Dodaj do ulubionych

zum a faktyczny 'sprawca' infekcji

13.07.06, 21:25
Kilka dni temu napisałam o zum (proteus mirabilis)i naszym kilkumiesięcznym
nieskutecznym leczeniu.
Perspektywa domięśniowego antybiotyku a później bactrim etc. mnie chyba
skłoniła do działania sad
Zabrałam córeczkę na wymaz wszystkiego co się da + posiew moczu w lab AM w
Poznaniu.
Już po dwóch dniach efekt mnie zaskoczył: mocz jałowy, a w gardle 'stado'
gronkowca, stąd ta leukocytoza w moczu ogólnym.
Do pobrania moczu przygotowałam małą b. starannie: mydło seba med, 3 dni
smarowania bactroban, przed złapaniem siusiu moczenie w rumianku i w ciągu
godziny dojad do lab.
Kilka miesięcy małej serwowałam anybiotyki z antybiotykogramem na
nieistniejący zum, teraz pozostaje nam się rozprawić z tym bakcylem z gardła.
Życzę, by wasze dzieciaczki zdrowiały i dziękuję za wszelkie informacje jakie
u was znalazłam.
(Na gronkowca wyleczymy fagami, antybiotykom na razie dziękujemy)
Obserwuj wątek
    • maladorotka Re: zum a faktyczny 'sprawca' infekcji 18.07.06, 10:11
      no tak, wazne jest by nie wsadzac wszystkiego do jednego worka, tylko wciaz
      szukac, zastanawiac sie i badac przyczyne. Niestety my mamy to mamysmile w sobie,
      niestety lekarzre niesad
      • u.too Re: zum a faktyczny 'sprawca' infekcji 19.07.06, 09:54
        Potrzebowałam skierowanie by zrobić też wymaz z gardła u starszego synka.
        Po co intensywnie leczyć małą jeśli on ją może zarazić ?
        Pediatra, która zastępuje naszego rodzinnego w czasie urlopu przywitała mnie w
        drzwiach: 'kaszel, katar, gorączka'
        To była naprawdę nieprzyjemna wizyta, w końcu dostałam skierowanie sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka