Dodaj do ulubionych

Kalibracja cewki moczowej - ile razy

27.06.07, 07:44
Moja córcia ma zwężenie cewki moczowej i wskazana jest jej kalibracja. Lekarz
stwierdził, że prawdopodobnie trzeba będzie zabieg powtórzyć, ponieważ za
jednym razem nie da się aż tak poszezyć. Czy wasze dzieci miały kalibracje??
Jeśli tak to ile razy, żeby dała oczekiwane efekty i jak długo to trwało w
czasie?? Robią szybko jedną po drugiej, czy trwa to dłużej??
Obserwuj wątek
    • zuzka771 Re: Kalibracja cewki moczowej - ile razy 27.06.07, 22:58
      To czy córka będzie miała robiona kalibrację raz czy więcej, bedzie zależało od
      zwężenia.
      Moja córka miała kalibrację. Dwa razy, ponieważ zwężenie wynosiło 12Ch a norma
      wiekowa wynosiła 20Ch. Rozszerzyć trzeba było aż o 8ch (jednostek). Robiono to
      dwa razy, rozszeżano po 4 CH, zabiegi były w miesięcznych odstępach. Efekty są.
      Zbyt szybkie rozszerzenie może spowodować krwawienie, blizny- które znów
      spowodują zwężenie.
    • kajuka Re: Kalibracja cewki moczowej - ile razy 29.06.07, 00:14
      Witam
      Mam prośbę abyś napisała, jakie były objawy sugerujące zwężenie cewki u Twojej
      Córci? I następnie jakie badania musiała Córeczka przejść, by potwierdzić
      diagnozę? Pytam, bo mam 5-letnią córkę i lekarze podejrzewają u niej zwężenie
      cewki moczowej.
      Dziękuję
      • lili111 Re: Kalibracja cewki moczowej - ile razy 29.06.07, 07:26
        Ma częste stany zapalne zewnętrzne, kilka razy miała bakterie. Od roku ma ciągle
        stany podgorączkowe. Jest podejrzenie że może mieć bakterie, która nie wychodzi
        w zwykłym posiewie. Mają jej zrobić posiew przez cewnikowanie. Miała cystografie
        i badanie urodynamiczne i po badaniu urodynamicznym dr. Paruszkiewicz stwierdził
        zwężenie cewki.
        • kajuka Re: Kalibracja cewki moczowej - ile razy 29.06.07, 08:35
          Dziękuję za odpowiedź. To mnie trochę zmartwiłaś. Moja córcka też ma b. często
          (praktycznie ciągle) stany zapalne przy cewce, sromu..., zaleczam a za dwa dni
          znowu rozognione... W niemowlęctwie miała cystografię, wszystko było ok, wady
          wrodzone ukł. moczowego wykluczone. Badanie urodynamiczne z wiosny tego roku
          nieprawidłowe. A na to badanie z cewnikowaniem (wlewanie płynu do pęcherza,
          itd...) się z meżem nie zgodziliśmy. Chcieliśmy jej oszczędzić cierpień. A poza
          tym trzeba by było ją zostawić na całą dobę na pooperacyjnym i nie mięlibyśmy
          dostępu do niej....to wogóle odpada. Jakies zacofanie...przecież córka się
          zapłacze i będzie dochodziła po tym do stanu normalności przez cały następny
          rok. A pojawiało się u Was częste siusianie? Tak po kilka kropel i parcie na
          pęcherz?
          Bo u nas tak przez trzy miesiące jest częstomocz, później na miesiąc spokój. I
          po miesiącu znowu...itd. Teraz akurat jest okres spokoju, ale wiem, że niedługo
          znowu pojawią się kłopoty...
          NIe ma innej metody niż "na siłę", niż taka inwazyjna, roaszerzenia cewki?
          Jakaś farmakologia? A jak dziecko rośnie, to cewka też rosnie,... nie ma
          możliwości, że z wiekiem się porzerzy??
          Przepraszam za tyle pytań, ale lekarze mówią: najprościej pod narkozą zmierzyć
          i ewentualnie poszerzyć i przy okazji zajrzeć kamerą do pęcherza... Ale dla
          kogo najprościej.. dla nich, a dziecko? Sama już z nie wiem. I jeszcze to
          znieczulenie ogólne... obojętne dla organizmu nie jest.
          Pozdrawiam
          Kasia z Julką
          • lili111 Re: Kalibracja cewki moczowej - ile razy 30.06.07, 14:09
            U nas częste siusianie i popuszczanie jest prawie cały czas z chwilowymi
            przerwami . Nie rozumiem dlaczego po cewnikowaniu miałaś ją zostawić na całą
            noc. My po pełnym badaniu urodynamicznym z cewnikowaniem i po cystografi, która
            też przecież jest przez cewnikowanie poszłyśmy zaraz do domu. Zresztą Lila w
            zeszłym roku w IMID miała rozklejanie warg sromowych, to zabieg operacyjny w
            uśpieniu i już po kilku godz. zaraz tego samego dnia wyszłyśmy do domciu. Co do
            badań z cewnikowaniem to są nieprzyjemne, ale dziecko na pewno nie cierpi. Tym
            bardziej, że jeszcze znieczulają to miejscowo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka