Jako, że najpierw najlepiej się przywitać, więc witam się.
Jestem mamą 5,5 miesięcznego dziecka, które ma zdiagnozowaną wadę wrodzoną-
moczowód prawy olbrzymi, i co za tym idzie wodonercze.
Na razie brak konkretnych zaleceń, tylko diagnostyka, i sprawdzanie jak to
wygląda.
I tu moje pytanie, rozumiem, że USG jest niezbędne przy takiej obserwacji, ale
scyntygrafia nie jest już tak obojętna dla dziecka.
Pierwszą miał robioną jak miał 6 tygodni (nic bardzo niepokojącego nie
wykazała, a teraz nasza nefrolog chce by zrobić mu następną, i to jak najszybciej.
Drugie pytanie wynika z mojego skołowania odnośnie pielęgnacji susiaka-
odciągać napletek czy nie.
Za pierwszym razem jak byliśmy w szpitalu i młodego oglądał urolog powiedział
by, cytują: ,,choć najmądrzejsze pediatry będą radzić, to za nic proszę nie
gimnastykować siusiaka", a teraz nefrolog przy badaniu mówi mi, że ,,mama oj
widzę nie pielęgnuje siusiaka, to zawsze będą bakterie" . Młody nie miał zumu,
ale jałowy to jego mocz też nie jest- zawsze 10^3, czy 10^4 się pojawia. I
teraz nie wiem kogo słuchać, bo z wypowiedzi nefrolog zrozumiałam, że te
nieliczne, ale zawsze bakterie to wina nieodciągania napletka w celu
wyczyszczenia siusiaka.
Doradźcie proszę, i przepraszam, że taki długi post mi wyszedł, ale ja chyba
krócej to nie umiem