az69
26.12.03, 21:37
moj chlopak we wrzesniu podczas gry w koszykowke zrobil sobie cos z kolanem.
zle stanal i tak go zaczelo bolec ze nie dal rady juz grac. nalezy dodac ze
gral amatorsko ale bardzo juz dlugo razem z innymi wynajmowali sobie sale.
byl pare dni pozniej u lekarza zrobili mu przeswietlenie ale ono nic nie
wykazalo. w listopadzie byl w spzitalu w wawie na szaserow, gdzie mial miec
zrobiony rezonans magnetyczny. jednak lekarz ktory go badal stwierdzil ze na
razie nalezy kolano rozcwiczyc.od tamtej pory wykonuje pewne cwieczenia.
kolano go samo z siebie nie boli, moze chodzic normalnie, moze zginac ,
jednak nadal czuje pewna blokade gdy prostuje noge. lekarz mowi ze
prawdopodobnie jest to łękotka i jesli bedzie trzeba to zrobia operacje.
moje pytanie wlasnie dotyczy tej operacji. czy nie spowoduje ona kalectwa
albo co gorsza amputacji nogi??czy z wycieta lekotka mozna biegac?