Dodaj do ulubionych

wyśmienita przeszłość

06.12.05, 01:30
z www.grudziadz.net.pl/grudziadz/index.php?option

Datacja obiektów architektonicznych w Grudziądzu .Cz.1.
Sobota z Zabytkiem. Odc.28.
Rzetelna datacja zabytków jest dla miasta bardzo ważna, gdyż podnosi to jego prestiż. Datacja zabytków dokonana w Katalogu Zabytków 30 lat temu nie zamknęła tego zagadnienia. Dlatego zdecydowałem się przedstawić to zagadnienie. Często spotykałem się w przeszłości z zarzutem, a kto to badał o czym pan pisze? Pan pisze bzdury i robi miastu wielką krzywdę. Niestety niektórzy urzędnicy nie dostrzegali jeszcze wagi badań prywatnych i faktu, że miasto dostaje do ręki darmowe i niezależne ekspertyzy. Natomiast na zainteresowanie tematem pracownika akademickiego trzeba czekać nawet kilkadziesiąt lat i jeśli taki się znajdzie? Obecnie klimat dla badań prywatnych na Ratuszu ulega zmianie. Urzędnicy dostrzegają, że tych ekspertyz nie warto wyrzucać do kosza. Pogłębiają wiedzę o Grudziądzu, którą można z powodzeniem wykorzystać w promocji miasta, jak np. fakt, że prof. Oskar Sosnowski 75 lat temu uznał Grudziądz za pierwowzór Starej Warszawy. Takiego porównania ze stolicą chciałoby niejedno miasto w Polsce. Mam nadzieję, że Internauci będą zadowoleni z ukazania metod datacji obiektów architektonicznych w Grudziądzu i przez to staną się bardziej wymagający w stosunku do zawartości różnych publikacji o Grudziądzu. Tylko bowiem przez wysokie wykształcenie historyczne mieszkańców Grudziądza można wyeliminować publikacje o treści historycznej, będące faktycznie bublami.

Podsumowując opis bram grudziądzkich pragnąłbym jeszcze powrócić do kwestii datacji i punktów odniesienia na przykładzie Torunia, Warszawy i samego Grudziądza. Ten problem został poruszony na sesji cysterskiej w Pelplinie w 2001 r. Poniżej przytaczam fragment tego artykułu, którego jestem współautorem:

„Jak myląca może być skala toruńska i jednocześnie spłycająca dzieje średniowiecznej architektury w Polsce, możemy się przekonać na przykładzie artykułu Jerzego Frycza o gotyckiej architekturze Torunia. Badacz ten był także autorem artykułu o architekturze Grudziądza. Stworzony przez niego obraz miasta jest obowiązujący w środowisku naukowym. Po przytoczeniu fragmentu o Toruniu skonfrontujemy ten fragment z obiektami w Grudziądzu. Wielu istotnych rzeczy J. Frycz nie zauważył, napisał n. p., że gotyckie kamienice mieszczańskie nie zachowały się w Grudziądzu do naszych czasów. W przeważającej części musiały być drewniane i z muru pruskiego. Jest to bardzo mylący obraz miasta. Oto cytowany fragment: „Datowanie wieży ratuszowej na lata po 1274 i pochodzenie lubeckie wznoszącego ja warsztatu budowlanego można uznać za w pełni udowodnione. Co jest jednak istotniejsze, wieża toruńska wydaje się być najstarszą nie tylko w Polsce, ale i na terenie całej środkowej i wschodniej Europy. Nawiązuje bezpośrednio do typu wież flandryjskich, przede wszystkim beffroi w Brugii. Mniej pewne jest to, czy motyw ściany parawanowej wzięto z Lubeki, czy raczej z sukiennic wrocławskich z połowy XIII w., gdzie występuje jako mur łączący dwa skrzydła, podobnie jak w ratuszu nowomiejskim w Toruniu, zbudowanym w początku XIV w. W każdym razie >> tylko w Toruniu nastąpiło tak konsekwentne połączenie wszystkich funkcji administracyjnych, sądowych i handlowych w jednym budynku<<. Fakt, że nie powtórzono tu naśladowniczo wzorca ratusza lubeckiego lub wrocławskiej zabudowy rynku świadczy o świadomie dokonanym wyborze i twórczej samowiedzy kupiectwa toruńskiego wypowiadającego się we własnym i nowatorskim rozwiązaniu”.

Z perspektywy lat od napisania tego tekstu można powiedzieć, że są w nim mylne oceny. Jak wykazują zachowane plany i badania archeologiczne takie ratusze posiadały Gdańsk, Gniew, czteroskrzydłowy był zapewne Dwór Artusa w Grudziądzu, sąsiadujący przez Plac Miejski z Basztą Sędziowską oraz wspólny zespół szkolno–ratuszowy w tym mieście od XVI w. Również pisanie o oryginalności wieży ratuszowej budzi zastrzeżenia. Na badaczy czeka w Grudziądzu Baszta Sędziowska, w południowo – wschodnim narożniku murów miejskich, na obszarze przyłączonym do miasta w 1415 r. Od strony wewnętrznej zachowany został oryginalny wątek wendyjski, co każe datować ten obiekt na tle innych w Grudziądzu, na XIII w. Oznacza to, iż wieża toruńska nie była także wyjątkiem. Warto tu również przypomnieć wieżę z Gardei, gdzie lekceważony jest okres cysterski a obiekt ten datuje się na początek XIV w. Gardeja jako filia klasztoru pelplińskiego jest jeszcze ciekawa z innego powodu. Jej herbem był pusty tron biskupi. Jest ona położona w połowie drogi miedzy Grudziądzem a Kwidzynem. Cystersi pojawili się tam w zbliżonym czasie (1285 r.) jak Krzyżacy podstępem wywiedli z miasta Grudziądzan (1286 r.). Zanim do tego doszło, zaczęli budować konkurencyjne miasto Rogóźno, którego ostateczna finalizacja upadła, gdyż opanowali ostatecznie Grudziądz, stolicę Pomezanii do 22 XII 1255 r (lub 22 I 1256.). Warto tu również odnotować fakt, że ciągłość listy komturów grudziądzkich jest względnie poprawna dopiero od końca lat 80–tych XIII w. Ciekawostką jest przy tym fakt, że Krzyżacy byli właścicielami tylko zamku głównego, natomiast kościół na przedzamczu do nich nie należał.

Analizie porównawczej można podać jeszcze dwa fragmenty z artykułu J. Frycza. Dotyczą one kościoła franciszkanów toruńskich i ponownie ratusza. Wspólnie dotyczą one oszkarpowania wewnętrznego i głębokiego blendowania:„ W kościele franciszkanów toruńskich zapewne po raz pierwszy nakryto każda nawę osobnym dachem, co powtórzono także później w innych kościołach Pomorza. Zastosowano tu też oszkarpowanie wewnętrzne, a właściwie system głębokich wnęk zamiast szkarp przy ścianie południowej i zachodniej kościoła” i drugi fragment dotyczący ratusza: „Program użytkowy ratusza był, jak już wspomniano, unikatowy w ówczesnej Europie, ale to samo można też powiedzieć o jego rozwiązaniu konstrukcyjnym i formalnym – systemie głębokich, drobno profilowanych wysokich wnęk”.

W obydwu przedstawionych przypadkach prekursorska rola Torunia została przez badacza naszym zdaniem przeceniona. Obiekty te powstały w drugiej połowie XIV w. Natomiast ok. 100 lat przed Toruniem takie rozwiązanie techniczne zastosowano już w Grudziądzu. Zapewne mało znany jest fakt, że nawa główna kościoła św. Mikołaja w Grudziądzu nie posiada przypór i w konstrukcji ścian przypomina kościół w Wąchocku. Również analogicznie jak zabudowania klasztorne w Wąchocku, tak i w Grudziądzu, sąsiadujący z kościołem średniowieczny zespół Bramy Klasztornej, na przełomie XVII/XVIII w. przebudowany na kościół jezuicki posiada głębokie blendowanie. W środku obecnego kościoła pojezuickiego nie ma parapetów. Znajdują się one obecnie w piwnicy kościoła. W pierwotnej blendzie znajdowały się dwa, półkoliście zakończone okna. Zespół Bramy Klasztornej do końca pierwszej połowy XVII w. pełnił rolę plebani fary. Budynek kościoła pojezuickiego jako pochodzący z czasów średniowiecza zakwalifikował również archeolog niemiecki Hans Jacobi. Nazwa Brama Klasztorna. Widnieje ona na panoramie Grudziądza z 1656 r.

Nie jest przypadkiem, że rewolucja budowlana w państwie krzyżackim zbiegła się z zajęciem przez Krzyżaków pocysterskiego Grudziądza. Miasto – klasztor zajęli na przełomie 1255/1256 r. W tym miejscu określenie miasto – klasztor jest uzasadnione względami architektonicznymi i historycznymi. W literaturze naukowej tego terminu użyła K. Zielińska-Melkowska. Także ciąg spichrzy nadwiślańskich z względnie jednolitą kalenicą dachu jest typu klasztornego. W przypadku spichrzy mieszczańskich panorama dachów przypominałaby zębatkę jak w Gdańsku nad Motławą czy w Bydgoszczy nad Brdą. W Grudziądzu przeoczono fakt istnienia spichrzy w środku miasta a te nadwiślańskie mogły bardziej służyć gromadzeniu zboża pochodzącego z dziesięcin, gdyż był obowią
Obserwuj wątek
    • toja50 Re: wyśmienita przeszłość 07.12.05, 15:21
      Wszystko ladnie i pieknie, ale ja wole o przyszlosci, bo juz mi niewiele
      zostalo. Pozdrawiam
      • naata Re: wyśmienita przeszłość 07.12.05, 21:27
        Trochę mi głupio! Pominęłam art, AC3.. nie odpowiadając.
        Przeczytałam, bardzo ciekawe informacje o naszym Grudziądzu.
        Szanować należy ludzi, którym chce się robić cokolwiek, w tym przypadku
        uświadamiać "współplemennych" :-)
        Dobra robota AC3!
        Pozdrawiam serdecznie!
        • ac3 Re: wyśmienita przeszłość 08.12.05, 00:18
          Droga toja50 - rozumiem że jesteś w podeszłym wieku, tym bardziej cieszy Twoja internetowa aktywność; dla mnie również przyszłość jest ważniejsza. Ośmieliłem się zamieścić ten wątek będąc pod wrażeniem że warszawsy urbaniści i architekci wzorowali się na grudziądzkich rozwiązaniach. Także trochę żyję na tym świecie, ale pierwszy raz się o tym dowiedziałem; media regionalne jakoś mają ważniejszą misję.
          Naacie dziękuję za dobre słowa.
          • mcphisto Re: wyśmienita przeszłość 08.12.05, 01:32
            Przeczytałem.
            Bardzo ciekawy tekst.
            Mam pytanie: gdzie w Grudziądzu mieścił się Dwór Artusa?
    • sto100 Re: wyśmienita przeszłość 08.12.05, 15:57
      bardzo interesujące. Dzisiaj mamy niezłych architektów,
      zwłaszcza tego co wykonują zagranicą.
      Tylko urbanistów brak i to bardzo doskwiera w wielu
      wdrażanych koncepcjach. Miasta zrobiły się jednoszablonowe
      na wszelakich osiedlach. Plany ulic nie uwzględniają żadnej
      odwiecznej zasady. Strony świata. wiatry, położenia. Co to?
      Szkoda, po prostu.
      • dodo66 Z jednym tylko sie zgadzam... 08.12.05, 17:33
        Ze przeszlosc G-dza (z malym wyjatkiem dot. okresu od potopu szwedzkiego do I rozbioru Polski) byla znacznie lepsza niz jego obecna sytuacja.
        Natomiast cytowany tekst jest _dla mnie _ hiperenigmatyczny, pelen cytatow, porownan i nazwisk, ktore ani nic mi nie wyjasniajaja ani do niczego mnie nie przekonuja. Nie wystarcza mi samo stwierdzenie, ze profesor X uznal G-dz za pierwowzor starej W-wy. Chcialabym wiedziec dlaczego. To tylko jeden z problemow jakie mam po przeczytaniu tego "artykulu".
        AC3: Skad u Ciebie taki "nagly powrot do korzeni"? Widze, ze Cie temat G-dza ostatnio niesamowicie nurtuje (nawet po nocach;-). Mnie nasze rodzinne miasto nie interesowalo przez 20 lat, wrocilam do tego tematu po tegorocznym zjezdzie z okazji 20-lecia matury.
        MCPHISTO: Odpowiedz na to pytanie zawiera sie w tekscie:
        "... Dwór Artusa w Grudziądzu, sąsiadujący przez Plac Miejski z Basztą Sędziowską..."
        Tylko nie pytaj gdzie to moglo byc. Przeczytalam ostatnio "Szkice G-dzkie" - nie bylo tam mowy o g-dzkim Dworze Artusa, znalazlam natomiast kilka interesujacych informacji o Dworach Artusa:
        "...Najstarszy zachowany Dwór Artusa na świecie, biorący swoją nazwę od legendarnego króla Celtów, Artura, żyjącego w Brytanii w VI wieku. Pierwotnie rycerskie spotkania Okrągłego Stołu w Brytanii odbywały się pod gołym niebem. Organizowano je często w podbitych krajach, chcąc uczcić zwycięstwa Anglików. Arturiańskie turnieje rozwinęły się za panowania króla Edwarda III, który w 1344 roku wybudował w Windsorze murowany Dwór Artusa (przeniesienie nazwy Dwór Artusa na budynek). W XIV wieku podobne dwory zaczęto wznosić m. in. w miastach portowych południowych pobrzeży Bałtyku, należących do Związku Hanzeatyckiego. Stawiano je w reprezentacyjnej części miasta. Poza Gdańskiem Dwory Artusa istniały w Toruniu, Elblągu, Chełmnie, Braniewie, Królewcu, Stralsundzie i Rydze. Żaden z nich nie zachował się w swej pierwotnej formie do dnia dzisiejszego."
        "...Reprezentacyjne budynki o takiej nazwie powstawały w miastach nadbałtyckich jako siedziby różnych bractw. Ich członkowie, naśladując życie dworskie, urządzali w nich gry i ćwiczenia rycerskie a także huczne biesiady
        Dwory Artusa powstawały na terytoriach związanych z Krzyżakami. Były one jednym ze sposobów organizowania się patrycjatu odczuwającego potrzebę nobilitacji i nawiązania do tradycji rycerskich i podkreślenia wyróżnienia, odrębności członków Dworu od reszty społeczności miejskiej - bogatych i średniozamożnych kupców i rzemieślników.
        Początki Dworów Artusa w Prusach nie są jasne. Niektórzy wiążą je z działającymi w wielkich miastach bractwami kupieckimi.
        Dwór Artusa koncentrował życie społeczne dawnego miasta. Położony w Rynku, w samym centrum, tuż koło Ratusza Staromiejskiego, był centralnym punktem życia towarzyskiego i politycznego, a poniekąd również religijnego, tu organizowano ważniejsze uroczystości miejskie i państwowe. Dwór spełniał ważną rolę w kontaktach z szerokim światem. Tutaj kupcy wymieniali tak ważne w tym zawodzie informacje, bowiem handel opierał się na osobistych kontaktach i wzajemnym zaufaniu partnerów. Spotkania przy piwie (które serwowano bez umiaru) i muzyce stwarzały więc znakomite podstawy rozwoju handlu morskiego. Tu można było dowiedzieć się wszystkiego, co działo się w Europie.
        Odwiedzający Dwór wnosili opłatę. Członkowie bractw natomiast opłacali z góry za cały rok, za co mogli pić trzy razy dziennie bez dodatkowej opłaty. Służba towarzysząca panom miała zakaz wstępu; zostawała na przedprożu, gdzie była zobowiązania do przyzwoitego zachowania się. Zakaz wstępu mieli też obcy muzykanci, ladacznice i osoby wsławione zbyt swobodnym sposobem życia, osoby z bronią, zamaskowaną twarzą. Surowo karano zniewagi, narzekania na jakość piwa, rozbicie naczynia oraz wszelkie bijatyki."


        • ac3 Re: Z jednym tylko sie zgadzam... 09.12.05, 01:58
          > AC3:Skad u Ciebie taki "nagly powrot do korzeni"? Widze, ze Cie temat G-dza os
          > tatnio niesamowicie nurtuje (nawet po nocach;-).Mnie nasze rodzinne miasto nie
          > interesowalo przez 20 lat, wrocilam do tego tematu po tegorocznym zjezdzie z o
          > kazji 20-lecia matury.
          Dodo, już się martwiłem o Ciebie, Forum z Tobą zyskuje. A co do powrotu do korzeni to ciekawa sprawa - mnie również Grudziądz nie interesował 20 lat. Może dorosłem wreszcie i zacząłem myśleć w kategoriach społecznych. Może to moje poczucie sprawiedliwości zostało naruszone wobec nieucziwego spychania Grudziądza na margines.
          • toja50 Re: Z jednym tylko sie zgadzam... 09.12.05, 14:57
            Starsi bardzo ludzie mowia, ze Dwor Artusa byl w rynku,w miejscu, gdzie
            kiedys jubiler a teraz jest centrum okulistyczne.
    • mcphisto no to... 09.12.05, 22:47
      No to się dowiedziałem. Otóż:
      -Plac Miejski znajdował się w miejscu, gdzie obecnie jest parking przy
      przychodni na ul. Klasztornej,
      -fragment Baszty Sędziowskiej zachował się w południowo - wschodnim fragmencie
      murów miejskich (naprzeciwko Gastronomika),
      -sam Dwór Artusa zaś, znajdował się tam, gdzie stoi budynek przychodni przy ul.
      Klasztornej
      • dodo66 Re: Do AC3 i MCPHISTO 10.12.05, 09:01
        AC3: Odcinanie sie od "korzeni" jest zjawiskiem naturalnym w sytuacjach kiedy z
        przeszlosci niewiele wzorcow czerpac mozna i kiedy czlowiek musi sie
        zaadoptowac w nowym srodowisku. Aby czuc sie dobrze w Poznaniu musialam pozbyc
        sie sentymentu do G-dza. Ponadto okres g-dzki w moim zyciu to lata szarego
        socjalizmu, w P-niu musialam "przestawic sie" na kapitalizm, wyprzec pewne
        wspomnienia, aby isc do przodu. Dopiero teraz okolo 40-tki czuje sie na tyle
        silna, aby wracac do wspomnien i tematow zwiazanych z G-dzem. Ubolewam nad
        obecna sytuacja miasta, chociaz w tym "bolu" jest troche hipokryzji: przeciez
        ja kiedys mloda zdolna ucieklam z tego miasta nie widzac tam szansy na swoj
        rozwoj. Marzy mi sie teraz jakas akcja na rzecz naszego rodzinnego miasta, a
        poki co popisuje na tym forum, jedyne co w tej chwili moge dla G-dza zrobic:-)

        MCPHISTO: Jak Ci sie udalo zdobyc te informacje?!
        Ja przeszukalam polskie i niemieckie (bo zawieraja one wiecej informacji na
        temat historii miasta Graudenz) strony internetowe w poszukiwaniu D.A. i nic
        nie znalazlam.
        Skoro juz jestes taki dobry, to moze znasz jakies dobre obszerne opracowanie
        dziejow G-dza? Szukalam, nie znalazlam, Ty wydajesz sie bardziej skuteczny ode
        mnie, wiec moze mi podpowiesz? No i gratuluje dociekliwosci!
      • toja50 Re: no to... 10.12.05, 15:27
        Mcphisto! Twoje zrodlo jest bardziej wiarygodne, mojemu cos sie kreci:-) teraz
        mowi, ze w rynku byl Dwor Krolewski, takie centrum rozrywki przedwojennej.
        Pozdrawiam
        • mcphisto Re: no to... 10.12.05, 23:30
          Informacje mam z artykułu grudziądzkiego historyka Marka Szajerki, który
          znalazłem w portalu www.grudziądz.net.pl . Aby uzyskać dostęp do tekstów, należy
          się najpierw zalogować.
          • dodo66 Re: no to... 11.12.05, 09:26
            No to poszlam tym tropem i znalazlam bardzo ciekawa strone autorstwa p.
            Szajerki dot. sredniowiecznego G-dza. Duzo zdjec i opisow m.in. wspomnianej
            Baszty Sedziowskiej:
            www.it.grudziadz.pl/newhist.htm
            • mcphisto Re: no to... 14.12.05, 14:30
              Świetna strona. Wchłaniam informacje (niemal) jednym tchem :)
              Dowiedziałem się niedawno, że są organizowane wycieczki po wspomnianych na
              stronie piwnicach. Podziemne mosty, mury, bramy... pobudza wyobraźnię ;)
              • chetor Re: no to... 18.12.05, 14:19
                Za Nowościami:

                Browar dostarczano z Rządza

                Henryk Kamiński, Sobota, 17 Grudnia 2005

                Dzisiaj zakończymy wspominanie dziejów i ludzi grudziądzkiej ulicy
                Starorynkowej. Za tydzień przedstawimy historię ulicy Starej.

                W jednym z budynków przy tej ulicy do 1920 r. istniała pijalnia piwa, do której
                złoty napój dostarczano z browaru znajdującego się na Rządzu.

                Lokal firmowy

                Dziś powiedzielibyśmy, iż był to firmowy lokal browaru rządzkiego. W tej samej
                kamienicy O. Voss prowadził sklep z tytoniem. W latach trzydziestych, przez
                krótki okres znajdujemy w tym miejscu restaurację Władysława Piotrowskiego, nim
                przeniósł swój lokal na pobliską ulicę Długą.

                Marynarka za 50 złotych

                Przypomnieć też trzeba cukiernię i kawiarnię „Atlantyk”, która w latach
                trzydziestych należała do Klemensa Kłosowskiego. Także skład słodyczy Damratha,
                wytwórnię mebli E. Sommersteldta, pralnię chemiczną rodziny Kopp, piekarnię L.
                Kłopotka oraz salon krawiecki i skład garniturów Jana Paluszkiewicza. Z zakładem
                tym związane jest anegdotyczne, ciekawe wydarzenie kryminalne. „Goniec
                Nadwiślański” z 11 grudnia 1934 r. podał taką informację pod tytułem „Zuchwały
                złodziej”. „Czterokrotnie już karany za kradzieże Maksymilian Terbecki,
                mieszkaniec osławionej Madery, dokonał zuchwałego włamania do zakładu Jana
                Paluszkiewicza przy ulicy Starorynkowej, skąd zabrał jedną marynarkę wartości 50
                zł. Tym razem, jak donosiła prasa, grudziądzki sąd skazał niepoprawnego
                złodzieja na 4 miesiące aresztu bez zawieszenie”.

                Takim kryminalnym akcentem zakończymy dziś temat ulicy Starorynkowej, choć jak
                zwykle przy opisie ulic i uliczek starego Grudziądza towarzyszy przeświadczenie,
                że to tylko namiastka, mały fragment nieuchwytnego, już minionego świata, dawno
                nieżyjących ludzi, nikłego blasku gazowej latarni, stróżów nocnych, oficyn,
                podwórek ciasno zamkniętych wysokim murem kamienic, zaułków itd.
                • toja50 Re: no to... 18.12.05, 22:26
                  Chyba zaczne kupowac w sobote Nowosci, tyle tam wiadomosci:-)Widac z tego, ze
                  malo sie wie o swoim miescie.
                  • ac3 Re: no to... 18.12.05, 23:46
                    cieszy metamorfoza Toji50, niegdyś zainteresowanej tylko przyszłością.
                    Ale znalazłem super stronę z ciekawymi informacjami o Grudziądzu i nie tylko; otóż w internetowej bibliotece UMK kpbc.umk.pl
                    (należy pobrać programik do czytania archiwaliów), jest Ilustrowany Przewodnik po Województwie Pomorskim z 1923r - polecam
                    kpbc.umk.pl/dlibra/results?action=MetadataSearchAction&dirids=1

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka