madziulec
27.08.06, 21:11
Dzis rano wszystko bylo ok, niestety po poludniu juz nie. Myszol zaczal sie dziwniezachowywac. Po piewsze - z placzem zsiusial sie w lozeczku (od czerwca siusia na nocnik i wola, ze potrzebuje)i to dwa razy i po drugie - 4 z kolei takie zalatwienie sie pod siebie bylo z krwia.
Zadzwonilam do dr Rutki - zwykle nie niepokoje go i zapytalam co mam robic, ew. gdzie jechac. Powiedzial Centrum Zdrowia Dziecka. Dlaczego? Bo nie wiadomo skad sie wzial krwiomocz. MOze to byc nawet spowodowane np. kamieniami, a tylko CZD ma i nefrologie i urologie dziecieca na wysokim poziomie.
Zlapalam segregator z badaniami w reke, Myszola pod pache i do samochodu. 30 minut i jestesmy na miejscu. Przed wyjsciem jeszcze zmierzylam temperature - 37,5.
w CZD wszyscy pytaja nas o skierowanie do szpitala - my oczywiscie takowego nie mamy - tu pretensja, ze skoro jakis lekarz nas kierowal, dlaczego nie dla nam skierowania...
Potem pytania sie powtarzaly - dlaczego przyjechalismy akurat do nich.
Ok. Myszol w fazie rozrabiania. Pani doktor - brak jakichkolwiek info kim jest - z pretensja w glosie, ze nie pobralam moczu. mowie, ze maly siusial pod siebie. Mowi, ze woreczek. No to ja z wyzszoscia, ze od 2,5 roku odkad pobieram malemu mocz to robie to za pomoca jalowych pojemnikow (chyba raz pobralam inaczej).
Oczywiscie foch ze strony pani doktor i wyklad. Z mojej strony wyklad, ze mozna pobrac za pomoca naklucia lub cewnikowania - riposta, ze nie robia tego w warunkach ambulatoryjnych...
Zabawne. Ale i smutne, ze taki szpital, a nie stosuja metod majacych na celu prawidlowe zdiagnozowanie dziecka.
Przychodzi lekarka - zero info - czyli kto to jest nie wiem. Nie zauwazylam umycia rak. Bada dziecko. Ok. Stwierdza uszkodzenie napletka, zleca badanie moczu. Przychodzi pielegniarka - zero sterylnych rekawiczek, zero umycia siusiaka, za to pytanie do mnie czy rano siusiaka Myszolowi mylam. A i owszem. Mylam, ale .. o godz. okolo 9, a jest 17... nie przymierzajac. Ale pielegniarke to jakby chyba malo obchodzi. Przykleja woreczek.
Po takich badaniach dostajemy augmentin - nie mam przekonania, ze Myszol powinien akurat to brac, ale wiem, ze cos sie dzieje, bo mowi, ze go boli, poza tym wstrzymuje sie z siusianiem. (mocz do badania oddany jak zwykle w naszym labie wieczorem - zrobilismy to wlasnie przed chwilka)
Jesli chodzi o moj kometarz do dzisiejszej wizyty - jesli byloby to allegro - zdecydowanie odradzam. Ale to byla izba przyjec, choc szczerze.. nie wierze, by ta sama osoba na oddziale zachowywala sie inaczej