Julka urodziła się w 36 tc.po pół roku dostała wysypkę na pipci.Mysleliśmy że
to odpażenie, może od pieluszek.Próbowalismy je zmnieniać jednak to nic nie
pomagało.Dostała maśc wyrabianą w aptece też nie pomogło i dopiero wtedy
lekarz skierował nas na badanie moczu.Okazało sie że ma podwyższone leukocyty
15-17 w p.w..Dostaliśmy Furaginum.Po 10 dniach sytuacja sie poprawiła.Wynik
moczu był 1-2 w p.w.
I znowu równe pół roku minęło i sytuacja się powtórzyła.Jednak pierwsze
badanie moczu nic nnie wykazłao 2-3 w p.w.Lekarz nic nie zalecił tylko mycie
pupci w wodzie

po 6 dniach kontrola i skierowanie na badanie moczu.Wynik
Leukocyty p.w. luźno usiane + nieliczne bakterie

znowu furaginum.dziś mija 7
dzień brania tej tabletki (1/4 rano i wieczorem), może jest niewielka poprawa
,a le pojedyncze kropeczki są na pipci.
Mam w związku z tym pytanie co dalej?
Czy mogę żądać aby lekarz dał mi sierowanie na jakieś badania np:posiew moczu
i czy tam jest w stanie coś wykryć
lub na usg nerek bo może z jej moczem jest coś nie tak.Prosszę o rady z góry
dziękuję.
Dodam że Julka na13 m-cy.