa... na początku narzekała,że musi
      chodzić na spacery gdy nogi bolą, ale pies ją mobilizował. I teraz gdy po
      latach jadę do domu/już dawno mieszkamy oddzielnie/ zauważam tę różnicę. Jest
      bardziej żwawa, a nogi trochę się jej "rozchodziły"... Owszem, dalej ją
      bolą /choć twierdzi,że teraz może i mniej/ ale nie zamyka się w 4 ścianach ze
      swoim bólem, a spotyka się ze swoimi koleżankami, chodzi na spacery i pomimo
      choroby jest nadal aktywna. NIE WAŻNE WIĘC JAK ZACHĘCIĆ OSOBĘ CHORĄ DO RUCHU -
      WAŻNE BY SIĘ TO UDAŁO I DAWAŁO JEJ "DODATKOWE" ĆWICZENIA NA ZAATAKOWANE CHOROBĄ
      STAWY. Wiele zdrówka życzę !!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka