Do Madziulec!

30.01.08, 15:14
Witaj,to znów ja:}}Pomecze Cię trszeczkę,przepraszam.Powiedz mi,jak pobieralas
mocz na posiew synkowi?Chodzi mi o aspekt techniczny,zawsze pobierałam na te
płytki uromedium,ale jak Jas był mały nie było az takiego problemu,teraz ma 7
mscy i jak kazde dziecko jest bardzo ruchliwy.Umyje go ,przemyje riwanolem i
czekam.Niestety on zaraz chce przekrecac się na brzuch lub łapie za
siusiaka.No i dupa blada.wkurza sie na plecach.Moze cos podpowiesz z własnego
doswiadczenia.
Druga sprawa,to te papierki do badania moczu.Czy myślisz,ze raczej zawsze,jak
jest zakazenie,to wychodzą leukocyty?I czy podstawiasz ten pasek,zeby syn
nasikał,czy łapiesz do pojemniczka i potem maczasz?Sorki,ze tak długo,ale
wiem,ze masz duzo wiedzy i cennych rad.Pozdrawiam .Dorota
    • madziulec Re: Do Madziulec! 30.01.08, 18:16
      Ja pobieralam tak: szykowalam malego, bralam jego recznik kapielowy (potem to
      juz sie ogolnei do prania nadawal) i siadalam w sypialni na lozku.
      Mialam juz przygotowane butelki z piciem, jezdzeniem, zabawki, slowem
      wszystko... I oczywiscie robilam z siebie malpe.
      Do tego mialam ten pojemnik od uromedium i do tego lapalam mocz. Wcale maly nie
      obsikiwal plytki.
      Potem - wkladalam plytke i zakrecalam pojemniczek. Po .. chyba 2 minutach (z
      tego co pamietam) mocz przelewalam do jalowego pojemnika (to stawala doie
      "dawka" na badanie ogolne), a plytka byla juz gotowa na posiew.

      Ja staram sie miec zawsze czysty nicnik i maly nasika, wiec po prostu maczam
      pasek i potem i tak tez trzeba poczekac (niektore parametry wychodza odrobine
      pozniej.. nie pamietam ktore). A ja wtedy "oporzadzam" nocnik wink
Pełna wersja