A tak pięknie w nocy śpiewał nam pod balkonem! Natupałam na niego i uciekł, a taki był zakochany! Moja "Julia" potem pół nocy obrażona drapała w drzwi wejściowe, że jej adoratora wyrzuciłam, chciała gnać do niego

Cóż nie będzie małych kotków, choć moja kocica ma ruję

Wredna jestem.