grazka8
03.06.05, 12:23
Od wczoraj wiem jak dokładnie będzie wyglądała operacja Amelki.Pierwszy etap
zamknięcie przetoki celem wykonania w cholerę badań.To będzie we
wrześniu.Potem styczeń lub luty(tylko będzie zależało od kondycji małej)
przeszczep moczowodów.Amelka ma z lewej strony bardzo długi moczowód i
właśnie z niego zrobią 2 nowiutkie.Operacja będzie trwała około 6 do 8 godz.
(precyzja).Po tej operacji koło roku lub troszeczkę dłużej,operacja
zmniejszenia pęcherza.Gdyby coś się działo z nowymi moczowodami zawsze mogą
zastąpić jakiś ubytek z pęcherza.Na moje pytanie czy nie można zrobić tego od
razu za jednym zamachem lekarz odpowiedział mi tak."za duże przeciążenie dla
tak małego organizmu,moczowody muszą popracować to jest dość poważny
przeszczep.Musimy sprawdzić czy wszystko się dopasuje itd,itd.Nie muszę mówić
o swoich wizjach tej nocy koszmar.Z drugiej strony cieszę się,bo myślałam,że
dadzą jej jakieś nowe czyli sztuczne lub od innego dziecka(a ta myśl dla mnie
była najgorsza).Czuję jakiś niesmak w tym wszystkim,strach i bezsilność,ale
jestem silna i taka pozostanę.Czy boję się samej operacji i TAK i NIE.Boję
się powikłan,tego bólu u niej i narkozy.