Dodaj do ulubionych

Własna dieta!!

31.07.08, 23:43
Chce schudnac poniewaz przy wzroscie 165cm waze az 90kg(tluszcz odklada sie
przede wszystkim na brzuchu). Mam 22 lata i jestem mezczyzna.
Nie stac mnie na poradnie u dietetyka, a czytajac wiele forum na temat
odchudzania we wszystkim sie pogubilem. Dlatego WYMYSLILEM wlasna diete ktora
chce praktykowac.

śniadanie: tuńczyk w sosie wlasnym(zawiera duzo białka)
po śniadaniu: szybki marsz lub marsz na przemian z bieganiem przez 40
minut(nie mam formy wiec nie wiem ile wytrzymam).
po bieganiu wiczenia: brzuszki, unoszenie nog i trzymanie ich w gorze prze
pare sekund, nozyce, skakanka, pompki.
drugie śniadanie: jogurt i ciemne pieczywo bez masła.
obiad: tutaj po prostu chce jesc wszystko ale w malych ilosciach. Dodam tylko
ze do tej pore jadlem bardzo duzo i czesto z dokladkami.
po obiedzie: cwiczenia silowe tj. mam drazek i worek treningowy czyli wiadomo
jakie cwiczenia.
podwieczorek: jakis owoc - jablko, kiwi, gruszka itp.
kolacja: brak
Dodam jeszcze ze pije tylko wode czysta niegazowana oraz zielona
herbate.Oczywiscie licze sie z tym ze musze zaprzestac picia alkoholu.
Bardzo prosze o rade. Czy ta dieta jest dobra? Przypomne ze ja sam ja wymyslilem


Obserwuj wątek
    • anula36 Re: Własna dieta!! 01.08.08, 00:07
      Dieta dosc karkolomna -poczytaj jeszcze to forum. Ciekawe jak dlugo na niej wytzymasz.

      Przy tym treningu ktory proponujesz wystaczyloby zebys jadl jak do tej pory tylko mniej,regularnie ( o tych samych godzinach) i wyrzucic alkohol,slodycze,smazeniny, nadmiar chleba i ziemniakow.
      Masz szanse schudnac i uniknac efektu jojo.

      Jesli upierasz sie przy w/w diecie to dorzuc jakas mala bialkowa kolacje bo inaczej po tym jak jadales duzo i czesto albo bedziesz sie wieczorem skrecal z glodu,i albo cos i tak zjesz,albo bedziesz sie budzil w nocy z glodu.
      i dorzuc troche warzyw.
    • tata.zbiggy Re: Własna dieta!! 01.08.08, 09:45
      wg mnie za dużo ćwiczeń (sport jest przereklamowany jeżeli chodzi o
      efekty odchudzające), codziennie wychodzi prawie 2 godziny, to jest
      dobre dla sportowca wyczynowca a nie excuse le mot grubaska który
      chce zrzucić 20 kilo.

      moja rada odnośnie sportu: 2x w tygodniu treningi siłowe po 30-60
      minut (ale tak żeby naprawdę mięśnie pracowały a nie tak jak ja, że
      zrobię 10 brzuszków i wpatruję się tępo w sufit :))
      i ze 2x jakieś aeroby - jazda na rowerze, wiosłowanie (nie biegaj za
      dużo póki jesteś taki ciężki bo Ci pierdyknie coś w kolanie albo w
      kostce)

      teraz sprawa diety:
      śniadanie - tuńczyk ok od czasu do czasu, ale proponuję nie
      codziennie - również do wyboru np. kilka jajek, smażony bekon, ser
      (żółty, pleśniowy)
      do tego warzywa, żeby wyszła sałatka - liść sałaty, pomidor,
      ogórek, itp. (cebulę i czosnek zostaw raczej na noc :)
      w dni w które ćwiczysz dodawaj extra białko i węgle (np. niech
      będzie chleb, ale nie jedz chleba w dni odpoczynku)

      obiad - jak już chcesz jeść wszystko tj. tradycyjny polski obiad,
      to jako "dodatek skrobiowy" stosuj kaszę lub brązowy ryż, rzadziej
      makaron al dente, prawie nigdy ziemniaki gotowane, a nigdy frytki.
      (dla mnie to i tak jest orgia węglowodanowa, ale niech będzie, że
      nie każdy da się przekonać do jedynej prawdziwej diety do której
      człowiek jest przystosowany - paleo :)))
      poza tym: dużo warzyw kolorowych, spory kawał mięsa. I nie bój się
      tłuszczu - podlej warzywka oliwą lub śmietaną.

      No ale wydaje mi się, że lepiej byłoby zrobić sobie prawidłowe
      wprowadzenie jak "induction" Atkinsa - po to, żeby uspokoić pracę
      trzustki, bo jak tak zaczniesz z marszu to grozi Ci wilczy apetyt
      wieczorem i wszystko czego sobie odmawiałeś cały dzień zjesz o 21-
      ej :))
      w takim wypadku miej przygotowane np. jajka na twardo.
      • anula36 Re: Własna dieta!! 01.08.08, 10:34
        nie zniechecaj mlodziezy do sportu, troche miesni warto sobie wychodowac na zas:) Tym bardziej ze zycie na pewno wyprostuje te idealistyczne zalozenia;)
        • tata.zbiggy Re: Własna dieta!! 01.08.08, 10:42
          ok, sport jeżeli jest przyjemnością (jazda na rowerze, gra ze
          znajomymi w tenisa/piłkę itp.) jest jak najbardziej wskazany.
          równiez Atkins polecał ćwiczenia ("excersise is not negotiable"
          pisał)
          ale bądźmy szczerzy - 80% efektu to jest własciwa dieta.
          poza tym jest pewna dysproporcja pomiędzy nakładem i efektem -
          powiedzmy godzina biegania kosztuje nas (.....szukam w
          googlach......) 500kcal minus BMR to niech będzie 400kcal - to samo
          można uzyskać odmawiając sobie deseru.
          • rudolis Re: Własna dieta!! 01.08.08, 10:50
            no ale zawsze mozna pobiegac lub pojezdzic na rowerze zeby miec lepsza forme.
            • rudolis Re: Własna dieta!! 01.08.08, 10:56
              a ogolnie jezeli chodzi o diete to widze ze po prostu trzeba zmniejszyc
              weglowodany do minimum, troche tluszczu i jak najwiecej białka. chyba dobrze mowie??
              • tata.zbiggy Re: Własna dieta!! 01.08.08, 11:04
                > a ogolnie jezeli chodzi o diete to widze ze po prostu trzeba
                zmniejszyc
                > weglowodany do minimum, troche tluszczu i jak najwiecej białka.
                chyba dobrze mo
                > wie??

                węgle do minimum, białko i tłuszcz tak średnio, tylko do sytości i
                ani deko więcej (żeby waga spadała musi być jednak deficyt
                energetyczny).
                • rudolis Re: Własna dieta!! 01.08.08, 11:23
                  a jeszcze odnosnie cwiczen:

                  tak myslalem np. zeby 3dni jazda na rowerze+cwiczenia np. nozyce,
                  brzuszki...czyli ogolnie cwiczenia na brzuch :-), potem 2 dni cwiczen silowych
                  czyli drazek, worek treningowy, pompki(bo tez chcialbym nabrac sily i wyrzebic
                  cialo choc wiem ze to bedzie trwalo bardzo dlugo), potem 2 dni odpoczynku.
                  jeszcze mi doradzcie bo za tydzien mam jechac na dzialke do kumpla i oczywiscie
                  bedzie piwko i grill. I teraz nie wiem czy odmowic czy jechac ale nie jesc i nie
                  pic. Kumple sie pewnie beda ze mnie smiac ze ja koneser piwa bede odmawial :-)
                  • tata.zbiggy Re: Własna dieta!! 01.08.08, 11:37
                    ćwiczenia jak już się upierasz to przeplataj to bardziej aeroby,
                    siłka, odpoczynek, areroby, siłka, aeroby, odpoczynek

                    na grila jechać ale jeść tylko mięso bez chleba + sałatki z warzyw
                    nie pić piwa tylko wino (oczywiście wytrawne), albo wódka/whisky z
                    colą light
                    • rudolis Re: Własna dieta!! 01.08.08, 11:41
                      oki dzieki za rade :-)
                    • anula36 Re: Własna dieta!! 01.08.08, 11:44
                      dokladnie tak:)Jechac,i miesko wcinac z warzywami.O piwie lepiej zapomniec raz na zawsze.
                      Nie ma co liczyc na to ze blizni ulatwia ci odchudzanie, trzeba nabrac sloniowej skory na nammawianie i dogryzanie;)
                      • rudolis Re: Własna dieta!! 01.08.08, 11:48
                        hehe wiem o tym...pewnie niektorzy sie obraza:-) juz widze te ich teksty..."daj
                        spokoj jedno piwko ci nie zaszkodzi" itd. No ale coz jezeli sie bedzie mialo
                        silna wole i chec to sie wytrzyma ;-)
                        • tata.zbiggy Re: Własna dieta!! 01.08.08, 11:52
                          > daj
                          > spokoj jedno piwko ci nie zaszkodzi" itd.

                          potem nie zaszkodzi, ale na razie będziesz na etapie przestrajania
                          się nowe odżywianie i teoretycznie to powinieneś zrobić sobie 2
                          tygodnie ścisłego postu od alko
                          (ale lepiej już od dzisiaj zacząć dobrą dietę i zrobić za tydzień
                          jedno odstępstwo niż odkładać dietę na niewiadomo kiedy pod
                          pretekstem że idziesz na tego grilla)
                        • anula36 Re: Własna dieta!! 01.08.08, 11:52
                          Trzymam kciuki za silna wole i powodzenie.
      • optymus Re: Własna dieta!! 01.08.08, 12:08
        tata.zbiggy napisał:

        > wg mnie za dużo ćwiczeń (sport jest przereklamowany jeżeli chodzi o
        > efekty odchudzające),

        Oczywiście :-) Zdrowo odżywiający się człowiek, do utrzymania właściwej wagi nie
        potrzebuje żadnych ćwiczeń, chociaż ruch jest bardzo wskazany. To tak jak
        zwierzęta, nie mają nigdy nadwagi (chyba, że człowiek zaczyna je karmić) i nigdy
        nie chodzą na siłownię :-)))

        > jazda na rowerze, wiosłowanie (nie biegaj za
        > dużo póki jesteś taki ciężki bo Ci pierdyknie coś w kolanie albo w
        > kostce)

        Aaaaa... to jest właśnie bardzo słuszna uwaga ! Zalecanie osobie z nadwagą
        aerobiku, biegania itd ... jest nieporozumieniem. Właśnie dlatego, że można
        zrobić sobie krzywdę. Ktoś, kto chce zrzucić wagę powinien jako element
        dodatkowy wprowadzić wysiłek fizyczny, ale nie obciążający stawów nóg czy
        kręgosłupa.

        > teraz sprawa diety:
        > śniadanie - tuńczyk ok od czasu do czasu, ale proponuję nie
        > codziennie - również do wyboru np. kilka jajek, smażony bekon, ser
        > (żółty, pleśniowy)
        > do tego warzywa, żeby wyszła sałatka - liść sałaty, pomidor,
        > ogórek, itp.

        Perfekt :-)

        > w dni w które ćwiczysz dodawaj extra białko i węgle (np. niech
        > będzie chleb, ale nie jedz chleba w dni odpoczynku)

        No jasne !

        > obiad - jak już chcesz jeść wszystko tj. tradycyjny polski obiad,
        > to jako "dodatek skrobiowy" stosuj kaszę lub brązowy ryż, rzadziej
        > makaron al dente, prawie nigdy ziemniaki gotowane, a nigdy frytki.
        > (dla mnie to i tak jest orgia węglowodanowa,

        W jego przypadku to mało powiedziane, że orgia ... :-) kasza to ok 60% węgli,
        ryż ok 80 %, makaron ok 50%, ziemniaki ok. 10% ... w więc wolałbym jednak
        ziemniaki - w niewielkich ilościach.. Jak wiemy kluczem do pozbycia się nadwagi
        jest zdecydowana redukcja węglowodanów.

        > nie każdy da się przekonać do jedynej prawdziwej diety do której
        > człowiek jest przystosowany - paleo :)))

        :-)))))))))))))))))))))))))... no właśnie ... człowiek pierwotny na siłownię nie
        biegał, bo ścigał zwierzynę, no i z tego co wiadomo otyły nie był.

        > poza tym: dużo warzyw kolorowych,

        tego do woli...

        >spory kawał mięsa.

        Słusznie... teraz potrzeba mu dużo białka z następujących powodów :

        a. zwiększone spożycie białka przyśpiesza wiele przemian metabolicznych co z
        kolei wymaga znacznie większej energii, a to oznacza, że znacznie bardziej
        efektywnie będzie spalał własne tłuszcze.

        b. przestawienie organizmu na trawienie znacznie zmniejszonej ilości
        węglowodanów a zwiększonej ilości białka i tłuszczu wymaga zdecydowanie większej
        ilości wielu enzymów - do tego potrzebne jest białko.

        c. no i jeśli będzie intensywnie ćwiczył, to tak jak już mówiłeś wcześniej ...


        > I nie bój się tłuszczu

        jasne... szczególnie tłuszczu nasyconego, ale też nie w dużych ilościach
        ponieważ chcemy, żeby spalał swój własny :-)))

        Tłuszcz nasycony nie jest szkodliwy, nie jest przyczyną miażdżycy co już dawno
        temu udowodniono.

        > - podlej warzywka oliwą lub śmietaną.

        Tak jest, tylko to ma być prawdziwa śmietana, a nie jakiś roztwór śmietany w
        wodzie ...

        > No ale wydaje mi się, że lepiej byłoby zrobić sobie prawidłowe
        > wprowadzenie jak "induction" Atkinsa

        Zwał jak zwał... na początku zero węglowodanów przez ok 10 dni, następnie
        powolne wprowadzenie węglowodanów z obserwacją zanikania ciał ketonowych.

        > po to, żeby uspokoić pracę
        > trzustki,

        Pewnie.... jak zwróci uwagę na ustabilizowane spożycie węglowodanów, wtedy
        ustabilizują się mu poziomy insuliny i nie będzie czuł się wściekle głodny. Przy
        czym jeśli będzie zwracał uwagę na najmniejsze możliwe ich spożycie, to nie
        tylko nastąpi ta stabilizacja, ale jego organizm nie będzie miał z czego
        wytwarzać trójglicerydów dla zmagazynowania na przyszłość i.... efekt jojo nigdy
        nie wystąpi.

        > w takim wypadku miej przygotowane np. jajka na twardo.

        Lepiej na miękko, to pozwoli mu zachować w nich więcej lecytyny, choliny oraz
        innych fajnych związków, które wysokiej temperatury nie kochają :-)

        Odchudzić człowieka w zdrowy sposób, bez efektu jojo jest niezwykle łatwo :-)


        Optymus


        • kaprisia Re: Własna dieta!! 01.08.08, 12:24
          optymus napisał:

          > tata.zbiggy napisał:

          > Odchudzić człowieka w zdrowy sposób, bez efektu jojo jest niezwykle łatwo :-)

          Na to wygląda, tylko dietetycy robią z tego wiedzę tajemną :-)

          > Optymus


          tata.zbiggy i Optymus - dzięki za Waszą wymianę zdań, przynajmniej w końcu się
          człowiek czegoś rozsądnego dowie. Forumowi "eksperci" jak widać nie chcą pomóc,
          nawet jeśli się ich szczególnie o to prosi :-((

          Zastanawiam się teraz, kto tu na tym forum naprawdę jest ekspertem ...


          Kaprisia


          • rudolis Re: Własna dieta!! 01.08.08, 15:44
            znalazlem taki fajny programik "Dietetyk" tam jest napisane jakie produkty
            zawieraja dana ilosc tluszczy białka i weglowodanow oraz kalorie. I tak sobie
            mysle skoro chce ograniczyc weglowodany to ile gram dziennie tluszczow bialka i
            weglowodanow powinienem brac no i oczywiscie ile mx. kalorii. Czy ktos moze
            doradzic??
            • tata.zbiggy Re: Własna dieta!! 03.08.08, 07:12
              moim zdaniem:
              1. jedz tylko rzeczy nieprzetworzone (np. nie pizze, nie zapiekanki z
              zamrażarnika, a jajka, mięso, warzywa (na razie zrezygnuj z owoców i orzechów i
              zacznij to wprowadzać za kilka tygodni) - wtedy nie musisz ograniczać świadomie
              kalorii tylko będziesz się czuł najedzony na poziomie ok. 1500-1700 kcal
              dziennie (ale jeżeli wyjdzie 1900 to też nie panikuj - to nadal jest poziom
              deficytowy pozwalający na utratę wagi)
              2. wg mnie jest ok, jeżeli ponad 60% kalorii (kalorii a nie gram jedzenia!)
              pochodzi z tłuszczu, i poniżej 10% pochodzi z węglowodanów. Optymus zaraz pewnie
              wyliczy, że ma być dokładnie 80% tłuszczu itp., ale ja osobiście dawno temu
              przestałem ważyć żarcie i stosuję kryteria jakościowe a nie ściśle ilościowe.
              3. w tym "dietetyku" wpisuj sobie co tam zjadłeś i sprawdzaj jak to wychodzi,
              jak coś ciekawego zobaczysz to daj znać na forum.
              • optymus Re: Własna dieta!! 03.08.08, 10:11
                tata.zbiggy napisał:


                > 2. wg mnie jest ok, jeżeli ponad 60% kalorii (kalorii a nie gram jedzenia!)
                > pochodzi z tłuszczu, i poniżej 10% pochodzi z węglowodanów. Optymus zaraz pewni
                > e
                > wyliczy, że ma być dokładnie 80% tłuszczu itp.


                A niby skąd mam to wyliczyć ?

                >, ale ja osobiście dawno temu
                > przestałem ważyć żarcie

                Nie ważę od ponad 10-ciu lat :-)


                Optymus
                • tata.zbiggy Re: Własna dieta!! 04.08.08, 11:49
                  optymus napisał:
                  > Optymus zaraz
                  > pewni
                  > > e
                  > > wyliczy, że ma być dokładnie 80% tłuszczu itp.
                  >
                  > A niby skąd mam to wyliczyć ?

                  no jak to, z formuły Kwaśniewskiego:
                  B/T/W = 0,8/2,5-3,5/0,5 [g] = 3,2/22,5-31,5/2 [kcal]

                  a to daje:
                  12%/81%/7% do 9%/86%/5%
                  • optymus Re: Własna dieta!! 04.08.08, 15:24
                    tata.zbiggy napisał:

                    > optymus napisał:
                    > > Optymus zaraz
                    > > pewni
                    > > > e
                    > > > wyliczy, że ma być dokładnie 80% tłuszczu itp.
                    > >
                    > > A niby skąd mam to wyliczyć ?
                    >
                    > no jak to, z formuły Kwaśniewskiego:
                    > B/T/W = 0,8/2,5-3,5/0,5 [g] = 3,2/22,5-31,5/2 [kcal]
                    >
                    > a to daje:
                    > 12%/81%/7% do 9%/86%/5%

                    Ja żadnych "formuł Kwaśniewskiego" nie stosuję :-)

                    Optymus
          • tata.zbiggy Re: Własna dieta!! 03.08.08, 07:25
            > > Odchudzić człowieka w zdrowy sposób, bez efektu jojo jest niezwykle łatwo
            > :-)
            >
            > Na to wygląda, tylko dietetycy robią z tego wiedzę tajemną :-)

            nasi eksperci zarabiają w swoim centrum dietetycznym i nie mogą tak po prostu
            wyłożyć kawy na ławę w kilku długich postach :))
            i ja to doskonale rozumiem

            > Forumowi "eksperci" jak widać nie chcą pomóc,
            > nawet jeśli się ich szczególnie o to prosi :-((

            oni są w pewien sposób związani oficjalnymi poglądami medycyny, np. w Polsce
            uważa się dzisiaj że LDL jest zły (chyba jeszcze nie ma narzędzi pozwalających
            zmierzyć wielkość cząsteczek) zatem każdy posiłek podnoszący LDL jest szkodliwy,
            zatem tłuszcz nasycony jest zły i kropka.
            I tyle jest w tym racji, że jeżeli ktoś na diecie dostałby zawału czy raka, albo
            chociaż wpadł pod samochód z roztargnienia, to mógłby oskarżać o to dietę
            niezależnie od tego czy się przyczyniła czy nie do jego kondycji.
            Za to jak ktoś się zapisze na konsultacje do nich to jestem przekonany, że
            usłyszy: "Panie, wprawdzie IŻŻ zaleca 5 posiłków zbożowych dziennie, ale dopóki
            pan się odchudza to najlepiej zrezygnować w ogóle albo ograniczyć się do jednej
            kromki. Podobnie jest z owocami, niektórych wcale nie ma sensu jeść a inne też
            trzeba z umiarem." <itp itd>
            • optymus Re: Własna dieta!! 03.08.08, 10:41
              tata.zbiggy napisał:


              > nasi eksperci zarabiają w swoim centrum dietetycznym i nie mogą tak po prostu
              > wyłożyć kawy na ławę w kilku długich postach :))
              > i ja to doskonale rozumiem


              Ja też to rozumiem, ale nie do końca się z tym zgadzam. Jeśli tak ma być jak
              piszesz to niech umieszczą tutaj swoja reklamę i będzie w porządku. Natomiast
              występując w roli ekspertów powinni pomagać tym przynajmniej którzy o to
              wyraźnie ich proszą, bo taka powinna być ich rola za to, że się reklamują
              prawdopodobnie za dramo.

              Odpowiadają tylko na wygodne dla nich pytania, przy czym nawet wtedy
              prezentują żenujący po prostu poziom obecnej wiedzy. Jak zauważyłeś, czasami
              ludzie czekają na ich odpowiedź miesiącami, a większości przypadków w ogóle jej
              nie otrzymują. Natomiast, kiedy ktoś zapyta o adres dietetyka w Warszawie -
              odpowiedź jest natychmiastowa.

              To jest nie uczciwe, nie etyczne i pełne hipokryzji.


              > > Forumowi "eksperci" jak widać nie chcą pomóc,
              > > nawet jeśli się ich szczególnie o to prosi :-((

              No właśnie o to mi chodzi. A nie odpowiadają, bo się po prostu obawiają krytyki
              tych, którzy w wielu przypadkach temat znają znacznie lepiej niż oni. Kiedyś już
              o tym opisałem.. gdyby byli uczciwi i rzeczywiście chcieli ludziom pomóc, to
              sami pytaliby o więcej informacji, ale... to już ambicjonalnie zbyt gorzka
              pigułka do przełknięcia.

              > oni są w pewien sposób związani oficjalnymi poglądami medycyny, np. w Polsce
              > uważa się dzisiaj że LDL jest zły

              No właśnie... dobry przykład. Dietetyk z krwi i kości, który przede wszystkim
              chce POMAGAĆ (i oczywiście na tym zarabiać) od dawna by wiedział, że nie ma
              czegoś takiego jak "zły" cholesterol.

              > zatem tłuszcz nasycony jest zły i kropka.

              No właśnie.. tak długo jak tak myślą nie będą w stanie nikomu dobrze pomóc.

              > I tyle jest w tym racji, że jeżeli ktoś na diecie dostałby zawału

              z tym się zgodzę, bo oni nie wiedzą, jak łatwo mogliby się z tego wybronić.

              > Za to jak ktoś się zapisze na konsultacje do nich to jestem przekonany, że
              > usłyszy: "Panie, wprawdzie IŻŻ zaleca 5 posiłków zbożowych dziennie, ale dopóki
              > pan się odchudza to najlepiej zrezygnować w ogóle albo ograniczyć się do jednej
              > kromki. Podobnie jest z owocami, niektórych wcale nie ma sensu jeść a inne też
              > trzeba z umiarem."

              W to jednak nie wierzę.

              Optymus
            • jotde2 Re: Własna dieta!! 04.08.08, 14:36
              pewna uwaga do paleo diety.
              tłuszcz zwierzęcy niemorze być chyba głównym żródłem energi ponieważ
              dziczyzna zawsze była i jest stracznie chuda.
              ma może do 5% tłuszczu a mięsko z szynki chyba z 10 % minimum o
              boczku niewspomne ;)
              • tata.zbiggy Re: Własna dieta!! 04.08.08, 15:09
                > pewna uwaga do paleo diety.
                > tłuszcz zwierzęcy niemorze być chyba głównym żródłem energi
                ponieważ
                > dziczyzna zawsze była i jest stracznie chuda.
                > ma może do 5% tłuszczu a mięsko z szynki chyba z 10 % minimum o
                > boczku niewspomne ;)

                tak wiem,
                jest to jedna z kontrowersji pomiędzy np. Lorenem Cordainem i innymi
                autorami. Powiedzmy, że nie ma w tej kwestii jednomyślności.
                Ja osobiście nie wierzę za bardzo w strachy tłuszczem nasyconym, a
                poza tym myślę że mamucina nie była aż taka chudziutka jak
                piszesz :))
                • optymus Re: Własna dieta!! 04.08.08, 15:27
                  tata.zbiggy napisał:


                  > Ja osobiście nie wierzę za bardzo w strachy tłuszczem nasyconym,

                  No pewnie ! bo to już jest dawno obalony mit ! :-)

                  > a
                  > poza tym myślę że mamucina nie była aż taka chudziutka jak
                  > piszesz :))

                  Nie tylko mamutki, a co z rybami ?? Na pewno wcinali je też, a chude raczej nie
                  są ... chyba że tylko ci, którzy ścigali się z za zwierzyną daleko od mórz i
                  rzek... :-)

                  Optymus
                  • tata.zbiggy Re: Własna dieta!! 04.08.08, 15:41
                    no akurat ryby to przede wszystkim k.t. wielonienasycone
                    ale wracając do mamutów i zajęcy, to też mają tkankę tłuszczową
                    której przeciez się nie wyrzucało po zjedzeniu polędwicy :)

                    wszystko szło - słonina, mózg, itp podroby
                    • jotde2 Re: Własna dieta!! 04.08.08, 16:27
                      również niewierze w szkodliwosc tłuszczu ale nie o wiare tu chodzi a
                      o przekonanie że zdrowe jedzenie to takie jakie mieli przeważnie
                      nasi przodkowie .chciał bym by było ono tłyste bo po prostu jest
                      takie bardziej zjadliwe nie chude chabety ;( wiekszość ryb jednak
                      jest chuda (chyba że chodowlane ?)a "tłusty" łosoś (zresztą też
                      chodowlany zdaje sie ?)ma z 10% tłuszczu? co do np. mamuta to trzeba
                      by sprawdzić ile % tłuszczu mają dzisiejsze dzikie słonie .sądze że
                      mało.oczywiscie mam namysli całą tusze a nie tzw. części jadalne bo
                      kiedyś napewno nic sie niemarnowało :)
                • optymus Re: Własna dieta!! 04.08.08, 15:49
                  tata.zbiggy napisał:


                  > Ja osobiście nie wierzę za bardzo w strachy tłuszczem nasyconym,


                  www.drcranton.com/nutrition/oiling.htm

                  Optymus

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka