Dodaj do ulubionych

Ubiór do pracy.

14.08.06, 22:51
Co wypada założyć nauczycielce? Czy nosicie wszystkie ubrania "przyzwoitej"
długości? Czy gdy jest ciepło, to ubierzecie bluzkę na szerokich ramiączkach?
Czy bluzka z dekoltem w serek, gdzie widać fragment między piersiami jest nie
na miejscu? Czy może stanik prześwitywać? Czy stanik może odciskać się na
bluzce (koronka stanika)? Czy gumka majtek na udach może być widoczna, czy też
odciskać się? Czy można ubrać białe spodnie i białe majtki albo stringi do
tego? Co ubieracie? Czy nosicie żakiety czy swetry? Ciekawa jestem jak się
ubierają nauczyciele u Was i Wy?
Obserwuj wątek
    • joasiiik25 Re: Ubiór do pracy. 14.08.06, 23:49
      Z mila chceia odpowiem na to pytanie...
      do pracy ubieram sie elegancko ale nie do przesady :) zakladam tez od czasu do
      czasu dzinsy+buty sportowe, staram sie nie nosic duzych dekoldow (poniewaz
      dzieciaki mimo wszystko zagladaja po prostu w nie) na ramiaczkach nie nosze
      bluzek a jak juz to mam zalozony na nia zakiet - marynarke.
      Zawsze przed wyjsciem dokladnie przegladam sie w lustrze i czasami zdarza sie
      iz w ostatniej chwili dochodze do wniosku,ze trzeba cos tam zmienic (jestem
      b.chuda i czasami spodnie mi leca :(:( wiec szybka koretka i jest ok. Nie nosze
      krotkich spodnic, przeswitujacych bluzek...stringi owszem ale jak juz to nie
      przeswitujace spodnie....

      Na poczatku pracy mialam mala wpadke (dowiedzialm sie po niej jakies 2 miesiace
      od momentu pracy) mianowicie poszlam do P.dyrektor i podwinela mi sie marynarka
      i ponodz troche ciala bylo mi widac...
      oczywiscie zauwazyly to moje kolezanki,ale zadna nic nie powiedziala.
      dowiedzialam sie o tym incydencie przypadkiem...(nie od pani dyrektor!!!)
      poczulam sie podle!!!!bo nago nie przychodze do pracy a ta nagosc kogos tam
      zgorszyla:):):)

      wiem tez,ze nie moge ubierac sie cala na czarno bo: "grupsze leza w trumnie"
      (slowa pani dyrektor wypowiedziane w palarnii)

      mimo,iz pracuje na swietlicy to ubieram sie elegancko (taki mam styl)
    • asia23bb Re: Ubiór do pracy. 15.08.06, 11:04
      Ni wiem jak u Was, ale u nas bardzo czesto zdarza sie zwracac uwage uczniom, a
      czesciej uczennicom, na temat ich ubioru. Dlatego moim zdaniem powinno ubierac
      sie odpowiednio, tzn bez bluzek do pepka, stringow nad spodniami i dekoltow po
      pas:), zeby sie od nich odroznic:)) Co nie znaczy, ze ubieram sie jak, za
      przeproszeniem, stara baba:) Zakladam i dzinsy i bluzki na ramiaczkach
      (grubszych) gdy jest naprawde cieplo, itd. ALe >bluzka z dekoltem w serek, gdzie
      widać fragment między piersiami < moim zdaniem nie jest zbyt odpowiednia, gdyz
      uczniowie chetnie patrza:) i komentuja. To samo sie tyczy >Czy może stanik
      prześwitywać? Czy stanik może odciskać się na bluzce (koronka stanika)<
      Co do dolnej odziezy spodniej:) to juz chyba indywidualna kwestia, czasem sie
      nie da czegos tam uniknac:)

      U nas roznie sie ludzie ubieraja, starsze nauczycielki zwykle zakiety czy
      garsonki, mlodsze i swetry i zakiety, spodnice i spodnie.

      ps: Byl gdzies juz taki watek:)
      Pzdr
      • venilia Re: Ubiór do pracy. 15.08.06, 11:14
        Podobna dyskusja już była:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22449&w=21205139&a=27551831
        Wątek jest zarchiwizowany, więc kontynuować go nie można, ale do poczytania i
        kontynuacji tutaj :)
        • shiva772 Re: Ubiór do pracy. 15.08.06, 22:37
          To ja ciut inaczej...
          Cycków nie wystawiam bo po co mi te szczeniackie komentarze, tatuaża nie
          wystawiam bo kto wie co wymyślą rodzice (że np. deprawuję młodzież :)))?
          Ale: chodzę na sportowo, maluję się dość mocno, noszę T-shirty z Che Guewarą,
          elegancję preferuję luźną ale zawsze na "prawidłowe" okazje (początek-koniec
          roku, 11 listopada itp.), na apelach ostro śpiewam hymn z miną poważną,
          faszystów tępię. To wynika oczywiście z moich poglądów. Nie trawię wymuszonych
          garsonek...Generalnie staram się być naturalna i nie wyzywająca. Chyba mi to
          służy bo uczniowie żadko się ze mnie zgrywają a do tego często mają wrażenie że
          jestem po ich stronie :)))
          • ra_cha Re: Ubiór do pracy. 17.08.06, 09:14
            shiva772 napisała:

            > noszę T-shirty z Che Guewarą,
            >

            Che Guevara zachwalał "skuteczną nienawiść, która czyni z człowieka efektywną,
            działającą szybko, selektywnie i bezwzględnie maszynę do zabijania".
            • asia23bb Re: Ubiór do pracy. 17.08.06, 17:36
              Nooooo...ciekawe co na to odpowiesz? :)))

              A jestem ciekawa, jakie ciuchy nosicie teraz w lecie, idac na miasto/do pubu/na
              basen itp., wiedzac, ze wszedzie czaja sie tabuny uczniow i wiedzac, ze mozecie
              ich napotkac na kazdym kroku i w kazdej sytuacji? :)
              • bonadeux Re: Ubiór do pracy. 17.08.06, 17:48
                Z perspektywy ucznia odpowiem. Nauczyciel też człowiek i wakacje czy
                gdziekolwiek po za szkołą może nosić się jak chce. Łącznie z opisem mojego
                autorstwa poniżej. Era komunizmu się skończyła, mnie zupełnie nie interesuje i
                przypuszczam większośći zdecydowanej czy pani profesor wystają stringi.
                Autorytetu nie buduje się przez nie wystający serek w wakacje, jak już komuś na
                tym tak bardzo zależy.

                Jestem służacym Romka G...bosko
                • asia23bb Re: Ubiór do pracy. 17.08.06, 23:08
                  >Z perspektywy ucznia odpowiem. Nauczyciel też człowiek i wakacje czy
                  > gdziekolwiek po za szkołą może nosić się jak chce

                  Gdzie Ty takich uczniow znalazlas??;) Chyba nie znam ucznia, ktory taki uwaza.
                  Moze dopiero po ukonczeniu szkoly zablaka sie mu w glowie taka mysl, ze
                  nauczyciel to moze jednak tez czlowiek....:) Wydaje mi sie, ze taka mysl to
                  tylko nasze pobozne zyczenia.
                  Co nie zmienia faktu, ze ja rowniez uwazam, ze moge nosic wiekszosc rzeczy (nie
                  napisze co chce, bo niektorych nie nosze rowniez z innych wzgledow:) na
                  wakacjach, jasne, ze tym autorytetu sie nie buduje:)
                  • bonadeux Re: Ubiór do pracy. 18.08.06, 12:17
                    No to poznałaś;-) Czy ty nie pracujesz przypadkiem w LP lub Gimnazjum. Szanuję
                    prawo do swobody czyjegoś ubioru ponieważ wielokrotnie na lekscjach drażniły
                    mnie złośliwe uwagi pod adresem koleżanek typu. Fizyki sie nie nauczyła a
                    paznkokcie pomalowała...Złoślwe uwagi na temat włosów czy nawet wychwalanie
                    ładnych butów by za chwile wyciagnac uczenniece do tablicy by postawic jej złą
                    ocene. Czy wszyscy nauczyciele tacy są ? Nie jest to pewna zepsuta wąka grupa
                    z którą dano mi się uczyć.
                    Już nie mam żadnych pretensji jeśli zwraca się uwage przy wystającym pępku
                    naprawdę żadnych.
                    Jestem służacym Romka G...bosko
                    • bonadeux Re: Ubiór do pracy. 18.08.06, 12:20
                      Przepraszam za literówki w powyższym tekście. Ty a nie ty...itp.
            • shiva772 Re: Ubiór do pracy. 19.08.06, 19:37
              Z powodu swojej postawy i stylu bycia Che stał się symbolem rewolucji, walki o
              prawa człowieka, o obalenie tyranii, imperializmu, faszyzmu i innych przejawów
              zła na całym świecie. Postać Che pojawia się wszędzie tam, gdzie łamane są
              prawa człowieka.

              Che to symbol. A wszelkie niuanse zostawmy znawcom, fanatykom, historykom.
              Gdybyśmy się czepiali każdej wypowiedzi niewiele by świeciło gwiazd na
              firmamencie dzisiejszych autorytetów.
    • belferka33 Re: Ubiór do pracy. 16.08.06, 16:52
      Sądzę, że to kwestia kultury osobistej - trzeba umieć dobrać strój do czasu i
      miejsca. Osobiście uważam, że powinno się dawać przykład dobrego tonu w ubiorze
      - zwłaszcza gimnazjalistkom. Styl, który nazywam "bankowym", nie zaszkodziłoby
      wprowadzić sądząc po karnawałowym makijażu czy nazbyt swobodnym stroju
      niektórych koleżanek (czy u Was też dotyczy to osób około 50?). Nigdy nie
      ubrałabym do pracy prześwitującej bluzki lub obcisłej czy z dużym dekoltem.
      Unikam również krótkich spódniczek i topów na ramiączkach - to dobre na plażę
      czy dyskotekę, ale nie do pracy. Preferuję raczej styl sportowy (dżinsy, damski
      t-shirt, odpowiedni sweter, bluza czy żakiet), ale na uroczystości staram się
      być elegancka.
      PS. Kochani, litości, mimo wszystko nie wypada pisać "okropieństw" w stylu:
      dekoldów, żadko itp. Co ludzie powiedzą? ;)
      • bonadeux Re: Ubiór do pracy. 16.08.06, 19:46
        U mnie w szkole dotyczy to pań 40+,może te trendy dochodza do mojej szkoły z
        opóźnieniem:-) Tzn. Odstający make up efekt maski. Do tego błyszczące cienie do
        powiek podkreslajace sztucznosc tapety włosy ufarbowane na nainaturalny kolor
        odrosty na pół głowy a i jescze coś spódniczki do pół uda co ja pisze nawet
        krótsze...Mnie ogrania zgroza jak widze kogoś takiego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka