grazka8
07.09.05, 15:26
Jak widzę Madziula już Wam napisała ,ja tylko dodam ,że Amelka nie chciała
zrobić paru kroczków,jutro przenoszą nas na normalny oddział.Ja niestety
muszę dojeżdzac po Hancie (nie potrafi jeszcze sam otwierać drzwi)a Natalce
dowaliła szefowa drugą zmianę.(z łaską małpa dała jej 1 dzień urlopu)Amelka
nie gorączkuje,narazie przeraża ją cewnik,i te woreczki przy
drenach.Myślałam ,ze jak się obudzi będzie plakać ,ale nie jest troszkę
wystraszona szpitalem,teraz jest z nią ciocia i miała się troszkę
przespać,dziewczyny jak jestem najszczęśliwszą osobą na świecie,mam
wrażenie ,ża na nowo urodziłam Amelkę i wszystko zaczynamy od
początku.Jeszcze reaguje płaczem kiedy ,przychodzi lekarz odkrywa jej
brzuszek,wtedy jest totalna histeria,co 8 godz dostaje antybiotyk,pozwolili
jej także zjejść troszkę kleiku,ale był be.Dostała wię c flaszkę mleka z
kleikiem i zjadła ociupinkę.To narazie tyle wieści reszta wieczorem.