vadim92
21.09.08, 09:05
Witam. Wczoraj niechcacy omsknela mi sie noga i wpadla do takiego
betonowego rowka przy chodniku. No i chyba ja skrecilem. Niby chwile
po tym zdarzeniu odpoczelem i zdolalem dalej isc pare kilometrow ale
kulalem. W domu zobaczylem ze moja prawa stopa, po zewnetrznej
stronie kolo kostki jest dosyc spuchnieta. Trzymalem noge jakis czas
w zimnej wodzie a nastepnie posmarowalem Altacetem. Dzis rano czuje
jakbym mial zdretwiala stope. Moze przez to ze cala noc trzymalem
noge prosto i bez ruchu. Niby chodze ale kuleje. Bol zbyt silny tez
nie jest. I teraz pytanie do was. Czy to jest skrecenie? Co
powinienem zrobic w tej sytuacji. Za jakis mniejwiecej czas bede
mogl normalnie chodzic? Z gory dzieki za odpowiedzi :)