Dodaj do ulubionych

DOKI !!! DOKI !!!

IP: 195.117.38.* 04.11.03, 14:26
Witam Pana !
mam pytanie, skoro jest pan anestazjologiem (i nie tylko), to pewnie moze mi
pan pomoc ?!
chodzi mi mianowicie o roznice miedzy znieczuleniem zewnątrzoponowym a
podpajeczykowym (nie wiem czy poprawnie napisalam )
i gdyby pan byl tak dobry to mam jeszcze jedno pytanie a wlasciwie dwa
krotkie : chodzi mi dokladnie o znieczulenie stosowane podczas porodu,
slyszalam ze podając znieczulenie zewnątrzoponowe , moze ono doprowadzic
(przy zlym wkluciu) do trwalego paralizu konczyn dolnych, czy to prawda ?
2. czy jest jakis srodek ktory zmiejszylby bol porodowy , ale jednoczesnie
bylby bezpieczny ?

zgodzi sie pan ze mną , ze ryzyko jest bardzo duze jesli chodzi o zniecz.
zewnątrzoponowe ?
Obserwuj wątek
    • Gość: hydrogen Re: DOKI !!! DOKI !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 15:26
      Jeśli chodzi o punkt 2. to mało osób zdaje sobie sprawę, że bóle porodowe są
      skutkiem ubocznym patologicznego sposobu odżywiania się. Nie występują one gdy
      człowiek odżywia się tak jak Bóg przykazał czyli z małą ilością węglowodanów i
      słuszną tłuszczu. To brzmi jak herezja ale taka jest prawda, i nie będę tutaj
      gołosłowny.

      Jeśli masz w miarę szybki internet to polecam ściągnięcie nagrania wykładu lek.
      med. Andrzeja Matyji (specjalizacja położnictwo i ginekologia) nt efektów
      stosowania diety optymalnej u kobiet podczas ciąży:

      www.dieta-optymalna.info/multimedia.php
      Jeśli nie możesz tego ściągnąć to polecam lekturę artykułu tego autora w
      czasopiśmie "Optymalnik" z listopada zeszłego roku. Można go nabyć na ww
      stronie internetowej.

      Pozdrawiam
      • Gość: lola Re: DOKI !!! DOKI !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 15:34
        A zatem drapiezniki nie wiedzą czym jest ból porodowy...Pewnie w ogóle nie
        czuja, a moze wrecz jest to dla nich przyjemne.
      • Gość: a. Re: DOKI !!! DOKI !!! IP: 213.25.26.* 04.11.03, 15:41
        O kurde! hydrogen zbastuj - Ty wszedzie sie musisz wcisnac z tym swoim
        tluszczem? Daruj chociaz kobietom przed porodem !
        a.
      • Gość: a. I jeszcze cos IP: 213.25.26.* 04.11.03, 15:57
        hydrogen! przeczytaj co napisales: "...że bóle porodowe są
        > skutkiem ubocznym patologicznego sposobu odżywiania się" - przeciez to jest
        bzdura ! Bol porodowy jest bolem fizycznym i jesli optymalna dieta go
        eliminuje, to rownie dobrze powinna likwidowac bol zwiazany na przyklad ze
        zlamaniem reki albo z poparzeniem albo z wbiciem sobie igly w oko.

        mam racje? jak tak to sie przezucam na tluszcze
        a.
        • Gość: hydrogen Re: I jeszcze cos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 16:32
          Nie wiem dokładnie na jakiej zasadzie ból u optymalnych kobiet jest znacznie
          mniejszy (to że całkowicie go nie ma to może przesada). Po prostu stwierdzam
          fakt. Jak ktoś nie wierzy to niech skontaktuje się z tym lekarzem. Pozdr
    • Gość: reszka Re: DOKI !!! DOKI !!! IP: *.zabiniec.sdi.tpnet.pl 04.11.03, 15:53
      Jeeeny, a co jeszcze jest skutkiem niejedzenia tłuszczu?

      Doki, a co sądzisz o TENSie do łagodzenia bólów przy porodzie? Koleżanka w GB
      skorzytsała i była zachwycona, a miała z czym porównać.
    • Gość: maja Re: DOKI !!! DOKI !!! IP: 195.117.38.* 04.11.03, 15:57
      Drogi "hydrogenie",
      ja osobiscie nie lubie tluszczy, wręcz moj organizm go nietoleruje, jak zjem
      jakąś tlustą potrawę to się fatalnie czuje, tak bylo zawsze, jesli chodzi o
      mięska to jem tylko drób, zwlaszcza kurczaczki,bardzo sporadycznie gąskę, o
      takich rzeczach jak slonina, zeberka to nawet nie chce slyszec, bo na samą mysl
      rob mi sie źle...
      • Gość: hydrogen Re: DOKI !!! DOKI !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 16:44
        No cóż w takim razie jesteś skazana na korzystanie z osiągnięć nowoczesnej
        medycyny. Co do kurczaczków to mogę tylko gorąco polecić drób z gospodarstw
        ekologicznych. Kurczaki z supermarketu (z chodowli przemysłowej) to jest
        potworny syf, który niszczy organizm i może wywoływać choroby nowotworowe
        (słyszałem coś o nowotworach jąder u mężczyzn).

        I jeszcze uwaga nt nietrawienia tłuszczy. Po pierwsze jest dość normalną
        rzeczą, że tłuszcz nie smakuje osobom żywiącym się dużą ilością wglowodanów.
        Zapewne dolegliwości o których piszesz ustąpiłyby po kilku dniach tłustej diety
        z małą ilością węgli. Po dość krótkim czasie tłuste potrawy zaczynają smakować.
        Nie wiem czy wiesz, że z tłuszczu organizm uzyskuje dużo energii niskim
        kosztem. Szczególnie wart podkreślenia jest fakt, że nastycone tłuszcze
        zwierzęce nie muszą być uzdatniane przez wątrobę i mogą być od razu
        wykorzystane przez organizm.

        Pozdr
    • Gość: maja Re: DOKI !!! DOKI !!! IP: 195.117.38.* 04.11.03, 19:25
      witam cie reszko ! zainteresowala mnie metoda o ktorej napisalas (TENS),
      szczerze mowiac nie slyszalam aby ta metoda byla wykorzystywana podczas porodu,
      ale sprawdzilam w wyszukiwarce (google} i faktycznie , pisze tam ze w GB jest
      to prawie na porzadku dziennym, ciekawa jestem czy na naszej polskiej porodowce
      tez ?, pewnie nie, ale wyczytalam rowniez ze mozna sobie takie urzadzenie
      kupic , koszt 300-400 zl, ciekawe czy gdybym cos takiego sobie kupila nasi
      lekarze wiedzieliby co z tym robic, bo jestem prawie pewna ze na porodowce w
      Polsce tego sie nie stosuje, (na oropedii tak, bo mialam cos tekiego, jak bylam
      w szpitalu). Moze DOKI bedzie taki uprzejmy i cos na ten temat powie, pewnie
      jest wiele kobiet ktore chcialyby przynajmniej w jakims stopniu zmniejszyc bole
      porodowe. ! A i wyczytalam jeszcze na tej stronie , ze znieczulenie zewnątrz
      oponowe jest faktycznie groźnne, ja wiem , ze te okropne skutki (trwaly
      niedowlad konczyn dolnych), zdarzają sie zadko , ale jednak sie zdarzają, i
      ktores kobiety to dotyka, kalectwo rzecz jasna.
      Pozdrawiam
      • Gość: reszka Re: DOKI !!! DOKI !!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.03, 21:00
        Maju, nie słyszałam o TENSie, jakkolwiek byłby skuteczny czy nie – w
        położnictwie w Polsce. Jeżeli chcesz, to możesz wrzucic TENS do wyszukiwarki w
        dziale edziecko, bo tam jedna z emam się wypowiadała. To będzie raczej w
        archiwum, ale nie powinno być problemów. A jak nie, to postaram się
        skontaktować Cię z ta dziewczyną. O ile pamiętam – ona TENS wypożyczała w
        szpitalu (? Nie jestem pewna, moja memoria bywa fragilis), a jako że przewiduje
        dużą rodzinę, to zastanawiała się nawet nad kupnem.
    • Gość: Doki Re: DOKI !!! DOKI !!! IP: *.196-201-80.adsl.skynet.be 04.11.03, 20:10
      Jeezu, i pomyslec, ze mnie sie dostalo za propozycje walki z bolem porodowym za
      pomoca autohipnozy... dieta optymalna.... jak dlugo przed porodem trzeba zaczac,
      zeby porod byl bezbolesny? Czy kolacja przed aktem plodzenia tez musi byc
      optymalna? Doprawdy, chcialbym poznac zrodlo tych rewelacji. Nie, zebym to mial
      zalecac, bo jest jeszcze wiele innych problemow z dieta optymalna ZWLASZCZA w ciazy.
      Roznica miedzy znieczuleniem zewnatrzoponowym a podpajeczynowkowym lezy w
      miejscu, w ktore podaje sie srodek znieczulajacy.
      Kropelka anatomii: rdzen kregowy i wychodzace z niego korzonki nerwow sa
      zamkniete w worku z opon mozgowo- rdzeniowych. To jest przedluzenie opon, ktore
      otaczaja takze mozg. Ten "worek" jest wielowarstwowy- najbardziej na zewnatrz
      jest opona twarda, pod nia lezy opona pajecza. Wewnatrz opony pajeczej sa juz
      struktury nerwowe, ktore kapia sie w plynie mozgowo- rdzeniowym. Natomiast opona
      twarda lezy sobie w kanale kregowym, w tylnej czesci kregoslupa. Dookola niej
      jest troche tkanki tluszczowej, ktora chroni calosc przed wstrzasami
      mechanicznymi, i troche naczyn krwionosnych. Reszta jest w nazwie: znieczulenie
      zewnatrzoponowe podaje sie na zewnatrz opony twardej, do wspomnianej tkanki
      tluszczowej. Jes pare teorii na co konkretnie dziala podany tam srodek
      znieczulajacy, mniejsza o szczegoly, dosc, ze dziala. W znieczuleniu
      podpajeczynowkowym cieniutka igla przebija sie opone pajecza i srodek
      znieczulajacy podaje sie bezposrednio do plynu mozgowo- rdzeniowego, czyli
      prawie na powierzchnie korzonkow nerwowych, ktore chcemy znieczulic.
      Roznice sa takie:
      - dawka srodka znieczulajacego w zewnatrzoponowym jest ok 10 razy wieksza. Nie
      ma to znaczenia, dopoki lek nie zostanie przypadkowo podany do naczynia
      krwionosnego- w przypadku zewnatrzoopnowego moga wystapic powazne objawy
      toksyczne (zapasc, zaburzenia rytmu, drgawki, nawet zgon, coc to dzis juz
      niespotykane).
      - zewnatrzoponowe dziala wolno- po ok 10 minutach. POdpajecze- prawie natychmiast.
      - zewnatrzoponowe mozna dowolnie przedluzac za pomoca cewnika, ktory wprowadza
      sie do przestzeni nadoponowej. Do przestrzeni podpajeczej cewnikow raczej sie
      nie wprowadza, w kazdym razie nie do porodu, za duze ryzyko powiklan.
      - przestrzen podpajeczynowkowa to najbardziej chroniona przestrzen organizmu-
      ukryta za oponami, za fizjologicznymi barierami, ma zapewnic ukladowi nerwowemu
      optymalne warunki funkcjonowania. Mozg, rdzen, korzonki sa naprawde delikatne,
      tak wiec kazda infekcja, kazdy odczyn zapalny to katastrofa.
      To prawda, ze trwaly paraliz konczyn dolnych po znieczuleniu czy to
      zewnatrzoponowym, czy to podpajeczynowkowym, jest mozliwy. Jest to powiklanie
      rzadkie, cytuje sie liczbe ok 1/5000 wszystkich znieczulen, nie tylko do porodu
      (ta technika jest szeroko stosowana do zwalczania bolu pooperacyjnego i
      pourazowego). Mysle, ze w przypadku rodzacych to ryzyko jest nizsze, ale prac na
      ten temat jest malo, bo mimo czestego stosowania znieczulen (np w Belgii: 60%
      wszystkich porodow) nie sposob zebrac wystarczajacej liczby powiklan do analizy
      statystycznej. Mechanizm paraplegii (porazenia konczyn dolnych) moze byc rozny,
      dodatkowo sprawe komplikuje fakt, ze sam porod moze dawac uszkodzenia
      neurologiczne (uszkodzenie splotu ledzwiowo- krzyzowego przez glowke plodu).
      Nie sadze, zeby ryzyko znieczulenia zewnatrzoponowego do porodu mozna bylo uznac
      za "bardzo duze". Ocena wielkosci ryzyka jest bardzo subiektywna. Wiekszosc
      tutejszych kobiet uwaza takie ryzyko za jak najbardziej do przyjecia. Np ryzyko
      powiklan znieczulenia jest mniejsze od ryzyka smiertelnego wypadku samochodowego
      w czasie zycia kobiety.
      Obecnie uwaza sie, ze zewnatrzoponowe i/lub podpajeczynowkowe (a te techniki
      mozna w pewnych sytuacjach kombinowac ze soba) jest metoda z wyboru. Bol
      porodowy zmniejszyc mozna porzadna dawka narkotyku, ale ten przejdzie przez
      lozysko i moze spowodowac problemy u dziecka zaraz po urodzeniu.

      Co do TENS: zajrzalem do Medline i tam wiesci nie byly optymistyczne. Najnowsze
      prace wskazuja, ze TENS nie jest skuteczny. Byc moze to kwestia metody pomiaru:
      u kobiet, ktore mialy znieczulenie zewnatrzoponowe stosowano TENS w
      randomizowanych grupach i stwierdzono, ze TENS nie zmniejsza ilosci srodka
      znieczulajacego zuzytego w przebiegu porodu. Z drugiej strony sa entuzjastyczne
      prace z Rosji. Ja sam nie mam zadnego doswiadczenia z TENS podczas porodu, nie
      bede sie wypowiadal. Mysle, ze TENS wymaga przede wszystkim motywacji i
      nastawienia pacjenta, ze bedzie dzialac. W leczeniu bolu przewleklego TENS jest
      stosowany powszechnie, bo jest to technika nieszkodliwa. Mysle, ze sprobowac
      mozna, w koncu niczym to nie grozi. Ale moze warto miec w zanadrzu takze
      mozliwosc zewnatrzoponowego.

      PZDR
      • Gość: hydrogen Re: DOKI !!! DOKI !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 10:11
        Co do diety optymalnej to oczywiście sama kolacja nie wystarczy i przecież tego
        nie pisałem. Najlepiej zacząć stosować dietę jak najwcześniej nawet kilka lat
        przed zajściem w ciążę. Później korzyści też są ale odpowiednio mniejsze.

        Mam dziwne wrażenie, że w ogóle nie czytasz linków, które podaję. W bodajże 1
        poście jest link do nagrania wystąpienia specjalisty dotyczącego omawianego
        tematu. Czy nie możesz się z tym po prostu zapoznać?

        Pozdr
        • Gość: Doki hydrogen!!! hydrogen!!! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 05.11.03, 13:32
          Alez, drogi hydrogenie, obejrzalem ten filmik i chcialem go zostawic bez
          komentarza. Ale skoro nalegasz...
          W tym filmiku dr Matyja ze Skarzyska opowiada doswiadczenia, ktore zebral u 8
          pacjentek. Jest to zatem nic wiecej niz anegdotka. Tak tez zostalo to
          przedstawione, zadnych parametrow, zadnych pomiarow, po prostu opowiesc do
          posluchania.
          Po drugie, kolega Matyja jest bardzo wrazliwym lekarzem. Jezeli ktos z BMI
          ponad 30 jest dla niego "strasznie gruby", to on chyba w zyciu nie widzial
          strasznie grubej ciezarnej, ktora przy wzroscie 165 cm przychodzi do porodu z
          waga 140 kg i wiecej. Podobnie noworodek o wadze urodzeniowej 4 kg to naprawde
          nie jest katastrofa, tylko dziecko troche wieksze niz normalne i oczywiscie,
          ze da sie takie dziecko bez wiekszych problemow urodzic, choc poloznik musi
          umiec pomoc. Twierdzenie, ze "malo jest kobiet, ktore w czasie ciazy
          przybieraja na wadze tyle, ile trzeba, tzn ok 12 kg" jest moze
          odzwierciedleniem praktyki dr Matyi, ale na pewno nie wolno go uogolniac, bo
          bedzie to nieprawda. Wiekszosc mlodych kobiet dba o siebie w ciazy i wagi
          pilnuje. Dr Matyja wyselekcjonowal chyba- przepraszam- grupe kobiet kompletnie
          zaniedbanych, otylych i wyszlo mu, ze na diecie optymalnej ciaza przebiega
          lepiej. Nic nowego! Ze na diecie optymalnej mozna schudnac, to juz
          stwierdzono. Stwierdzono tez, ze mozna schudnac tak samo duzo, jak na
          normalnej diecie hipokalorycznej.
          Natomiast twierdzenie, ze to dobrze, ze plody matek na diecie optymalnej rosna
          wolniej i rodza sie mniejsze, jest niepokojace. Dr Matyja dorobil do tego
          teorie, ze "to natura tak chce". Zauwaz jednak, ze natura dziala na oslep
          (czytales "Slepego zegarmistrza"?), nie ma checi czy niecheci i nie dziala na
          poziomie osobniczym w ten sposob. Okaze sie w szkole, czy ta nizsza waga
          urodzeniowa to takie szczescie.
          Juz kiedys sugerowalem, ze dieta optymalna jest w istocie dieta niedoborowa,
          ktora powoduje w organizmie adaptacje podobne do tych, ktore zachodza w
          przypadku glodzenia i ten wyklad dodaje kolejny kamyczek do mojej ukladanki,
          kamyczek, ktory swietnie pasuje.
          W sumie: anegdotyczne doswiadczenia dr Matyi sa na razie bez zadnej wartosci
          jako dowod naukowy. W dodatku pytanie w tym watku bylo o BOL PORODOWY!!! Dr
          Matyja nawet slowem o tym nie wspomina, wiec w ogole nie rozumiem po co
          podales ten link, tak bez zwiazku z tematem.
          Na podstawie tego wykladu nie mozna zalecic stosowania diety optymalnej u
          kobiet ciezarnych. Jesli dr Matyja to robi- jego sprawa.

          Na tej samej stronie znajdzieszé jednak ciekawszy material: zapytanie
          poselskie posla Aumilera do ministra zdrowia na temat badan nad dieta
          optymalna i odpowiedz ministra, bardzo wywazona, ktora zgrabnie podsumowuje
          takze moje zastrzezenia w tej kwestii.
          • Gość: hydrogen Re: hydrogen!!! hydrogen!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.03, 18:31
            Jeśli chodzi o wypowiedź ministra to zawiera sporo nieprawdziwych informacji nt
            diety opty. Widać z niej, że minister jest średnio zorientowany w temacie.
            Proponuję abyś swoją wiedzę na ten temat czerpał od ludzi którzy w stosowaniu
            tej diety maja jakąś praktykę. Może to co oni mówią jest trudniejsze do
            akceptacji z p-tu widzenia tego co wiesz do tej pory, ale za na pewno bardziej
            wiarygodne. No ale nie zbaczajmy z tematu.

            Filmu dr Matyi chyba w ogóle nie oglądałem za to czytałem jego artykuł o którym
            rónież wspomniałem. Wydawało mi się, że zawieraja te same treści. Fakt rodzenia
            bez dużego bólu jest dość powszechnie potwierdzany przez optymalne matki i z
            tego powodu trochę się zagalopowałem. Sorry za pomyłkę.

            Traktowanie tego co zawiera film (ew artykuł) jako anegdoty nie jest chyba
            właściwe. W końcu to coś więcej niż subiektywne wrażenie pojedyńczej osoby.
            Osób jest kilka i były pod stałą kontrola lekarską. Tak więc można chyba
            (choćby ostrożnie) wnioskować, że stosowanie diety w ciąży nie prowadzi do
            jakiejś katastrofy, a za to daje wymierne korzyści na które stosując zwykłą
            dietę nie mozna było liczyć. To już coś.

            Teraz kwestia rozwoju płodu. Nie czytałem "Śelpego zegarmistrza" ale wydaje mi
            się, że stosowanie tłustej diety nie jest dla naszego organizmu jakąś nowością
            na którą reaguje w sposób w jakimkolwiek stopniu przypadkowy. Nie zaprzeczysz
            chyba, że nasi zamierzchli przodkowie stosowali dietę niskowęglową (dowolna
            dieta niskowęglowa jest bardziej zbliżona do optymalnej niż ta, którą się
            współcześnie zaleca). W reagowaniu i ocenianiu występujących "anomalii" trzeba
            być bardzo ostrożnym bo w sumie sprowadza się to do niczym nie popartego
            gdybania.

            Mały płód wydaje się być korzystny dla kobiety, choćby ze względu na łatwiejszy
            poród. Czy wolniejszy rozwój nie mgłby świadczyć o tym, że organizm jest
            dokładniej budowany (to brzmi zupełnie nienaukowo ale jest to zawsze jakaś
            hipoteza, której nie mozna wykluczyć)?

            Co do niedoborów w diecie optymalnej to istotnie się o to spieraliśmy. To
            byłoby dość łatwe wytłumaczenie niskiej wagi "zagłodzonych" dzieci. Jednak nie
            ptrzedstawiłeś przekonujących dowodów na to, że dieta opty to w istocie
            głodzenie na poziomie komórkowym. Jest to sprzeczne z powszechnie występującym
            wzrostem siły i witalności na tej diecie. W świetle taj hipotezy trudno też
            zrozumieć dlaczego ZNACZNIE łatwiej i szybciej nabiera się siły po intensywnym
            wysiłku (byłem niedawno w górach więc wiem co mówię, kiedyś o takich "osiągach"
            mogłem tylko pomarzyć). A zwiększenie wydolności przy jednoczesnym spadku
            zapotrzebowania na energię świadczy chyba, że organizm funkcjonuje lepiej?

            Pozdrowienia

            PS A czy może czytałeś również artykuł o chorych na białaczkę? Możesz go jakoś
            skomentować?

            • Gość: Doki Re: hydrogen!!! hydrogen!!! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 05.11.03, 18:51
              Nie dam rady. Troche brakuje mi czasu, wiec musze oddac pole. Do nastepnego
              razu.
            • Gość: a. O hydrogenie IP: 213.25.26.* 06.11.03, 10:12
              Post hydrogena dokladnie oddaje sposob myslenia optymalnych i tlumaczy fenomen
              takiej slepej wiary w Kwasnieskiego. Otoz hydrogen najpierw poleca filmik z
              wykladem i zachwyca sie jego tresciami, jakby tam nie wiadomo jakie objawienia
              byly, a potem sie okazuje, ze ...go nawet nie ogladal. Extra

              A stwierdzenie ze im plod jest mniejszy tym jest "dokladniej" budowany pokazuje
              sposob myslenia optymalnych na temat kwestii zwiazanych z organizmem czlowieka
              i medycyna. Tak to sobie maly Jasio wyobraza, wiec tak na pewno jest

              Pozdrowienia
              a.
              • Gość: hydrogen Re: O hydrogenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 12:27
                Proponuję osobnikowi "a" użyć mózgu i nie wrzucać wszystkich wypowiedzi do 1
                worka. Część z tego co pisałem to hipotezy i nie twierdzę, że jest inaczej.
                Część to niezbite fakty. Jeśli pierwsze uznasz za pobożne życzenia to nie
                możesz automatycznie tej kwalifikacji rozciągać na wszystkie "optymalne" fakty.
                To jest po prostu niemądre. Pozdr
                • Gość: a. Re: O hydrogenie IP: 213.25.26.* 07.11.03, 10:30
                  hydrogenciu malutki,
                  ja sie nie wypowiadam na temat czy dieta optymalna jest dobra czy zla. Ja sie
                  tylko zastanawiam jak mozna z takim przekonaniem zachwalac filmik, ktorego sie
                  nawet nie widzialo. Sadze, ze w ten sam sposob zbudowales caly system swoich
                  pogladow.
                  pzdr
                  a.
      • Gość: Lukrecja Re: DOKI !!! DOKI !!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 11:28
        Drogi Doki!
        Dzięki, że poświęcasz swój czas na bezinteresowne dzielenie się z internautami
        swoją wiedzą!
        Mam pytanko! Jak dochodzi dokładnie do tego powikłania kończącego się
        paraliżem? Bo rozumiem że ta cieniutka igła wchodzi pod tą pajęczynkę i tak
        wstrzykuje się płyn znieczulający. I co się może wydarzyć? Lekarz wbije sie nie
        w to miejsce? Ono jest jakieś szczególne? Czy zahaczy o nerw? Czy za głęboko?
        Czy to nie zależy od umiejętności lekarza a od specyfiki anatomi danej kobiety?
        Jak tego się ustrzec? Jak ta sprawa wygląda technicznie? Czy ten lekarz to robi
        trochę na czuja?
        I druga sprawa: jak się do ciąży przygotować. Wiadomo: zaszczepić się na
        różyczkę (jeśli sie nie chorowało), ustrzegać się toksoplazmozy. Czy jeszcze
        jakieś badania? szczepienia? przyjmować jakieś preparaty?
        DZIĘKI!!!!!!!!
        • Gość: Doki Re: DOKI !!! DOKI !!! IP: *.240.81.adsl.skynet.be 07.11.03, 12:00
          Najczestsze mechanizmy porazenia konczyn dolnych po znieczuleniu
          podpajeczynowkowym to:
          1. podanie czegos niewlasciwego. Najczesciej opisywane bylo omylkowe podanie
          roztworu do odkazania skory (!), ktory czesto stoi zaraz obok na stoliku, ale
          zdarza sie, ze pielegniarka poda niewlasciwy lek, a lekarz nie zauwazy/nie
          sprawdzi. Dlatego anestezjolodzy miewaja lekka paranoje- bo wiedza, ze wszystko
          trzeba sprawdzac i nikomu nie wolno wierzyc.
          2. krwiak nadtwardowkowy w kanale kregowym. Jesli w czasie naklucia dojdzie do
          uszkodzenia drobnej zylki, a krzepniecie jest zaburzone, moze powstac krwiak,
          ktory uciska na korzonki nerwowe i uszkadza je. Znieczulenie maskuje objawy tego
          powiklania, a czasu na operacje jest tylko 6 godzin- pozniej szkody sa
          nieodwracalne. Dlatego wlasnie krzepniecie MUSI byc OK, zanim zacznie sie
          majstrowac iglami przy kregoslupie.

          Nie tak dawno, gdy FDA wycofala z rynku tzw mikrocewniki, byl jeszcze trzeci
          mechanizm. Mikrocewniki umieszczano w przestrzeni podpajeczej, wlasnie zeby
          przedluzyc znieczulenie. Okazalo sie, ze wskutek ich bardzo malej srednicy, lek
          znieczulajacy byl wstrzykiwany tak wolno, ze nie mieszal sie z plynem mozgowo-
          rdzeniowym, tylko tworzyl "jeziorko" o duzym stezeniu leku, na tyle duzym, ze
          uszkadzal nerwy. Prowadzilo to nie tyle do paralizu, a raczej do zespolu
          konskiego ogona, nie mniej uciazliwego (trwale znieczulenie krocza, zaburzenia
          czynnosci zwieraczy).
          Jest wreszcie zrostowe zapalenie pajeczynowki (adhesive arachnoiditis), rzadkie
          i bolesne powiklanie bloku podpajeczynowkowego, biorace sie z przyczyn
          wymienionych powyzej i dodatkowo jako skutek zakazenia przestrzeni
          podpajeczynowkowej wskutek niejalowej techniki zabiegu.

          Zaznaczam jeszcze raz, ze mowimy o powiklaniach bardzo rzadkich.
        • Gość: Doki Re: DOKI !!! DOKI !!! IP: *.240.81.adsl.skynet.be 07.11.03, 12:03
          Co do przygotowania do ciazy: stwierdzono celowosc przyjmowania kwasu foliowego
          w dawce ok 0.4 mg dziennie na pol roku przed ciaza i w czasie ciazy. Warto tez
          zadbac o zapas zelaza w organizmie, no i byc w ogolnej dobrej formie fizycznej.
          Nie potrzeba do tego pigulek, wystarczy zdrowa dieta z wystarczajaca iloscia
          owocow i warzyc i troche ruchu. Ciaza to duzy wysilek. Rzucic palenie i zawczasu
          ograniczyc uzywki. Pozniej latwiej bedzie odstawic.
    • Gość: S. Re: Do Dokiego IP: *.widzew.net / *.widzew.net 04.11.03, 21:05
      6 lat temu miałam cesarskie cięcie, znieczulenie zewnątrzoponowe, po cesarce
      przez dwa dni miałam sztywny kark(podobno to normalne), przez prawie tydzień
      bolała mnie głowa, dostawałam kroplówki.Na płasko leżałam ok. 4 godzin , potem
      byłam juz na odziale połozniczym, a po ok. 12 godzinach kazano mi pospacerować
      i mam pytanie czy ten ból głowy był przez to ,że za krótko leżałam na płasko
      czy cos nie tak było przy znieczuleniu( mi powiedziano,że ja akurat tak
      zaregowałam po tym znieczuleniu i trzeba tylko przez kroplówki wyrównac poziom
      jakis płynów?-nie pamiętam dokładnie).Chciałam zapytac poprostu z ciekawości
      jakie jest Twoje zdanie .Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.
      • Gość: Doki Re: Do Dokiego IP: *.196-201-80.adsl.skynet.be 04.11.03, 22:55
        Nie bede sie spieral czy to bylo zewnatrzoponowe czy podpajecze, moim zdaniem
        objawy, ktore opisujesz, wskazuja na to drugie. Szybki test: czy w momencie
        wklucia nie poczulas "zalewajacego nogi ciepla"?
        W czasie zewnatrzoponowego moze zdarzyc sie, ze igla pojdzie za daleko i
        przebije opone twarda ze skutkami takimi, jak opisujesz (i na takich skutkach
        najczesciej sie konczy). Literatura podaje, ze dzieje sie tak w 1/200
        przypadkow, ale gdybym to ja raz na 200 pacjentek mial takie problemy, to sam
        zglosilbym sie na doszkalanie- to nie do przyjecia. W koncu 200 pacjentek to
        gora 3-4 miesiace, nie?
        Leczenie jest takie, jak piszesz: lezenie plasko i duzo plynow. Teraz trudno
        odtworzyc szczegoly, ale mysle, ze to to: bol glowy w okolicy czola i potylicy,
        ustepuje przy lezeniu plasko, a pogarsza sie, gdy wstaniesz.
        • Gość: S Re: Do Dokiego IP: *.widzew.net / *.widzew.net 04.11.03, 23:07
          Dzięki za odpowiedź.Oczywiscie nie spieram się jakie to było dokładnie
          znieczulenie(tak przeważnie mówiło sie zewnątrzoponowe). Jeżeli chodzio to
          ciepło w nogach to szczerze mówiąc nie przypominam sobie czegos takiego , po
          podaniu znieczulenia lekarz po paru minutach sprawdzał mi nogi , brzuch w
          różnych miejscach i pytał cały czas czy coś czuję.Ból głowy faktycznie miałam
          jak wstawałam z łóżka(jak leżałam było w miarę ok).A czy nie powinno się
          dłużej leżeć na płasko czy ma to duże znaczenie? PZDR.
          • Gość: q znieczulenia IP: *.bielsko.dialog.net.pl 05.11.03, 00:16
            Kilka lat temu miałam cesarskie cięcie w kombinowanym znieczuleniu
            (podlajęczynówkowe + zewnątrzoponowe jako wspomagające, zwłaszcza w okresie
            pooperacyjnym. REWELACJA! Anestezjolog, który mnie znieczulał wyraził opinię,
            że zapobiegawcze leżenie w łóżku po tym znieczuleniu jest bez sensu, bo jak
            głowa ma zacząć boleć, to i tak zacznie, czy się będzie leżeć, czy nie. A im
            wcześniej się to okaże, tym wcześniej można zacząć leczenie bólu. W efekcie
            wstałam ok. 3 godzin po cięciu, w 3. dobie biegałam (niemal ) po schodach i
            czułam się świetnie. Do cewnika zewnątrzoponowego co 12 godzin dostawałam
            morfinę z markainą (ponoć uznane obecnie za archaiczne leki w tym
            zastosowaniu...), w każdym razie wspomnienia mam bardzo pozytywne, czego
            wszystkim życzę!
            • Gość: Doki Re: znieczulenia IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 05.11.03, 09:42
              Cos w tym jest. Znieczulenie kombinowane to nasza ulubiona technika do ciecia
              cesarskiego, bez przesady moge powiedziec, ze nie wykonujemy jej tylko wtedy,
              gdy sa przeciwwskazania, gdy nie ma czasu (bo ciecie jest superpilne) albo gdy
              pacjentka ma juz wczesniej zalozone i dobrze dzialajace zewnatrzoponowe.
              Igla uzywana do podpajeczynowkowej komponenty kombinowanego jest naprawde
              cienka, ma srednice 0,41 mm. Ryzyko bolu glowy jest nieznaczne, gora 4%, a
              jesli bol wystapi i nie daje sie go zwalczyc paracetamolem, to jest jeszcze
              jeden sposob leczenia go, skuteczny na 98%, wiec to nie tragedia. Swiezo
              upieczone mamy maja zwykle silna motywacje, by szybko wstac z lozka i sa dla
              tego celu gotowe znosic pewne niewygody, wiec najczesciej nie ma tu problemow.
              Czy morfina i markaina sa archaiczne- nie wiem. Nie wierze we wszystko, co
              glosza przedstawiciele firm farmaceutycznych o wyzszosci nowych lekow nad
              starymi. Jedyne zastrzezenie, jakie mam do morfiny zewnatrzoponowo to takie,
              ze jest troche nieprzewidywalna i moze czasami dawac depresje osrodka
              oddechowego, nawet dlugo (24 godziny) po podaniu. Oczywiscie, czestosc
              wystepowania tego powiklania (ale i skutecznosc) zaleza od dawki. Osobiscie
              rezerwuje morfine nadoponowa dla pacjentow pozostajacych pod stalym nadzorem,
              np. na intensywnej terapii.
              • Gość: S. Re: Do Dokiego IP: *.widzew.net / *.widzew.net 05.11.03, 15:14
                Czyli leżenie na płasko niewiele pomaga, nawet gdybym lezała dłużej?(z tego co
                słyszałam powinno sie dłużej, mojej siostrze kazano leżec nawet kilka godzin
                więcej).Tak jak wyżej napisałam tego "ciepła" w nogach nie czułam odrazu, po
                kilku minutach lekarz sprawdzał czy cos czuję.Ból głowy to był wyłącznie wynik
                błędu przy podaniu znieczulenia , o którym wczesniej pisałeś? Serdecznie
                pozdrawiam.
                • Gość: Doki Re: Do Dokiego IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 05.11.03, 15:32
                  Lezenie plasko pomaga o tyle, ze jak lezysz, to boli mniej lub wcale.
                  Chodzenie nasila bol. To, czy lezenie ma wplyw na bol, ktory juz jest, wydaje
                  sie mniej pewne. Zwykle chorzy sami czuja czego unikac. Szybko sie zorientuja,
                  kiedy chodzenie powoduje naprawde nieznosny bol i wola troche polezec.
                  Najbardziej prawdopodobne jest wlasnie, ze wkluwajac igle nadoponowa "udalo
                  sie" anestezjologowi lekko skaleczyc opone twarda. Moze to jeszcze nie blad,
                  raczej nieprzewidywalne powiklanie techniki. Na szczescie nie trzeba obawiac
                  sie zadnych trwalych skutkow tego zdarzenia.

                  PZDR
                  • Gość: S. Re: Do Dokiego IP: *.widzew.net / *.widzew.net 05.11.03, 15:52
                    Dzięki za odpowiedź :)
    • Gość: maja Re: DOKI !!! DOKI !!! IP: 195.117.38.* 04.11.03, 21:39
      DOKI ! bardzo dziękuje za fachową odpowiedź na moje pytanie ,Twoja odpowiedź w
      pelni mnie satysfakcjonuje, jeszcze raz wielkie dzieki .
      Odnośnie znieczulenia zewnątrzoponowego ,napisales ,ze ryzyko to 1/5000, ale
      jednak występuje, nie chcialabym byc akurat ta 5000-ą kobietką.
      Pozdrawiam i miłej nocki życzę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka