Dodaj do ulubionych

o by-pass'ach

20.02.08, 22:30
moja babcia mająca chorobę wieńcową ma być wkrótce operowana. mają
jej wszczepiać by-passy
czy to bardzo ryzykowna operacja? babcia ma 80 lat, choruje na serce
od wielu lat... bardzo się martwię...
Obserwuj wątek
    • monia515 Re: o by-pass'ach 21.02.08, 12:29
      Mój ojciec miał niedawno bajpasy - sama operacja przebiegła bez
      powikłań, ale bardzo długo goiła mu się klatka piersiowa i noga. Po
      operacji leżał 4 tygodnie w szpitalu właśnie z uwagi na problemy z
      gojeniem.
    • mathias_sammer Re: o by-pass'ach 21.02.08, 21:13
      Ech, wcisnalem nie ten guzik co trzeba i skasowalem. Jeszcze raz na
      szybko, bo juz ide. W Niemczech operacja bypassowa (ACVB) jest
      ostatecznoscia, czesciej stosuje sie minimalny zabieg inwazyjny
      zwany Ballondilatation z/bez Stentimplantacja (Percutane
      Transluminale Coronar Angioplasie) polegajacy na trwalym
      rozszerzeniu czesci naczynia wiencowego. Male ciecie, a co
      najwazniejsze tylko 20% koniecznosci dokonania kolejnej operacji w
      przyszlosci. Babcia cierpi na KHK, moze tez miec stenoze naczyn czy
      co gorsza arterioskleroze. Babcie po operacji natychniast uruchom
      (czynny wypoczynek, ruch) oraz odstaw jej tluste jedzenie, by o
      papersoach czy alkoholu nie wspomniec. Mozliwe, ze cierpi na
      hyperurikämie, ale nie jest to grozne.

      Pozdrawiam.
      Napisalem wiecej, ale wycielo, wiec tylko tyle.
      m.s.
      • ewa-sopran Re: o by-pass'ach 13.03.08, 21:07
        Mathias a cos wiecej moge sie od Ciebie dowiedziec?
        moj e-mail von_dali@yahoo.de
      • krakusia Re: o by-pass'ach 13.03.08, 21:25
        w Krakowie też to robią już od wielu lat.
    • krakusia Re: o by-pass'ach 13.03.08, 21:45
      Melisso, nie jest to lekka operacja ale nalezy ufać lekarzom. Babcia
      ma już swoje lata i inne metody np. balonikowanie(o których wsponiał
      kolega nizej) mogą być nieskuteczne ze wzgledu na kruchośc tętnic.
      Natomiast stenty wstawia się, jezeli zator jest na krótkich
      odcinkach. Skoro lekarze zakwalifikowali ją na by-passy to widocznie
      przypadek babci tego wymaga.
      Ta operacja doskonale ukrwi jej serce i będzie jeszcze długo żyła.

      Ważne aby po operacji nie zabrudzić blizn. Nie wolno używać gąbki do
      mycia blizn bo sa w nich milony bakterii. Pilnuj tego, a najlepiej
      jak sama ją ostrożnie umyjesz. Pytaj tutaj a wszystko Ci powiem.
      Bądź jej pomocna po wyjsciu ze szpitala bo długo bedzie dochodziła
      do siebie. Czasami wysyłają do sanatorium zaraz po szpitalu, ale to
      juz inny temat (zalezy który to szpital i jakie ma umowy)

      Wspieraj babcie. Bedzie dobrze :)
    • piotr_86 Re: o by-pass'ach 13.03.08, 22:27
      Wybaczcie, ale operacje typu balonowania tętnic wieńcowych nie są żadną nowością
      i w Polsce. Polega to na tym że przez tętnicę udową wchodzi się do układu
      naczyniowego, potem dochodzi do serca i pod znacznym ciśnieniem rozszerza się
      naczynia wieńcowe. Co do trwałości, wcale nie jest tak że już na zawsze one
      pozostają odpowiednio szerokie, bo może dojść do wtórnego zwężenia. Stenty
      zakłada się żeby temu zapobiec, co w większości przypadków daje dobre efekty. Tu
      oczywiście też nie ma pewności na 100% a to dlatego że w wyniku niektórych zmian
      genetycznych może dochodzić do zarastania stentów. A sama operacja wszczepienia
      by-passów faktycznie nie jest najłatwiejszą, ale wykonywana jest bardzo często i
      daje bardzo duże nadzieje na zdecydowaną poprawę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka