Dodaj do ulubionych

Sterydy: Kto z was był tym leczony??

IP: *.ptr.net.pl / *.waw.cdp.pl 15.09.03, 23:38
Biorę Medrol od 3 miesiecy na nerki. Odczuwam juz skutki uboczne i jest to
dosyć meczące. Czy ktoś z was brał sterydy? Jak reagowaliscie na te leki?
Ciekawa jestem wszelkich opinii. Również tego, jak szybko ustępują skutki
uboczne po odstawieniu sterydów. Pzdr
Obserwuj wątek
    • Gość: Franc Re: Sterydy: Kto z was był tym leczony?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.03, 14:22
      Chyba zartujesz sobie z tym ustepowaniem skutkow ubocznych... Nie bierz tego
      swinstwa pracowalem w szpitalu i nie spotkalem osoby ktorej sterydy pomogly ale
      wszystkim jakich znam zaszkodzily
      • Gość: edika Re: Sterydy: Kto z was był tym leczony?? IP: *.umirm.gov.pl 16.09.03, 14:28
        czasem sterydy są jedyną formą leczenia, a już napewno nie można mówić żeby
        sobie ich po prostu tak nagle przestać brać, nagłe zaprzestanie brania może sie
        skończyć poważnymi komplikacjami a nawet śmiercią I nie jest prawdą że nnie
        pomagają.Pomagają.
        • Gość: Franc Re: Sterydy: Kto z was był tym leczony?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.03, 14:41
          Ok, ok... bierz je ale to narazie 3 lata twojej kuracji, zakladam sie ze nie
          widzialas ludzi po 10 latach i wiecej ktorzy odstawili sterydy a pogorszenie
          zdrowia i tak sie nawarstwia. Jeszcze jedno Medrol to steryd cytuje "Hormon
          steroidowy jest stosowany tylko jako srodek objawowy (zmniejszajacy objawy
          stanu zapalnego lub hamujacy odczyny uczuleniowe i odpornosciowe) - nie lecza
          przyczyn choroby; ze wzgledu na skutki uboczne sa przepisywane na jak
          najkrotszy okres i tylko wrazie koniecznosci" (Leki Encyklopedia Popularna,
          wydawnictwo KASTOR)
          • Gość: edika Re: Sterydy: Kto z was był tym leczony?? IP: *.umirm.gov.pl 16.09.03, 15:19
            widziałam trochę i widzę na co dzień w szpitalach i przychodniach ale czasem
            powstrzymywanie objawów to jedyna droga jaką zna medycyna w odniesieniu do
            niektórych chorób,czasem po prostu nie wynaleziono leku usuwającego całkiem
            chorobę, czasem sterydy jako wyciszające objawy chorób pomagają w ogóle
            funkcjonować człowiekowi i to jedyne co można zrobić w niektórych sytuacjach. A
            branie ich nie jest moją dobrą wolą , czy przyjemnością tylko koniecznością,
            zanim nie zostały włączone w leczenie miałam takie okropne objawy i
            samopoczucie że nie chce mi się nawet tego wspominać. Na razie zanim medycyna
            nie wymyśli nic lepszego to jedyna droga aby normalnie żyć (w miarę normalnie).
            Gdybym tylko mogła to bym ich nie brała, bo skutki ich brania na prawdę nie
            należą do przyjemnych.
            • Gość: Franc Re: Sterydy: Kto z was był tym leczony?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.03, 15:49
              Sadze ze dopiero zobaczysz skutki uboczne za 10-20 lat a teraz proponuje ci
              pojechac do Łodzi do ojcow Bonifratrow i kupic u nich Tnc.Solidaginis to krople
              na choroby drog moczowych pomoga ci bez skutkow ubocznych. To ze medycyna nie
              ma leku na twoja dolegliwosc to nie znaczy ze nie ma go w ogole.
              P.S.
              Jesli do Łodzi masz za daleko to proponuje udac sie do Rychwałdu 77 k/Żywca tam
              jest punkt zielarski O. Grzegorza to Franciszkanin ktory kilkadziesiat lat
              bardzo skutecznie pomaga ziolami. Jezeli i tam jest daleko to udaj sie do
              Wroclawia do pana Adama Korczynskiego ul. Serowarska 20c to bioenergoterapeuta
              i gwarantuje ze cie wyleczy cena za zabieg jest nie duza-30 zl a zobaczysz sama
              ze juz po pierwszym-drugim razie zobaczysz poprawe zdrowia, kupisz u niego
              ziola wyzej wymienione. Zobaczysz sama ze medycyna akademicka nie jest panaceum
              na tak liczne choroby. Zyczcze zdrowia.
              • Gość: edika Re: Sterydy: Kto z was był tym leczony?? IP: *.umirm.gov.pl 16.09.03, 16:09
                te rady są bardzo dobre, medycyna naturalna może dużo pomóc , w chrobach nerek
                owszem też, z tym że co do mnie to akurat nie nerki są moim głównym problemem ,
                są tylko efektem innej powazniejszej choroby. Ale rady te moga okazać się dobre
                w przypadku forumowiczki która zaczęła ten wątek.Choć ja też korzystam ze
                zdobyczy medycyny naturalnej i bardzo sobie chwalę. Pozdrawiam .
              • edika Re: Sterydy: Kto z was był tym leczony?? 16.09.03, 16:13
                te rady są bardzo dobre, medycyna nat. może pomóc w wielu schorzeniach, w tym
                również nerek. U mnie akurat objawy nerkowe są tylko skutkiem o wiele
                poważniejszej choroby a nie zaadniczą chorobą, na moją chorobę nie ma jeszcze
                leku i równiez med. nat. rozkłada ręce, może tylko wspomagać, ale też
                korzystam ze zdobyczy med. nat. i sobie chwalę. Rady te mogą okazać się
                bardziej przydatne dla forumowiczki która rozpoczęła ten wątek. Pozdrawiam.
                • Gość: Franc Re: Sterydy: Kto z was był tym leczony?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.03, 17:42
                  Medycyna naturalna znajduje zastosowanie w roznych chorobach wiec radze i tak
                  skorzystac z mojej wczesniejszej rady. Duzo pieniedzy nie stracisz a zdrowie
                  odzyskasz szczegolnie po wizycie u bioterapeuty ktorego ci polecilem i pamietaj
                  ze medycyna naturalna jest medycynie naturalnej nierowna. Na tym polu jak i na
                  innych grasuja oszusci i ci prawdziwi "lekarze" ale tez jeden drugiemu jest
                  nierowny, ja polecilem ci najlepszych, znam ich z moich doswiadczen. W polsce
                  jest zarejestrowanych dziesiątki tysiecy naturoterapeutow a tak naprawde to
                  tych prawdziwych mozna zliczyc na palcach. Goraco polecam wczesniejszych
                  zakonnikow i pana Adama, nie zawiedziesz sie.
      • Gość: moboj Re: Sterydy: Kto z was był tym leczony?? IP: *.magma / 192.168.4.* 16.09.03, 19:02
        Gość portalu: Franc napisał(a):

        > Chyba zartujesz sobie z tym ustepowaniem skutkow ubocznych... Nie bierz tego
        > swinstwa pracowalem w szpitalu i nie spotkalem osoby ktorej sterydy pomogly
        ale
        >
        > wszystkim jakich znam zaszkodzily

        to sobie wyobraź, że mojej kuzynce sterydy pomogły odzyskac wzrok. choruje na
        SM i rzuty wyglądają w ten sposób, ze traci wzrok i przestaje chodzić. lekarze
        zawsze wtedy podają sterydy i wzrok stopniowo wraca. Ona mówi, ze czuje sie
        dobrze z tymi lekami, a jedyny skutek uboczny to 10 kilo więcej na wadze.
        jednak chyba wybór jest prosty: lepiej być troszke grubszą niż ślepą.
        • Gość: Franc Re: Sterydy: Kto z was był tym leczony?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.03, 20:07
          Chce wam naswietlic ze sa metody mniej inwazyjne i dajace bardzo dobre efekty w
          leczeniu. (Gdybys mial pobrac krew to naciąl bys sobie zyly czy wolisz pobrac
          krew przez igle?) To samo jest ze sterydami i jesli sa metody nie degradujace i
          nieokaleczajace to dlaczego z nich nie skorzystac. A co do SM to ostatnie
          badania dowodza ze jest to choroba wywolana przez antybiotyk a szczegolnie
          gentamycyne, zanim nie pojawil sie antybiotyk nie bylo takich chorob jak SM czy
          alergia... Teraz medycyna nie oszczedza sie w serwowaniu lekow chemicznych
          zapominajac o tym co daje nam natura. Z lekami chemicznymi jest tak samo jak z
          alkoholem metylowym jesli zazyjesz tego duzo... umrzesz a jesli bedziesz bral
          po troche to twoj organizm zacznie niedomagac a jego destrukcje odwleczesz w
          czasie. Wasze opinie nie sa obiektywne gdyz nie macie pojecia o naturalnych
          metodach, zanim osądzicie negatywnie medycyne naturalna radze sie z nia lepiej
          poznac
          • moboj Re: Sterydy: Kto z was był tym leczony?? 16.09.03, 23:10
            zdaje się, ze ja nie polemizowałam z medycyna naturalną tylko z Twoim
            twierdzeniem, ze opracujesz w szpitalu i NIGDY nie widziałes, zeby sterydy
            komus pomogły. twoje "nigdy" jest mocno przesadzone.
            tak sie składa, ze pisze tego posta przy mojej kuzynce i jej mamie - jej SM
            nie jest na pewno spowodowany przez antybiotyk, bo ona nigdy nie chorowała na
            choroby, które mogłyby byc w ten sposób leczone.
            no i podaj ziółka czy inne cuda, które wpłyną na odzyskanie wzroku, panie
            mądralo.
        • Gość: AGA Do Moboja IP: 194.181.128.* 24.09.03, 10:13
          Witaj, Czy możesz coś więcej napisać o leczeniu sterydami Twojej kuzynki chorej
          na SM? Napisałam już do Linki w tej sprawie (jeśli możesz przeczytaj , bo nie
          chcę się powtarzać).Dodam tylko, że naprawdę nie wiem gdzie się udać ze swoim
          problemem,bo to leczenie męża (9 miesięcy to chyba dość długo)?Czy nigdy już
          nie odstawi leków?Czy Twoja kuzynka długo już bierze sterydy (jakie?), w jaki
          sposób została potwierdzona diagnoza SM?Jaki lekarz może nam pomóc???
          Proszę ,nie lekceważcie mojego listu, może Wasze uwagi pomogą mi i wreszcie
          znajdę włwściwą drogę leczenia.Z góry dziękuję.
    • Gość: edika Re: Sterydy: Kto z was był tym leczony?? IP: *.umirm.gov.pl 16.09.03, 14:24
      Ja byłam i jestem cały czas leczona sterydami (od trzech lat), nie jest to
      Medrol , ale też biorę steryd na objawy nerkowe, nie jest to w prawdzie typowa
      choroba nerek a tylko objaw towarzyszący choroby zasadniczej którą mam , ale
      skutki brania sterydów są takie same. Co do skutków to zalezy ile się bierze,
      ja na początku leczenia miałam 40 mg to już dość dużo , choć jeszcze czasem
      trzeba więcej i przy takiej dawce są już bardzo widoczne skutki uboczne -
      zawnętrznie to wzrost wagi ciała, a przede wszystkim taki dziwny wygląd twarzy
      i ramion - rozbudowują się , ja to nazywałam "nalaniem". Jestem osobą dość
      szczupłą, a nawet bardzo szczupłą ale jak brałam taką dużą dawkę to twarz
      miałam okragłą jak pączek i straciłam talię osy , choć wcale nie przytyłam na
      całym ciele. To są skutki, które najbardziej przeszkadzają , ale są też inne, w
      razie jeżeli chcesz się podzielić doświadczeniami to napisz do mnie na
      edika4@interia.pl. Nie martw się jednak jak dawki są małe to organizm wraca
      do "normalnego " wyglądu i samopoczucia (choć zawsze pozostałości są ,
      szczególnie jezlei chodzi o skutki wewnątrz organizmu) i można z tym żyć. Ja
      żyję już 3 lata i nie jest źle. ważne żeby powstrzymać chorobę. Napisz do mnie
      to dam Ci rady ze swojego doświadczenia jak zminimalizować skutki sterydów na
      wygląd zewnętrzny.
      • Gość: Mariusz Re: Sterydy: Kto z was był tym leczony?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.03, 17:29
        Edika, nie daj się Francowi. Ja widziałem wiele osób, którym niestety
        odstawiono sterydy, już ich nie spotykam (zwłascza młodzi ludzie z tru, astmą
        oskrzelową).
        Sterydy mają oczywiście bardzo wiele działań ubocznych ale często są to leki
        ratujące życie. Cały problem polega na doborze odpowiednich dawek oraz
        właściwym i odpowiednio wczesnym leczeniu powikłań. Pozdrawiam.
        • Gość: Franc Re: Sterydy: Kto z was był tym leczony?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.03, 17:51
          Drogi kolego chcialem ci powiedziec ze nie prowadze wojny z Ediką i mam
          nadzieje ze odwrotnie jest tak samo a z mojej rady moze skorzystac kazdy i sam
          sie przekonac gdyz nie jestem akwizytorem ktory dopuszcza sie klamstwa zeby
          wcisnac chorym kit i zmienic jego tok myslenia. Biore za moje slowa pelna
          odpowiedzialnosc bo chce pomoc a nie zaszkodzic. A co do tego co napisales to
          leczenie skutkow ubocznych lekami ktore powoduja skutki uboczne (kazdy lek ma
          nieporzadane dzialania uboczne) to nawarstwianie sie chorob i z twoim tokiem
          rozumowania sam sie o tym przekonasz
          • Gość: Mariusz Re: Sterydy: Kto z was był tym leczony?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.03, 18:59
            O czym ty piszesz Franc? Negujesz wartość sterydów w leczeniu niektórch chorób?
            Wyważasz otwarte drzwi. Z punktu widzenia lekarza powiem tak. Sterydy są lekami
            często ratującymi życie dla których brak alternatywy. Mądrze stosowane
            umożliwjają w prowadzenie normalnego życia.
            "Biore za moje slowa pelna odpowiedzialnosc bo chce pomoc a nie zaszkodzic". A
            jak jakaś nastolatka z ciężką astmą oskrzelową pod wpływem Twoich rad odstawi
            sterydy i umrze z powodu stanu astmatycznego to co powiesz rodzicom?
            Zanim coś napiszesz lepiej zastanów się bo nieszczęście gotowe.
        • Gość: edika (mala) Re: Sterydy: Kto z was był tym leczony?? IP: *.umirm.gov.pl 18.09.03, 11:24
          ;-) , bez obawy , nie dam się , wiem jakie znaczenie mają sterydy w mojej
          chorobie, nie przestanę ich brać bo one powstrzymują moją chorobę przed ostrym
          przebiegiem, a poza tym wiem czym grozi zaprzestanie brania, nawet bałabym się
          przestać ich brać bo pewnie wróciłyby objawy takie jakie miałam zanim miałam je
          podane, a było okropnie...
          ...ale nie neguję całkiem med. nat. w niektórych chorobach dobrze
          wykorzystywana może róznież pomóc, najlepiej nie jako jedyny środek a jako
          uzupełnienie leczenia.
          A w ogóle , w każdej chorobie to najlepsze podejście to równowaga, spokój,
          zdrowe odżywianie i optymizm - to pomoże w najbardziej nawet źle rokującej
          chorobie.Pozdrawiam :-))
      • Gość: Gość: agatka Re: Sterydy: Kto z was był tym leczony?? IP: *.ptr.net.pl / *.crowley.pl 16.09.03, 19:00
        Ja na poczatku bralam 44mg, teraz powoli zmiejszaja mi dawki. Dzięki wszystkim
        za rady dotyczące lekow ziołowych, ale w tej chwili po sterydach moje nerki
        funkcjonują juz dobrze. Jednak po odstawieniu sterydow istnieje mozliwosc
        nawrotu choroby. To sie okaze. Piszecie, zeby tego nie brac, łatwo powiedziec.
        Co byscie zrobili mając gigantyczne obrzęki na calym ciele, ktore z kazda
        wypita szkalnką płynu się powiększaja i nic nie pomaga? To sie nazywa zespół
        nerczycowy. Dopiero jak poszedł solumedrol w kroplówkach wszystko (na szczęcie)
        zaczeło ustępować. Życze zdrowia i wytrwałości wszystkim, kórzy muszą brać
        sterydy mimo, że nie widać efektów ich działania.
        • Gość: Mariusz Re: Sterydy: Kto z was był tym leczony?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.03, 20:16
          Rozum zwyciężył. Uff. Pamiętaj o konieczności kontroli możliwych powikłań:
          ciśnienie tętnicze krwi, densytometria, okulista, poziom glukozy i cholesterolu
          (choć wysoki należy do obrazu zespołu nerczycowego), no i wszystko w Twoich
          ustach bo apetyt rośnie. Pozdrowienia.
          • Gość: Gość: agatka Re: Sterydy: Kto z was był tym leczony?? IP: *.ptr.net.pl / *.crowley.pl 16.09.03, 21:35
            Oj tak, apetyt rośnie i to bardzo!!! niestety! A co do kontroli czynników o
            których piszesz to cały czas kontroluję i na szczęście jest calkiem dobrze. Pzdr
            • Gość: Linka. Re: Sterydy: Kto z was był tym leczony?? IP: 212.244.186.* 17.09.03, 11:37
              Witam.Sterydy naprawdę ratują życie! Moja znajoma od kilku lat choruje na
              tocznia ,druga -od dwunastu lat- cierpi na pęcherzycę.Do końca życia (o ile
              medycyna nie wynajdzie innego środka)-będą zażywać sterydy(obecnie jest to
              Encorton ).Jedna z nich ma dwa rozpuszczone kręgi i musi chodzić w
              gorsecie ,obie mają naprawdę sporą nadwagę -ALE ŻYJĄ !!!
              Siostrzenica miała ostre zapalenie nerwu wzrokowego ,groziła jej utrata
              widzenia w jednej gałce ocznej.Uratowano jej oko w szpitalu,podając w
              kroplówkach duże dawki sterydów .Ja sama cierpię na przewlekłą astmę
              oskrzelową,a w okresach zaostrzeń, przy dusznościach zagrażających zyciu -muszę
              dostawać hydrocortizon dożylnie,a potem -stopniowo malejące -dawki sterydówe
              doustnie .Kto nie przeżył ataku astmy,nie wie , jakim błogosławieństwem jest
              ustępująca duszność ,możność swobodnego oddychania.
              A moja wnuczka przeżyła zapalenie krtani tylko dzięki szybkiemu dożylnemu
              podaniu hydrocortizonu i tlenu .
              A jeśli chodzi o astmę-jest już w Polsce niesterydowy lek : Singulair !!!
              Pozdrawiam i życzę zdrowia!
              • Gość: edika Re: Sterydy: Kto z was był tym leczony?? IP: *.umirm.gov.pl 18.09.03, 11:13
                Linka, piszesz że Twoja znajoma choruje na toczeń , ja równiez choruję na
                toczeń od kilku lat i bardzo chciałabym poszukac osób, które chorują na to co
                ja, bo chciałabym wymienić się spostrzeżenami i doświadczeniami w życiu z tą
                chorobą. Czy Twoja znajoma nie zechciałaby do mnie napisać na maila
                edika4@interia.pl aby wymienić się doświadczeniami ??
                • Gość: Linka Re: Sterydy: Kto z was był tym leczony?? IP: *.avamex.krakow.pl 18.09.03, 21:12
                  Moja koleżanka prawdopodobnie nie ma dostępu do Internetu (w domu na 90%
                  nie,ale być może ma komputer w pracy ). Spróbuję się dowiedzieć i ewentualnie
                  dyplomatycznie zasugerowac jej rozmowę z Tobą .Dyplomatycznie,bo ona raczej nie
                  afiszuje się z tą chorobą. Muszę Ci powiedzieć,że w pierwszym okresie choroby i
                  stosowania kuracji czuła się bardzo żle ,była wręcz załamana i myślała o
                  przejściu na rentę.Potem jednak sytuacja zdrowotna ustabiblizowała się i
                  dziewczyna do dziś pracuje zawodowo,wychowuje trójkę swoich dzieci i czuje się
                  nienajgorzej,Jest pogodna i pełna optymizmu.Wkrótce się odezwę.Trzymaj się!
                  • Gość: edika Re: Sterydy: Kto z was był tym leczony?? IP: *.umirm.gov.pl 19.09.03, 09:13
                    dzięki, że spróbujesz.U mnie na początku wykrycia choroby również było
                    nieciekawie, ale po intensywnym leczeniu sytuacja się ustabilizowała, teraz
                    nadal biorę leki ale już prawie normalnie funkcjonuję, pracuję.Chciałam
                    podzielić się z Twoją koleżanką doświadczeniami, sposobami na życie z chorobą ,
                    może pomogłybyśmy sobie nawzajem, ale jeżeli nie ona nie wyrazi ochoty to nic
                    nie szkodzi, zrozumiem to bo wiem że może jej być ciężko mówić o tej
                    chorobie.Pozdrawiam. ps pocieszyłaś mnie wiadomością , że Twoja kolezanka ma
                    trójkę swoich dzieci, tzn. że toczeń nie przeszkodził jej w ciąży :-))
                    • Gość: Joannka Re: Sterydy: Kto z was był tym leczony?? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.03, 18:30
                      Cześć,
                      mnie też interesuje ten temat, a zwłaszcza mozliwości ciąży przy tru.
                      Podciągam wątek, może ktoś sie jeszcze na ten temat dopisze...
              • Gość: AGA Do Linki IP: 194.181.128.* 24.09.03, 10:04
                Witaj.Napisałaś, że Twoja siostrzenica miała zapalenie nerwu wzrokowego i
                wyszła z tego.Czy ma zupełnie odzyskany wzrok?Pytam dlatego , bo mój mąż w
                styczniu tego roku zachorował na pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego.Oko
                uratowały sterydy (na początku Encorton, teraz przyjmuje Metypred małe
                dawki).Jednak po odstawieniu leków (oczywiście pod kontrolą lekarza) znów
                zaczął gorzej widzieć, ponadto nigdy nie uzyskał widzenia takiego jak przed
                chorobą - została mgiełka , mroczki.Lekarze podejrzewali SM - właściwie do tej
                pory trudno zgadnąć, czy jest chory na tę okrutną chorobę, czy nie.Miał robiony
                rezonans magnetyczny głowy, a po tym badaniu zrobiono jeszcze badanie płynu
                mózgowo -rdzeniowego (stwierdzono ,że płyn jest czysty).Po wypisie ze szpitala
                diagnoza brzmiała pozagałkow zap. nerwu wz.Bardzo się boję, czy to nie
                SM.Chorobę męża bardzo przeżywam, chciałabym mu jakoś pomóc i w czas leczyć,
                żeby nie było za późno.Jednak mało mam kontaktu z osobami o podobnych
                schorzeniach.Jeśli możesz napisz o swojej siostrzenicy, jak przebiegało
                leczenie i czy jest już zdrowa, jakie leki stosowała.
                Z góry dziękuję.
                • Gość: ja Re: Do Linki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.03, 17:18
                  podciągam
                  • Gość: Joannka Re: Do Linki IP: 80.50.22.* 14.11.03, 12:19
                    Dla wszystkich zainteresowanych toczniem - powstała fundacja "Motyl", dla osób
                    dotkniętych tą paskudną chorobą. Ma swoją stronę na internecie
                    www.fundacja.inweb.pl.
                    Może być pomocna
                    Joannka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka