Dodaj do ulubionych

na antypodach...

16.10.06, 20:24
Zawód nauczyciela cieszy się w Australii olbrzymim zaufaniem, jest wysoko
ceniony i dobrze opłacany. Nauczyciele są bardzo sprawiedliwi w ocenianiu. W
klasie maturalnej wszystkie wypracowania, nawet prezentacje ustne na lekcji,
oceniane są przez zewnętrzną instytucję rządową. Nie ma więc szans, by
nauczyciel się uwziął na jakiegoś ucznia.

Na chemii i fizyce jest bardzo dużo doświadczeń w laboratorium, zjawiska,
zasady i prawa tłumaczone są na przykładach z życia, bliskich i znanych
młodym ludziom. Na fizyce tłumaczą, jak ta wpływa na bezpieczeństwo na
drogach, jak działa ksero, drukarka czy telewizor. Konkursy, olimpiady są
organizowane głównie dla ścisłowców: matematyków, chemików, fizyków. Taka
wiedza jest preferowana na antypodach. W przeciwieństwie do humanistycznej.
Historia jest tak prowadzona, by uczniowie zrozumieli mechanizmy rządzące
dziejami. Na tym i innych przedmiotach licealiści piszą wiele esejów, w
których trzeba wykazać się zrozumieniem tematu. Opisanie samego zjawiska czy
faktu to za mało dla australijskiego nauczyciela. On wymaga porównywania,
analizowania, logicznego argumentowania i przekonywania do swojej opinii.
Wypowiedzi ustne oceniane są nie tylko za wartość merytoryczną, ale także za
sposób prezentacji: gestykulację, skierowanie się do audytorium, ton i siłę
głosu.

Sprawdziany to zazwyczaj pytania otwarte, na które trzeba odpowiedzieć długo
i wyczerpująco. Oceny wystawiane są cztery razy do roku, nie można ich
poprawiać. Na koniec każdego semestru rodzice dostają raport o stanie
postępów ucznia. W klasie dwunas­tej, maturalnej, jest tylko pięć przedmiotów
i wszystkie są egzaminacyjne.

Aussi (czyt. „ozi” – tak nazywają siebie) niechętnie uczą się języków obcych.
W liceum są one obowiązkowe tylko przez rok, czasem dwa lata.

Luz i odpowiedzialność

Nauka jest obowiązkowa do piętnastego roku życia, więc każdy może zrezygnować
z liceum. Właściwie nie ma odpowiedzi ustnych na ocenę. Uczniowie czasami
rozwiązują zadania przy tablicy, ale jeśli ktoś nie ma ochoty, to nauczyciel
do tego nie zmusza. Uczniowie nie wstają z krzeseł, kiedy wchodzi nauczyciel,
relacje z nim są bardziej partnerskie. Ale za to nauczyciele nie cackają się
z niesfornymi uczniami – łatwo można wylecieć ze szkoły.

Ściąganie jest powszechnie krytykowane, uznawane za przejaw nieuczciwości. –
Kiedyś nauczyciel wyszedł z klasy podczas sprawdzianu i nikt się nawet nie
poruszył!
wiecej: portalwiedzy.onet.pl/4870,1471,1365989,1,czasopisma.html

s.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka