Dodaj do ulubionych

po cystografii......średnio udana...

19.02.05, 12:04
Od czego zacząć - miejsce - Szaserów, cewnikowanie - poszło szybko, choć było
dość boleśnie dla Mikołajka, poleciało tyćko krwi.
Najgorsze dla Małego było 1. leżenie 2. wysiusianie, bo bolało go trochę i
szczypało napewno.
Efekt: nie wysikał się prze kolejne 5-6 godzin- dopiero w domu na nocniku po
kąpieli w wannie z rumiankiem..... Podobno pobił rekord.
Wynik - reflux był widoczny już po dodaniu kontrastu - poszedł w górę
moczowodem. Która strona?
Obserwuj wątek
    • maniakow Re: po cystografii......średnio udana... 19.02.05, 18:04
      Madziu napiszę Ci tak: cieszę się, że się już coś wyjaśniło smile, z drugiej
      strony przykro mi, że Twój Misio ma reflux sad. My jesteśmy przed cystografią -
      termin mamy dopiero na 22 marca sad - jeszcze nie wiem co jest mojej córce a
      taka nieświadomość jest najgorsza, człowiek potrafi sobie dużo powyobrażać -
      czasem dużo za dużo. U nas nie ma za bardzo w czym wybierać (chodzi mi o
      lekarzy i szpitale) tak więc muszę zaufać fachowcom z mojego miasta. Zobaczymy
      jak to będzie smile.
      Pozdrowionka dla Twojego synka i męża, trzymajcie się dzielnie i nie
      opuszczajcie nas smile)).
    • mami7 Re: po cystografii......średnio udana... 19.02.05, 19:34
      Czyli dobrze, że macie już świadomość, co jest dziecku.
      Nie fajnie, że reflux jest crying
      Madziulaw, u nas na wyjściu było tak samo. Zresztą całe badanie wygladało identycznie, chociaż maluch w końcu się troszeczkę wysiusiał i w sumie trwało to jakieś 40 minut.
      Lekarz mówił, że w związku z tym nie może powiedzieć nawet, czy nie jest to reflux wyższy. PO roku oczekiwania, całej tej profilaktyki, konsultacji chirurgicznej, pozostał 1 stopień. Czyli do przodu wink))

      I myślę, że tego należy się trzymać, będzie dobrze wink))

      Pozdrawiam
    • madziulaw dobrze mieć kogoś blisko, kto rozumie 19.02.05, 21:19
      te moje gadania w temacie refluksu, ma ochote je przeczytać(wysłuchać) i wie o
      co mi chodzi.
      Czekam do wtorku na ostateczną opinie Rutki, ale jestem pewna, ze ten
      reflux jest. Pytanie - jaki tak naprawde.... no i co jest jego przyczyną....

      Madziu - Emilka jest tyciutka jeszcze, jej organizm poradzi sobie z kazdym
      problemem. A jak nie, to wspomoże medycyna. Długo, mimo wszystko, musicie czekać
      na cystografię.

      Iwona, widzę, ze w Waszym wypadku było jakby podobnie, a przykład Twojego
      Patryka jest pozytywnym przykładem wychodzenia/ wyrastania z refluksu. To mi
      dodaje optymizmu.
      Dzisiaj cały dzień sprzątałam mieszkanie, gotowałam, prasowałam przy polskiej
      muzyce (IRA, Myslovitz, radio WAwa)-
      • mami7 Re: dobrze mieć kogoś blisko, kto rozumie 19.02.05, 22:35
        Scyntygrafia była 2 razy.
        Co do reszty, wspominano, ale kiedyś. Mam zamiar wyjaśnić to właśnie przy najbliżej wizycie.

        Wawy też słuchamy, ale nie możemy już wytrzymać z reklamą kultowego koncertu, kultowej grupy Kult wink))

        Pozdrawiam

        • madziulaw Iwona i Patryk 21.02.05, 13:08
          Wiesz nawet nie zwróciłam uwagi na tę rzeczywiście, co krok, reklame koncertu
          Kultu.
          Iwona, ile Twój Patryk miał zumów w ogóle?

          Saluti
          • mami7 Re: Iwona i Patryk 21.02.05, 14:04
            Prawdziwy zum, solidny, książkowy, był jeden. No może nie ksiązkowy, bo bakterii nie było wink))

            Przez jakiś czas nie mogliśmy sobie dać jednak rady z pseudomonasem. Najwięcej było go w mianie 10 do 4, jeden raz. Nie było leczenia, bo posiew z cewnika wychodził jałowy. Wniosek, bakterie wyłaziły chyba spod napletka. Od ponad roku nie ma bakterii. Mocze ogólne za wyjątkiem tego zumowego, prawie 3 lata temu, czyściuteńkie.
            Nigdy nie mieliśmy problemu z "ulubioną" na forum e.coli.

            Pozdrawiam
    • anakon Re: po cystografii......średnio udana... 21.02.05, 12:40
      to jednak nie b\my bylismy rekordzistami...a myslalam patrzac na ich miny, ze
      juz pobilismy wszelkie rekordy, Ola jak pisalam wysiusiala sie na nocnik w
      sasiedniej toalecie...i to byl jedyny pomysl jaki mi sie sprawdzil z wielu,
      ktore przyszly mi do glowy...a tez byl piatek i wszyscy juz chcieli isc do
      domu...no i nie dziwie sie ze 2-3h walki zeby dziecko sie wysiusialo nie bylo
      im na reke; u nas opisywal mlody dosc wysoki radiolog, tez z reszta mily.
      • madziulaw Ala i Ola 21.02.05, 13:06
        wiesz Alu - bardzo przydały mi się Twoje rady i próbowałam je zastosować.
        Tylko, co do Nurofenu Forte to w ogóle nie pomógł... Cewnikowanie znieczulają
        miejscowo lignokainą (mieliśmy przy sobie na wszelki wypadek gdyby nie mieli).
        Moze powinni rzeczywiście dawać coś dzieciom na uspokojenie, bo w straszna
        histerię takie maluchy poniżej 2 lat wpadają. Mikolajowi troszke zerwali
        napletek do cewnikowania, więc jego bolało to podejrzewam dość mocno. Ale
        posżło szybko.

        Mój Mikolaj, tak jak i Twoja Ola, uwielbia ludzi, jest wesołym dzieckiem. I
        widzisz - i on - zablokował się na kilka godzin. Może gdybyśmy mieli nocnik z
        domu, ale nie wpadłam na to. Następnym razem napewno zabiorę. A tak - chodził
        po całej sali- co próbował siuśnąć to go bolało, więc zaczynal plakać, i znowu
        się blokował.
        Boże, myślałam, że nigdy stamtąd nie wyjdziemy.

        Pomimo niepowodzenia sedna badania, radiolog twierdziła, że ona swoje i tak już
        zobaczyła. Ciekawe, co powie Rutka. Boję się jutrzejszej z nim rozmowy (na
        razie telefonicznej).

        bo na obecnym etapie pojawia się pytanie - jaki jest przyczyna refluksu i czy
        jest na cystografii widoczna czy tez nie, bo na razie nie chcialabym poddawać
        Miszki kolejnym badaniom.

        Mały miał dotychczas jedno zum - w wieku 3,5 miesiąca, więc nie wiem czy będą
        proponowali np. scyntygrafię...

        Dziękuję Alu za te kilka słów.

        Podczas badania pamiętałam Twój opis, i dlatego było mi mimo wszystko łatwiej
        znieść poszczególne etapy.


        No
        • anakon Re: Ala i Ola 21.02.05, 13:25
          Ciesze sie, ze komus przydaly sie nasze doswiadczenia, mysle, ze taki dokladny
          opis jest faktycznie bardzo pomocny komus kto bedzie robil badanie w tym samym
          miejscu i 1szy raz sie z tym w ogole styka; ja jak wiesz mialam wynik dobry,
          choc wiadomo, ze zawsze pozostaje jakies ale...no bo badanie nie udalo sie tak
          jak to zaklada teoria...pozostanie mi po tym na pewno wyczulenie na sprawy drog
          moczowych i zawsze bede leciala zrobic przynajmniej ogolne jak cos mi sie nie
          bedzie podobalo, no i mam nadzieje, ze to byla nasza jednyna cystografia...choc
          niezbyt udana, w Waszym wypadku, chyba nikt nie powie jednak, ze refluxu nie
          ma, wiec przy leczeniu profilaktycznym za rok juz bogatsza w te doswiadczenia
          na spokojnie moze zrobisz ta cystografie i bez przeszkod, no i oby ta 2ga tez
          byla Wasza ostatnia cystografia.
        • azosiolek Re: Ala i Ola 21.02.05, 14:00
          Witaj!

          Piszesz, ze maluszek mial 1 ZUM wiec nie wiesz, czy bedzie robiona scyntygrafia.
          Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze przy 3 stopniu refluksu raczej chyba bylaby
          wskazana.W tym przypadku mocz wraca juz dosc wysoko i nalezaloby sprawdzic, czy
          nerek nie "naruszyl". Nasz Mati ma refluks 3/4 stopien (tez z lewej strony) i
          dzieki scyntygrafii wykryto blizny pozapalne w nerce (jeden ZUM - w wieku 5
          miesiecy) a obraz pecherza skierowal podejrzenie na zastawke cewki tylnej, tak
          wiec badanie okazalo sie jak najbardziej zasadne. Tym bardziej, ze nastepnie
          wykonano cystoskopie i usunieto zastawke.
          Co do scyntygrafii to nie jest straszna: badanie jest niebolesne a jedyny stres
          to koniecznosc nieruchomego lezenia przez kilkanascie minut. Trzeba wytrzymac,
          ale warto.
          Pozdrawiam, zycze zeby to jednak byl 2 stopien.
          Anka
          • madziulaw Aniu, dziękuje 21.02.05, 14:06
            Wiesz, to leżenie Mikolaj traktuje jak największą torture, no ale ważne że
            badanie nie jest niebolesne. jeśli będzie trzeba, to jasne, że się poddamy.
            Aniu, a jaki u was byl obraz USG?

            Saluti
            • mami7 Re: Aniu, dziękuje 21.02.05, 14:22
              Badanie jest niebolesne, ale... Izotop "wtłaczają" maluchowi do żyły. Kłują zatem dziecko, a u nas to jest włąśnie najgorsze niestety.

              A badanie niezwykle istotne, bo ocenia pracę nerek.

              • azosiolek Przepraszam - zapomnialam wspomniec o wenflonie 21.02.05, 14:31
                Slusznie. Przepraszam,zapomnialam o dozylnym podaniu izotopu - moze dlatego, ze
                Mati i tak mial wtedy zalozony wenflon...
            • azosiolek Re: Aniu, dziękuje 21.02.05, 14:27
              Oj, szczegolow Ci teraz nie podam, bo bylo to juz ladnych pare (prawie 6 - ha
              ha!) miesiecy temu, a w tej chwili jestem w pracy, a wyniki w domu zostaly. Z
              pamieci: juz na pierwszym USG, robionym w czasie ZUM wyszedl lewy UKM
              poszerzony (chyba 5 mm, ale nie dam glowy). Po wyleczeniu ZUM kontrolne USG
              pokazalo, ze poszerzenie zostalo, ale mniejsze. W domu spojrze na wyniki, to
              jutro Ci napisze.
              A o tym, jaką torturą dla maluszka jest lezenie, to ja tez cos wiem wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka