IP: *.piscataway-10rh16rt.nj.dial-access.att.net 01.11.03, 16:44
Czy moze mi ktos napisac jak niebezpieczna jest taka operacja ?
Czy mozna jeszcze "po" wrocic do aktywnego zycia, czy jest sie
juz skazanym na "swiety spokoj" i laseczke ?
Z gory dziekuje za wszyskie posty z radami czy ze wspomnieniami.
Obserwuj wątek
    • Gość: hydrogen Re: -bypass IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.03, 18:40
      Do normalnego życia najlepiej wrócić nie po (o ile to możliwe) ale perzed a
      właściwie to zamiast. Trzeba po prostu pozbyć się miażdżycy za pomocą
      prawidłowej diety. Poczytaj sobie o chorobach serca w książkach dr
      Kwaśniewskiego. Jeśli to co jest tam napisane uznasz za niewiarygodne to możesz
      zawsze spróbować skontaktować się z osobą wyleczoną. Myślę, że w tej chwili nie
      powinno to stanowić dużego problemu.

      pozdrawiam

      • Gość: feline Re: -bypass IP: *.dial.proxad.net 01.11.03, 19:09
        Sluchaj Hydrogena i napewno wrocisz do prawidlowego zycia - po zyciu, czyli
        inaczej "pogrobowego".
        oczywiscie, ze mozna i trzeba, pod kierunkiem dobrego rehabilitanta
      • Gość: zbychu Re: -bypass IP: *.piscataway-12rh15rt.nj.dial-access.att.net 01.11.03, 23:14
        dzieki, masz moze jakies linki do takiej diety ?
        • Gość: hydrogen Re: -bypass IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.03, 09:59
          Wart polecenia jest www.dieta-optymalna.info. Tam jest wyłożone z grubsza o co
          w tym wszystkim chodzi. Jest też duża linkownia, w której można znaleźć
          najbliższe centrum żywienia optymalnego (tzw Arkadię) gdzie można skonsultować
          się z lekarzem (o większej wiedzy niż ignoranci :( z naszego forum). Pozdr
    • connie1 Re: -bypass 01.11.03, 19:43
      Myslę ,że mozna wrócić do normalnego życia , jak patrzę na naszych chorych po
      operacji. Za ok. pół roku docenisz jej skuteczność.
      Niedawno jeden z naszych pacjentów samodzielnie "biegał" po Dolomitach i to
      raczej bez diety optymalnej.
      Z jakiego jesteś miasta ( regionu)?
      Pozdrawiam i zycze udanej operacji i owocnej rehabilitacji
    • connie1 Re: -bypass 01.11.03, 19:45
      Co do bezpieczeństwa , nie wszystko da się ubrac w liczby : istotny jest wiek
      chorego , obecnośc schorzeń dodatkowych ( np. cukrzycy) , rozległość zmian w
      naczyniach , istotnośc uszkodzenia serca ( choćby tzw. frakcja wyrzutowa).
      Jeśli masz jeszcze konkretne pytania - chętnie pomoge
      Conka
      • Gość: zbychu Re: -bypass IP: *.piscataway-12rh15rt.nj.dial-access.att.net 01.11.03, 23:11
        connie1 napisała:

        > Co do bezpieczeństwa , nie wszystko da się ubrac w liczby : istotny jest wiek
        > chorego , obecnośc schorzeń dodatkowych ( np. cukrzycy) , rozległość zmian w
        > naczyniach , istotnośc uszkodzenia serca ( choćby tzw. frakcja wyrzutowa).
        > Jeśli masz jeszcze konkretne pytania - chętnie pomoge
        > Conka

        krotko: wiek 56 lat, osoba wysportowana, nie ma nadwagi, miesien sercowy
        nieuszkodzony, sa 3 zatory w okolicach serca i 2 mniejsze dalej, operacja
        juz w poniedzialek. aha niepalacy.
        dziekuje wszystkim za cieple slowa, sam juz nie wiem o co sie mam pytac,
        tyle spraw niezalatwionych...
    • Gość: eM Re: -bypass IP: *.home.cgocable.net 01.11.03, 20:58
      Moj kolega po 6 miesiacach od operacji wrocil do pracy na "tasmie" , do tej
      samej jaka wykonywal przed , jest uwazany za zupelnie zdrowego czlowieka .
      • Gość: zbychu Re: -bypass IP: *.piscataway-12rh15rt.nj.dial-access.att.net 01.11.03, 23:17
        a co myslisz o jezdzie na nartach w wysokich gorach ? czy jest
        jeszcze jakas szansa na tego typu przyjemnosci ?
        • uve Re: -bypass 02.11.03, 08:15
          Po co bypass! Musisz sie pozbyc problemu naturalnie, i zadnego bypassu nie
          potrzeba. I oczywiscie bedziesz mogl prowadzic normalny tryb zycia. Jezeli
          chcesz pozbyc sie tego naturalnie, zwroc sie o pomoc do mnie, taka jest teraz
          moda. Im szybciej tym lepiej.
          PS. Nie zajmuj sie tak zwanymi dietami optymalnymi, bo mozesz wyladowac w
          szpitalu wczesniej niz potrzeba i to z powaznym problemem.
          Zycze powodzenia.
          • Gość: zbychu Re: -bypass IP: *.piscataway-04rh15rt.nj.dial-access.att.net 02.11.03, 17:16

            > Po co bypass! Musisz sie pozbyc problemu naturalnie, i zadnego bypassu nie
            > potrzeba. I oczywiscie bedziesz mogl prowadzic normalny tryb zycia. Jezeli
            > chcesz pozbyc sie tego naturalnie, zwroc sie o pomoc do mnie, taka jest teraz
            > moda. Im szybciej tym lepiej.
            > PS. Nie zajmuj sie tak zwanymi dietami optymalnymi, bo mozesz wyladowac w
            > szpitalu wczesniej niz potrzeba i to z powaznym problemem.
            > Zycze powodzenia.

            Piszesz powaznie, czy zartujesz ? mnie lekarz powiedzial , ze w moim
            przypadku operacja jest niezbedna. To co, Twoim zdaniem powinienem zrobic ?
    • Gość: hydrogen Re: -bypass IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.03, 10:13
      Jeśli operacja jest w poniedziałek to czasu na zaniechanie tego zabiegu jest
      juz niewiele. Proponuję jak najszybciej zadzwonić do najbliższej arkadii
      (namiary w linkach strony, którą podałem wcześniej) i poprosić o skontaktowanie
      z lekarzem optymalnym lub osobą która wyleczyła się z miażdżycy. najlepiej
      porozmawiać z kims kompetentnym lub zobaczyć "cud" na własne oczy (to powinno
      przekonać każdego o niekompetencji "naprawiaczy" serca).

      Pamiętaj, że nawet jak zabieg się odbędzie to dietę opty i tak warto stosować.
      Bez tego miażdżyca będzie rozwijać się dalej (zabieg przecież nie likwiduje
      przyczyny) i kiedyś może to się źle skończyć.

      I jeszcze jedna ważna sprawa. Podobno jednym z czynników wywołujących miażdżycę
      jest niedobór pewnych biopierwiastków (poza warunkiem koniecznym jakim jest
      nadmiar węglowodanów w diecie). Warto zrobić zatem zrobić odpowiednie badania i
      zastsować program suplementacyjny (ale na efekty trzeba trochę poczekać samo
      badanie trwa miesiąc).

      Pozdrawiam
      • Gość: zbychu Re: -bypass IP: *.piscataway-04rh15rt.nj.dial-access.att.net 02.11.03, 17:24

        Gość portalu: hydrogen napisał(a):

        > Jeśli operacja jest w poniedziałek to czasu na zaniechanie tego zabiegu jest
        > juz niewiele. Proponuję jak najszybciej zadzwonić do najbliższej arkadii
        >(namiary w linkach strony, którą podałem wcześniej) i poprosić o skontaktowanie
        > z lekarzem optymalnym lub osobą która wyleczyła się z miażdżycy. najlepiej
        > porozmawiać z kims kompetentnym lub zobaczyć "cud" na własne oczy (to powinno
        > przekonać każdego o niekompetencji "naprawiaczy" serca).

        dzieki za linki. Czytam wlasnie o tej diecie . Na jakies kontakty
        to jest juz chyba za pozno, bo jutro juz poniedzialek. Telefonow,
        o ktorych wspominasz znalezc nie moge, po prostu nerwy, wybacz.
        W ogole, czy taka operacja jest grozna ? w moim szpitalu przeprowadza
        sie takowych 1500 rocznie.
        • Gość: hydrogen Re: -bypass IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.03, 17:32
          No nie, bez przesady. Ja nie piszę, że od niej umrzesz lub zostaniesz jakimś
          strasznym kaleką. Uważam natomiast, że jest ona zupełnie niepotrzebna. Znacznie
          lepszy efekt (całkowite wyleczenie) można osiągnąć w nieinwazyjny sposób. No to
          po co dawać się kroić? Nie wiem w jakim jesteś stanie ale jeśli nie jest
          jeszcze bardzo źle to spróbuj może tą operację przełożyć i zapoznać się
          dokładnie z tym o czym mówię. Powiedz gdzie mieszkasz to dam ci namiar na
          najbliższego lekarza optymalnego.
          Pozdrawiam
          • felinecaline Re: -bypass 02.11.03, 17:37
            Hydrogen, jestes niebezpiesznym maniakiem!!!!!!!! Zamknij sie i nie truj o
            rezygnacji z operacji. A Ty Zbychu nie denerwuj sie, po operacji - powolutku,
            acz do skutku, ramie w ramie z lekarzami i rehabilitantem wejdziesz w nowe
            zycie. Narty, lotnia i co tam chcesz jeszcze beda u konca mozolnej drogi
            odzyskiwania sprawnosci sprzed choroby.
          • connie1 Re: -bypass 02.11.03, 17:39
            Cokolwiek bym nie powiedziała , to usłysze jakiś niepochlebny "stek"...
            Powtórze pytanko , gdzie się operujesz? Nie dlatego ,żeby proponowac jakies
            niecne sztuczki ,ale w moim szpitalu 2 razy w miesiącu sa spotkania
            specjalnego klubu operowanych na serce...
            Naturalne ,że się boisz , ale zmian w naczyniach wieńcowych nie da
            się "rozpuścić" dieta optymalną, jesli metody mniej inwazyjne zawiodły...
            Jesli masz jeszcze jakies pytanka -pisz (nawet na priv ) , postaram sie
            odpowiedzieć
            Znam takie przypadki jak Twój z codzienności , pracuję z nimi ..
            I jakos na brak tejże pracy nie narzekam
            Conka
            • Gość: hydrogen Re: -bypass IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.03, 18:03
              >Naturalne ,że się boisz , ale zmian w naczyniach wieńcowych nie da
              >się "rozpuścić" dieta optymalną, jesli metody mniej inwazyjne zawiodły

              Da się. I możesz (a nawet chyba powinnaś) tą informację samodzielnie
              zweryfikować. Na pewno mogłabyś wtedy w skuteczniejszy sposób pomagać swym
              pacjentom. Polecam kontakt z jakims lekarzem optymalnym.

              I jeszcze jedno pytanko. Widzę, że jesteś kardiologiem więc może wyjaśnisz mi
              skąd u mnie na diecie optymalnej pojawiła się znacznie lepsza kondycja niż
              przed stosowaniem tej diety?

              Pozdr
              • connie1 Re: -bypass 02.11.03, 18:10
                Przeciez wiesz , że cokolwiek nie napisze i tak to zanegujesz.A jak mierzona
                była ta wydolność? Czy opiektywną metodą ?(choćby testem wysiłkowym?
                Życzę Ci ,żebyś nigdy nie musiał korzystać z "usług" mojego miejsca pracy.
                Sam możesz robic ze swoim życiem co zechcesz . Jakoś tak się składa ,że miałam
                kilku pacjentów optymalnych...na intensywnej terapii pooperacyjnej..
                Pozdrowionka i zyczenia zdrowia
                Conka
                • Gość: hydrogen Re: -bypass IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.03, 20:25
                  Po prostu mam lepszą kondycję i tyle. Trochę gram w tenisa jeżdżę na rowerze
                  czsem biegam to widzę sporą poprawę. Niedawno chodziłem po górach i zauważyłem,
                  że znikło kłucie w sercu (płucu?) pojawiające się do niedawna podczas
                  intensywnego wysiłku (np biegu). Zresztą jakieś badania wydolności organizmu na
                  diecie węglowodanowej i tłuszczowej były robione bo o nich gdzieś czytałem.
                  Poszperaj w swoich fachowych pismach to może coś znajdziesz.

                  Co do optymalnych pacjentów lądujących na odddziale kardiologicznym to trzeba
                  uwzględnić dwie kwestie. Po pierwsze czy aby na pewno była to dieta optymalna.
                  Z doświadczenia wiem, że często ludziom się tylko wydaje, że ją stosują. A
                  dieta optymalna + dużo węglowodanów to na prawdę niebezpieczna mieszanka.

                  Druga sprawa to niedobory mineralne, które się mogą pogłębić po przejściu na
                  dietę. Jednak nie jest to wina diety tylko obecnego sposbu wytwarzania
                  żywności. U mnie po około roku stosowania diety było m in 90% za mało magnezu i
                  chyba miało to wpływ też na serce. Nie ma tu innej rady jak zrobienie
                  odpowiednich badań i suplementacja.

                  W ogóle każdy przypadek "ofiary diety Kwaśniewskiego" trzeba spokojnie i
                  dokładnie rozpatrzyć. Bezmyślne dyskwalifikowanie diety jest pójściem na
                  łatwiznę. Trzeba pamiętać, że jednak większości chorych ona pomaga.
                • Gość: hydrogen Re: -bypass IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.03, 20:25
                  Po prostu mam lepszą kondycję i tyle. Trochę gram w tenisa jeżdżę na rowerze
                  czsem biegam to widzę sporą poprawę. Niedawno chodziłem po górach i zauważyłem,
                  że znikło kłucie w sercu (płucu?) pojawiające się do niedawna podczas
                  intensywnego wysiłku (np biegu). Zresztą jakieś badania wydolności organizmu na
                  diecie węglowodanowej i tłuszczowej były robione bo o nich gdzieś czytałem.
                  Poszperaj w swoich fachowych pismach to może coś znajdziesz.

                  Co do optymalnych pacjentów lądujących na odddziale kardiologicznym to trzeba
                  uwzględnić dwie kwestie. Po pierwsze czy aby na pewno była to dieta optymalna.
                  Z doświadczenia wiem, że często ludziom się tylko wydaje, że ją stosują. A
                  dieta optymalna + dużo węglowodanów to na prawdę niebezpieczna mieszanka.

                  Druga sprawa to niedobory mineralne, które się mogą pogłębić po przejściu na
                  dietę. Jednak nie jest to wina diety tylko obecnego sposbu wytwarzania
                  żywności. U mnie po około roku stosowania diety było m in 90% za mało magnezu i
                  chyba miało to wpływ też na serce. Nie ma tu innej rady jak zrobienie
                  odpowiednich badań i suplementacja.

                  W ogóle każdy przypadek "ofiary diety Kwaśniewskiego" trzeba spokojnie i
                  dokładnie rozpatrzyć. Bezmyślne dyskwalifikowanie diety jest pójściem na
                  łatwiznę. Trzeba pamiętać, że jednak większości chorych ona pomaga.

                  Pozdrawiam
          • felinecaline Re: -bypass 02.11.03, 17:41
            Hydrogen, ty jestes NIEBEZPIECZNYM MANIAKIEM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            Zbyniu, nie przejmuj sie, nic nie odkladaj, absolutnie nie rezygnuj z operacji,
            miej zaufanie do lekarzy, ktorzy cie do niej zakwalifikowali i tych, ktorzy cie
            beda operowac. A po operacji - powolutku, acz do skutku wejdziesz w nowe
            zycie, razem z ekipa lekarzy i rehabilitantow. A gdzies tam, u konca mozolnej
            rekonwalescencji beda i narty i paralotnia i co tam zechcesz. Miej zaufanie i
            nie daj sie zwiesc glupkom z gatunku hydrogen - uve.
            Powodzenia!
            • felinecaline Re: -bypass 02.11.03, 17:42
              przepraszam za powtorke, mialam wrazenie, ze moj post "wcielo"; powtarzam
              jeszcze raz: odwagi i powodzenia. Odezwij sie do nas PO.
              • Gość: Puszysta Re: -bypass IP: *.chello.pl 02.11.03, 18:04
                Zdzichu nie czytaj postów oszołomów, tylko operacja może Ci pomóc.
                Mój wujek pod koniec ubiegłego roku miał zakładane podwójne bypasy - jest od
                ciebie dużo starszy , choruje na cukrzycę.Na wiosnę tego roku doszedł do pełnej
                sprawności.W maju był na wycieczce, kilkaset kilometrów od miejsca zamieszkania.
                Były to już drugie jego bypasy i przed operacją bardzo się denerwował.
                Trzymam za ciebie kciuki, wierzę że wszystko będzie dobrze.
                Serdecznie pozdrawiam.
                Puszysta
    • Gość: Bogdan Re: -bypass IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 02.11.03, 19:35
      Wystrzegam się dawania rad na tym forum bo jest tu dostatecznie dużo
      materiału,aby uzyskać dogłębną informację na niemal każdą chorobę,a nawet
      dolegliwość.Tym razem ze względu na na pilność robię wyjątek chociaż mam
      wątpliwość czy ta nagłość sprawy nie wynika z niedbalstwa.
      Z miażdżycą mam do czynienia od 25lat.Jestem 13 lat po bypassach.
      Na początku zaznaczam,że nie odpowiem wprost,czy obecnie robić operację czy nie
      tak jak to czyni pani doktor Conni i Hydrogen.
      Uczciwie mówiąc są względy za i przeciw.
      Najważniejsze to trzeba mieć świadomość,że operacja [jeżeli pomyślna]to
      załatwienie sprawy tylko na określony czas.Miażdżyca to choroba nieuleczalna o
      czym konwencjonalni kardiolodzy mówią bardzo niechętnie.Praktycznie okres
      sprawnego działania bypassów to 7 do 10lat [sporadycznie dłużej]w zależności od
      prowadzenia się operowanego.Jeżeli przyczyny które spowodowały wieńcówkę nie
      zostaną właściwie rozeznane i zastopowane to okres będzie krótszy.Do następnej
      operacji to napewno pani doktor Conni nie będzie tak ochoczo namawiała.
      Jest praktycznie dowiedzione,że po udanej operacji jest bardzo znaczna poprawa
      stanu zdrowia.Są przypadki czynnych zawodowo pilotów po bypassch.Dla równowagi
      dodam,że mam w pamięci rozmowę w klinice z podobnym do mnie pacjentem w dzień
      poprzedzający operację.Niestety było to nasze ostatnie spotkanie.Jeżeli
      skuteczność zabiegów wynosi 99% to przed operacją myśli się czy nie jestem tym
      1%.Niedawno Pan Religa przyznał,że ma 11-tu nieboszczyków.
      Z przedstawienia problemu wynika,że chory nie miał jeszcze zawału,a bypass to
      najszybszy sposób ucieczki przed zniszczeniem mięśnia sercowego.Bo słabe serce
      to transplantacja.A co to jest to nie będę pisał.
      Ja zdecydowałem się na operację bo czułem się coraz gorzej,ale zdecydował lęk
      przed zawałem i uszkodzeniem mięśnia sercowego itd.Wtedy nie znałem innego
      wyjcia.Byłem pod opieką wybitnych kardiologów,brałem różne prochy,stosowałem
      zalecaną przez nich dietę,wyniki nawet poprawiały się tylko zdrowie
      pogarszało.Teraz jestem bogatszy o lata doświadczeń.Po pierwsze lekarz jak
      każdy człowiek jest często omylny.Z trzech poważnych operacji moich różnych
      schorzeń jedna była napewno niepotrzebna chociaż uważana za niezbędna przez
      specjalistów medycznych.Czy decyzja o operacji bypass była słuszna?.Odpowiedż
      brzmi tak z punktu widzenia mojej ówczesnej wiedzy na temat sposobów zwalczania
      miażdżycy.Jeżeli chodzi o moje obecne doświadczenia to mam wątpliwość.Od ponad
      dwóch lat odnoszę sukces w walce z miażdżycą.A przekonuje mnie fakt,że 13 lat
      po bypassach czuję się bardzo dobrze pomimo 100%-wej absencji w aptece od dwóch
      lat.
      • connie1 Re: -bypass 02.11.03, 19:52
        DRogi Bogdanie!
        Ja nie namawiam gorąco i ochoczo , po prostu jesli wyczerpały się metody
        leczenia mniej inwazyjnego , jest to jedna z nielicznych dróg jaka pozostała.
        Nie uważam operacji kardiochirurgicznej za remedium na wszelkie kłopoty i
        nigdzie nie stwierdzam ,że jest to postepowanie przyczynowe. Co de re_CABG -nie
        ukrywam ,że jest to na pewno postepowanie obarczone większym ryzykiem ,ale
        przy 40 chorych tygodniowo znajduje się średnio jeden - dwóch do reoparacji.
        Co do liczb , drogi Bogdanie , w noc przed zabiegiem chciałbyś być epatowany
        cyferkami pozytywnymi czy negatywnymi. Uwierz mi , lekarz tez ma sumienie i
        jesli czas przezycia i przede wszystkim komfort zycia po zabiegu nie będzie
        większy od komfortu przed nim to od tej operacji odstepuje...
        A tak na marginesie drogi Bogdanie ktoś Ci te trzynaście lat podarował..
        Pozdrawiam i życzę spotkań tylko na forum
        Conka
        • Gość: bogdan Re: -bypass IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 02.11.03, 20:40
          Droga Conni
          Nie wiem czy jesteś świadoma,że ja nie krytykuję chirurgów, a w szczególności
          kardiochirurgów. Wręcz przeciwnie.Mam do nich wielki szacunek, bo oni
          naprawiają to co inni koledzy po fachu[pediatrzy,kardiolodzy,interniści itd]
          sknocili.
          Jestem świadom,że może wiele lat życia zawdzięczam chirurgom,ale pamiętam kto
          mnie przez 20lat oszukiwał,że jak będę stosował ich dietę,zażywał prochy i żył
          bogobojnie tzn nie używał 3P to będę zdrowy.Ponadto uważm,że jesteście zbyt
          solidarni, jeżeli chodzi o wasze partykularne interesy.Przez to wsród
          zdrowego "ziarna medycznego" jest za dużo plew.Ponadto nieuczciwymi metodami
          zwalczacie konkurentów.Tu na forum nie przeczytałem ani jednego rzeczowego
          argumentu przeciw diecie Optymalnej oprócz wyzwisk,obelg i gróżb.Mnie i innych
          rozumnych czytelników tymi metodami nie przekonacie do siebie.Wręcz przeciwnie.
          • uve Re: -bypass 02.11.03, 21:00
            Gość portalu: zbychu napisał(a):

            >
            > > Po co bypass! Musisz sie pozbyc problemu naturalnie, i zadnego bypassu nie
            >
            > > potrzeba. I oczywiscie bedziesz mogl prowadzic normalny tryb zycia. Jezeli
            >
            > > chcesz pozbyc sie tego naturalnie, zwroc sie o pomoc do mnie, taka jest te
            > raz
            > > moda. Im szybciej tym lepiej.
            > > PS. Nie zajmuj sie tak zwanymi dietami optymalnymi, bo mozesz wyladowac w
            > > szpitalu wczesniej niz potrzeba i to z powaznym problemem.
            > > Zycze powodzenia.
            >
            > Piszesz powaznie, czy zartujesz ? mnie lekarz powiedzial , ze w moim
            > przypadku operacja jest niezbedna. To co, Twoim zdaniem powinienem zrobic ?

            Nie zartuje, mowie powaznie. W twoim przypadku mozna sie pozbyc tego
            naturalnie, tzn. oczyszczanie organizmu plus moje lekarstwa ziolowe. I bedziesz
            jak nowonarodzony. Problem jest taki ze operacja wyznaczona jest, i wlasciwie
            nie ma czasu na decyzje, ale mysle ze operacje mozna odlozyc z jakichs tam
            przyczyn. To nie jest moja rada o tym musisz zadecydowac sam. Jezeli chcesz
            mozesz wyslac mi email z twoim telefonem moge do ciebie zadzwonic.
            Tak czasami mysle poco ci ludzie tak sie mecza niepotrzebnie.
            Zycze powodzenia - uve
            • Gość: hydrogen do uve IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.03, 21:09
              Wiesz co uve, ja zdaję sobie sprawę, że to co sam tu piszę może być
              kontrowersyjne i dla wielu podejrzane ale twoje propozycje pachną naciąganiem
              na 5 kilometrów. Po co ta cała konspiracja? Napisz na czym polega ta metoda
              (sorry ale stwierdzenie o "oczyszczaniu" jest zbyt ogólnikowe) i podaj jakieś
              przykłady jej skuteczniości. To chyba jakieś minimum aby zainteresować odrobinę
              myślącego człowieka.
              Pozdr
          • connie1 Re: -bypass 02.11.03, 21:15
            Sporo 'żywych" dowodów stosowania diety optymalnej spotykam na co dzień.
            Ale zaraz usłysze o naganianiu sobie pacjentów , więc może lepiej ...cisza.
            A lekarz , lub ktokolwiek inny , który proponuje cudowny środek dla wszystkich
            na wieczne zycie jest delikatnie mówiąc ...szarlatanem , albo ma wszechmocne
            własciwości
            Pozdrawiam
            Conka
            • uve Re: -bypass / Do hydrogena 02.11.03, 21:29
              Gość portalu: hydrogen napisał(a):

              > Wiesz co uve, ja zdaję sobie sprawę, że to co sam tu piszę może być
              > kontrowersyjne i dla wielu podejrzane ale twoje propozycje pachną naciąganiem
              > na 5 kilometrów. Po co ta cała konspiracja? Napisz na czym polega ta metoda
              > (sorry ale stwierdzenie o "oczyszczaniu" jest zbyt ogólnikowe) i podaj jakieś
              > przykłady jej skuteczniości. To chyba jakieś minimum aby zainteresować
              odrobinę
              >
              > myślącego człowieka.
              > Pozdr


              Ja tu nic nie naciagam Hydro!
              Jezeli facet sie decyduje, wysylam go natychmiast na oczyszczanie organizmu, w
              miedzyczasie przygotowuje moje lekarstwo ziolowe. Po dwoch tygodniach facet
              zapomina o zatorach. Kontynuuje leczenie przez kilka miesiecy, po pewnym czasie
              jest jak nowonarodzony.
              Problem polega na tym, ze operacja usuwa skutki, ale nie usuwa przyczyny,
              nalezy usunac przyczyne, poniewaz gdy jej nie usuniesz problem powroci po
              pewnym czasie. Przyczyna tutaj jest zanieczyczenie organizmu, nalezy to usunac
              i w przyszlosci zadbac o to aby tego problemu nie bylo. To chyba wszysko.
              Pozdrawiam Hydro!

              • Gość: hydrogen Zaraz, zaraz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 15:32
                A jakie właściwie masz wykształcenie? Czy odpowiada ono temu czym próbujesz się
                zajmować?

                To co piszesz jest nadal ogólnikowe a złogi cholesterolu są twardą
                rzeczywistością, której nie mozna pozbyć się za pomocą pobożnych życzeń.
                Usunięcie miażdżycy w dwa tygodnie to chyba takie pobozne życzenie. Nie wiem
                czy obiło ci się o uszy, że cholesterol jest usuwany z organizmu bardzo powoli.
                Nie jestem w stanie podać w tej chwili żadnej konkretnej liczby ale cofnięcie
                zmian miażdżycowych może trwać nawet kilka lat i nie można tego za bardzo
                przyspieszyć bo takie są ograniczenia organizmu (w szybkości usuwania
                cholesterolu).

                I co to znaczy, że przyczyną jest zanieczyszczenie organizmu? To znowu jakiś
                ogólnik. Można spotkać teorie, że miażdżyca powstaje z cholesterolu zawartego
                w krwi, odkładającego się w naczyniach krwionośnych (teoria powszechna ale
                fałszywa). Inna teoria mówi, że cholesterol jest wytwarzany z weglowodanów jako
                produkt uboczny ich spalania na tzw szlaku pentozowym w ścianach naczyń
                krwionośnych. Ta teoria potwierdza się o tyle, wielu ludzi wyleczyło się z
                miażdżycy poprzez ograniczenie węglowodanów. Jak ma się do tego wszstkiego Twa
                teoria?
                Pozdr
            • Gość: Bogdan Re: -bypass IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 02.11.03, 21:30
              Connie wyduś z siebie chociaż jeden powód zejścia na skutek diety
              Optymalnej.Bardzo mnie to interesuje.Może wtedy zacznę się bać bo do tej pory
              nie mam powodów.Wybacz,ale po długoletnim doświadczeniu mam ograniczone
              zaufanie do dyplomowanych medyków.Ufam autorytetom[Papież],a nie wierzę we
              wszytko co mówią osobnicy mający prestiż z racji na zajmowane stanowisko lub
              zawód.
    • zbychu101 Re: -bypass - do Wszystkich... 03.11.03, 00:32
      Gość portalu: zbychu napisał(a):

      > Czy moze mi ktos napisac jak niebezpieczna jest taka operacja ?
      > Czy mozna jeszcze "po" wrocic do aktywnego zycia, czy jest sie
      > juz skazanym na "swiety spokoj" i laseczke ?
      > Z gory dziekuje za wszyskie posty z radami czy ze wspomnieniami.

      Dziekuje wszystkim za mile slowa, rady i uwagi. Szkoda , ze juz
      tak malo czasu zostalo na podjecie jakiejkolwiek innej decyzji.
      Jestem juz zalogowany, wiec jesli ktos chce pisac o czyms czego
      nie chcialby pisac na forum to bardzo prosze na priv.

      Operacja nie bedzie w Polsce, wiec dziekuje Pani Connie1 za
      ulatwienie spotkan , ktore na pewno bylyby mile. Jakie lekarstwa
      zapobiegawcze Pani przepisuje ? kazda rada jest dla mnie cenna.

      Felinecaline mam nadzieje Cie kiedys spotkac na slonecznych stokach.

      Bogdan , napisz kiedy pierwszy raz miales operacje, tzn. Twoj wiek
      i jak sie wtedy czules. Jakie sporty teraz uprawiasz i jaka diete
      stosujesz. Jakie leki stosowales ? wszystko jest takie ciekawe i nowe
      dla mnie. Jak to jest mozliwe, ze nie uzywasz teraz juz zadnych lekow.
      Mnie lekarz juz straszy, ze bede juz do konca na pigulkach, a w zyciu
      nie chorowalem.

      Hydrogen dzieki za diete, bede czytal...

      uve - co to za ziola stosujesz, ze tak szybko przywracaja zdrowie ?

      Puszysta-dzieki za slowa otuchy, napisz wiecej o wujku. Bardzo mi
      zalezy na prowadzeniu dotychczasowego aktywnego sposobu zycia.

      To co, zegnam sie z Wami, ale na krotko ( mam taka nadzieje )
      Pozdrawiam wszystkich serdecznie
      ZBYCHU
      • uve Re: -bypass - do Wszystkich... 03.11.03, 02:12
        Hehehe Zbychu to moja tajemnica co to sa cudowne lekarstwa.
        Widze ze mieszkasz nie tak daleko mnie, co prawda chyba 5000 +++ km, chyba New
        Jersey, ja natomiast w kandyjskim Vancouverze.
        No zycze Ci powodzenia, przychodz do normy jak najszybciej, pamietaj tylko co
        powiedzialem ze operacja to nie wszystko poniewaz usuwa tylko skutki (w tym
        wypadku omija), pomimo jej przyczyna nadal pozostanie w Twoim organizmie. Mysle
        ze zbyt pozno zaczales ten watek, gdyby wczesniej byc moze mialbys wiecej
        czasu na konstruktywna decyzje.
        Powodzenia jeszcze raz.

        Uve
        • zbychu101 Re: -bypass - do Wszystkich... 03.11.03, 03:13
          uve napisał:

          >Hehehe Zbychu to moja tajemnica co to sa cudowne lekarstwa.
          >Widze ze mieszkasz nie tak daleko mnie, co prawda chyba 5000 +++ km, chyba New
          >Jersey, ja natomiast w kandyjskim Vancouverze.
          >No zycze Ci powodzenia, przychodz do normy jak najszybciej, pamietaj tylko co
          >powiedzialem ze operacja to nie wszystko poniewaz usuwa tylko skutki (w tym
          >wypadku omija), pomimo jej przyczyna nadal pozostanie w Twoim organizmie. Mysle
          >ze zbyt pozno zaczales ten watek, gdyby wczesniej byc moze mialbys wiecej
          >czasu na konstruktywna decyzje.

          Zgadles co do mojego miejsca zamieszkania. Powiem Ci szczerze , ze dla
          mnie to sie wszystko za szybko dzieje. Nie mam zadnych boli w klatce
          piersiowej, zupelnie przypadkowo zrobili mi wszystkie badania i testy
          no i okazalo sie , ze mam 3 zatory no a teraz juz operacje za kilka
          godzin. Sam nie wiem co jest lepsze, moze jednak te Twoje ziolka by
          mnie wyleczyly, no ale to sekret wiec jak sam widzisz nie mam wyjscia.
          pozdrawiam.
    • Gość: A.D. Zastanow sie... IP: *.72.71.106.Dial1.Orlando1.Level3.net 03.11.03, 04:51
      Gość portalu: zbychu napisał(a):

      > Czy moze mi ktos napisac jak niebezpieczna jest taka operacja ?
      > Czy mozna jeszcze "po" wrocic do aktywnego zycia, czy jest sie
      > juz skazanym na "swiety spokoj" i laseczke ?
      > Z gory dziekuje za wszyskie posty z radami czy ze wspomnieniami.

      >> W Nowej Zelandii ubezpieczenie nie zgodzi sie na pokrycie operacji 'bypass'
      bez uprzedniej serii 'chelation'. Jezeli 'chelation' nie pomoze, co jest
      rzadkoscia, to dopiero wowczas mozna sie dac kroic.

      >> Zazwyczaj 'bypass' nie zmienia nic, jezeli sie calkowicie nie zmieni trybu
      zycia, sposobu odzywiania, etc.

      >> Nie wiem skad piszesz, ale w wielu krajach, Ameryke wlaczywszy sa
      licencjonowani lekarze dla przeprowadzenia leczenia poprzez 'chelation'.
      Jezeli jestes w Polsce, to ...niech ci ziemia lekka bedzie.


      • uve Re: Zastanow sie... 03.11.03, 08:09
        Zgadles co do mojego miejsca zamieszkania. Powiem Ci szczerze , ze dla
        > mnie to sie wszystko za szybko dzieje. Nie mam zadnych boli w klatce
        > piersiowej, zupelnie przypadkowo zrobili mi wszystkie badania i testy
        > no i okazalo sie , ze mam 3 zatory no a teraz juz operacje za kilka
        > godzin. Sam nie wiem co jest lepsze, moze jednak te Twoje ziolka by
        > mnie wyleczyly, no ale to sekret wiec jak sam widzisz nie mam wyjscia.
        > pozdrawiam.

        Moj secret polega na tym iz wiem co komu, i ile dac, to wszystko. Na nic by sie
        zdalo moja instukcja ze dla tej choroby jest dobre to i tamto, lekarstwo musi
        byc fachowo zrobione, to wszystko.
        Zycze powodzenia jeszcze raz.

        Sasiad zza miedzy. uve
      • Gość: hydrogen ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 15:36
        A na czym polega to 'chelation' i dlaczego nie jest znane w Polsce skoro pomaga
        ludziom w innych krajach? pzdr
        • Gość: A.D. Chelation IP: *.72.69.41.Dial1.Orlando1.Level3.net 03.11.03, 19:31
          Gość portalu: hydrogen napisał(a):

          > A na czym polega to 'chelation' i dlaczego nie jest znane w Polsce skoro
          pomaga
          >
          > ludziom w innych krajach? pzdr


          >> 'Chelation' - metoda ta polega na dozylnym stosowaniu EDTA ( ethylene
          diamine tetracetic acid), ktory w naczyniach krwionosnych otacza pierscieniem
          kwasow aminowych czastki mineralne ( Ca w tym wypadku, jak i inne metale,
          ciezkie w to wlaczywszy) i pomaga w usuwaniu ich ze scianek zyl i tetnic
          (kazdy z nieco wieksza, anizeli srednia znajomoscia chemii powie Tobie co to
          jest 'chelation' - nie znam odpowiednika w polskim). Jest to bezpieczny i tani
          sposob na przywrocenie przeplywu krwi w arteriach, ktore sa czesciowo, lub
          kompletnie zablokowane( arterioscleroza).

          >> Inne metody, o ktorych nie slyszano w Kraju, to stosowanie wody utlenionej
          i DMSO dozylnie. Dlaczego - zapytaj czy chocby jakis lekarz o tym slyszal.
          Czlowieku, u was terapeudycznymi dawkami wit.C strasza, a co dopiero
          podobnymi, tez bezpiecznymi metodami!!!!

          >> Zapytaj lekarzy jak usuwaja metale (ciezkie), przy powazniejszych
          zatruciach nimi. Sadze ze powinni stosowac wlasnie ta metode. Zabiegi
          przeprowadza sie w kilkudniowych odstepach i zazwyczaj kilkanascie aby
          osiagnac pozadane wyniki. Pozniej tylko jako 'maintenance'.

          >> To, co piszesz o 'optymalnej diecie'( nie znam detali...), prowadzic moze w
          czasie do naturalnego 'chelation', jak i rowniez planowana dieta z uzytkiem
          kilku witamin. Mozna sobie ustawic takie ...terapeudyczne odzywianie i zyc z
          dala od lekarzy...

          >> Kiedy ludziska zle sie czuja, czy tez choruja, w panice zwracaja sie do
          lekarza i uciekaja sie do lekarstw, aby naprawic to, co swoja glupota w
          odzywianiu swoich organizmow zniszcyli przez wiele lat i spodziewaja sie
          natychmiastowych rezultatow. Niestety, najczesciej lekarze skazani sa na
          traktowanie symptomow wowczas. Ze szkoda w stosunku do watroby, nerek, lub
          jeszcze czegos innego. Kto chce to rozumiec?
          • Gość: hydrogen Re: Chelation IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.03, 19:45
            Nie rozumiem tylko do końca jak się ma usuwanie z tętnic metali do zalegającego
            tam chiolesterolu. Czy raporty dotyczące efektów terapii tą metodą są dostępne
            w czasopismach fachowych? Przypuszczam, że skoro jest ona oficjalnie
            rekomendowana to tak powinno być. Możesz podać ewentualnie jakieś namiary?
            Może ustosunkują się do tego nasi eksperci?

            Pozdr
            • Gość: A.D. Re: Chelation IP: *.72.70.135.Dial1.Orlando1.Level3.net 03.11.03, 22:43
              Gość portalu: hydrogen napisał(a):

              > Nie rozumiem tylko do końca jak się ma usuwanie z tętnic metali do
              zalegającego
              >
              > tam cholesterolu. Czy raporty dotyczące efektów terapii tą metodą są
              dostępne
              > w czasopismach fachowych? Przypuszczam, że skoro jest ona oficjalnie
              > rekomendowana to tak powinno być. Możesz podać ewentualnie jakieś namiary?
              > Może ustosunkują się do tego nasi eksperci?
              >
              > Pozdr


              >> Przejrzyj nastepujace: newyorkbodyscan.com/chelation.html


              >>Oczywiscie istnie kontrowersja dotyczaca tej, jak i kazdej innej metody
              leczenia, ktora nie obejmuje produktow przemyslu farmaceutycznego. Glownie z
              tego powodu ze nie mozna tego opatentowc i zdzierac skory z pacjenta...

              >> Istnieja najrozniejsze wytlumaczenia skutecznosci Chelation. Jednym z nich
              jest ze wyplukiwanie wapnia ze scian naczyn krwionosnych, powodujac tym samym
              ich uelastycznienie, etc.

              >> Przypuszczam ze w Nowej Zelandii publikowac powinni ich filozofie, jezeli
              chodzi o chelation. Nie szukalem danych z tamtad. W Stanach sa dziesiatki
              lekarzy, ktorzy stosuja ta metode, ale czy oficjalnie sie ja poleca, w to
              watpie, bo rzeznicy i tak przeprowadzja tutaj setki tysiecy operacji nikomu
              niepotrzebnych, ale bardzo dochodowych. No i szpitale nie investuja w sale
              operacyjne i lozka po to, aby obrotu w nich nie bylo. Wydaje sie ze przysiege
              Hippokratesa w Stanach zamieniono na przysiege mamonie...
              • Gość: Doki Re: Chelation: niebezpieczne bzdury! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.11.03, 22:47
                Jak juz bedziesz przegladal, zajrzyj i tu. Kwestia rownowagi.

                www.quackwatch.org/01QuackeryRelatedTopics/chelation.html
                www.quackwatch.org/01QuackeryRelatedTopics/chelationindex.html
                • Gość: A.D. Lista lekarzy... IP: *.72.70.135.Dial1.Orlando1.Level3.net 03.11.03, 23:22
                  Gość portalu: Doki napisał(a):

                  > Jak juz bedziesz przegladal, zajrzyj i tu. Kwestia rownowagi.
                  >
                  > www.quackwatch.org/01QuackeryRelatedTopics/chelation.html
                  > www.quackwatch.org/01QuackeryRelatedTopics/chelationindex.html


                  >... oficjalnie stosujacych chelation w Stanach przekracza tysiac. Sadzisz ze
                  w kraju, gdzie wylapuje sie kazdego, kto tylko stosuje metody leczenia, ktore
                  nie sa oficjalnie ostemplowane, jeden chocby lekarz ryzykowalby utrate
                  licencji i wiezienie?

                  > Jestes wrogiem jakiejkolwiek metody leczenia, ktora nie nalezy do
                  stosujacych glownie opatentowane 'lekarstwa', jak juz sie kiedys wyraziles o
                  medycynie alternatywnej, a przynajmniej w tym sensie, wiec nie mozna sie po
                  Tobie spodziewac czegokolwiek, co glownie dzieki swojej niskiej cenie, nie
                  znajduje 'uznania' przez przemysl farmaceutyczny, ktorego jestes poniekad
                  niewolnikiem...

                  > Podtrutym tutaj juz sama egzystencja w nieomal toksycznych warunkach, na
                  zycie w ktorych ludzkosc jest teraz skazana, lekarz dalej
                  podtruwa 'lekarstwami', ktore zazwyczaj tylko traktuja symptomy, i nie dba o
                  podloze choroby i czynniki chorobogenne, ktore panuja wokol nas, a ktorych
                  uniknac juz nie mozna.

                  • Gość: A.D. Doki. Zadzwon do sasiadow: IP: *.72.70.135.Dial1.Orlando1.Level3.net 03.11.03, 23:59
                    www.amsterdamkliniek.nl/cheleng.htm#And
                    > Popytaj, naucz sie czegos i jako lekarz zdecyduj na podstawie doswiadczenia
                    innych lekarzy. Niekoniecznie ... anastezjologow.
                    • Gość: felinecaline Re: Doki. Zadzwon do sasiadow: IP: *.dial.proxad.net 04.11.03, 08:16
                      Ooooo! Tu mnie wqu...ilo (przepraszam panstwa bardziej "mimozowatych") A coz to
                      anestezjolodzy Ci zlego zrobili, w czym Twoim niewatpliwie uczonym zdaniem sa
                      gorsi od innych specjalistow? jak narazie moze nie miales z nimi "cielesnego"
                      kontaktu, czego Ci jak najdluzej i jak najszczerzej zycze, ale zapewne bardzo
                      bedziesz zadowolony, kiedy w odpowiednim momencie takowegpo nie zabraknie u
                      Twojego wezglowia. Dyskutuj o metodzie, zgoda, kazdy moze miec swoje zdanie, a
                      ze ja tez je mam wiec powiem Ci, ze uwazam ja za spore oszustwo i wyciaganie
                      forsy z "delikwenta" - dyskutuj wiec o metodzie a niestosuj idiotycznych i
                      niczym nieasluzonych "wwycieczek osobistych".
                      • Gość: A.D. Re: Doki. Zadzwon do sasiadow: IP: *.72.69.82.Dial1.Orlando1.Level3.net 04.11.03, 14:47
                        Gość portalu: felinecaline napisał(a):

                        > Ooooo! Tu mnie wqu...ilo (przepraszam panstwa bardziej "mimozowatych") A coz
                        to
                        >
                        > anestezjolodzy Ci zlego zrobili, w czym Twoim niewatpliwie uczonym zdaniem
                        sa
                        > gorsi od innych specjalistow? jak narazie moze nie miales z
                        nimi "cielesnego"
                        > kontaktu, czego Ci jak najdluzej i jak najszczerzej zycze, ale zapewne
                        bardzo
                        > bedziesz zadowolony, kiedy w odpowiednim momencie takowegpo nie zabraknie u
                        > Twojego wezglowia. Dyskutuj o metodzie, zgoda, kazdy moze miec swoje zdanie,
                        a
                        > ze ja tez je mam wiec powiem Ci, ze uwazam ja za spore oszustwo i wyciaganie
                        > forsy z "delikwenta" - dyskutuj wiec o metodzie a niestosuj idiotycznych i
                        > niczym nieasluzonych "wwycieczek osobistych".


                        >> Najzupelniej sie s Toba zgadzam. Anastezjolog, jak juz sama nazwa wskazuje,
                        jest alfa i omega medycyny...
                        • Gość: feline Re: Doki. Zadzwon do sasiadow: IP: *.dial.proxad.net 04.11.03, 15:19
                          Zupelnie mimo woli zapewne, ale wlasnie miales racje: anestezjolog towarzyszy
                          tak rodzacej jak i umierajacemu. I na szczescie tak dla siebie, jak i dla
                          pacjentow zaden szanujacy sie "zabiegowiec" nie zgodzi sie operowac bez pomocy
                          anestezjologa. Dawno minely czasy dobrotliwej...pogardy, z jaka "bogowie" -
                          chirurdzy odnosili sie do nas, skromnego, pracowitego ludku "pousse-piston'ow".
                          Moze i Ty sie DOkwalifikuj.
                          • Gość: A.D. Re: Doki. Zadzwon do sasiadow: IP: *.72.69.82.Dial1.Orlando1.Level3.net 04.11.03, 15:33
                            Gość portalu: feline napisał(a):

                            > Zupelnie mimo woli zapewne, ale wlasnie miales racje: anestezjolog
                            towarzyszy
                            > tak rodzacej jak i umierajacemu. I na szczescie tak dla siebie, jak i dla
                            > pacjentow zaden szanujacy sie "zabiegowiec" nie zgodzi sie operowac bez
                            pomocy
                            > anestezjologa. Dawno minely czasy dobrotliwej...pogardy, z jaka "bogowie" -
                            > chirurdzy odnosili sie do nas, skromnego, pracowitego ludku "pousse-
                            piston'ow".
                            >
                            > Moze i Ty sie DOkwalifikuj.


                            >> Najzupelniej podzielam Twoja opinie.Oczywiscie 'kiedys', a bylo to tak
                            niedawno, wyksztacona pielegniarka potrafila byc doskonalym anastezjologiem.
                            No ale teraz juz sie pielegniarek tak nie ksztalci... A poza tym co robic z
                            tymi wszystkimi, co to sie garna do studiowania medycyny?

                            >> Idac tym tokiem, zartobliwie, oczywiscie, i aby sie jeszcze wiecej nie
                            narazic, chcialbym zauwazyc ze rownie wazna czynnoscia bedzie w przyszlosci
                            uznane wynoszenie....podsuwaczy, prawda?

                            >> P.S. Jestem 'dokwalifikowany'. I dlatego nie zagladalem do gabinetu
                            lekarskiego juz od 15 lat, jezeli nie wiecej, bo nie licze lat, a tylko
                            oszczednosci z tego powodu...
                            • Gość: feline Re: Doki. Zadzwon do sasiadow: IP: *.dial.proxad.net 04.11.03, 15:55
                              tam, gdzie sluzba zdrowia jest lepiej finansowana i administrowana niz w
                              Polsce "podsuwanie" JUZ jest swoista specjalnoscia i nie wykonuje go jakas
                              obskurna i gburowata baba zwana tradycyjnie "salowa" za kilka zlotych
                              wsunietych dyskretnie w kieszen fartucha, ale rzeczywiscie dyplomowana "pomoc
                              pielegniarska" (tak to sie przynajmniej nazywa w moim CHU, przy ktorym istnieje
                              olaboga!!!az dwuletnia szkola dla tego cennego (bez najmniejszej ironii)
                              personelu. Jesli miales szczescie nie byc chorym obloznie przez tak dlugi czas
                              jak piszesz to nie mozesz wiedziec jak wazny jest odpowiedni
                              sposob "podsuwania".
                              Zycze dalszego pozytywnego oszczedzania.
                              • Gość: feline Re: Doki. Zadzwon do sasiadow: IP: *.dial.proxad.net 04.11.03, 16:01
                                I jeszcze odnosnie "dawnych, dobrych czasow", kiedy pielegniarka doskonale
                                mogla spelniac role anestezjologa: dawniej anestezjologia polegala w duzej
                                mierze na...podduszaniu "delikwenta eterem lanym na maske Ombredanne'a,
                                rzeczywiscie mogla to robic pielegniarka, sekretarka, zakonnica, czesto robila
                                to ...kochanka chirurga.
                                Teraz anestezjologia jest tak ztechnicyzowana, ze nie mozna byc "sterem,
                                zeglarzem, okretem" i nawet lekarz - anestezjolog pracuje reka w reke z
                                pielegniarka anestezjologiczna. masz racje, zupelnie inaczej ksztalci sie teraz
                                kadry. I smiem twierdzic, ze z korzyscia dla najwazniejszego: owego rozlozonego
                                na "stole bilardowym" delikwenta.
                                • Gość: A.D. Do kotki z pazurkami... IP: *.72.69.40.Dial1.Orlando1.Level3.net 04.11.03, 18:30
                                  Gość portalu: feline napisał(a):

                                  > I jeszcze odnosnie "dawnych, dobrych czasow", kiedy pielegniarka doskonale
                                  > mogla spelniac role anestezjologa: dawniej anestezjologia polegala w duzej
                                  > mierze na...podduszaniu "delikwenta eterem lanym na maske Ombredanne'a,
                                  > rzeczywiscie mogla to robic pielegniarka, sekretarka, zakonnica, czesto
                                  robila
                                  > to ...kochanka chirurga.
                                  > Teraz anestezjologia jest tak ztechnicyzowana, ze nie mozna byc "sterem,
                                  > zeglarzem, okretem" i nawet lekarz - anestezjolog pracuje reka w reke z
                                  > pielegniarka anestezjologiczna. masz racje, zupelnie inaczej ksztalci sie
                                  teraz
                                  >
                                  > kadry. I smiem twierdzic, ze z korzyscia dla najwazniejszego: owego
                                  rozlozonego
                                  >
                                  > na "stole bilardowym" delikwenta.


                                  >> A to niby dlaczego teraz taki, jeden z drugim anestezjolog nie moze
                                  byc ...kochanka/iem chirurga? Czy to w ramach tego 'innego' ksztalcenia kadr,
                                  czy tez z braku...namacalnych korzysci dla rzeznickiej ofiary?
                                  • Gość: feline Re: Do kotki z pazurkami... IP: *.dial.proxad.net 04.11.03, 18:42
                                    alez ja nie powiedzialam, ze teraz nie moze tak byc. zreszta znam "z autopsji
                                    przypadek, ze wlasnie tak jest ;-))); tylko, ze teraz anestezjologiem nie jest
                                    przypadkowa osoba bez niemal zadnego przygotowania a jedynie bedaca zaufana
                                    (zaufanym) chirurga. Teraz, smiem twierdzic zaden chirurg nie odwazylby sie
                                    powierzyc bardzo skomplikowanej procedury anestezjologicznej komus bez
                                    doglebnego wyksztalcenia zawodowego.
                                    • Gość: feline Re: Do kotki z pazurkami... IP: *.dial.proxad.net 04.11.03, 18:46
                                      poza tym dla mnie dyskwalifikuja cie jako wspoldyskutanta trywializmy w
                                      rodzaju porownania chirurgii do rzezni. Widac, ze Twoj "obraz" medycyny w
                                      ogole a chirurgii i anestezjologii w szcegole datuje sie na ponad 15 lat do
                                      tylu.
                                      • Gość: A.D. Re: Do kotki z pazurkami... IP: *.72.69.40.Dial1.Orlando1.Level3.net 04.11.03, 18:56
                                        Gość portalu: feline napisał(a):

                                        > poza tym dla mnie dyskwalifikuja cie jako wspoldyskutanta trywializmy w
                                        > rodzaju porownania chirurgii do rzezni. Widac, ze Twoj "obraz" medycyny w
                                        > ogole a chirurgii i anestezjologii w szcegole datuje sie na ponad 15 lat do
                                        > tylu.


                                        >> Niniejszym skladam odwolanie od powyzszej dyskwalifikacji. Moj 'obraz'
                                        medycyny jest tylko obrazem kogos, kto potrafi dostrzec instytucjonalne zlo w
                                        skadinad tak potrzebnej instytucji, jaka jest medycyna stosowana i jej
                                        kaplani...
                                    • Gość: A.D. Re: Do kotki z pazurkami... IP: *.72.69.40.Dial1.Orlando1.Level3.net 04.11.03, 18:52
                                      Gość portalu: feline napisał(a):

                                      > alez ja nie powiedzialam, ze teraz nie moze tak byc. zreszta znam "z
                                      autopsji
                                      > przypadek, ze wlasnie tak jest ;-))); tylko, ze teraz anestezjologiem nie
                                      jest
                                      > przypadkowa osoba bez niemal zadnego przygotowania a jedynie bedaca zaufana
                                      > (zaufanym) chirurga. Teraz, smiem twierdzic zaden chirurg nie odwazylby
                                      sie
                                      > powierzyc bardzo skomplikowanej procedury anestezjologicznej komus bez
                                      > doglebnego wyksztalcenia zawodowego.


                                      >> Nie mialem problemow z Twoimi wyjasnieniami dotyczacymi kwalifikacji
                                      pielegniarek, badz to lekarzy. Lubie czytywac posty, w ktorych mozna dostrzec
                                      takze i poczucie humoru...
                    • Gość: Doki Re: Doki. Zadzwon do sasiadow: IP: *.196-201-80.adsl.skynet.be 04.11.03, 13:25
                      No tak, moglem sie tego spodziewac. "Integrative medicine practice". "Using
                      healing methods aimed at fighting disease in a natural way; promoting health
                      without incurring damaging side effects." Ambitne, nieprawdaz? Zauwaz jednak, ze
                      integrative medicine to eufemistyczne okreslenie, ktore pomaga przelknac
                      niesprawdzone, a czasem szkodliwe metody, a nawet uzyskac subsydiowanie ich
                      przez panstwo. To jest jednoosobowe przedsiewziecie jednej lekarki i jak chcesz,
                      dam Ci wiecej takich, bo ona nie jest jedyna. So what?

                      Co jednak jest istotniejsze, to oglupianie zwiazane z chelacja. Chelacja jest
                      znana i stosowana metoda leczenia ZATRUC METALAMI- np glinem, zelazem, rtecia,
                      olowiem. Przy takich wskazaniach znajdziesz tez kupe materialu w Medline-
                      zapraszam. Natomiast twierdzenia, ze:

                      - chelacja mozna wyleczyc miazdzyce
                      - kuracja metoda chelacji jest konieczna przed CABG
                      - znaczaca czesc przypadkow miazdzycy jest spowodowana zatruciem metalami

                      sa bzdurne. Kropka. Chelacja nie do tego sluzy. Notabene, nie sposob sprawdzic
                      "dowodow" przedstawionych przez dr. Boeken (w jez. niderlandzkim jest kropka po
                      dr, prosze nie krzyczec), bo nie ma referencji do publikacji.
                      • Gość: A.D. Re: Doki. Zadzwon do sasiadow: IP: *.72.69.82.Dial1.Orlando1.Level3.net 04.11.03, 15:24
                        Gość portalu: Doki napisał(a):

                        > No tak, moglem sie tego spodziewac. "Integrative medicine practice". "Using
                        > healing methods aimed at fighting disease in a natural way; promoting health
                        > without incurring damaging side effects." Ambitne, nieprawdaz? Zauwaz
                        jednak, z
                        > e
                        > integrative medicine to eufemistyczne okreslenie, ktore pomaga przelknac
                        > niesprawdzone, a czasem szkodliwe metody, a nawet uzyskac subsydiowanie ich
                        > przez panstwo. To jest jednoosobowe przedsiewziecie jednej lekarki i jak
                        chcesz
                        > ,
                        > dam Ci wiecej takich, bo ona nie jest jedyna. So what?
                        >
                        > Co jednak jest istotniejsze, to oglupianie zwiazane z chelacja. Chelacja jest
                        > znana i stosowana metoda leczenia ZATRUC METALAMI- np glinem, zelazem,
                        rtecia,
                        > olowiem. Przy takich wskazaniach znajdziesz tez kupe materialu w Medline-
                        > zapraszam. Natomiast twierdzenia, ze:
                        >
                        > - chelacja mozna wyleczyc miazdzyce
                        > - kuracja metoda chelacji jest konieczna przed CABG
                        > - znaczaca czesc przypadkow miazdzycy jest spowodowana zatruciem metalami
                        >
                        > sa bzdurne. Kropka. Chelacja nie do tego sluzy. Notabene, nie sposob
                        sprawdzic
                        > "dowodow" przedstawionych przez dr. Boeken (w jez. niderlandzkim jest kropka
                        po
                        > dr, prosze nie krzyczec), bo nie ma referencji do publikacji.


                        > Bzdurnym jest Twoj stosunek do medycyny alternatywnej, o ktorej swoja opinie
                        wyraziles juz uprzednio. Stsunek ten jest uwarunkowany charakterystyczna dla
                        lekarzy, szczegolnie o polskim wyksztalceniu, arogancja, ktora nie pozwala
                        licznym z lekarzy na przyjecie ze sa metody i srodki, ktore nie byly objete
                        ich curriculum, a ktore stosowane sa z doskonalymi wynikami w traktowaniu
                        chorob. Na Zachodzie metody medycyny alternatywnej znajduja wroga glownie
                        dlatego, ze nie mozna ich opatetntowac i dyktowac cen, ktore rujnuja chorego,
                        lub tez skutecznie wydajaja ich ubezpieczenie.

                        > O tym ze chelacja jest stosowana przy zatruciach metalami, wspomnialem.
                        Nawet w weterynarii sie ja stosuje. Prawdopodobnie ktos genialny potrafil
                        to...prosto zinterpolowac.

                        > Jako lekarz, ktory tylko czyta na temat chelacji opinie, bo nie sadze ze
                        otarles sie nieco o praktyczne stosowanie chelacji i jej 'chodzace' rezultaty,
                        wyrazasz opinie i do wyrazania opinii masz prawo. Nie dbajac oczywiscie o to,
                        ze ktos czytajacy Twoja, niekoniecznie w tym wypadku ...edukowana opinie, moze
                        nie poddac sie chocby zapobiegawczo chelacji i wyladowac na stole
                        operacyjnym ...minutke za pozno. Lub tez, jak statystyki na to wskazuja, takze
                        umrzec na tym stole z powodu ataku serca, czy tez komplikacji pooperacyjnych.

                        >
                        • Gość: Doki lekarskie credo IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 05.11.03, 10:44
                          Pod takim nieco bombastycznym tytulem chcialbym wytlumaczyc, ze moj stosunek
                          do "medycyny alternatywnej" nie jest bynajmniej "bzdurny".
                          Faktem jest, ze w medycynie przyjelo sie stosowac metode naukowa, polegajaca
                          na obiektywnym sprawdzaniu czy stosowane metody leczenia sa skuteczne, czy nie
                          sa szkodliwe. Medycyna jest takze zbudowana na solidnych podstawach wiedzy o
                          czlowieku, jego anatomii, fizjologii, biochemii itp. To jest cala konstrukcja
                          i tak jak nie wyjmuje sie z budynku cegiel, bo to grozi zawaleniem, nie wolno
                          tak po prostu podwazac udowodnionych faktow. Pisze "tak po prostu", bo
                          oczywiscie nauka nie stoi w miejscu i to, co bylo "swieta prawda" wczoraj,
                          jutro moze stac sie "gowno prawda". Sa w tym celu jednak wypracowane
                          procedury. Sa zasady prowadzenia naukowych eksperymentow, sam planowany
                          eksperyment jest sprawdzany pod wzgledem zgodnosci z juz zgromadzona wiedza, a
                          wynik eksperymentu jest porownywany z teoria i jesli praktyka nie zgadza sie z
                          teoria, tym gorzej dla teorii.
                          Jesli dr Boeken, dr Kwasniewski i inni alternatywni chca, by gros lekarzy
                          zaakceptowalo ich metody, maja oni obowiazek przeprowadzic dowod skutecznosci
                          i bezpieczenstwa swoich metod, maja obowiazek opublikowac metode
                          przeprowadzenia tego dowodu tak, aby inni mogli powtorzyc ich dowod. Wtedy i
                          tylko wtedy mozna uznac ich rewelacje za prawde. "Chodzace dowody" to za malo,
                          dopoki nie zostanie przeprowadzona rygorystyczna analiza wszystkich
                          przypadkow. Warto bowiem pamietac, ze nierzadko stan chorych poprawia sie mimo
                          leczenia.
                          Jesli zatem w wielu miejscach swiata uda sie osiagnac rownie doskonale wyniki
                          jakas metoda, mozesz byc pewny, ze ta metoda zostanie szybko zaakceptowana.
                          Ale nie wczesniej.
                          Ja nadal czekam na ten dowod, tym razem w przypadku chelacji. Prosze o
                          publikacje w czasopismie fachowym, koniecznie peer reviewed, reszte dowodu
                          zanalizuje sobie sam. Nie wszystko bowiem, co jest publikowane, ma jakakolwiek
                          wartosc. Podejrzewam zreszta, ze wlasnie w tym przypadku mamy do czynienia
                          z "junk science"- niechlujnie prowadzone eksperymenty, nieporownywalne grupy,
                          rozne rodzaje "biasow", ktore daja wrazenie doskonalych wynikow.
                          Dopoki ten dowod nie zostanie przedstawiony I ZWERYFIKOWANY, mam obowiazek
                          opierac sie na dotychczasowej wiedzy i zasadach fizjologii, biochemii,
                          farmakologii i co tam jeszcze jest potrzebne i wyrazac poglad taki, jak
                          przedstawilem w poprzednich postach. Jesli uwazasz, ze to jest duze
                          samoograniczenie, to masz racje. Dr Boeken i dr Kwasniewski nie mogli zniesc
                          tego ograniczenia, moze powodowani checia pomagania, a moze checia zysku, nie
                          moja rzecz oceniac. W ten sposob jednak przeszli jakby na ciemna strone Mocy,
                          ze posluze sie taka filmowa metafora.
                          Pacjenci wybieraja sami. Jesli z tej dyskusji pacjent zapamieta tylko tyle, ze
                          wcale nie dla wszystkich jest oczywiste, ze chelacja (czy dieta optymalna, czy
                          urynoterapia i w ogole cokolwiek, co znalazlo sie w Thésaurusie felinecaline)
                          to samo szczescie, to moj cel jest osiagniety. Kazdy wie, na czym stoi. Jednak
                          za swoj obowiazek uwazam systematycznie przypominac o tym, bo jesli nie
                          bedziemy tego robic, ryzykujemy osuniecie sie w czarnoksiestwo.

                          To wszystko.
                          • Gość: A.D. Re: lekarskie credo? IP: *.72.69.7.Dial1.Orlando1.Level3.net 05.11.03, 17:22
                            ) Nie przedstawiasz nic w swojej wypowiedzi, co mogloby budzic kontrowersje.
                            Niemniej jednak wszelkie metody, ktore sa tanie i nie mozna ich opatentowac (
                            leki, znaczy) spotykaja sie z zaciekla opozycja przemyslu farmaceutycznego,
                            nawet morderstwami sie poslugujacym dla ochrony swoich interesow (
                            R.R.Rife).Inna sprawa to procedura 'legalizacji' srodka, czy metody
                            leczniczej, ktora jest tak kosztowna, ze tylko firmy farmaceutyczne moga sobie
                            pozwolic na przeprowadzenie koniecznych badan i doswiadczen dla zatwierdzenia
                            danego specyfiku do uzytku. Byc moze brzmia takie wymagania i przekonywujaco(
                            bo niby dlaczego nie...) i logicznie, ale nie chroni to nieszczesliwego
                            pacjenta przed bledami ( czesto kryminalnymi!)tego procesu, poniewaz co jakis
                            czas slyszy sie o wycofanie specyfiku, ktory po tak 'rygorystycznych' probach
                            o dowodach, okazuje sie tak toksycznym dla pacjenta, ze wielu go nie przezywa,
                            lub zostaje kalekami, czy inwalidami na reszte zycia. Nie mowie tu o
                            slawetnych Thalidomidach, ale o wielu innych z dnia dzisiejszego. W Stanach
                            kazda biblioteka posiada najnowszy, encyklopedyczny opis specyfiku,
                            stosowanego w medycynie i kazdy, kto ma recepte, moze sobie pojsc i
                            przestudiowac chocby kontra-indykacje, czy uboczne skutki tego 'cuda', co ma
                            pacjenta leczyc, czy wyleczyc. Kazdy rosadny pacent powinien sobie przeczytac
                            to, cokolwiek jet napisane w takim ujeciu i dopiero zdecydowac, czy warte to
                            jest ryzyka. Niestety, niewielu potrafi objac te sprawy i krytycznie spojrzec,
                            bowiem wyksztalcenie przecietne, nie daje wielu podstaw do zaufania
                            tej 'wyksztalconej' wiedzy. Dlaczego w sytuacjach, gdzie sie ryzykuje swoim
                            najwiekszym skarbem, jakim jest zdrowie, ucieka sie bezkrytycznie do opinii i
                            zalecen lekarza, ktory poswieca pacjentowi kilka minut i stawia diagnoze w/g,
                            powiedzmy, najlepszych swoich intencji, lecz jakze ryzykownych dla pacjenta,
                            biorac pod uwage czas i uwage jemu poswiecona. Co ten lekarz najczesciej
                            leczy? Symptomy choroby, czy jej podloze? Pomijam juz ta stala 'zachete' ze
                            strony producenta specyfiku aby taki, a nie inny przepisywac...

                            ) Medeycyna tradycjonalna, lekarze, etc., sa dalecy od idealu. Jakze
                            to...ludzkie! Wielu z nich jest bardzo od idealow odleglych i dla interesu
                            swojego i szpitala wytna kazdemu pacjentowi to, cokolwiek im sie uda, aby
                            wyciagnac z ubezpieczenia pacjenta wszystko to, co sie wycisnac da. To jest
                            prawda w setkach tysiecy powtorzen kazdego roku!!! Nie wiem co sie dzieje w
                            tych, jakze licznych przypadkach z tym 'lekarskim credo'. Pewnie je mamona tym
                            lekarzom tez...amputuje.

                            )Tak wiec z tym Twoim 'credo' doki, roznie bywa u roznych lekarzy. Na to sa
                            przerazajace statystyki i niebosiezne ceny ubezpieczen lekarskich, przed
                            ktorych 'credo' bronic sie usiluje kazda firma ubezpieczeniowa. Nic w tym
                            osobistego, doki, bo ani Ciebie nie znam, ani nie robie z innych powodow
                            zadnych osobistych wycieczek. Byc moze ze jestes wlasnie tym...oki doki.

                            ) Co do metody Chelacji, jest to niewatpliwie metoda ciagle kontrowersyjna i
                            lekarze koniecznie chce udowodnic ze jest nieskuteczna i powinna byc zakazana.
                            Niemniej jest stosowana i to w kraju, gdzie naprawde trudno jest byc
                            naprawde 'dobrym'lekarzem, bo wskazanie pacjentowi na cokolwiek, co mogloby mu
                            pomoc poza scisle okreslonymi parametrami, jest przestepstwem prowadzacym do
                            odebrania licencji lekarskiej. Poza tym w tych samych i podobnych celach
                            stosuje sie dozylnie i wode utleniona i DMSO!!! Przerazajace prawda? A co o
                            photo-luminescencji? No i o wyzszych, czy tez wysokich dawkach wit.C, ktora
                            sie straszy ludzi, bo znakomita wiekszosc tych, ktorzy maja problemy z
                            alergia, przeziebieniami, gardlem i nosem, a moze nawet i z miazdzyca(!), nie
                            znaliby zadnego lekarza i nie domagaliby sie tego, czy innego specyfiku, o
                            ktorych sie na tym Forum az roi w pytaniach i 'wlasnych doswiadczeniach'.
                            Jezeli ja wyznam ze przez lata uzywalem 15 g kwasu askorbinowego dziennie, a
                            byl okres ze nawet i 50g(!) i zyje bez symptomow alergii, ktora swoimi
                            symptomami mnie do samobojstwa popychala, a ktorych jezeli miewam, to tylko
                            cien i niekiedy, to czy ja to pisze do Ciebie z zaswiatow? No a jezeli dodam
                            ze pije ostatnio codziennie czysta(!)wode z 1 kropla 35% wody utlenionej na
                            kazda z 20 uncji wody, rano, na czczo i jak dotad po 2 tygodniach 'tego',
                            uwolnilem sie od bolu kolan zwiazanym z osteoartretyzmem, doki, to jak to w
                            Twoich oczach wyglada?

                            ) Sa metody, niezaakceptowane i lekcewazone przez medyczny establishment, z
                            ktorymi powinien sie zapoznac kazdy, kto cierpi na jakies dolegliwosci, ale
                            ktore powinno sie sprawdzic, szczegolnie od strony mozliwych ubocznych
                            skutkow. Tak, jak z 'lekarstwami', jednemu to pomoze, a drugiemu nie, a
                            ktoregos uposledzi, lub zabije!. Ale nie mozna ogladac tego wszystkiego tylko
                            przez witryne 'lekarskiego creda', bo od tego 'creda' tez mozna umrzec, doki i
                            Ty doskonale o tym wiesz!

                            ) Czym sie powinnismy kierowac, to nazywa sie tutaj 'common sense', a z waszej
                            strony 'rosadek'. Szkoda ze ten rosadek tez bywa tylko na recepte(...), a nie
                            wyplywa z nauk w zyciu, ktore nie zawsze trafiaja i potrafia sie zakumulowac.

                            ) Mas racje nie aceptujac niesprawdzonych metod. To jest jednak Twoja racja.
                            Ja mam glowe otwarta na wszystko, co moze byc pozyteczne i nie wyrzadza szkody
                            przy okazji. Moze nie mam racji, ale to jest moj przywilej! I ciesze sie ze od
                            wielu lat mam racje jej nie majac...Wielu innych rowniez!

                            ) Co do najrozniejszych 'diet' to zadne nie sa skuteczne na dluzszy czas , nie
                            mam pojecia o Kwasniewskim, ale wierze w racjonalnosc odzywiania i stosowania
                            pewnych elemento roznych diet, m.i. terapeudycznej - J.Budwig, tez lekarki i
                            Twojej poniekad sasiadki. Gdyby ode mnie mialo to zalezec, to innego chleba
                            poza wieloziarnistym, z grubomielonych ziaren, nie wolno byloby wypiekac... I
                            juz to byloby powodem ...bezrobocia dla Ciebie, doki.

                            ) Dla ciekawosci: Test Achieves Cholesterol Breakthrough
                            By LINDSEY TANNER

                            CHICAGO (AP) - An experimental treatment that seems to work like ``liquid
                            Drano'' for clogged arteries stems from remarkably healthy villagers in
                            northern Italy found to have paradoxically lousy cholesterol levels.
                            Scientists think a genetic mutation in HDL cholesterol explains the villagers'
                            good health. And using a synthetic version of that substance, they were able
                            to reduce fatty artery plaque in just six weeks in patients with heart
                            disease.
                            Larger and longer studies are needed to determine if the experimental
                            treatment will translate into fewer deaths, but the early results are
                            promising, said Dr. Daniel Rader, director of preventive cardiology at the
                            University of Pennsylvania School of Medicine.
                            The surprisingly quick results, though preliminary, shatter a long-standing
                            belief that heart disease is a slow-progressing disease that takes a long time
                            to undo, said Rader, who wrote an editorial accompanying the study in
                            Wednesday's Journal of the American Medical Association.
                            ``This is clearly on the level of a breakthrough that will have far-reaching
                            implications,'' potentially pointing the way toward a rapid treatment for
                            fatty buildups, said Dr. Bryan Brewer, chief of molecular diseases at the
                            National Heart, Lung and Blood Institute.
                            The treatment involved infusions of a laboratory-produced version of the
                            mutated HDL, the good cholesterol that helps protect against heart disease by
                            removing plaque from the bloodstream. The villagers had very low levels of
                            HDL, but the mutation made it an especially effective plaque attacker.
                            ``The concept is sort of liquid Drano for the coronary arteries,'' said Dr.
                            Steven Nissen, a Cleveland Clinic cardiologist who led the study.
                            While some existing medicines target HDL, most conventional drug treatment
                            works by reducing levels of LDL cholesterol, the bad kind that contributes to
                            the fo
                            • Gość: Nihil lekarskie credo? doonczenie. IP: *.72.69.7.Dial1.Orlando1.Level3.net 05.11.03, 17:29
                              While some existing medicines target HDL, most conventional drug treatment
                              works by reducing levels of LDL cholesterol, the bad kind that contributes to
                              the formation of plaques that can clog arteries and lead to heart attacks.
                              The new study is part of a burgeoning area of research focusing on treatments
                              that raise HDL levels or improve HDL's plaque-fighting abilities.


                              The HDL mutation was found about 25 years ago in 40 residents of the northern
                              Italian village of Limone Sul Garda. The mutation involved a gene variation in
                              a key protein component of HDL. That contributed to larger-than-normal HDL
                              particles, which are believed to make HDL cholesterol especially efficient at
                              removing plaque.
                              Scientists made a synthetic version, which was found to reduce plaque buildups
                              rapidly in mice and rabbits.
                              The product was first tested and shown to be safe for use in humans. This
                              latest round of experiments is the first time the substance has been used to
                              actually treat narrowing of the arteries in people, Nissen said.
                              The study was funded by Esperion Therapeutics Inc. of Ann Arbor, Mich., a
                              small biotechnology company that makes the product.
                              In the study, 36 patients who had had heart attacks or severe chest pain
                              received weekly intravenous infusions of the substance for five weeks. Eleven
                              patients received dummy treatments.
                              At six weeks, imaging tests showed the synthetic protein patients had a
                              visible 4 percent reduction in plaque buildup in their coronary arteries.
                              There was no significant change in the placebo group.
                              Rader called the results ``surprising to even the most optimistic supporters''
                              of using HDL to treat narrowing of the arteries.
                              Nissen envisions the treatment being used in combination with other therapy
                              including LDL-lowering drugs, but said that commercial use is probably a few
                              years off and will depend on the outcome of larger studies.

                              >> 4%!!! Ale jak juz roznica! No i co za swietna perspektywa do patentu i
                              strumienia mamony...

                              >www.drcranton.com/newhope.htm

                              >Pozdr.
                            • Gość: Doki zostalem zagadany IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 05.11.03, 18:15
                              A.D. napisal tyle glupot w jednym miejscu, ze... poddaje sie.

                              Otoz, moj drogi, nie ze wzgledu na alergie nie stosuje sie megadawek vit. C,
                              tylko dlatego, ze jedyny pozytywny efekt to zakwaszenie moczu. Poza tym
                              takia "terapia" jest po prostu nieskuteczna- to jest udowodnione.
                              Picie wody utlenionej w takiej ilosci nie zaszkodzi, ale nie w ten sposob
                              uwolniles sie od bolu kolana. Moze sam przeszedl, nie wiem.
                              Inne watpliwe terapie znajdziesz na stronie www.quackwatch.org

                              Co do zdrowego rozsadku, to trzeba poslugiwac sie nim bardzo ostroznie, bo nie
                              zawsze cos jest takie, jak nam sie wydaje.

                              A co do reszty: I rest my case. Mam tu do czynienia z przypadkiem
                              beznadziejnym. Rob sobie co chcesz, ale, na litosc Boska, nie wciskaj ludziom
                              ciemnoty!!!
                              • Gość: Nihil Poddaje sie. IP: *.72.69.46.Dial1.Orlando1.Level3.net 05.11.03, 22:31
                                Gość portalu: Doki napisał(a):

                                >I rest my case. Mam tu do czynienia z przypadkiem
                                beznadziejnym. Rob sobie co chcesz, ale, na litosc Boska, nie wciskaj ludziom
                                ciemnoty!!!


                                >> I wzajemnie! Dodam ze jako lekarz, przedstawiasz rzeczywiste, skostniale
                                niebezpieczenstwo dla pacjentow, jezeli ich miewasz poza od-, i zakrecaniem
                                kurka....
      • Gość: Doki Re: Zastanow sie... IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.11.03, 22:50
        > >> W Nowej Zelandii ubezpieczenie nie zgodzi sie na pokrycie operacji 'by
        > pass'
        > bez uprzedniej serii 'chelation'. Jezeli 'chelation' nie pomoze, co jest
        > rzadkoscia, to dopiero wowczas mozna sie dac kroic.

        To jest po prostu nieprawda.
        • uve Re: Zastanow sie... 06.11.03, 01:43
          Podpisuje sie pod Twoja opinia A.D. Nie przejmuj sie Dokim, bo on w nic nie
          wierzy, ciagle idzie na ta Quaki strone i cytuje co ci durnie pisza.
          Sa ludzie co nie wierza w zadne naturalne metody, zapominaja ze ponad 60%
          chemicznych lekow jest naturalnego pochodzenia.
          Operacja na takie cos jak bypass, poprostu jest niepotrzeban, gdyz mozna tego
          sie pozbyc naturalnie, jest tylko potrzebna dla lekarzy ktorzy zgarniaja za nia
          tysiace.
          • i.p.freely Re: uve, A.D. 06.11.03, 03:58
            posiadacie niewatpliwie WIBITNOM wiedze medyczna, zarowno ta tradycyjna jak i
            ta naturalna. Mam nadzieje, ze wasi rodzice codziennie ze swieczka do kosciola
            lataja by za was dac Bogu dzieki...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka