29.03.09, 21:48
Tydzien temu, rano moja coreczka nie obudzila sie. W ciagu 20 min bylam w
szpitalu. Okazalo sie ze byl to przelom choroby. Niedocukrzenie. Juz wieczorem
po podaniu lekow i glukozy wszystko wrocilo do "normy". Poprzedniego dnia
wieczorem miala lekki katarek - ale naprawde nic wielkiego. Czy Wam tez sie
cos takiego zdaza? Jak czesto? Co robic aby tego unikac? Emilka ma 3 latka i
pierwszy raz nam sie cos takiego stalo.
Czy rodzice dziewczynek obserwuja moze zachowanie typowe dla chlopcow? Emilka
bawi sie wylacznie samochodami i klockami. Mowi tylko o samochodach a spi ze
smieciarka :) Lalki jej kompletnie nie obchodza - macie podobne doswiadczenia?
Czy musieliscie podawac hormon wzrostu/? Emi ma 3 latka i ma tylko 89cm -
lekarz rozwaza podanie hormonu.
Bede wdzieczna za wszystkie odpowiedzi...
Obserwuj wątek
    • magic391 Re: Przełom 30.03.09, 15:29
      Witam. Na początku współczuje,że coś takiego Was spotkało.Narazie
      nie miałam problemu,że Amelia sie nie obudziła, ale strasznie się
      boje że kiedyś to się stanie!!! Moja córeczka ma 2 latka, waży
      niecałe 11 kg i ma 81cm.Jeśli chodzi o zabawki to owszem interesują
      ja tylko wszelkiego rodzaju samochody i klocki.
      Pozdrawiam...
    • katarzyna.dziob Re: Przełom 30.03.09, 22:22
      Witam serdecznie . Współczuje , że wydarzyła się wam taka przykra niespodzianka
      rano . Myślę , że ma to związek z tym lekkim przeziębieniem . Nasza córeczka ,
      gdy była mała, na chorobę reagowała silnymi wymiotami i gorączką , nawet gdy był
      to tylko katar . Trzeba było odpowiednio wcześniej obniżac gorączkę i zwiększac
      dawki leków . Z wiekiem się uodporniła bardziej na choroby i reakcje nie są tak
      silne przy zwykłym katarze . Nie zdarzyło się nam coprawda nieobudzenie , ale
      zdarzała się wiotkośc , tzw. lecenie z rąk . Przez 4 lata życia bawiła się tylko
      samochodami i z nimi spała . Gdy poszła do przedszkola miała więcej kolegów niż
      koleżanek . Ta sytuacja powoli się zmieniała podczas pierwszego roku w
      przedszkolu i zaczęła bawic się lalkami. Obecnie ma zupełnie normalne jak
      dziewczynki zainteresowania lalkami i strojami , książkami dziewczęcymi , ale
      przy okazji świetnie się zna na samochodach i zapewnia , że jak dorośnie to kupi
      sobie samochód . Co do wzrostu , to też była bardzo malutka - najmniejsza w
      przedszkolu i w zerówce , potem zaczęła wzrostem nadganiac i obecnie nie
      wyróżnia się wśród innych dziewczynek . Oczywiście nie jest najwyższa , ale
      powyżej najniższego wzrostu .Lekarz nie podawał jej nigdy hormonu wzrostu ,
      tylko co jakiś czas zniżał do minimum poziom hydrocortisonu , czasem było to na
      granicy odwodnienia , ale pod czujną naszą kontrolą , aby w razie choroby podac
      od razu wyżej hydrocotisonum . Życzę dużo zdrowia i wiary w to , że z czasem
      będzie dużo lepiej .
      • super-emilka Re: Przełom 30.03.09, 22:58
        Bardzo dziekuje za odpowiedzi. Pocieszajace jest to, ze inne dziewczynki maja
        podobne zainteresowania jak rowniez i to ze to sie moze zmienic. Jesli chodzi o
        samochody to zna wszystkie marki, modele i to nie tylko osobowych. Interesuja ja
        wszystko co zwiazane z pociagami. Dzisiaj ogladala TVN Turbo bo wystepowali
        strazacy :)
        Mam nadzieje ze Emilka tez zacznie rosnac - dzisiaj odebralam wyniki badan na
        hormon wzrostu i sa w porzadku, wiec nie bedziemy podawac (kamien z serca). To
        byla dopiero 2 infekcja w zyciu. Pierwszy przelom miala jak miala 1,5 roczku i
        wtedy okazalo sie ze byla infekcja w moczu, a teraz ten katarek. Generalnie nie
        choruje. Nawet gdy na wakacjach miala grype jelitowa to jony nie spadaly mimo
        normalnej dawce hydrocortizonu. Nie spodziewalam sie, ze w momencie gdy katar
        zaczal sie w poludnie to rano nastepnego dnia wydarzy sie cos tak potwornego.
        Rozwazam poslanie coreczki do przedszkola od wrzesnia. Jak wygladala u Was
        sprawa podawania leku o 14?
    • iwona158 Re: Przełom 31.03.09, 13:29
      Witam serdecznie!!Moja córeczka ma obecnie 7,5 lat chodzi do
      pierwszej klasy od kiedy pamiętam zawsze bawiła się samochodami
      narzędziami ( zabawki plastikowe) nigdy nie bawiła się lalkami, nie
      lubi chodzic w sukienkach, spódniczkach, ma długie włoski ale nie
      lubi rzadnego rodzaju spineczek lub żeby jej czesac kucyki czy coś w
      tym stylu. W lutym tego roku w szkole nagle zaczęła się oblewac
      zimnymi potami i bardzo mocno jej waliło serduszko po wszystkich
      badaniach w klinice stwierdzono-hiperinsulinemię i reaktywną
      hiperglikemię narazie jesteśmy w trakcie ustalania dalszego
      leczenia.W wieku 7,5 lat ma 132 cm i waży 41 kg., przyczym od
      urodzenia aż tak do około 3 latek zawsze miała niedowagę i zaniski
      wzrost poniżej 25 centyla obecnie i z wagą i ze wzrostem jest prawie
      na 100 centylu. Pozdrawiam bardzo gorąco życzę duuużo zdrówka i
      wytrwałości która nam mamą dzieci chorych na WPN jest bardzo
      potrzebna.

      iwona158
      • super-emilka Re: Przełom 06.04.09, 22:19
        Czy przypadlosci coreczki maja cos wspolnego z WPN? Czy nas tez moze cos takiego
        czekac? Emilka bardzo mocno sie poci - od urodzenia, a jednoczesnie bardzo malo
        pije (ok 1 szklanki nie liczac zupy). Coreczka dlugo byla zarowno z waga jak i
        ze wzrostem pomiedzy 3 a 10 centylem. W tej chwili waga na 3 a wzrost ponizej
        normy :(
        Czy zaobserwowala Pani fakt, ze po wiekszej dawce dziecko jest bardziej
        pobudzone? A czy dzieci z ta choroba sa tez meteopatami? Od urodzenia Emi
        reaguje na zmiany pogody, my tego nie zauwazamy a ona od razu robi sie kaprysna,
        placzliwa i nadpobudzona. Juz raz zadawalan pytanie: czy nadpobudliwosc moze byc
        zwiazana z lekami jakie przyjmuja nasze dzieci? Emilka dopoki nie zasnie nie
        przestaje sie ruszac, nie potrafi ogladnac bajki bez ruchu a jak je to chociaz
        noga kopie...
        • iwona158 Re: Przełom 07.04.09, 13:35
          Witam serdecznie!!! Z tego co czytam to tak jakbym widziała swoją
          córeczkę - też od urodzenia bardzo się poci, nie usiedzi nawet
          chwileczki bez zbędnego ruszania nogami nawet przy posiłku, gdy już
          leży w łóżku, nawet w szkole na lekcjach. Co chodzi o nadpobudliwośc
          to jest bardzo ruchliwa wszędzie jest jej pełno i buzia się jej nie
          zamyka nigdy nawet przez sen potrafi coś tam do siebie gadac.Co się
          tyczy zaś pobudzeniu po większej dawce to szczerze powiem że nasza
          córka jest przez cały dzień taka pobudliwa czy to po większej czy po
          mniejszej dawce.Pozdrawiam bardzo serdecznie życzę duuużo zdrowia.

          iwona158
        • pepe176 Re: Przełom 07.04.09, 16:55
          Witajcie
          Zainteresował mnjie wątek z poceniem się. Nasz Adaś (14 mieś) też
          bardzo sie poci a picie musimy w niego wmuszać. choć teraz odkąd
          zaczyna jeść suche rzeczy częściej prosi o picie.
          Bardzo poci się w czasie snu lub popołudniowej drzemki czasami włosy
          ma całe mokre. Niestety lekarz nie widzi w tym związku z wpn.
          Co do nadpobudliwości to na to nie narzekamy jednak lekarz
          poinformował nas w luźnej rozmowie juz dawno że dzieci z wpn sa
          barddziej ruchliwe i pobudzone - to akurat mnie nie dziwi przecież
          hydro... to przecież doping a jak pewnie wszyscy wiemy u naszych
          dzieci jest go wiecej niz potrzeba z tej prostej przyczyny że
          braknąć go po prostu nie może.
          pozdr
          • super-emilka Re: Przełom 07.04.09, 21:11
            Jesli pisalam o poceniu to mialam wlasnie na mysli prawie cala glowke mokra przy
            zasypianiu - doslownie. Chyba nalezy to jednak zaczac wiazac z ta choroba.
            Niepokoje sie tez tym jak to bedzie gdy nasze dzieci pojda do szkoly i gdy kaza
            im siedziec nieruchomo w lawkach.
            I teraz mozecie sie ze mnie posmiac ale czy Wasze dzieci tez sa jakas
            nadzwyczajnie uzdolnione? Chodzi mi glownie o pamiec. Moze jestem nadwrazliwa
            matka ale Emilka ma fenomenalna pamiec (ulozenie puzzli skladajacych sie ze 100
            elementow nie stanowilo problemu w wieku lat 2,5, a angielskie slowa zapamietuje
            po jednokrotnym ich uslyszeniu, pisze wszystkie cyferki - zaczyna dodawac).
            Duzo zdrowia na swieta~!
          • ania500500 Re: Przełom 10.12.10, 22:59
            Witam i serdecznie współczuje zaistniałej sytuacji.Ja mam córeczke która ma w tej chwili niecałe 3 miesiące po tygodniu czasu od wyjścia ze szpitala również przydażyła mi się podobna sytuacja moja córeczka poprostu nie chciała sie obudzić.Natychmiast znależliśmy sie w szpitalu tyle tylko,ze u nas nie ma specjalistów od tej choroby to mała miejscowośc do kliniki w której są jej lekarze prowadzący amy 3godz jazdy także dostała hydro dożylnie i pojechaliśmy tam.Okazało się,że miała infekcje dróg moczowych i tak zareagowała.Strach był ogromny i teraz jak długo śpi to się boje, ale trzeba nie dać się zwarjować.Życzę wiele wytrwałości i siły dla rodziców ja jestem silna bo mam dla kogo żyć:)
    • iga0506 Re: Przełom 12.12.09, 22:13
      Witam,
      mam pytanie do mamy Emilki, ktora pisala o przelomie
      nadnerczowy,.Czy Pani coreczka ma postac choroby z utrata soli czy
      bez?
      Moj 4 miesieczny synek tez choruje na Wpn i ma postac klasyczna z
      utrata soli.Nie wiedzielam o mozliwosci wystapienia tego przelomu
      dopiero jak przeczytalam posty to popadlam w troche w panike ze cos
      takiego moze sie zdarzyc.W necie znalazlam jeden zapis ze ten
      wstrzas wystepuje w postaci klasycznej bez utraty soli.Ale nie wiem
      czy to prawda.Jesli ktos cos wie na ten temat to prosze o
      odpowiedz.Z gory dziekuje i serdecznie pozdrawiam!!
      • super-emilka Re: Przełom 12.12.09, 22:30
        Witam,
        Emilka ma niestety zespol z utrata soli...Wydarzylo nam sie to na razie "tylko"
        raz, ale mi wystarczylo zeby chyba popasc w jakas paranoje - chucham i dmucham
        aby tylko sie nie przeziebila, zarazila itd...Wiem, ze taki przelom moze tez
        spowodowany byc stresem - jak sobie z nim radzic w pozniejszym wieku ? Nie wiem...
        Starsze dzieci potrafia juz przewidziec "katastrofe" i czesto mowia ze je boli
        glowa, albo ze sa zmeczone albo ze po prostu zle sie czuja - mniejsze tego nie
        potrafia i to MY musimy nad tym czuwac...
        Zycze duzo sil i wytrwalosci...
        • proart132 Przełom 13.12.09, 11:33
          Nasza córeczka ma wpn bez utraty soli i lekarz mówi ,że w postaci
          klasycznej bez utraty soli nie występuje przełom.Ale ostatnio boli
          ją często głowa.Czy przy zblizającym się przełomie może wystąpić też
          podwyższona temperatura ciała?nasza córka miała ostatnio 38 stopni
          goraczki bez powodu,żaden kaszel,katar,infekcja...Byliśmy u pediatry
          i stwierdziła że nic jej nie dokucza,ale o wpn mało wie...jak to
          zwykły pediatra.Niewiem czy mam się martwić,ze to przełom?
          • katarzyna.dziob Re: Przełom 13.12.09, 13:38
            Witam , nasza córeczka ma wpn z utratą soli . Przełomu nie mieliśmy ani razu ,
            myślę ,że dzięki dobremu dawkowaniu leków . Gdy była mała ostanią dawkę
            podawaliśmy około północy właśnie po to , aby zabopiec temu kryzysowi . Im
            dziecko większe tym bardziej odporniejsze na dłuższe przerwy w dawkowaniu ,
            wyjątkiem jest zawsze choroba z gorączką i wymiotami , gdzie oprócz
            odpowiedniego podwyższenia dawek , trzeba też zwiększyc częstośc podawania .
            Jeśli chodzi o ból głowy radzę sprawdzic po pierwsze ciśnienie ,a jeśli będzie
            prawidłowe to koniecznie zrobic badanie EEG , aby wykluczyc padaczkę ponieważ
            spora częśc dzieci przyjmujących hydrocortis. ma również tę chorobę ,
            niekoniecznie objawiającą się klasycznie drgawkami , ale tylko bólami głowy
            coraz bardziej się nasilającymi i krótkimi kilku sekundowymi zatrzymaniami uwagi
            . My niestety trochę za późno zrobiliśmy EEG , ponieważ lekarze zbagatelizowali
            te bóle i pewne zmiany u dziecka pozostały nieodwracalne . Badanie to w końcu
            zrobiliśmy prywatnie sami i wtedy zaczęło się podawanie leków , i jak
            stwierdziła neurolog o 3 lata za późno . Życzę , aby innych to nie spotkało i
            mieli więcej szczęścia
            • proart132 Przełom 13.12.09, 21:07
              dziękuję Kasi za radę na temat eeg głowy,napewno skorzystam.
            • super-emilka Re: Przełom 13.12.09, 23:23
              Witam,
              przy przelomie wystapilo u Emilki niedocukrzenie (poziom cukru 32. Zwrozilam tez
              lekarzom uwage, ze gdy wiozlam dziecko do szpitala to mialo szczekoscisk -
              choralnie uznali ze w takim razie mogl to byc napad padaczkowy. Przerazilam sie
              (sama chorowalam na padaczke dziecieca w wieku 6-12 lat). Zrobilismy EEG (malo
              czytelny zapis) oraz bylismy u najlepszego neurologa - kategorycznie wykluczyla
              padaczke.
              Wiem co to sa zatrzymania swiadomosci i na szczescie nie obserwuje tego u coreczki.
              W tej chwili nabardziej martwi mnie wzrost :(
            • ptica21 Re: Przełom 02.03.10, 15:13
              Witam, mam syna 6 lat z wpn z utratą soli. Czasami mówi nam, że boli
              go główka. Trochę się przestraszyłam.
              Jakie nieodwracalne zmiany nastapiły?
              • super-emilka Re: Przełom 02.03.10, 17:10
                Na szczescie zadne. Reakcja nasza byla natychmiastowa. Zastrzyk domiesniowo, w
                szpitalu glukoza i nawadnianie. Gdyby minelo jeszcze troche czasu moglobyc
                groznie - za pierwszym razem lekarz powiedzial nam ze zostalo nam 20 min -
                zatrwazajace :(
    • jusstyna7 Re: Przełom 13.12.09, 15:35
      Witam
      miałam przełom raz , ale wtedy miałam kilka miesięcy,nigdy potem się
      to nie powtórzyło.Wydaje mi się że uniknąć się tego nie da, tzn nie
      da się tego przewidzieć.Przypuszczam, że mogą być takie osoby ,
      które przełomu nie miały nigdy w życiu..jeśli chodzi o zabawy , to
      nigdy nie lubiłam lalek, wolałam samochody i grę w piłkę z
      chłopakami.
      hormon wzrostu u mnie byl niepotrzebny teraz mam 160 cm wzrostu, ale
      to chyba tylko dlatego , że rodzice też są niscy.poza tym zawsze
      byłam najniższa w klasie wzrost wyrównał się dopiero w średniej
      szkole..a z hormonem wzrostu może lepiej się nie spieszyć..
      Pozdrawiam
      • proart132 Przełom 13.12.09, 21:05
        Witam!!! mam pytanie do jusstyny7,która jak się domyślam ma już
        okres dojrzewania za sobą.Pytam bo mam córkę z wpn,wprawdzie jescze
        małą,ale kiedyś dorośnie.Czy w okresie dojrzewania miałaś jakieś
        problemy,tzn.problemy hormonalne z pojawieniem się miesiączki,czy
        hydro był podawany nadal i w jakich dawkach?I wogóle jak sobie
        radziłaś w szkole,tzn.czy nikt się nie domyślał z klasy,że chorujesz
        na wpn?Wiem,że jeśli są to zbyt osobiste pytania to nie odpowiadaj
        na nie.Ale byłabym wdzięczna ze względu na fakt,iż często myślę o
        przyszłości mojej córki,jak sobie poradzi w szkole,jak zaakceptują
        ją rówieśnicy i czy okres dojrzewania będzie przebiegał normalnie ?
        Czy będzie mogła mieć własne dzieci kiedyś?Bardzo byłabym wdzięczna
        za odpowiedz.Pozdrawiam
        • super-emilka Re: Przełom 13.12.09, 23:19
          Witam,
          ja tez bym byla bardzo wdzieczna za odpowiedzi na te pytania: tez mi nie daja
          spac po nocach...
        • jusstyna7 Re: Przełom 15.12.09, 22:19
          Witam.
          jeśli chodzi o dojrzewanie to z problemami , ale problemy wynikały z
          zaniedbania leczenia, przez pewien czas brałam leki bez kontroli
          lekarza i bez badań.Jakie dawki brałam , tego w tej chwili nie
          pamiętam , poza tym dawki ustala się indywidualnie..W szkole bez
          problemów , jeśli chodzi o naukę też spoko , z klasy nikt nie
          wiedział, że jestem chora, do tej pory wie tylko jedna osoba(ze
          szczegółami) reszta znajomych wie, że jestem chora i że biorę
          leki,wydaje mi się , ze wiecej wiedzieć nie muszą.Ja uważam , że
          szczegóły nikomu nie są potrzebne , bo po co....Córka w szkole
          poradzi sobie dobrze , rówieśnicy niech lepiej nic nie wiedzą, naucz
          córkę dyskrecji w tej sprawie,przypilnuj brania leków w czasie
          dojrzewania i regularnych badań poziomu hormonów..co do dzieci to
          jeśli wszystko będzie z lekami ok , to bedzie je mogła raczej mieć
          (jeśli tylko będzie chciała)..Ta choroba nie jest wcale taka zła ,
          zawsze pamiętaj że są znacznie gorsze.
          Pozdrawiam
          • proart132 Przełom 16.12.09, 10:19
            Dzięki Justyna za odpowiedz,ja też uważam,że lepiej nikomu nie
            mówic,już mam nauczkę,powiedziałam paru osobom niepotrzebnie i
            zrobiono z córki Bóg wie jaką niepełnosprawną!!!Lepiej nic nie mówić
            i będę córkę na to uczulać.
            Pozdrawiam,ja jestem z Koszalina więc dość daleko siebie mieszkamy.
            • super-emilka Re: Przełom 20.12.09, 09:48
              Ja tez bardzo dziekuje za odpowiedzi :)
              Ja tez dostalam niemila nauczke - po tym jak powiedzialam sasiadce o tym ze
              coreczka cierpi na chorobe genetyczna (nie wchodzilam w szczegoly)zabronila ona
              swojej corce w wieku mojej bawic sie razem o czym powiedziala mi jej
              opiekunka...Bardzo mnie to zabolalo :(
              Mnie martwi jeszcze jeden problem - kalibracja pochwy. Nie wiem kiedy powinnam
              sie tym zajac: niektorzy pisza ze juz w wieku 5 lat inni ze w wieku dojrzewania.
              Jak byla malutka zaraz po korekcie powiedziano nam, ze moze masci wystarcza, a
              moze operacyjnie...Macie jakies wiadomosci na ten temat? Na sama mysl cierpnie
              mi skora...
              Pozdrawiam
              • magic391 Re: Przełom 20.12.09, 14:53
                Witam. My w maju byłyśmy na kalibracji, odrazu po operacji w CZD w
                Warszawie powiedziano mi że trzeba koniecznie teraz to zrobić i
                ustalili termin. Długo zastanawiałam się czy nie za wcześnie bo Mela
                miała wtedy skończone 2 latka.Pytałam nawet swoja panią endykronolog
                to mi odpowiedziała ,że pierwszy raz słyszy żeby to było tak
                wcześnie. No ale pojechałam i co się okazało uspali ja oczywiście,
                zaczeli robić kalibracje i nie zrobili bo ma tam wszystko wporządku
                jak na swój wiek, nie ma tam żadnego zwężenia. Oczywiście byłam
                wściekła bo nie dość, że tak daleko do Warszawy, niepotrzebna
                narkoza i stres dla dziecka. Nie wiem czy nie można tego inaczej
                sprawdzić przed zabiegiem ale napewno na nastepnej wizycie w CZD
                dowiem sie wszystkiego. Niestety jest dopiero 19 maja 2010.
                • proart132 Re: Przełom 20.12.09, 16:57
                  Witam,moja córeczka nigdy nie miała kalibrACJI ALE ŻEDEN LEKARZ TEGO
                  NIESUGEROWAŁ.mYŚLĘ,ŻE LEPIEJ ZAPYTAM PRZY KOLEJNEJ WIZYCIE U
                  LEKARKI.cO DO MÓWIENIA LUDZIOM O TEJ CHOROBIE TO LEPIEJ NIE MÓWIC,BO
                  SPOŁECZENSTWO JEST NIE TOLERANCYJNE DLA ODMIENNOSCI!!!TYLKO NIE
                  ZYCZE TYM LUDZIOM ABY ICH DZIECI SPOTKAŁO TAKIE COŚ JAK NASZE!!!
                • super-emilka Re: Przełom 20.12.09, 22:23
                  Matko kochana! Przeciez to na kpine zakrawa! Jak mozna dopuscic sie czegos
                  takiego...brak slow...na pewno mozna sprawdzic, nie wiem moze USG. A kogo oprocz
                  CZD nalezaloby zapytac czy jest potrzebna i czy juz? Urologa? A kto sie tam Wami
                  zajmowal, pamietasz moze? Nie chcialabym juz tam wiecej jechac - mam jak
                  najgorsze wspomnienia z pobytu tam... Moze we Wroclawiu tez mozna to zrobic...
                  Pozdrawiam
    • jlkdsm Re: Przełom 09.03.10, 22:51

      Moja córka ma w tej chwili 14 lat .Pierwszą zapaś miał gdy miała 16
      miesięcy .Następna była gdy miała 3 latka co stwierdzono epi i jest
      leczona do dnia dzisiejszego.Córka zawsze bawiła się samochodami i
      grała w piłkę nożną .Nie podawałam nigdy jej hormonu wzrostu ma157 cm
      i myślę że jeszcze urośnie
      • super-emilka Re: Przełom 10.03.10, 17:19
        Witaj,
        przy ostatniej zapasci u corki tez podejrzewano EPI - udalo sie zrobic czesciowy
        zapis EEG i pani neurolog stwierdzila, z enie ma mowy o padaczce. Denerwowalam
        sie bo zarowno ja jak i moja siostra cierpialysmy na padaczke dziecieca -
        wlasnie do ok 14 roku zycia. Wzrost Pani corki jest super - to bardzo budujaca
        wiadomosc. Chcialabym jeszcze zadac dosc personalne pytanie - jak moglabym sie
        skontaktowac?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka