rentak_76
21.10.08, 13:15
Witam ja już szczęśliwie mam to za sobą. Syn miał pierwszą operację
spodziectwa w wieku 2
lat tzn to był krótki zabieg ,następie drugi etap który niestety się nie powiódł
porobiły się przetoki ,nastąpiło zwężenie cewki moczowej i mocz cofał się do
nerek(operacja była robiona w Przemyslu) .Przeszliśmy koszmar w Rzeszowie miał
co jakiś czas poszerzanie cewki moczowej aby mocz nie zalegal w nerkach (w
dużych ilościach bo do końca i tak się nie wysikiwał)Na operację zdecydowaliśmy
się w Warszawie u profesora Perdzyńskiego ,z tego co się orientuję tylko on
operuje tak przetoki że nie trzeba poprawiać(w wielu szpitalach przetoki
powracają i trzeba operować od nowa nawet po kilkanaście razy).Syn jest już rok
po operacji nie ma przetok i nie ma zalegania w nerkach.Profesror był naszą
ostatnią deską ratunku ,do niego trafiaja tylko tacy pacjęci po przejśćiach po
kilku lub kilkunastu nieudanych operacjach gdy bym na początku wiedziała że
istnieje nigdy w życiu nie pozwoliła bym operować go komu innemu.Jeśli to
czytacie to proszę dajcie swemu dziecku szansę na to żeby nie musiał cierpieć
więcej niż to konieczne żeby nie musiało przechodzić przez ten cały
koszmar.Gorąco polecam i pozdrawiam