Dodaj do ulubionych

przewodnik miejski?

12.01.05, 13:02
Witam,
słyszałem jakiś czas temu, że wycieczki szkolne do miasta muszą mieć tak samo
przewodnika jak wycieczki w góry - przewodnika miejskiego. Czy ktoś zna
szczegóły tego przepisu? Czy oznacza to, że np. nie można oprowadzić gromadki
wokół Pałacu Kultury w W-wie bez takiego przewodnika? Będę wdzięczny za
wyjaśnienia lub jakiś namiar na przepis (nie jestem nauczycielem).
Z góry dziękuję, pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • gdabski Re: przewodnik miejski? 12.01.05, 21:55
      No nieee... Może na wyjście do kina też potrzeba przewodnika?

      /Gdabski
    • roman.gawron Re: przewodnik miejski? 15.01.05, 10:14
      apodemus napisał:

      > słyszałem jakiś czas temu, że wycieczki szkolne do miasta muszą mieć tak samo
      > przewodnika jak wycieczki w góry - przewodnika miejskiego. Czy ktoś zna
      > szczegóły tego przepisu?

      Ustawa o usługach turystycznych:
      Art. 21.
      1. Przewodnicy turystyczni otrzymują uprawnienia następujących rodzajów:
      1) przewodników górskich dla określonych obszarów górskich;
      2) przewodników miejskich dla poszczególnych miast;
      3) przewodników terenowych dla poszczególnych województw, regionów oraz tras
      turystycznych.
      2. Uprawnienia przewodników górskich dzielą się na trzy klasy w zależności od
      stopnia trudności tras i wycieczek.
      3. Uprawnienia przewodnika terenowego obejmują również miasta położone w
      obrębie województwa lub regionu.
      4. Minister właściwy do spraw turystyki, w drodze rozporządzenia, może określić
      wykaz miast, w których wykonywanie zadań przewodnika turystycznego wymaga
      posiadania uprawnień przewodnika miejskiego, uwzględniając szczególne walory
      turystyczne tych miast.

      ROZPORZĄDZENIE MINISTRA GOSPODARKI I PRACY z dnia 16 sierpnia 2004 r.
      w sprawie przewodników turystycznych i pilotów wycieczek

      § 10. Ustanawia się wykaz miast, w których do oprowadzania wycieczek są
      wymagane uprawnienia przewodnika miejskiego:
      1) Gdańsk, Gdynia, Sopot (łącznie);
      2) Katowice z Górnośląskim Okręgiem Przemysłowym (łącznie);
      3) Kraków;
      4) Lublin;
      5) Łódź;
      6) Poznań;
      7) Szczecin;
      8) Toruń;
      9) Warszawa;
      10) Wrocław.

      § 11. Uprawnienia przewodników miejskich obejmują także oprowadzanie po
      obiektach i obszarach znajdujących się w strefie podmiejskiej, jeżeli te
      obiekty i obszary są związane z historią, kulturą lub gospodarką miasta oraz
      objęte są programem szkolenia przewodników miejskich.

      § 12. Organizator turystyki jest obowiązany w obsłudze grupy turystów do
      zapewnienia udziału:
      1) przewodnika miejskiego - dla miast wymienionych w § 10, jeżeli program
      imprezy obejmuje zwiedzanie miasta lub wybranych obiektów na jego obszarze, w
      muzeach i obiektach zabytkowych, w których nie oprowadza uprawniony pracownik;
      2) przewodnika górskiego - na obszarach górskich określonych w § 8, jeżeli
      program imprezy przewiduje wycieczki piesze poza obszarem zabudowy miejscowości;
      3) przewodnika terenowego lub przewodnika miejskiego w przypadkach, o których
      mowa w § 11, w parkach narodowych, krajobrazowych i rezerwatach udostępnianych
      do ruchu turystycznego, jeżeli program imprezy obejmuje zwiedzanie tych miejsc,
      w muzeach i obiektach zabytkowych, w których nie oprowadza uprawniony
      pracownik, a także na obszarach, na których obowiązują przepisy porządkowe
      prawa miejscowego w zakresie ochrony zdrowia lub życia.

      Te uregulowania jednak nie moga dotyczyć wyjazdów organizowanych przez placówkę
      oświatową dla swoich uczniów/wychowanków, w szczególności nie wynika z tego dla
      nauczyciela _nakaz_ zatrudniania przewodnika miejskiego, jako że prawo
      oświatowe oraz akty prawne wydane na podstawie Ustawy o kulturze fizycznej
      nakazu takiego nie formułują, a Ustawa o usługach turystycznych, na której
      podstawie wydane zostało wspomniane rozporządzenie nie dotyczy szkół, jako że
      szkoła nie prowadzi działalności gospodarczej polegającej na świadczeniu usług
      turystycznych, nie jest "organizatorem turystyki", "przedsiębiorcą" w
      rozumieniu Ustawy (art. 3 p. 5) i nie ma obowiązku uzyskiwania koncesji na taką
      działalność (art. 4 ust. 4).

      Inaczej sprawa się ma, jeśli chodzi o przewodnictwo górskie. Tam właśnie nakaz
      taki w wielu przypadkach istnieje na podstawie Rozporządzenia Rady Ministrów z
      dnia 6 maja 1997 r. w sprawie określenia warunków bezpieczeństwa osób
      przebywających w górach, pływających, kąpiących się i uprawiających sporty
      wodne.
      • fan_gazety A jednak trzeba zatrudnić przewodnika ?? 15.01.05, 19:25
        roman.gawron napisał:

        > Te uregulowania jednak nie moga dotyczyć wyjazdów organizowanych przez
        > placówkę oświatową dla swoich uczniów/wychowanków, w szczególności nie wynika
        > z tego dla nauczyciela _nakaz_ zatrudniania przewodnika miejskiego, jako że
        > prawo
        > oświatowe oraz akty prawne wydane na podstawie Ustawy o kulturze fizycznej
        > nakazu takiego nie formułują,

        ** No to wygląda na to, że trzeba się nad tym jeszcze zatrzymać. Otóż jakiś
        czas temu brałem udział w szkoleniu dot. prowadzenia wycieczek szkolnych.
        Prowadził je Wielkopolski Ośrodek Kształcenia Samorządu Terytorialnego. Mam
        przed sobą materiały rozdane nam wtedy, a zatytułowane "Zasady i warunki
        organizacji przez szkoły i placówki publiczne krajoznawstwa i turystyki". Otóż
        jest tam taki zapis:

        "Istotnym zapisem w Rozp. Min. Gosp. z 2001 jest par. 12 ust. 1 nakładający na
        organizatora (w węższym rozumieniu - PLACÓWKĘ OŚWIATOWĄ (podkr. moje) )
        obowiązek zabezpieczenia przy oprowadzaniu wycieczek przewodnika miejskiego dla
        miast ..." ( i tu lista tych miast).

        Rzecz w tym, że jeśli szkoła organizuje oficjalną wycieczkę to jest
        organizatorem turystyki i podlega PODOBNO temu rozporządzeniu.

        Komentarze:
        1. Od dawna - także tu - twierdzę, że tej olbrzymiej ilości aktów prawnych w
        Polsce zwykły śmiertelnik (ukłony uznania - Romanie) już kontrolować nie jest w
        stanie. W takiej sytuacji łatwo o pomyłki, wcale nie naumyślne. Polskie prawo
        jest chore swoją ilością.
        2. Dla osób zniecierpliwionych niepewnością co do tych regulacji - czy trzeba
        zatrudniać przewodnika, czy nie, to ja mam propozycję. Otóż miasto można
        zwiedzać wcale nie zapisując tego formalnie w karcie wycieczki. Przecież można
        pójść gdzieś, np. na zajęcia na uczelni, piechotą, prawda? A że przy okazji
        obejrzy się trochę miasto, to co w tym złego? Ja wiem, że to co proponuję
        tutaj, jest bezczelne i trąci anarchizmem, ale nie mam zamiaru biernie poddawać
        się absurdalnym zapisom. Być może uchwalonym po to głównie, by dawać zarobić
        firmom turystycznym... Ponoć mieli świetne lobby przy podejmowaniu tych ustaw i
        rozporządzeń...
        • roman.gawron Re: A jednak trzeba zatrudnić przewodnika ?? 15.01.05, 20:05
          fan_gazety napisał:

          > "Istotnym zapisem w Rozp. Min. Gosp. z 2001 jest par. 12 ust. 1 nakładający
          > na organizatora (w węższym rozumieniu - PLACÓWKĘ OŚWIATOWĄ

          Ciekawe, na jakiej podstawie szkoleniowiec doszedł do takiego wniosku...

          > Rzecz w tym, że jeśli szkoła organizuje oficjalną wycieczkę to jest
          > organizatorem turystyki i podlega PODOBNO temu rozporządzeniu.

          Ja się z tym nie zgadzam. Jeszcze raz UoUT:

          Art. 3.
          Przez użyte w ustawie określenia należy rozumieć:
          1) usługi turystyczne – usługi przewodnickie, usługi hotelarskie oraz wszystkie
          inne usługi świadczone turystom lub odwiedzającym;

          [Wycieczka szkolna nie jest usługą, którą szkoła świdczy uczniom lub rodzicom]

          2) impreza turystyczna – co najmniej dwie usługi turystyczne(...)

          [Wobec powyższego wycieczka szkolna nie jest imprezą tur. w rozumieniu TEJ
          ustawy]

          3) wycieczka – rodzaj imprezy turystycznej(...)

          [Wobec powyższego wycieczka szkolna nie jest wycieczką w rozumieniu TEJ ustawy]

          5) organizator turystyki – przedsiębiorca organizujący imprezę turystyczną;

          [Szkoła nie jest przedsiębiorcą, nie jest więc organizatorem turystyki w
          rozumieniu tej ustawy]

          14) przedsiębiorca – przedsiębiorcę i przedsiębiorcę zagranicznego w rozumieniu
          ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej
          (Dz.U. Nr 173, poz. 1807).

          [I to jest dowód na prawdziwość poprzedniego twierdzenia]
          • fan_gazety Dziękuję bardzo! Teraz rozumiem dużo więcej 17.01.05, 07:10
            Faktycznie, wygląda na to, że WOKST, o którym pisałem wyżej, wprowadza szkoły w
            błąd. Byc może współpracuje z jakimiś przewodnikami miejskimi...
            Chyba się pofatyguję i spróbuję ich też zapytać o wyjaśnienie.
            Kluczowe jest to, że szkoła nie jest w sensie definichji
            prawnych "organizatorem turystyki".
          • fan_gazety Niestety, wątpliwości ciąg dalszy... :-( 26.01.05, 07:38
            Podczas wymiany listów na ten temat szkoleniowiec z Wielkopolskiego Ośrodka
            Kształcenia Samorządu Terytorialnego, który prowadził z nami to szkolenie,
            zwrócił uwagę na

            ROZPORZĄDZENIE MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ I SPORTU
            z dnia 8 listopada 2001 r.
            w sprawie warunków i sposobu organizowania przez publiczne przedszkola, szkoły
            i placówki krajoznawstwa i turystyki.
            (Dz. U. Nr 135, poz. 1516)
            Dostępny pod www.abc.com.pl/serwis/du/2001/1516.htm .

            Jest tam sformułowanie:

            § 1. 1. Przedszkola, szkoły i placówki, zwane dalej "szkołami", mogą
            organizować dla wychowanków i uczniów, zwanych dalej "uczniami", różnorodne
            formy krajoznawstwa i turystyki.

            A zatem są organizatorami turystyki i wg mojego rozmówcy to właśnie rozstrzyga
            omawiany tu problem.

            A ja... dalej mam wątpliwości i przy okazji, jak niemal tradycyjnie, tak sobie
            myślę: po co komu takie prawo, tak zawiłe, tak rozproszone po dziesiątkach
            aktów prawnych, że nawet na tak proste pytanie, jak Apodemus postawił, są
            istotne wątpliwości.

            • roman.gawron Re: Niestety, wątpliwości ciąg dalszy... :-( 26.01.05, 09:24
              fan_gazety napisał:

              > § 1. 1. Przedszkola, szkoły i placówki, zwane dalej "szkołami", mogą
              > organizować dla wychowanków i uczniów, zwanych dalej "uczniami", różnorodne
              > formy krajoznawstwa i turystyki.
              > A zatem są organizatorami turystyki

              Ale nie w rozumieniu Ustawy o usługach turystycznych, a rozp. Ministra
              Gospodarki i Pracy wydane zostało właśnie na jej podstawie.
              Szkoleniowiec pomieszał pojęcia z różnych gałęzi prawa.
            • roman.gawron Re: Niestety, wątpliwości ciąg dalszy... :-( 26.01.05, 09:50
              fan_gazety napisał:

              > A zatem są organizatorami turystyki i wg mojego rozmówcy to właśnie
              > rozstrzyga omawiany tu problem.

              Dzwoniłem do WOKiSS-u, rozmawiałem z pewną panią, która orientowała się w
              sprawie, i przedstawiłem jej swoje stanowisko. Pana W. nie było, ale dostałem
              do niego e-maila i napiszę, bo moim zdaniem jest to intepretacja prawa
              obarczona błędem i niepotrzebnie narażająca uczestników na dodatkowe koszty.
              A to powoduje, że turystyka szkolna staje się mniej dostępna dla uczniów. To
              niekorzystne zjawisko.
              • fan_gazety Piekne dzięki za wsparcie 26.01.05, 10:01
                Ja z kolei zaproponowałem panu W. dyskusję na forum, bo po prostu nie wiem kto
                ma rację. Diabelne prawo...
                Dzieki za zainteresowanie się sprawą, bo właśnie o utrudnienia mi chodziło, a
                na wycieczki biorę uczniów często. I jest to problem. Kolejne biurokratyczne
                przeszkody.
                • roman.gawron Re: Piekne dzięki za wsparcie 26.01.05, 10:40
                  fan_gazety napisał:

                  > Ja z kolei zaproponowałem panu W. dyskusję na forum, bo po prostu nie wiem,
                  > kto ma rację. Diabelne prawo...

                  Dzwoniłem do Departamentu Prawnego MENiS na nr Dyrektor Joanny Rozwadowskiej-
                  Skrzeczyńskiej (22/628-81-47). Odesłano mnie do prawnika pod nr 22/318-93-62.
                  Zgłosił się mężczyzna sprawiający wrażenie bardzo kompetentnego.
                  Zadałem pytanie, czy szkoła jako organizator wycieczki szkolnej jest
                  organizatorem turystyki w rozumieniu u.u.t. i ma obowiązek zapewnić przewodnika
                  miejskiego w przypadkach przewidzianych w przepisach Min. Gosp. i Pracy
                  wydanych na podstawie tej ustawy.

                  Powiedziano mi pewnym głosem (choć na razie jako prywatną opinię), że jest
                  wprawdzie spór na ten temat między MENiS a MGiP, ale oni stoją zdecydowanie na
                  stanowisku, że do organizacji wycieczek szkolnych stosuje się wyłącznie
                  przepisy wydane na podst. Ustawy o systemie oświaty i Ustawy o kulturze
                  fizycznej.
                  Zapytałem, czy mogę się powołać na tę opinię, na co dostałem łatwą do
                  przewidzenia odpowiedź, że gdyby oficjalnie, to wystąpić z pismem i na piśmie
                  zajmą stanowisko. Ale chyba już mi się nie chce:-) bo z ich rozumowania wynika
                  to, co z mojego.
                  • fan_gazety Mnie by się tez nie chciało :-) , skoro tak. 26.01.05, 11:11
                    Serdeczne dzięki za poświęcony czas i za szybką pomoc w wyjaśnieniu tej sprawy.
                  • apodemus Re: Piekne dzięki za wsparcie 26.01.05, 13:44
                    Ja również bardzo dziękuję za wyjaśnienia! gdyby się pojawiły jakieś nowe
                    informacje, będę za nie bardzo wdzięczny. Niestety, koszt przewodnika może
                    skutecznie przeszkodzić w organizacji niektórych wycieczek. Na szczęście z
                    dotychczasowej dyskusji wynika, że nie jest on konieczny.
                    Pozdrawiam!
                    • wpawelczyk Re: Piekne dzięki za wsparcie 26.01.05, 23:10
                      Nie przesadzaj z tym kosztem przewodnika. Myśle że więcej wydają na batoniki,
                      gumy do żucia, czipsy, papierosy itp. Jeżeli dobrze znasz miasto, teren czy
                      szlak i potrafisz coś ciekawego powiedzieć, to rób bez przewodnika. Ale jeśli
                      będzie to tylko wypad, zeby zerwać się ze szkoły (mam na myśli uczniów), to
                      szkoda czasu i pieniędzy. Jeśli nie znasz miasta - terenu, a chcesz coś
                      ciekawego pokazać, to weź przewodnika.

                      Ustawa o Usługach turystycznych dotyczy wyłącznie komercyjnych organizatorów -
                      mają oni zezwolenie wojewody na organizację wycieczek. Szkoła do nich się nie
                      zalicza (chyba, że na wycieczce szkoła - nauczyciel zarabia).

                      Natomiast zawsze każdego organizujacego obowiązuje Rozporządzenie Rady
                      Ministrów z dnia 6 maja 1997 r. w sprawie określenia warunków bezpieczeństwa
                      osób przebywających w górach, pływających, kąpiących się i uprawiających sporty
                      wodne. (Dz. U. Nr 57, poz. 358).
                      Mówi ono: Wycieczki piesze lub narciarskie na terenach górskich, leżących na
                      obszarach parków narodowych i rezerwatów przyrody oraz leżących powyżej 1000 m
                      n.p.m., mogą prowadzić tylko górscy przewodnicy turystyczni.
                      Zawsze szkołę obowiązuje: Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z
                      dnia 8 listopada 2001 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania przez
                      publiczne przedszkola, szkoły i placówki krajoznawstwa i turystyki. (Dz.U. z
                      2001r. Nr 135, poz. 1516).
                      Powodzenia
                      • roman.gawron Re: Piekne dzięki za wsparcie 28.01.05, 20:17
                        wpawelczyk napisał:

                        > Natomiast zawsze każdego organizujacego obowiązuje Rozporządzenie Rady
                        > Ministrów z dnia 6 maja 1997 r. w sprawie określenia warunków bezpieczeństwa
                        > osób przebywających w górach, pływających, kąpiących się i uprawiających
                        > sporty wodne. (Dz. U. Nr 57, poz. 358).
                        (...)
                        > Zawsze szkołę obowiązuje: Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu
                        > z dnia 8 listopada 2001 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania przez
                        > publiczne przedszkola, szkoły i placówki krajoznawstwa i turystyki. (Dz.U. z
                        > 2001r. Nr 135, poz. 1516).

                        No i Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 31 grudnia 2002
                        r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i
                        placówkach (Dz. U. z 2003 r. Nr 6, poz. 69).

                        Słowa "każdego organizującego" dla porządku zastąpiłbym słowami: "każdego
                        organizującego krajoznawstwo i turystykę w szkole".
                        • rav1978 a jeśli... 28.01.05, 21:50
                          jadę z 4 znajomymi na weekend do Warszawy. oni 1. raz są w tym mieście, więc ja
                          ORGANIZUJĘ dla nich wyjazd. może też mam wziąć przewodnika miejskiego?? :))
                          dochodzimy do absurdu...
                      • tom_aszek Re: Piekne dzięki za wsparcie 08.02.05, 10:29
                        Pozwolę sobie dopisać się jako związany z branżą turystyczną oraz edukacyjną

                        wpawelczyk napisał:

                        > Nie przesadzaj z tym kosztem przewodnika. Myśle że więcej wydają na batoniki,
                        > gumy do żucia, czipsy, papierosy itp.

                        Rzeczywiście - jesli mówimy o typowej wycieczce szkolnej np. do W-wy, Krakowa
                        itp., to koszt usługi przewodnickiej rozbity na 30 - 40 osób (tyle najczęściej
                        ma typowa grupa turystyczna) nie zwiększa zbytnio kosztów całej wycieczki. Także
                        dlatego, że przewodnik miejski oprócz wiadomości merytorycznych wspomaga grupę
                        równiez znajomością topografii miasta, co pozwoli
                        = zaplanować (już na miejscu) program wycieczki, żeby nie jeździć bez sensu wte
                        i we wte
                        = uniknąć problemów z dojazdem autokarem (nie wynikające z planu miasta objazdy,
                        zakazy skretu w lewo czy prawo) oraz komunikacją miejską.
                        żeby nie tracic czasu i pieniędzy

                        Co do kosztów, to wiele grup nie zamawia obiadu podczas wycieczki, bo to za
                        drogo, a potem młodzi turyści wydawają pieniądze w wolnym czasie na jakieś
                        dyrdymały. z tymi "kosztami wycieczki" różnie to więc bywa.

                        > Jeżeli dobrze znasz miasto, teren czy
                        > szlak i potrafisz coś ciekawego powiedzieć, to rób bez przewodnika. Ale jeśli
                        > będzie to tylko wypad, zeby zerwać się ze szkoły (mam na myśli uczniów), to
                        > szkoda czasu i pieniędzy. Jeśli nie znasz miasta - terenu, a chcesz coś
                        > ciekawego pokazać, to weź przewodnika.
                        Jeżeli potrafisz powiedzieć cos ciekawego... Który nauczyciel przyzna się, że
                        nie? :) A potem idąc np. przez warszawski plac Zamkowy widzę takie grupy
                        szkolne, którym nauczyciel czyta z przewodnika historię kolumny Zygmunta,
                        składającą się (w książce) z dat i nazwisk, które są jak wiadomo, mniej
                        interesujące dla młodzieży.

                        Natomiast jeśli to ma być np. wypad ze szkoły na Rynek Starego Masta, żeby
                        uczniom klasy V pokazać kamienice i opowiedzieć jak się żyło w średniowiecznym
                        mieście, albo do Wilanowa, bo akurat przerabiamy epokę Sobieskiego na lekcjach
                        historii, to można sobie przewodnika darować (tym bardziej, że wiele znanych
                        muzeów zapewnia przewodników na miejscu).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka