Moja coreczka ma 4 lata i w zasadzie od kiedy tylko przestala sie pieluchowac
moczy sie w dzien. Moczy sie z bardzo roznym natezeniem; calkowicie albo tez
troszeczke. Bywaja okresy, ze miesiacami tylko czasami troszeczke popuszcza.
Wkladano mi do glowy, ze to na tle emocjonalnym. A jako, ze nie bylo nigdy
zadnych klopotow urologicznych (badania ogolne i posiewy na 5) to nam sie to
wszystko jakos skladalo w sensowna calosc i jezdzilismy z Nia do psychologow,
psychiatry. Wlasnie szykowalismy sie na terapie rodzinna. Zanim jednak to
mialo nastapic, postanowilismy jednak sprubowac wizyty u sprawdzonego
specjalisty. I co? Jestesmy wprawdzie w trakcie badan ale wstepna diagnoza to
refluks... A w tej chwili to ja potrzebuje jakiejs terapii

.
Moze ktos jeszcze ma Malucha moczacego sie w dzien. Chyba potrzebuje wsparcia
i chwili pogaduszek na ten temat.
Pozdrawiam