Dodaj do ulubionych

internet a udzielanie informacji

01.04.05, 17:39
dzis mialam okazje przez chwilke porozmawiac z dr Rutka. Za chwilke miala do
niego przyjechac pacjentka az z Plocka. Trafila do niego przez internet, ale
... wczesniej z tego co zrozumialam wlasnie leczyla sie dzieki roznym radom i
poradom udzielanym przez rozne madre panie i panow na forach dyskusyjnych.
Niby mowi sie, ze kazdy swoj rozum ma, ale okazuje sie, ze niestety nie. Iles
osob bardzo do serca bierze sobie to, co napisze druga matka, czy drugi
ojciec. I wezma to za dobra monete i beda uwazac, ze jest to bardziej
wiatrygodne niz to, co powie lekarz na wizycie.

Smutne, a jednak prawdziwe......
Sama juz wielokrotnie czytalam tak przerazajace rady, ze chcialo mi sie rwac
wlosy z glow...
Obserwuj wątek
    • co-jest-grane Re: internet a udzielanie informacji 02.04.05, 18:19
      No tak... ale na pocieszenie: niektórzy leczą się na własną rękę, czytając
      encyklopedię zdrowia, inni - czasopisma dla pań, a jeszcze inni korzystają z
      porad szamanów i zaklinaczy. "Na **** nie ma rady" i trudno tu winić internet.

      Pozdrawiam,Aga
      • grazka8 Re: internet a udzielanie informacji 04.04.05, 08:56
        Popieram to co napisała co-jest-grane nasza wymiana doświadczeń powinna tylko
        przeczulić nas no co powinniśmy zwracać szczególną uwagę nigdy na własną rękę
        nie podałabym nic dziecku nie wybaczyłabym sobie,gdybym miała zaszkodzić
        własnemu dziecku jeśli chodzi nawet o moje zdrowe córki.Także kiedy czytam
        wiadomości nie chodzi o zdrowie ogólnie traktuję je z przymróżeniem oka.
    • dorota19761 Re: internet a udzielanie informacji 24.05.05, 12:15
      madziulec zle zrozumialas doktora Rutkesmile)).nigdy nie leczylam synka na wlasna
      reke ani poprzez porady w necie. Mateusz byl caly czas pod opieka poradni
      nefrologicznej (zapytaj doktor Rutke jak byla odczytana cystografia).gdy
      okazalo sie, ze furagina wywolala u niego marsz alergiczny poszlam do pani
      doktor, by zmienila lek. ta zbagatelizowala problem i kazala mi czekac na
      termin wyznaczonej wizyty (miesiac). w porozumieniu z alergologiem odstawilam
      furagine i zaczelam szukac nefrologa. w plocku jest jeden nefrolog dzieciecy.
      tak trafilam na forum i kontakt do doktora Rutki. wszystko zajelo dwa tygodnie
      i tyle moj synek byl bez lekow.oczywiscie w tym czasie robilam badania moczu,
      ktore byly dobre.Przy okazji chcialam Wam bardzo podziekowac, bo dzieki Wam
      trafilam do doktora Rutki, ktory oczywiscie od razu zmienil leczenie Mateusza i
      poprawnie odczytal cystografie (byla pomylka o jeden stopien w
      refluksie).Wyniki badan moczu sa caly czas doskonale a alergia powoli
      ustepuje.Doktora musialas po prostu zle zrozumiec, bo dzwoniac do niego
      powiedzialam, ze numer telefonu mam wlasnie z tego forum.Przepraszam, ze tak
      sie rozpisalam ale w pierwszej chwili cisnienie mi podskoczylo jak
      przeczytalam, ze lecze dziecko polegajac na opinii "madrych pan i panow na
      forach dyskusyjnych".
      • grazka8 Re: internet a udzielanie informacji 24.05.05, 12:35
        Dorotko to fajnie,ze wszystko jest ok i wszystko się zmieniło na dobre.Nie bądz
        zła czasem tak bywa,że źle coś dosłyszymy,pozdrawiam Grażyna.
        • dorota19761 Re: internet a udzielanie informacji 24.05.05, 13:22
          bylam zla tyko w pierwszej chwili jak to przeczytalam.teraz mysle, ze to nawet
          dobrze, ze jest taki post, bo jesli ktoras mama faktycznie leczy dziecko
          polegajac na informacjach z forum to strach pomyslec. jestescie dziewczyny
          nieoceniona wskazowka ale nic nie zastapi wizyty u lekarza.Trzeba tylko trafic
          na wlasciwego lekarza. ja przeszlam koszmar jesli chodzi o lekarzy w plocku
          (błędne diagnozy, zle dobrane dawki lekow)wiec teraz kazda diagnoze konsultuje
          u innego lekarza.Na szczescie moj synek wychodzi na prosta (najpierw byl krecz
          szyi i asymetria ciala, pozniej drgawki goraczkowe, refluks, atopowe zapalenie
          skory, bardzo silna alergia miedzy innymi na kurz, poczatek astmy).Synka
          wychowuje sama i chwilami brakowalo mi juz sil.Ale dzis w nocy Mateuszek po raz
          pierwszy przespal cala noc (do tej pory budzil sie przynajmniej co trzy godziny
          z placzem, ma dwa i pol roku) wiec wraca mi wiara, ze bedzie wszystko
          dobrze.Jeszcze raz dziekuje za namiar do dr Rutki (jeski wyniki badan bede ok
          to nastepna wizyta na poczatku lipca a w pazdzierniku ponowna
          cystografia).pozdrawiam
    • joln Re: internet a udzielanie informacji 25.05.05, 15:40
      sama naleze do mam, ktore bardzo sugeruja sie informacjami, szczegolnie tymi z
      netu. wprawdzie nie zmieniam zasadniczych zalecen lekarza pod wplywem postow,
      ale potrafie sie czasami tak nakrecic i podciagnac pod objawy chorobowe Igi
      najgorsze przypadki innych dzieci.
      mowie wam dramat, czasami wrecz wolalabym nie czytac pewnych info, bo nie
      potrafie sie do nich zdystansowac i odchodze od zmyslow.
      czasami czytam chore dziecko, strata dziecka i dopiero potem mam jazde...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka