Dodaj do ulubionych

Wczesnie sadzanie na nocnik - leczy refluks?

18.05.06, 13:01
Witam!
Dawno się nie odzywałam. Jak kiedyś już pisałam mój synek ma stwierdzony
refluks 3/4 stopnia, obecnie ma 8,5 miesiąca i miał jak narazie 1 ZUM w wieku
3 tygodni. Synek rozwija się normalnie jest wesołym pogodnym dzieckiem.
Wczoraj byliśmy u Pani nefrolog która powiedziała mi że powinnam go już
sadzać na nocnik, bo to pomaga przy leczeniu refluksu? ale czy takiego
niemowlaka (Krzyś jeszcze dobrze nie siedzi) zacząć nocnikować? z tego co
piszą specjaliści to dziecko dopiero zauważa że ma potrzebę siku jak skończy
ok. 1,5 roku. Tak więc sama nie wiem co o tym myśleć. Dodatkowo Pani doktor
kazała przez tydzień smarować małemu siusiaka maścią Ecomol żeby mu się
napletek bardziej odciągał, ale czy to pomoże? bo jak nie czeka malego
naciecie skórki na siusiaku, miał którejś z Was synek takie nacięcie?
Pozdrawiam i dzięki za wszelkie odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • mami7 Re: Wczesnie sadzanie na nocnik - leczy refluks? 18.05.06, 17:31

      Co do nocnika...ja jestem zwolenniczką teorii "wszystko w swoim czasie".
      Nie sadzałam dziecka na nocnik, zanim się nie zajarzyło o co biega, czyli w
      okolicy 1,5 roku właśnie.
      Nocnik nie pomoże wyleczyć refluksu, ale może zminimalizować ryzyko zakażeń. Jak
      również pomoże w tym częste zmienianie pieluch-żeby dzieciak nie leżał w moczu,
      w którym namnażają się bakterie. Czyli to co widać na większości dzieci, pampers
      100 kg po kolanan, obrzydliwośc, czy dziecko ma czy nie refluksu!

      • tusia21 Re: Wczesnie sadzanie na nocnik - leczy refluks? 19.05.06, 15:47
        A ja chciałam czkać z nocnikiem, ale dzieki mobilizacji dziewczynom z tego
        forum zaczęłam sadać około roku. Teraz ALicja ma 17 mies. i woła na nocnik jak
        chce kupkę, a jak posadzę to i siku zrobi.
        Po raz kolejny mam okazje wam podziękować.
        Ja widzę same zalety wczesnego nocnikowania.
    • madziulaw Re: Wczesnie sadzanie na nocnik - leczy refluks? 26.05.06, 16:30
      Cześć, sporo o tem bywało, załączam jedną z moich wypowiedzi

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22158&w=37857478&a=38351978
      Zdrówka
    • madziulaw ad. nacięcie skórki 27.05.06, 12:40
      Mój synek miał stulejkę (i operację, i sytuację po operacji opisalam na forum
      @dziecko zdrowie, wystarczy kliknąć w wyszukiwarkę stulejka i wybrać moje posty).

      jedno powiem - macie mądrą lekarkę. Nasz lekarz nefrolog w ogóle nie umial
      odnieść się do zjawiska jakim był na początku zwężony napletek, a póżniej na
      skutek pęknięć napletka (było kilka takich sytuacji min. , pierwszy zum -
      lekarka zerwala napetek, cystografia - po raz kolejny zerwany napletek,ze 2 razy
      napetek lekko pękł przy higienie napetka) powstała prawdziwa stulejka, bo każde
      pęknięcie i zrośnięcie powoduje stopniowe zwężanie napletka.

      Gdybym mogła cofnąć czas na operację stulejki zdecydowalabym się jak
      najszybciej, bo męczenie Mikołaja tą cholerną higieną po każdej kąpieli, przy
      zwężonym ujściu napletka, to był horror i dla nas i dla dziecka, które miało w
      pamięci ból zerwanego napletka przy cystografii, a tym samym uraz do
      jakichkolwiek czynności przy napletku dramatycznie narastał.

      Teraz jest pięknie, podczas operacji obcięto Małemu zwężony koniec napletka (tak
      około pół cm), ujście jest szerokie, Mikołaj sam już uczy się odciągać napletek
      i myć sisiaka...Rewelacja.
      Aha dodam jeszcze, ze maści CZęSTO pomagają na krótko. Uelastyczniają ten
      zwężony koniec, ale nie wiem dlaczego Z REGUłY, TYLKO na jakiś czas. Rosnący
      sisak znowu zaczyna się nie mieścić w napletku chyba. Dużo jest takich
      przypadków na @dziecko zdrowie. Nam chirurg tumaczyl, że te zwężenia to często
      jest skutek zerwanego / pękniętego napletka. W miejscu zerwania tworzy się
      blizna, która jest sztywna, nieelastyczna,i napletek w tym miejscu nie jest
      eastyczny tak jak być powinien.

      nie wiem co mogę jeszcze dodać. Pisz.

      magda

      • sylvia_w Re: ad. nacięcie skórki 29.05.06, 16:21
        Dzięki smile
        Jeśli chodzi o napletek to pogadam pierw z pediatra, potem zobacze jak z maścią
        bo jeśli chodzi o Elocom to maść hormonalna no a nie chce małęgo zbytnio
        hormonami leczyć ,choćby nawet przez taką maść. No a na nocnik zaczne sadzać
        małego jak będzie stabilnie siedzieć, narazie go kiwa na wszystkie boki, stąd
        też chodzimy teraz do neurologa. Dzięki za odpowiedzi smile
        • madziulaw Re: ad. nacięcie skórki 29.05.06, 16:41
          Innych maści jak sterydowych nie ma na przyspieszenie odklejenia napletka i
          jego uelastycznienie. Poza tym są to masci stos zewnetrznie, tych substancji
          jest naprawdę min. ilość. Nie przesadzajmy. Poza tym pediatra to słaby
          specjalista w stosunku do nefro- czy urologa, a przy takim stopniu refluxu jaki
          macie, to należy jednak słuchać specjalistów.

          Nocnik - takiego małego dziecka nie sadza się przecież na nocniku samego!
          Podtrzymuje się z boku - są różne sposoby - 1/ rękami, 2/nocnik jest między
          naszymi kolanami, które stanowią podpórkę. Rozumiem, że na kolanach dziecko
          trzymacie już? Jeśli tak, to czy siedzi na waszych kolanach czy na nocniku (z
          tyłu mają podpórkę) - to jaka różnica? Większy problem tkwi z reguły w
          Rodzicach niż w możliwościach dziecka, ale to przecież ty musisz być przekonana
          co do słuszności swoich działań. Nic na pewno na siłę.

          Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka