Dodaj do ulubionych

Było sobie schronisko

16.10.12, 08:57
www.td-24.pl/na-skroty/turystyka/6-turystyka/5070-gory-sowie-lady-po-schronisku-na-przeczy-woliborskiej
Już nie ma schroniska, zostały ruiny, a Tomek Śnieżek - na torpach zagadek historycznych - pisze o tym, że byli sobie kiedyś Max Alke i jego małżonka Hermine (swoją drogą ładne imię) i prowadzili schronisko.

A z drugiej strony są w okolicy schroniska, które istnieją już tylko w teorii jako schroniska, a zostały przejęte przez prywatne osoby i stały się fastfoodami, albo restauracjami. Ładnych parę lat temu byłam w Zygmuntówce i ze zgrozą piłam herbatę z plastikowego kubeczka oraz przeglądałam jadłospis, w którym widniała zapiekanka i pizza. Gdzie się podziała zupa pomidorowa i herbata w solidnych ceramicznych kubkach? Nie wiem, jak jest teraz.
Obserwuj wątek
    • sibeliuss Re: Było sobie schronisko 16.10.12, 10:37
      Jak nie ma grochówki i bigosu to co to za schronisko - komercha.
      • voxave Re: Było sobie schronisko 16.10.12, 15:41
        Nie wiem jak teraz jest bo nie zejde z góry ani pod nią nie podejdę.......
        Ale w *Zygmuntówce* przy kominku zmarznięta istota mogla zjeść taniutka zupkę i kawał chleba.
        Wypić kubek czegoś, co przypominało herbatę też.
        Oj, łza mi sie trzęsie na rzęsie.
        Ojciec Snieżka śpiewa w chórze i notorycznie chodzi turystycznie po górach.
        • matri_caria Re: Było sobie schronisko 17.10.12, 15:18
          W Zygmuntówce jadłam pyszną pomidorową, a zwykła lurowata herbata smakowała jak nektar:)
          Wyjmowało się swoje kanapeczki z pasztetem i ogórkiem i było fajnie.

          Moja starsza o 10 lat kuzynka wyciągała mnie i swoją siostrę. Chodziłyśmy przez las i śpiewałyśmy na przykład "Słoneczko nasze rozchmurz buzię...", wiem, że się w lesie nie śpiewa, ale co tam. Lepsze było chyba to, niż ładowanie techno z odtwarzacza, jak to teraz czasem się spotyka:)

          voxave napisała:
          > Ojciec Snieżka śpiewa w chórze i notorycznie chodzi turystycznie po górach.

          No tak, wiemy po kim Tomek odziedziczył to zamiłowanie, a swoją drogą Śniegu organizuje czasem fajne wycieczki do Drezna, Pragi, czy gdzieś w niedalekie czesko-niemieckie okolice:) Nie byłam nigdy na takiej, ale widziałam czasem programy i wyglądało to atrakcyjnie.
          A okolicach Bożego Narodzenia organizuje wypady na te niemieckie jarmarki.
          • voxave Re: Było sobie schronisko 17.10.12, 15:56
            Dzisiaj spotkałam ojca Tomka i namawiał mnie do powrotu do chóru.
            Nie mam na razie czasu.
            A Tomek to ponoć fajny gostek,nie znam osobiscie-----ma wielu wrogów.
            • matri_caria Re: Było sobie schronisko 18.10.12, 13:19
              Zawsze możesz okno otworzyć i śpiewać w wolnych chwilach, na przykład przy gotowaniu;) A ojciec Tomka to nie śpiewał w jakimś chórze przy PZN?
              Tomek jest w porządku, zwłaszcza jeśli chodzi o kontakty towarzyskie:) a wrogów, to chyba tam najwięcej ma w tych politycznych sprawach.
              A w ogóle, to musimy się umówić na plotki:)
              • voxave Re: Było sobie schronisko 18.10.12, 15:12
                Zgadza się, śpiewał w PZN bo ma trochę słabe oczy.Tamten chór sie rozpadł i sa dwa--
                • matri_caria Re: Było sobie schronisko 19.10.12, 11:23
                  No i właśnie myślę, że to dobry pomysł, że sobie odpoczywasz:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka