Problem z mamą...

13.04.06, 11:14
Moja mama (52 lata) od niedawna spotyka się ze starszym gościem ( ok54 lat)
jak mam na to zareagować? Moja mama nie zyła z mężczyzną od smierci mojego
ojca (ok 15 lat temu umarł :() mam go zaakceptować, zaprosić ich na obiat,
dowiedzieć sie o nim czegość więcej? proszę o pomoc ...:(
    • joannapaz Re: Problem z mamą... 13.04.06, 11:14
      przeprazam za pomyłkę nie obiat tylko "obiad"
      • Gość: ona Znam to skads... IP: *.range86-140.btcentralplus.com 13.04.06, 15:42
        moja mama rowniez po 20 latach samotnosci zwiazala sie z facetem,razem z
        siostra nie umiemy go do konca zaakceptowac,nie potrafimy sie dzielic mama choc
        wiemy ze zycie dla nas poswiecila i dopiero teraz kogos ma ale przez te
        wszystkie lata byla tylko nasza....nalezy im sie szczescie...
    • Gość: olka Re: Problem z mamą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 12:04
      oczywiście, że zaakceptować, jeśli tylko jesteś w stanie. Twoja mama ma jak
      największe prawo do szczęścia z innym mężczyzną, co wcale nie bedzie oznaczać,
      że nie kochala Twojego taty. Tak więc bądź pozytywnie nastawiona do tego pana
      (no chyba, że nie jest nic wart, ale raczej nie o to tu chodzi :) )
    • lizzan Re: Problem z mamą... 13.04.06, 12:12
      Cieszyc się ze mama jest szcześliwa :-)


      pozdrawiam,
      lizzan
      • Gość: olka Re: Problem z mamą... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.06, 12:25
        mam dokładnie taki sam problem. Tylko moja ma 50 lat, on 57, a mój tata nie żyje
        4,5 roku. Jeśli chodzi o mnie to szczerze mówiąc nieumiem sobie z tym poradzić,
        zachowuję się jak Ewa z "M jak miłość"- i chociąz nie pochwalam swojego
        zachowania to nie ummiem inaczej. Cieszę się ze szczęścia mojej mamy, widzę jak
        promienieje ale krew mnie zalewa kiedy zaczyna o nim mówić, zachwycać się
        wszystkim co jego dotyczy. Jakby miala 15 lat i przeżywala swą pierwszą miłość.
        Trochę to żałosne.
        Ps jestem dorosła wychodzę za mąż, więc nie powinnam mieć syndromów zazdrości o
        miłość mojej mamy.A jednak nie wiem co się ze mną dzieje i o co mi chodzi. No
        nic, chyba musimy się z tym pogodzić że nasze mamuśki mają prawo d o miłości.
        • Gość: lalamido Re: Problem z mamą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 14:47
          Napisałaś: <trochę to żałosne>... Żałosne jest to, że dorosła kobieta, którą
          jesteś mysli i reaguje w ten sposób. Miłość, wbrew temu co Ci się chyba wydaje,
          nie zmienia się tak bardzo z upływem lat. Dla mnie to piękne i wspaniałe, że
          ludzie w wieku Twojej mamy potrafią tak świeżo i spontanicznie kochać. Miłość
          jest piękna w każdym wieku i nie jest na szczęście wyłączym przywilejem młodości.
    • Gość: ona Re: Problem z mamą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 15:31
      zaakcepyuj to i sie nie wtrącaj!!
    • btabu Re: Problem z mamą... 13.04.06, 15:35
      lepiej im nie przeszkadzaj
    • fredrus Problem z mamą ? Zaden problem. Raczej z Toba 13.04.06, 16:04
      Powinnas nie tylko zaakceptowac wybranka twojej mamy, ale jeszcze, cieszyc sie
      jej szcesciem. Twoja mama jast zywa istota i jako taka ma takie same pragnienia
      milosci, czulosci i bliskosci ze strony mezczyzny jak 20 lat mlodsza kobieta i
      takze ma prawo do ich zaspokojenia. To ze twoja mama moze nawet byc zakochana w
      tym facecie, nie oznacza zdrady wzgledem twojego taty. Zawierajac slub, ludzie
      przyrzekaja sobie - DOZGONNA milosc i wiernosc, a nie POZAGROBOWA.
      Pozatym, skad wiesz ze twoj tata nie zyczylby twojej mamie szczescia z kim
      innym?
      Ja przynajmniej jako mezczyzna nie chcialbym, aby moja ukochana spedzila
      nastepne 20/30 lat po mojej smierci, oplakujac mnie. W kazdym razie, te 15 lat,
      jakie twoja mama spedzila samotnie od smierci twojego taty, to z pewnoscia
      wystarczjaco dlugi okres.
      Tak wiec raduj sie radiscia twojej mamy, poznaj tego jegomoscia, i jesli on jej
      odpowiada, zaakceptuj go. Twoja mama jest dorosla kobieta i napewno wie co
      robi.
      I jeszce jedna rzecz, ludzie w zwiazku zyja dluzej.
      • Gość: XYZ Re: Problem z mamą ? Zaden problem. Raczej z Toba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.06, 16:07
        przecież moze on jest całkiem równy gość... :D nie dowiesz sie jak sie
        nastawisz negatywnie to nic z tego nie bezie a tak moze byc calkiem milo... :P
        trzeba kochac ludzi :) (wiem niektorych się nie da ale ten moze akurat byc tym
        którego sie da) :)))) powodzenia
Pełna wersja