Dodaj do ulubionych

Bezsenność

IP: *.chello.pl 19.01.02, 16:15
Czy ktoś z Was może mi podać adres jakiejś Kliniki w Warszawie zajmującej się
leczeniem bezsenności.Z góry dziękuje i pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: agulha Re: Bezsenność IP: 10.131.128.* 20.01.02, 01:20
      Wiem, kto zajmuje się badaniami elektrofizjologicznymi snu: Waldemar
      Szelenberger [nie jestem 100% pewna, czy nie przekręciłam nazwiska, nie znam
      też tytułu - dr? doc?] w szpitalu (psychiatrycznym) na Nowowiejskiej. Czy leczą
      tam bezsenność, nie wiem. Badania polisomnograficzne (czyli właśnie
      elektrofizjologiczne snu) robią też w pierwszej (psychiatrycznej) pracowni EEG
      w Instytucie Psychiatrii i Neurologii na Sobieskiego - pracownią kieruje dr
      Wojciech Jernajczyk, znowu nie wiem, czy zajmuje się leczeniem. Poza tym chyba
      te badania robią w szpitalu klinicznym chorób płuc na Płockiej, też w
      Warszawie. Takie badania mogą pomóc zobiektywizować podawane przez chorego
      zaburzenia.
      Nie mówię, że od takich badań należy zacząć, ani nawet, że są potrzebne, ale to
      co powiedziałam, akurat wiem, a poza tym zawsze można tam zadzwonić i może
      poradzą, gdzie się zwrócić. Skoro zajmują się snem, pewnie wiedzą, kto jest
      dobry w leczeniu bezsenności.
      Na pamięć znam tylko numer telefonu na Sobieskiego - centrala 642 66 11, prosić
      z dr Jernajczykiem albo z pracownią EEG I [bo jest też i II].
      Powodzenia
    • jogger Re: Bezsenność 28.01.02, 16:05
      Rozumiem, że melatoninę już brałeś?
    • optymistka Re: Bezsenność 30.01.02, 10:53

      Tadek, jest aż tak źle ?? Trzeba aż leczyć ??

      Dla mnie cudownym "usypiaczem" jest nasza "kochana telewizja" oraz
      tabliczka czekolady. No i udane zycie rodzinne.



      • jogger Re: Bezsenność 30.01.02, 18:09
        optymistka napisał(a):

        > Dla mnie cudownym "usypiaczem" jest nasza "kochana telewizja" oraz
        > tabliczka czekolady. No i udane zycie rodzinne.
        >

        Wczoraj zgadałem sięz moją koleżanką i okazało się, że mimo i 'życia rodzinnego',
        i innych ćwiczeń fizycznych, nie może zasnąć. Melatonina też zupełnie na nią nie
        działa. Podałem jej namiar na znajomego 'bioenerga', jak powie coś sensownego, to
        przekażę.
        • Gość: vivien Re: Bezsenność IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.02, 05:22
          jogger napisał(a):

          > optymistka napisał(a):
          >
          > > Dla mnie cudownym "usypiaczem" jest nasza "kochana telewizja" ora
          > z
          > > tabliczka czekolady. No i udane zycie rodzinne.
          > >
          >
          > Wczoraj zgadałem sięz moją koleżanką i okazało się, że mimo i 'życia rodzinnego
          > ',
          > i innych ćwiczeń fizycznych, nie może zasnąć. Melatonina też zupełnie na nią ni
          > e
          > działa. Podałem jej namiar na znajomego 'bioenerga', jak powie coś sensownego,
          > to
          > przekażę.

          Najczęściej, przynajmniej u mnie, powodem bezsenności jest coś na kształt
          niepokoju duszy, natłoku mysli. MOgą one dotyczyc niekoniecznie przykrych spraw,
          ale takze ważnych miłych wydarzeń, ktore były lub będą i tak mnie ekscytują, ze
          myśli o nich nie pozwalają usnąc.
          Melatonina , jak dla mnie za słaba - ponadto boję sie jej, bo w dosć duzym
          stopniu moze , ponoć, niekorzystnie wpływac na funkcjonowanie nerek.
          Lekarze zaś,z kolei, niestety, z zapałem przepisują bardzo mocne niekiedy środki
          nasenne. Mam ich całe sterty, ale zażywam tylko wtedy, gdy nie spię już parę nocy
          pod rząd i choć padam na buzię ze zmęczenia zasnąć i tak nie mogę.
          Rzeczy takie, jak ciepłe mleko przed snem, spacer, otwarte okno, fizyczne
          zmęczenie, gorąca kapiel w jakichs ziołach... - to tez polecają specjaliści, ale
          jakos nie słyszałam, by ktoś cierpiący na chroniczną bezsenność mógł sie takimi
          półsrodkami uratować.
          Nie tak dawno był na temat bezsenności ciekawy artykuł w Newsweeku. M.in. mówiono
          tam o poczuciu bezpieczeństwa. Np. cierpiąca na bezsennosc kobieta, która nie
          mogła zasnąć u siebie w mieszkaniu, zasneła jak dziecko w filharmonii na
          koncercie, na ramieniu syna, który na stałe mieszkał za granicą. PO prostu -
          poczuła sie bezpieczna.
          I druga rzecz - pisano o tym i ja mam tak samo -że zasnąć tym trudniej, im
          bardziej mysli sie o tym, by ...zasnąć i im bardziej boi się tego, ze się znów
          nie zasnie.
          v.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka