Dodaj do ulubionych

Do czego prowadzi cukrzyca?

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.11.03, 09:40
Oczywiście powikłania są lub będa ale ja mam zdiagnozowana
cukrzyce insulinozależną od 17 lat, insuline biorę od 9 lat i
przy zachowaniu pewnego reżimu dietetycznego mozna z tym żyć.
Radykalne, dobrze ustawione leczenie farmakologiczne znacznie
poprawia komfort życia ciodziennego. Polecam wszystkim z
podejrzeniem cukrzycy dobrego lekarza, regularne leki, odrobinę
diety, trochę ruchu (pies, wycieczki, wędkarstwo etc ..),
aktywny tryb zycia i powikłania będą ale jak u wszystkich
starców kiedy będziemy czekali na prawnuki. Zaznaczam, że moja
cukrzyca jest głęboka miałem cukry powyżej 300, trójglicerydy
powyżej 1000, cholesterol powyżej 300, wagę ciała ok 110. Teraz
trzymam się w górnej strefie podwyższonych norm. No jeszcze
pracuję nad wagą. I jak widzicie nie poddałem się. Jestem bardzo
aktywny i cukrzyca nie stanowi dla mnie treści życia.

pozdrowienia dla wszystkich cukrzyków
PS
ostatnio straciłem pracę (zwolnienie grupowe), jestem
informatykiem z Wrocławia, może ktoś słyszał, ktokolwiek
słyszał, ktokolwiek wie ???? będę wdzięczny ...
Obserwuj wątek
    • lukan1 Re: Do czego prowadzi cukrzyca? 26.11.03, 14:24
      Choruję już 11 lat i od samego początku biorę insulinę.
      Sprawdziłem większość "marek". Dopiero kiedy mój lekarz ustawił
      mnie na Humulin i Humalog, nastąpiła generalna poprawa. Cukry
      wyrównane i jak na razie brak powikłań. Pomimo, iż od 1-go
      grudnia zapłacę miesięcznie wielokrotnie więcej niż dotychczas,
      nie przestawię się na insulinę polską! Już to przerabiałem-
      dziękuję.
      • Gość: agniecha293 Re: Do czego prowadzi cukrzyca? IP: *.wozniaka.bytom.pl / *.wozniaka.bytom.pl 26.11.03, 20:09
        Witam,i pozdrawiam chorych,odważnych cukrzyków.
        Mój były partner choruje na cukrzycę odprawie 20 lat,początkowo pracował,jest
        dietetykiem z zawodu,więc potrafi dbać o to.Niestety choroba ta ma postępy złe
        tzn,obecnie jest dializowany,nie widzi,wylew krwi pod siatkówką,wiadomo nikt
        nie chce się podjąć zabiegu bo przy cukrzycy ciężko cokolwiek leczyć,rany się
        żle goją.Wstrętna choroba,wyniszczająca organizm,robi ogromne spustoszenie,w
        czasie.Może nie wszyscy to tak przechodzą,ale byłam w szpitalu nieraz i
        widziałam tych cierpiących ludzi,serce mi się krajało.Utrzymuję kontakty z tym
        facetem jako takie,i żal mi jest widząc go teraz i znając go wcześniej,zmienił
        się nie do poznania.Podziwiam wszystkich chorych,za tak duży spokój
        podejście,pogodzenie się z losem.
    • Gość: hahaha Re: Do czego prowadzi cukrzyca? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.03, 20:33
      oj, ludzie :-))) jedno wam powiem, a nawet wiecej.. czytacie te strasznosci o
      powiklaniach cukrzycy i mi np. wspolczujecie? gdybym rzeczywiscie miala sie z
      nimi zmagac, to nie dlatego ze to cukrzyca, tylko dlatego, ze wyjatkowo sie
      zaniedbalam, a uwierzcie mi, ze chcielibyscie miec moje zdrowie :-))) nawet z
      cukrzyca! tu chodzi o to zeby zrozumiec dokladnie na czym polega ta choroba, a
      wtedy nie ma mowy o takich powiklaniach, przynajmniej nie po okresie tych
      chocby 20 lat. powiklan brak, a pilnuje sie.. srednio!!! bez pedantyzmu (z
      tego juz dumna nie jestem- zeby nie bylo!), aha! ja pisze na temat tej
      insulinozaleznej, bo o niej wiem naprawde duzo, jako ze na nia choruje.
      pozdr :-)))
    • Gość: Benedykt Re: Do czego prowadzi cukrzyca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 00:37
      Podobno sa ludzie, ktorzy z tego wyszli. Osobiscie nie znam ale opisuje ich dr
      Ewa Dabrowska w ksiazce "Cialo i ducha ratowac zywieniem". Polecam lekture
    • Gość: lekarz Re: Do czego prowadzi cukrzyca? IP: 217.153.19.* 03.12.03, 11:13
      Czytałem kiedyś ksiązkę w jaki sposób wyeliminowal m. in. ludzi
      chorych na cukrzycę Hitler. Innych cieżko i obłożnie chorych
      załatwil podobnie. Po prostu nakazal zaprzestanie prdukcji dla
      nich lekarstw iezbednych niestety do życia. W naszym kraj
      podjeto decyzję by tak zwiekszyć koszt tych leków by pacjenta
      nie było stać na ich kupno! Czy to nie na jedno wychdzi?
      Eliminacja słbych , chorych z kosztownym a niezbednym
      leczeniem? Co panstwo czyli społeczeństo no i tzw. rzad nasz na
      to?
      • Gość: agniecha293 Re: Do HAHAHAH IP: *.wozniaka.bytom.pl / *.wozniaka.bytom.pl 03.12.03, 13:20
        Dobrze,że ty jesteś taka wspaniała i zdrowie ci dopisuje,oby jak najdłużej.
        Jak już pisałam mój parten dbał i dba o siebie w dalszym ciągu,dieta,nie pije
        nie pali,ale cóż,ta choroba nie we wszystkich przypadkach ma taki sam tok
        przebiegu,niestety.Pogadamy za kilkanaście lat,ok????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka