krzychuga
01.01.08, 23:35
Witam
Może ktoś z forumowiczów zasugeruje mi sposób rozwiązania mojego językowego
problemu...
Polega on na tym, że od ok. 6 m-cy nie mogę doprowadzić języka do oryginalnego
stanu- mam tu na myśli jego kolor. Cały czas język pokryty jest nalotem, który
przyjmuje kolor ostatnio jedzonej potrawy- wypitego napoju. Nadmieniam, że
higiena jamy ustnej nie jest mi obca, zęby myję przynajmniej dwa razy
dziennie, płyny do płukania jamu ustnej nie są mi obce... Próby mechanicznego
oczyszczenia języka szczoteczką nic nie dają, po myciu zębów język jest
najczęściej biały. Po takiej porcji higieny wydawałoby się, że ślina powinna
być czysta. U mnie niestety, najczęściej widać to rano po kilkugodzinnym
śnie, jest brązowawa, jakby zawierała jakieś drobiny... Z ust nie wydobywa mi
się jakiś nieprzyjemny zapach, ale kiedy idę do dentysty i otwieram mu usta
naprawdę nie czuję się zbyt komfortowo :( Na zadane ostatnio stomatologowi
pytanie co to może być usłyszałem, że pewnie sobie pouszkadzałem kubki myjąc
język szczoteczką do zębów. Nie za bardzo mnie ta diagnoza przekonała a na
inne nie mam pomysłu. Może więc ktoś z Was zasugeruje mi, gdzie tkwi przyczyna?