11.09.05, 15:15
Na ulicy Trybunalskiej.Mieszka sobie Staś Pytalski.Co jak tylko się
obudzi.Pytaniami dręczy ludzi:Co w takim mieście jak Grudziądz można zmienić
aby ludziom żyło się lepiej?Jak pozyskać inwestorów którzy powinni przyjść do
nas z miejscami pracy?W jaki sposób zwiększyć samopoczucie naszych krajan?Jak
wyrwać z marazmu i apatii wszystkich tych co nie wykazują inicjatywy?Jaka
zmana musi nastąpić w psychologii człowieka żeby zachciało mu się chcieć?
Dziadek już od roku siedzi za inicjatywę dla dobra prywatnego i obmyśla
odpowiedzi.Babka jakiś czas myślała nad nowym zastosowaniem utrwalacza
fotograficznego ale trafiła na odzdział kobiecy.Matka wpadła na zawartości
cukru w cukrze i musiała sprzedać wszystkich.Ojciec zaś pojechał na saksy do
Londynu i kiedy wróci nie mówi nikomu.
Obserwuj wątek
    • dodo66 Ciekawy post Swojaku ...... 11.09.05, 18:33
      Ale jestem dzis tak zmeczona czytaniem pomiedzy wierszami na tym f-m, ze nie
      starcza mi energii na zrozumienie mysli przewodniej Twojego postu. Czuje ze
      dzwonia, ale nie wiem gdzie...A moze wlasnie jest on tak prosty, ze nie nalezy
      nad nim myslec? Czuje, ze zaczynam sie gubic na tym forum:-)
      • sto100 Re: Ciekawy post Swojaku ...... 11.09.05, 19:16
        gubić się, a jednak.
      • czarnycharakter byc moze, ze z okreslonych powodow 11.09.05, 19:17
        panuje jeszcze swoisty zamet w Twojej glowie...:-)
        czch
        • dodo66 Jaki zamet CzCh :-) 11.09.05, 21:44
          Wszystko pod kontrola ;-)
          • sto100 Re: Jaki zamet CzCh :-) 11.09.05, 21:56
            Wszystko pod kontrolą ?
            Stare wraca ?
            • dodo66 Stare wraca? 11.09.05, 22:07
              odpowiem jak jasno wyrazisz co mialas na mysli
              • sto100 Re: Stare wraca? 11.09.05, 22:10
                nie widać ciekawych odpowiedzi
                • dodo66 To jest odpowiedz na moje pytanie?? 11.09.05, 22:14
                  Chcesz rozmawiac ze mna konkretnie czy pieporzyc (za przeproszeniem) o glupotach?
                  Jesli to drugie to moze jakiegos psychoanalityka na to forum zaprosimy? Co Ty na
                  to?
              • dodo66 R 11.09.05, 22:11
                • swojak3 Re: R 12.09.05, 00:31
                  W jakim miejscu zaczyna się myśleć?Co na deser po wyborach dostanie Grudziądz?
                  Ile kroków jest stąd do Europy? O czym myślał by Prezydenta miasta gdyby myślał?
                  Czy lenistwo na etaty się mierzy?Skąd wiadomo że Andrzej nie Jerzy?Kto
                  powiedział że kobiety są głupie?Ile much może zmieścić się w nosie?Po co łysym
                  potrzebne jest całe miasto?(chociaż mają wszystko aż po morze)Skąd się biorą
                  lewe dochody?Ile kosztują dwa podpisy na papierze?Czy się komuś wierzy na słowo?
                  Czy jedna jaskółka nie może uczynić wiosny?
                  Kto się Ciebie o to pyta ?
                  Nikt.Ja jestem skarżypyta.
                  • naata Podobasz mi się, Swojak! ;-) 12.09.05, 09:54
                    Niekonwencjonalny "skarżypyta" z Ciebie, "skarż" się częściej! ;-)

                    Pozdrówki
                    • chetor Re: Podobasz mi się, Swojak! ;-) 12.09.05, 10:43
                      Pytaj dalej skarżypyto. Mam tylko prośbę, umieszczaj każde pytaniew osobnej
                      linijce, łatwiej będzie czytać ;-)
                      • toja50 Re: Podobasz mi się, Swojak! ;-) 12.09.05, 11:29
                        Tylko te pytania pozostana bez odpowiedzi:-(
                        • swojak3 Re: Podobasz mi się, Swojak! ;-) 12.09.05, 17:40
                          Tylko od Was i Waszej inwencji zależy czy pytania będą bez odpowiedzi.Może ktoś
                          ma pytanie ze swojego podwórka ,zakładu pracy lub coś mu leży na sercu.Dlaczego
                          nikogo nie irytuje że tak duże miasto z taką piękną tradycją zostaje wtłoczone
                          w spodenki wiejskiego przysiółka.Dlaczego nigdy i nikogo nie rozliczacie z jego
                          działalności ?Napiętnować należy i pozbawić wszystkiego .Postawić przed
                          publiczny osąd i zwyczajnie wykopać z życia publicznego.Mój dziadek który był
                          ułanem stacjonującym do 1939r w Grudziądzu i walczącym do utraty życia o to
                          miasto pewnie się w grobie przewraca widząc jak jego obecne władze kupczą
                          duszami jego mieszkańców.To nie dla Pana ciepłej posadki Panie prezydencie mój
                          przodek i przodkowie innych naszych krajan gineli .Może zginął też ktoś z Pana
                          rodziny ?Tylko nie dla Pańskich gierek i roszad a dla naszego wspólnego
                          lepszego jutra tracili życie .Żebyśmy mieli co jeść ,gdzie się uczyć,mówić co
                          myślimy ,a myśleć o przyszłych pokoleniach Polaków , którzy nas będą rozliczać
                          z braku dzałania i braku odpowiedzialności za te wszyskie konszachty pod
                          zielonym stolikiem.
                          • czarnycharakter nie pokrecilo Ci sie aby z tym dziadkiem, swojak? 12.09.05, 17:48
                            O ile mnie pamiec nie zwodzi, Grudziadz zostal zajety przez Wehrmacht 3 lub 4
                            wrzesnia praktycznie bez walki.
                            czch
                            • dodo66 Sprawdzilam w Szkicach G-dzkich ....... 12.09.05, 18:30
                              Bylo jak pisze CzCh. G-dz zostal zdobyty po jednym dniu walki 3.09. Ale moze
                              dziadek Swojaka zostal partyzantem? To zart Swojak, moze jednak Ty cos wiecej
                              wiesz.
                              • swojak3 Re: Sprawdzilam w Szkicach G-dzkich ....... 12.09.05, 19:52
                                Mówię prawdę ,tak było a kto z bata strzelił że wszyscy uciekli?Zanim wojska
                                zostały wycofane zginęło czternastu ludzi z oddziału w ,którym służył mój
                                dziadzio.Dziękuję za dociekliwość i pozdrawiam
                                • dodo66 Ja tez dziekuje 12.09.05, 20:43
                                  Za wyjasnienie
                                  • swojak3 Re: Ja tez dziekuje 12.09.05, 21:04
                                    Mój dziadek to Franciszek Wesołowski plutonowy pchorąży z 18 Pułku Ułanów
                                    Pomorskich ,który po zniszczonym moście przedostał się do Grudziądza i tam
                                    zginął wraz z żołnierzami.To mogło być 4 września 1939r.Relację na ten temat
                                    przekazał ułan Adam Witkowski , podkomendny dziadka .Polecam lekturę o tej
                                    jednostce, oraz relacje świadków spisane przez W.Sokulskiego.Cieszę się że Was
                                    zainteresowałem tą historią.Pozdrawiam
                                    • dodo66 O to chodzi na tym forum 12.09.05, 21:09
                                      Jak na kazdym .. Zeby cos wiecej wiedziec niz sie wiedzialo na poczatku
                                      • czarnycharakter problemy z dziadkami... 12.09.05, 23:12
                                        - moj pare dni walil z ckm-u w klasztorze Monte Casino do skrabiacych sie pod
                                        gorke Angoli tudziez Andersowcow i szlag go trafial az do smierci, kiedy czytac
                                        i sluchac musial o "zdobyciu" Monte Casino... Kiedy go "zdobywano" nikogo juz
                                        tam nie bylo...
                                        czch
                                        • trawolta Ciekawa sprawa z tym Monte Cassino 13.09.05, 08:34
                                          Jedna moja znajoma ma (a może miała - nie wiem czy żyją) dziadków, którzy pod
                                          Monte Cassino stali po przeciwnej stronie barykady (obaj rdzenni Polacy). Czyż
                                          nie żyjemy w ciekawym kraju paradoksów?
                                          • parkowy Re: Ciekawa sprawa z tym Monte Cassino 13.09.05, 10:01
                                            to jest Grudziądz w pigułce.Wielu naszych dziadków siłą wcielono do Wermachtu.Mojego również.
                                            • broneknotgeld Re: Ciekawa sprawa z tym Monte Cassino 13.09.05, 12:51
                                              Łoj, niy yno Grudziondza, niy yno.
                                              Dwa lata tymu moj kamrat ze Rudy sztartowoł we konkursie "Po naszymu", z
                                              piyknom godkom ło Unii Europejski. No dyć wspominoł tam tyż ło bezimiynnych
                                              grobach Ślonzokow we pioskach pustyni.
                                              Hehe - niy mioł szans ze tym sie przebić.
                                              No dyć i tak ze tom naszom tolerancyjom jest już dużo lepi.
                                              Miołch okazjo pogodać z uczestniczkom takego konkursu, kero w niym brała udział
                                              poranoście lot tymu. W połfinale mieli wymiynić i cosik pedzieć ło znanych
                                              Ślonzokach. A że łona była przedłostatnio to zaczła wyliczać im tych, ło kerych
                                              jeszcze żodyn niy godoł. Na poczontek wziyła noblistow ze Ślonska, potym co
                                              wybitniejszych biskupow wrocławskich, no a na koniec ślonskich poetow.
                                              Jeronie, u jury miała przechlapane - ło mało jom niy wyciepli.
                                              No bo przeca wszyscy kerych wymiyniyła na codziyń godali po niymiecku, a poru w
                                              jidisz.
                                              Tako to jeszcze niydowno bywało.
                                            • toja50 Re: Ciekawa sprawa z tym Monte Cassino 13.09.05, 12:57
                                              Wiekszosc "ulic" przed wojna byla niemiecka, wiec 1 wrzesnia wszyscy z radoscia
                                              wychodzili na ulice i nie potrzebne byly zadne strzaly. A sprawa wcielania do
                                              wojska dla wielu rodzin bolesna do dzisiaj, nie tylko na Pomorzu. Prosze
                                              przeczytac poniedzialkowy dodatek do GW.
                                              • swojak3 Re:Nikt nikogo przecież tu nie chce rozliczyć.... 13.09.05, 19:16
                                                Mam wrażenie że przyjeliści do siebie to co napisałem ,ale przecież nie mam
                                                nikomu z Was za złe tej smutnej historii.Z 18 Pułku Ułanów Pomorskich dużo
                                                żołnierzy zginęlo w okolicach Chojnic,Drzycimia,Bukowca,Grupy,a później w
                                                czasie całej drugiej wojny światowej.Może trochę złościć humorystyczny opis
                                                zdobywania Monte Casino,ale to że ktoś w czasie wojny trafił do polskiego
                                                wojska ,czy niemieckiego to jego prywatna sprawa.Ja czuję się Polakiem bez
                                                fałszywego zadęcia i gdziekolwiek byłem nigdy tego nie kryłem bez
                                                manifestacji.Wojny i konflikty zbrojne zawsze wyzwalają u ludzi skrajne reakcje
                                                więc trudno je oceniać z perspektywy czasu ale jedno jest pewne że czas
                                                wygładził trochę historię.Czerń i biel wymieszał i wszyscy się po plecach
                                                klepią.Obym nigdy nie został postawiony przed wyborem narodowości ,bo zawsze
                                                będzie taka sama.
                                            • czarnycharakter Parkowy, z tymi dziadkami to jest temat 13.09.05, 20:00
                                              na osobny watek, byc moze znacznie wiecej niz watek.
                                              W tym miejscu jedna tylko dygresja: duzo sie w zyciu nasluchalem o "przymusowym"
                                              wcielaniu do Wehrmacht. Jesli chodzi o okres po Stalingradzie, moze byc w tym
                                              czesc prawdy. Czesc ta polega na tym, ze rozluzniono kryteria wciagania do III
                                              grupy tzw. "Volksliste". Do wpisania sie na owa "Volksliste" jednakowoz nikogo
                                              nie zmuszano. Kto zas ja podpisal, podlegal obowiazkowi sluzby. "Volkslista"
                                              zwiazana zas byla z tak prozaicznymi sprawami, jak wieksze przydzialy chleba,
                                              tluszczu etc. etc.
                                              Wybacz wiec, ale owe "przymusowe" wcielanie do Wehrmacht kojarzy mi sie troche
                                              ze znana mi skadinad "przymusowa" przynaleznoscia do PZPR-u...
                                              czch
                                              • parkowy Re: Parkowy, z tymi dziadkami to jest temat 13.09.05, 20:16
                                                W przypadku mojego dziadka "Volksliste" nie ma zastosowania.Po prostu urodził się w Hamburgu,dokąd wyemigrowli ongiś jego rodzice.Przed wojną wrócił do Polski i ...resztę znasz.W książece wojskowej jako narodowość wpisano "polska".To wszystko.
                                                • naata Re: Parkowy, z tymi dziadkami to jest temat 13.09.05, 20:36
                                                  Parkosiu, to jest w tej chwili bez znaczenia, i uważam, że akurat ten temat nie
                                                  powinien pojawiac sie na tym forum. Dlaczego? Ponieważ możemy już(!) byc
                                                  rozpoznawalni w Grudziądzu, i choc to nie jest "wsytydliwe mieć takich czy
                                                  innych przodków, to jednak nasze rodziny.. moga się nie zgadzac by o nich tu
                                                  wypisywać w dodatku podając nazwiska.. Takie jest moje zdanie. W mojej rodzinie
                                                  byli tez ułani grudziądzcy(!) i byli tez Angedeutsche.. rdzenni Pomorzanie
                                                  wcieleni na siłę do Wermachtu.. CVzęść rodziny mówi po niemiecku.. ani to dla
                                                  mnie wstyd ani chwała. Ot po prostu koleje życia polskich i polsko-niemieckich
                                                  rodzin, jakich na Pomorzu jednym i drugim, jak tez na Śląsku baaardzo wiele.
                                                  Osobiście jestem Polką, jak tez jedna z moich babć Niemka(!) tez czuła sie
                                                  Polką! ..
                                                  Mam nadzieję, że zapodany temat nie jest próba "weryfikacji" lepszej czy
                                                  gorszej polskośći na tym - naszym forum?
                                                  Świat nie jest czarno-biały...
                                                  Pozdrawiam

                                                  • czarnycharakter napewno nie czarno-bialy, naata, ale niewatpliwie 13.09.05, 21:24
                                                    nieco stukniety jesli Niemki (jak Twoja szanowna babcia) czuja sie Polkami,
                                                    Polacy zas Niemcami...
                                                    czch
                                                  • naata Re: napewno nie czarno-bialy, naata, ale niewatpl 13.09.05, 21:58
                                                    nmasz racje Czarny, swiat jest mocno stuknięty..
                                                    Moja babcia nigdy nie przekroczyła granicy na Odrze, kiedys była granica na
                                                    Osie...
                                                    Była żoną Polaka...
                                                  • toja50 Re: napewno nie czarno-bialy, naata, ale niewatpl 13.09.05, 22:08
                                                    Tu az mna trzesie:-( jak niektorzy nie maja pojecia o przedwojniu:-(
                                                    szczegolnie na tych terenach:-( A porownujac obecnosc w wojsku niemieckim do
                                                    obecnosci w wiadomej partii to szczyt ignorancji.
                                                  • czarnycharakter szkoda, ze nie moge tego zobaczyc... :-) 13.09.05, 22:25
                                                    A tak wlasciwie, to co Cie tak trzesie, Toju ? Jak to "niektorzy" nie maja (a Ty
                                                    zapewne masz) pojecia o przedwojniu ? Opowiedz nam, jakie to przedwojnie
                                                    ("sanacyjne" zapewne, czy tak?) bylo. Wydaje Ci sie, ze ktos, np. ja, moglby -
                                                    czytajac Ciebie - miec jakiekolwiek watpliwosci co do tego, ze w nie tak znowu
                                                    odleglej przeszlosci nauczalas (czego ?) w pelnej zgodnosci z linia partii ?
                                                    Na czym polega "ignorancja" porownania jednych oportunistow z innymi
                                                    oportunistami (jestem tu, zauwaz, b. delikatny w doborze slow)? Na czym polega
                                                    roznica miedzy Hitlerem a Stalinem ? Dlaczego mowisz o partii, ktorej czlonkiem
                                                    zapewne bylas "wiadoma" ? Co chcesz przez to wyrazic ? Duzo pytan. Bedzie tez
                                                    proba odpowiedzi ?
                                                    czch
                                                  • toja50 Re: szkoda, ze nie moge tego zobaczyc... :-) 13.09.05, 22:39
                                                    Zadnej odpowiedzi panie czch, kompletne pudlo w twoich domyslach, wiem, wiem,
                                                    ze ciekawosc cie zzera, ale nic na to nie poradze:-) mozesz jeszcze dlugo plesc
                                                    swoje przemadrzalskie komentarze, ja zycze ci dobrej nocy.
                                                  • czarnycharakter Dziekuje Ci za Twoje zyczenia, bez ktorych 13.09.05, 23:04
                                                    jednakowoz doskonale sie obede... Widzisz, droga Toju, brakuje Ci elementarnej
                                                    kultury i respektu dla osoby ludzkiej jako takiej, jesli rozumiesz, co mam na
                                                    mysli. Nie da sie ukryc, ze jest to dla mnie pewnym dykomfortem psychicznym,
                                                    wobec ktorego nie bede sie raczej upieral przy wymianie pogladow z Toba. Co do
                                                    przypisywania mi zas "zzerajacej mnie ciekawaosci" - coz, musze Cie niestety
                                                    zawiesc: nie jestes osoba, ktora wzbudzala by we mnie szczegolne
                                                    zainteresowanie, jesli zas to jedynie jako wzorcowy przpadek nazwijmy to -
                                                    pewnych utartych schematow myslowych (docen moja oglednosc, prosze). Przelewanie
                                                    zas wlasnych cech na inna osobe specjalisci pewnej dziedziny nazywaja po prostu
                                                    "projekcja". Tobie rowniez dobrej nocy.
                                                    czch
                                                  • swojak3 Re: Źle że uderzyłem w nutę rodzinno-patriotyczną 13.09.05, 23:46
                                                    Bardzo Was wszystkich przepraszam za emocje jakie wzbudziłem swoim postem.Niech
                                                    wszyscy będą kim chcą byleby nie czynili innym krzywdy swoimi
                                                    postępkami ,słowami i tokiem myślenia.Właśnie łatwość z jaką można nas poróżnić
                                                    jest przyczyną naszej słabości.Lepiej ten nasz wspólny potęcjał wykorzystać w
                                                    celu tworzenia projektów obywatelskich ,które mają rację bytu jeśli ludzie nimi
                                                    zainteresowani mówią jednym głosem.Pomyślcie kochani ile wspólnie można zrobić
                                                    dobrego proponując ,uzgadniając i świadcząc naszymi głosami .Przecież nikt nas
                                                    nie wygoni z tego forum i nikt nie ocenzuruje poprawność myślową.Mając taką
                                                    trąbę nie musimy się spędzać do suszarni blokowych ani wynajmować lokale do
                                                    wspólnych narad.Dodatkową zaletą jawności forum jest to że może być śledzone
                                                    przez naszych adwersarzy i chociażby dlatego warto pisać o sprawach ważnych
                                                    które nas nurtują.Przecież kochacie to forum z jego uczestnikami i różnością
                                                    tematów.Gdyby było inaczej po pierwszym razie dalibycie sobie spokój i
                                                    poszukali wdzięczniejszego audytorium.Piszmy o wszystkim ale bez urazy bo tak
                                                    będzie mniej boleśnie i bardziej konstrukcyjnie.Pozdrawiam
                                                  • dodo66 Nie uderzyles zle Swojaku ...... 14.09.05, 02:09
                                                    Dotknales jedynie zjawiska ktorego byles swiadomy kilka godzin temu na innym
                                                    poscie na tym forum. Wroc do swojego postu i zastanow sie w ktorym miejscu
                                                    miales racje. A jak sobie odpowiesz to juz raz na zawsze badz konsekwentny. Mam
                                                    nadzieje, ze zrozumiesz o czym pisze, w kazdym razie ja bardzo bym chciala.
                                                  • chetor Re: Zbyt wielkie uproszczenia 14.09.05, 09:46
                                                    prowadzą do nieporozumień. Czarny, porównania podpisywanie volkslisty i
                                                    przynależności do pzpr nie są celnym strzałem, chociaż nie wylkuczam, że w
                                                    pewnych przypadkach możliwe. Znałem takich, z rodziny także, którzy podpisali
                                                    volklistę, walczyli w wermachcie pod Monte Casino(!), aby w móc w dogodnej
                                                    chwili "zdazerterować". Znam także takich, kórzy dali się otumanić lub dali
                                                    wiarę czerwonym, a kiedy przejrzeli to rzucali legitymację. Ale porównanie tych
                                                    spraw jest nieporozumieniem, zresztą ludzie losy nie zawsze da się wytłumaczyć
                                                    najlepszą teorią.
                                                    Pzdr
                                                  • czarnycharakter Dzieki za Twoje uwagi, chetor, ale: 14.09.05, 16:37
                                                    wdzieczny bylbym, gdybs wytlumaczyl mi istote tego "nieporozumienia".
                                                    czch
                                                  • chetor Re: Sorry CzCh, ale 15.09.05, 11:21
                                                    faktycznie, chyba powinno być "niezrozumienia" (wzjamenego). Tylko proszę, nie
                                                    drąż już głębiej, ponieważ wiesz doskonale o co chodzi ;)
                                                    Pzdr
                                                  • toja50 Re: Sorry CzCh, ale 15.09.05, 13:05
                                                    Niczego innego sie nie spodziewalam Czch:-( nie umiesz normalnie rozmawiac,
                                                    zadajesz za duzo pytan, twoj ton jest nieustawicznie zaczepny, uzywasz za duzo
                                                    nawiasow, moze myla ci sie miejsca i czasy, ale ja nie mam ochoty stac na
                                                    bacznosc i wprowadzac cie w dobry humor. Nie przepadamy za soba i niech tak juz
                                                    zostanie.
                                                  • czarnycharakter Tym razem sie zdziwisz Toju, 15.09.05, 16:56
                                                    ale tym razem musze Ci przyznac czesciowa racje. Zalozona mi przez SB teczka
                                                    zaczyna sie od wpisu: "Zadaje prowokacyjne pytania na lekcjach historii". Bylem
                                                    bodaj w drugiej licealnej i probowalem sie dowiedziec, dlaczego w programie nie
                                                    ma nic o pakcie Ribbentrop - Molotow...
                                                    czch
                                                  • czarnycharakter PS 15.09.05, 16:59
                                                    Powinnas wiec byla wytknac mi nie tylko zadawanie "zbyt wielu", ale tez
                                                    zadawanie "prowokacyjnych" pytan...
                                                    czch
                                                  • trawolta A przy okazji 15.09.05, 17:08
                                                    Jak wygląda taka teczka? Nie chodzi mi oczywiście o konkretną zawartość Twojej,
                                                    lecz ogólne informacje - co tam jest: zdjęcia, notaki służbowe?
                                                    Pozdrawia za młody na teczkę (zarówno jako ofiara jak i współpracownik :)
                                                    Trawolta
                                                  • czarnycharakter w teczce jest wszystko, czgo dusza zapragnie :-) 15.09.05, 17:57
                                                    - tzn. protokoly obserwacji, rozmow podsluchanych i przeprowadzonych (nachodzili
                                                    mnie w ciagu studiow ok. 170 razy, co daje niezla srednia ponad 40 w skali
                                                    roku), zdjecia zrobione z ukrycia, materialy skonfiskowane, tzn. "nielegalna"
                                                    prasa, ulotki, odezwy, listy otwarte etc. etc.
                                                    czch
                                                  • chetor Re: Pięknie się czyta 16.09.05, 09:41
                                                    po latach taką teczkę. Powiedz Czarny, jak długo czekałeś, będąc poza krajem, na
                                                    możliwość otrzymania teczki i kiedy o nią występowałeś? Dostałeś wersję z
                                                    odtajnionym nazwiskami donosilcieli?
                                                  • czarnycharakter Pokrotce na Twoje pytanie, Chetor: 16.09.05, 16:54
                                                    Pobyt poza krajem nie odgrywal w moim przypadku zadnej roli. Wydawca pewnej
                                                    "podziemnej" gazety, w korej pisywalem (zanim zaczalem wydawac wlasna:-), zostal
                                                    krotko po okraglym stole szefem UOP... :-) Wersje moglem wiec wybierac w miare
                                                    swobodnie :-) Powiedzialem w zasadzie juz za duzo, wiec - stop !!!!!
                                                    czch
                                                  • chetor Re: Cieszę się, (chyba?) ;) 21.09.05, 08:19
                                                    że mamy, coby tu nie gadać, wspólną przeszłość i korzenie :)
                                                  • czarnycharakter Re: Cieszę się, (chyba?) ;) 21.09.05, 18:39
                                                    - et vice versa !!! :-)))
                                                    czch
                                                  • toja50 Re: w teczce jest wszystko, czgo dusza zapragnie 16.09.05, 10:36
                                                    To wiele wyjasnia Czch. Pozdrawiam
                                                  • dodo66 To faktycznie wyjasnia ... 16.09.05, 19:30
                                                    Dlaczego CzCh jest jaki jest.
                                                    Alle Achtung! I dziekuje. Mnie nie bylo stac na taka odwage w swoich czasach.
                                                    Wtedy bylam zbyt wielkim tchorzem.
                                                  • czarnycharakter To nie byla kwestia odwagi, dodo - 16.09.05, 20:34
                                                    to byla kwestia koniecznosci. Od dziecka prawie bylem alergiczny wobec tych,
                                                    ktorze glosili, iz posiedli "cala prawde" (obojetnie, jakiej ideologii ta
                                                    "prawda" by nie sluzyla) - taki byl np. moj ojciec. Nie mialem wiec po prostu
                                                    wyboru - musialem sie przed tym bronic.
                                                    czch
                                                  • swojak3 Re: To nie byla kwestia odwagi, dodo - 16.09.05, 22:38
                                                    ale na emeryturę kombatancką nie licz.Towarzystwo szybko zapomina o frajerach i
                                                    leszczach więc jeśli kiedyś będziesz mówił swoją historię to patrz na reakcję
                                                    otoczenia.Nie obrażam Cię tylko sprowadzam na ziemię .Zrobiłeś co musiałeś jak
                                                    wielu bezimiennych bohaterów rożnych sytuacji ale nie odetniesz od tego nawet
                                                    metki bo kolesie już wszystko wyczyścili i został tylko pusty żłób.
                                                  • czarnycharakter ??? 16.09.05, 23:49
                                                    Nie bardzo rozumiem, o czym mowisz...
                                                    czch

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka