Dodaj do ulubionych

Korepetycje

18.09.04, 09:48
Jako germanistka z kilkuletnim stażem i charyzmą (wciąż!) oraz chęciami
podeperowania budżetu dorabiam korepetycjami.
Pomimo, że nigdy nie miałam z tym problemu, rzecz dzieje się w Warszawie, a ja
nie żądam wygórowanych sum za lekcje, chętnych brak!
Czy moglibyście porzucić, Moi Drodzy, myśli o konkurencji, i, mając zapełnione
już kalendarzyki, podzielić się sposobami, w jaki sposób zdobywacie
korepetytantów?
Pozdrawiam seredecznie
Spa
spainq@gazeta.pl
Obserwuj wątek
    • venilia Re: Korepetycje 18.09.04, 10:18
      Witaj!
      Ja też jestem w podobnej sytuacji. Zawsze miałam uczniów, zdobytych najczęściej
      przez znajomych lub ogłosznenie, w tym roku na razie susza:(. W następnym
      tygodniu zamierzam porozwieszać ogłoszenia - dotychczas ta metoda się
      sprawdzała, ale z roku na rok jest coraz gorzej i mam pewne obawy...
      Pozdrawiam weekendowo!
      • vecka I będzie jeszcze gorzej!! 18.09.04, 12:14
        Witam,

        ludzie po prostu nie maja kasy i to jest to wytlumaczenie. Poza tym jest masa
        partaczy po jakis tam kursach, certyfikatach i innych "badziewiach", gdzie ktos
        nie umie odmienic prawidłowo czasownika albo w zyciu nie słyszał o trybie
        przypuszczajacym, ale oni biora taniej i ludzie do nich ida, a ludzie nie sa w
        stanie ocenic bez znajmosci jezyka co dana osoba umie i tak mnoza nam sie
        partacze, min. po zaocznych germanistykach np. na WSHE.
        Własnie o tym pisałam majac na mysli skandal z zaocznymi neofilogiami.Po czasie
        teraz juz widac efekty. Kiedys bylo tak, ze na studia szli ludzie tylko tacy,
        ktorzy mieli na nie wystarczajaco oleju w głowie( bez urazy) i zdawlao sie
        tylko 3 razy, a potem byl koniec. Jak za 3 razem sie nie dostal ktos, to
        oznaczalo, ze sie na studia wyzsze nie nadaje po prostu. Teraz nadaje sie
        kazdy, kto ma kase, a olej w glowie nie ma znaczenia.Dlatego nie ma ludzi
        chetnych na korki, bo nawet jak bieresz nie za duzo, ale tez nie mozesz wiazc
        za malo, zeby w jakis sposob szanowac swoje umiejetnosci, a inni po WSHE wezma
        taniej, to juz ludzie do ciebie nie przyjda, bo tamci po WSHE tez sa mgr.
        filologii germanskiej jak ty, a to, ze sa totalnymi aprtaczami, to juz szczegól.

        Mam znjoma, ktora uczyla w WSHE niemieckiego. Napisala sobie na scianie jakis
        cytat Goethego i ludzie sie pytaja co ten napis oznacza, wiec im przetłumaczyla
        słowo po słowie i nagle słyszy pytanie, a Goethe co oznacza ? Coz, taki system,
        profesjonalizm nie jest w cenie teraz niestety.
        POzdr.
    • anwoz Re: Korepetycje 18.09.04, 12:50
      Wchodzi nowa matura w tym roku szkolnym. Myślę, że dobrym chwytem
      marketingowym może być zdobycie uprawnień egzaminatora maturalnego. Co o tym
      sądzicie?
    • yoosh Re: Korepetycje 18.09.04, 21:23
      Jestem "rasową" germanistką z długim stażem pracy w LO i od kilkunastu lat
      udzielam korepetycji.Wielu moich prywatnych uczniów zdobyło
      certyfikaty,ukonczyło renomowane studia,wielu również germanistyke i sami
      tworzą mi konkurencje;-).
      Zgadzam się całkowicie ze spostrzeżeniem moich poprzedników- w tym roku
      wyjątkowa posucha,jakiej nie było od lat.Mam co prawda uczniów z kontynuacji i
      paru nowych,ale były lata,że już w 1 tygodniu września miałam komplet i
      spóznialskim musiałam odmawiac.
      Myślę,że przyczyn jest kilka.
      Mieszkam w mieście ponad 200 tys. z uniwersytetem i NKJO.Co roku wychodzą nowe
      roczniki, no robi sie tłumek.
      Na pewno wiecej ludzi liczy się z kasą.
      Sledzę ogłoszenia w lokalnej prasie i co raz wiecej ogłoszeń typu:
      "Niemiecki-tanio.Niemiecki-12 zł" !!!
      Znajoma skorzystała z usług takiej osoby za 12 zł.Okazuje się,że zna
      niemiecki,bo miała ten jezyk w szkole(!!!) a sama pracuje w jakimś urzędzie-nie
      miała w ogóle żadnego zaplecza metod.,certyfikatu,uczyła(?) z podręcznika
      ucznia (swoich nie posiadała).Paranoja.

      Z czasem ludzie poznają się na tych pseudofachowcach.Cżęsto rodzice zgłaszają
      do mnie swoje dzieci z komentarzem "Mam już dość tych studentek".

      Bywają takie sytuacje,że dzieci proszą rodziców o pryw. lekcje a ci posyłają je
      na te za 12 zł,żeby mozna było przed znajomymi pochwalić się"moje dzieci chodzą
      na prywatne lekcje".

      Chwyt na egzaminatora maturalnego? No nie wiem..
      W sumie nauczyciel przygotowujący do matury i ten egzaminujący muszą posiadać
      ta samą wiedzę i umiejętności, uczeń (i zresztą nikt) nie wie,czy na prawdziwej
      maturze się spotkaja,i z resztą tak po znajomości to chyba juz się nie uda zdać
      matury na szczęście-mam taką nadzieję..


      Tym zjawiskiem posuchy też jestem osobiście zdziwona lekko,bo nowa matura,różne
      poziomy,Jesteśmy W UE-tyle się mówi o znaczeniu znajomości języków,ale w sumie
      jestem dobrej myśli.Wydaje się,że to się rozkręci,poczekajmy,przeczekajmy..:_)))
      • spainq Re: Korepetycje 19.09.04, 21:43
        Dziękuję za odzew. Postawię na ogłoszenia w okolicy i pomyślę mimo wszystko
        pozytywnie.
        Pozdrawiam już poweekendowo.
        Spa
      • anwoz Re: Korepetycje 19.09.04, 22:01
        Nie miałem na myśli zdawania matury po znajomości, lecz tylko efekt
        marketingowy. Dla potencjalnego klienta korepetytor mający uprawnienia
        egzaminatora maturalnego może wydawać się lepszy od innego nauczyciela. I to
        wszystko.
        • venilia Re: Korepetycje 20.09.04, 14:27
          Oczywiście masz rację. To przyciąga uczniów ( i rodziców), gdyż zdają oni sobie
          sprawę, że taka osoba potrafi dobrze przygotować do egzaminu. Są jednak
          uczniowie, którzy chcieliby uzyskać ten efekt za połowę ceny, często słyszałam
          zawód w głosie "tak duużo??". No cóż, zawsze można brać korepetycje za 12 zł,
          ale nie można oczekiwać tego samego efektu...
          • m_sloneczko Re: Korepetycje 17.10.04, 19:46
            Też się zgadzam, ze kiepsko w tym roku z korkami. Dobrze, ze mam starych
            uczniów i tylko dwoje nowych, ale to od znajomych. Nic z ogłoszenia! Niestety
            nie pracuję nigdzie indziej, więc to nie jest dorabianie ale zarabianie.
            Pozdrawiam
    • momt Re: Korepetycje 23.10.04, 09:26
      Witam Koleżanki "po fachu"!
      A ja właśnie znalazłam ucznia, chcącego nauczyć sie języka prawie od "0".
      Mam prośbę do Was o radę, co do wyboru podręcznika / pomocy - uczeń jest
      dorosły, jest złotnikiem i interesuje go niemiecki na własny uzytek (nie chodzi
      o certyfikaty, egzaminy itp.).
      Może ktoś mógłby mi coś polecic - przyznam, że od czasu urodzenia dziecka nie
      dawałam żadnych lekcji, bo na to nie miałam czasu a i finanse mnie nie
      zmuszały. Teraz powoli chcę wracać do zawodu, ale troszkę wypadłam z tematu.
      Dlatego proszę o pomoc.
      Z góry dziękuję za wszelkie sugestie!
      Pozdrawiam
      monika
      • setif Re: Korepetycje 29.10.04, 20:21
        Widzę, że nie tylko ja jestem w takiej sytuacji. Ogłoszenia w supermarketach
        pełne są ogłoszeń nauczycieli, drzewa, słupy czy tablice ogłoszeniowe też.
        Wiele z nich "znika" po zaledwie kilku godzinach. Ja również widziałam
        ogłoszenia z ceną 12 zł. Moja koleżanka, która jeszcze nie ukończyła kolegium,
        pracująca w podstawówce przygotowuje maturzystów. Uczę moją siostrzenicę, którą
        wcześniej "uczyła" dziewczyna znająca angielski. Siedmioletnia dziewczynka
        wkuwała na pamięć odmianę czasownika "to be", znała na pamięć zasady
        stosowania "some - any", tłumaczyła zdania z polskiego na angielski, itp. W
        praktyce - miała trudności z mówieniem czy rozumieniem. Niektórzy nie
        rozumieją, że znać język to jedno, a nauczać to drugie. Tego też trzeba się
        nauczyć.
        Ja również ogłaszam się gdzie mogę. Owszem, ludzie czasami dzwonią, pytają, i
        często na tym się kończy. W sumie mam kilkoro dzieci na korepetycjach, rodzice
        są bardzo zadowoleni. Natomiast gimnazjum czy szkoły ponadgimnazjale - na razie
        zero. Liczę na to, że wkrótce zaczną się zebrania z rodzicami, coraz bliżej do
        półrocza, może coś się ruszy ....
        • kaz_dra Re: Korepetycje 30.10.04, 17:36
          setif napisała:
          Liczę na to, że wkrótce zaczną się zebrania z rodzicami, coraz bliżej do
          > półrocza, może coś się ruszy ....

          *** Mam nadzieję, że nie uczycie dzieci ze swojej szkoły?
          Z góry przepraszam za insynuacje. Wiem, że zebrania sa we wszystkich szkołach.
          Pytam na wszelki wypadek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka