21.11.06, 14:41
Od dluzszego czasu marzy nam sie RPA - ktos powiedzial ze to "biała Afryka"
czy rzeczywiscie tak jest?
A chcialabym przede wszystkim zapytac jakimi liniami najlepiej sie tam wybrac
co polecacie? Jakie miejsca polecacie? Mamy juz urlop 3tygodniowy w okresie
wielkanocnym i wlasnie wtedy chcielibysmy poleciec. Jak macie jakies linki
chetnie skorzystam:)) pozdr.
Obserwuj wątek
    • emka26 Re: RPA 21.11.06, 17:41
      Witaj

      zapraszam :)

      "biala" to pojecie wzgledne kiedys byla bardziej "biala" niz obecnie chociaz
      nadal jest tu sporo bialych (jesli o to pytasz, bo temat jest wartki jak
      tutejsze strumyki;).
      Proponuje, zebys na poczatek poczytala troche o historii tego regionu, bedzie
      Ci latwiej zrozumiec tutejszy styl zycia, gdy juz sie tu znajdziesz.
      Miejsc do zwiedzania jest sporo, to zalezy, na czym Wam szczegolnie zalezy, jak
      wielka gotowka dysponujecie i ktora czesc kraju chcielibyscie zwiedzic, bo jest
      naprawde duzy ;)
      Moza sie skupic na okolicach Kapstaadu, mozna zahaczyc o Durban i pasmo
      Drakensberg, Park Krugera, Swaziland, sa mniejsze geme reserw (np.Mabalingwe)
      w "okolicach"- +-200 km od joburga..Jest wiele mozliwosci. Wydaje mi sie, ze
      jesli nic nie wiesz o tym kraju najlepsza bylaby wycieczka zorganizowana, bo
      nielatwo samodzielnie poruszac sie po tej czesci swiata.
      Potrzebujecie duzo gotowki(geme reserve sa jak na warunki polskie dosc drogie
      tak samo jak noclegi).
      Trzy tyg. z przelotami, noclegami, wynajeciem samochodu nie znajac tu nikogo to
      spory wydatek.
      Przeloty? polecam zdecydowanie Swiss, maja doskonale samoloty i serwis. BA moze
      byc. Lata tu jeszcze KLM (ujdzie) i Lufthansa ( nie latalam), wybor nalzy do
      Was.
      Przygotujcie sie na ok 14 h lotu z miedzyladowaniem w porcie europejskim.
      Radzilabym juz teraz bookowac bilety.

      Poczytaj troche o tym kraju, jesli cos Cie zainteresuje, chetnie odpowiem na
      pytania.

      Pozdrawiam



      aliuum napisała:

      > Od dluzszego czasu marzy nam sie RPA - ktos powiedzial ze to "biała Afryka"
      > czy rzeczywiscie tak jest?
      > A chcialabym przede wszystkim zapytac jakimi liniami najlepiej sie tam wybrac
      > co polecacie? Jakie miejsca polecacie? Mamy juz urlop 3tygodniowy w okresie
      > wielkanocnym i wlasnie wtedy chcielibysmy poleciec. Jak macie jakies linki
      > chetnie skorzystam:)) pozdr.
      • vandermerwe Re: RPA 21.11.06, 20:02
        Kilka uwag:

        1. Poludniowa Afryka nigdy nie byla biala. W latach 20-tych stosunek "bialych"
        do "czarnych" byl jak 1 : 5 zas w pozniejszym okresie jak 1 : 7. Jesli
        zrezygnowac z miast przybysz bedzie obracal sie wsrod "czarnych" , choc nie
        tylko, mieszkancow tego kraju.
        2. Radze zrezygnowac z prywatnych parkow. Zaden z nich ani powierzchnia ani
        roznorodnoscia fauny nie dorownuje parkom narodowym. Poza tym wiele parkow
        narodowych oferuje pobyt na polu namiotowym za "psie" pieniadze, jednoczesnie
        na godziwym poziomie i z dostepem do "malych luksusow" np basenu. Poza tym w
        parkach narodowych ma sie kontakt z "przecietnymi" mieszkancami kraju.

        3. Warto "oderwac" sie od znanych szlakow turystycznych by poznac kraj i ludzi.
        Kapsztad jest ladny, ma swoj urok Durban ale prowincjonalna Poludnowa Afryka,
        ta oddalona od turystycznego ruchu pozwala poznac ludzi, ich zycie i historie.
        W drodze z Johannesburga do Durbanu czy Kapsztadu warto zjechac z glownej trasy
        i zobaczyc prowincje.


        Pozdrawiam

        • emka26 Re: RPA 21.11.06, 23:10
          1. kwestia dyskusyjna : politycznie czy ludnosciowo?
          2. zdecydowanie nie popieram. Zna wszystkie prywatne game reserve ze wypowiada
          taki poglad?
          3. nie warto dla przecietnego turysty nie majacego zielonego pojecia o tym
          kraju. Chyba ze chce stracic zycie?
          • camel_3d moje 10 groszy 22.11.06, 08:41
            1. polecam linie BA. Odradzam Air France.
            W tym roku testuje KLM:)

            2. Odradzam Parku Krugera - drogi, a na prawde nie ma nic nadzwyczajengo.
            Polecam za to Natal National Park:) Moze chodzic pieszo po gorach i kapac sie
            w wodospadach:)

            3. Bez samochodu ani rusz. Jezeli lecicie na wlasna reke to musizs od razu
            doliczyc wynjecie samochodu.

            Poza tym polecam przejazd przez Transkay i pobyt w Cofee Bay. Torysci omijaja
            ten region bo droga nie jest najlepsza, ale za to dzieki temu masz cala Afryka
            dla siebie:))))
            • emka26 Re: moje 10 groszy 22.11.06, 09:09
              camel_3d napisał:

              > 1. polecam linie BA. Odradzam Air France.
              fajnie tam, prawda? to nasze ulubiona czesc RPA. Byles w Umtacie? prawdziwa
              dziczyzna!
              I te krowy na drogach, hihihi, serio, trzeba tam bardzo uwazac, jest
              niebezpiecznie, porywaja samochody, po nocach lepiej nie jezdzic, chyba ze z
              miejscowym. Moj K. mial tam kiedys B&B, dwa razy chcieli go zhajdzakowac, raz
              sie musial ostrzeliwac.
              Mimo to czesto wracamy do Port St Johnes. Polecam.

              > Poza tym polecam przejazd przez Transkay i pobyt w Cofee Bay. Torysci omijaja
              > ten region bo droga nie jest najlepsza, ale za to dzieki temu masz cala
              Afryka
              > dla siebie:))))
              • emka26 sie zepsulo.. 22.11.06, 09:11
                emka26 napisała:


                > sorry, cos sie popsulo, tak mialo byc:

                > fajnie tam, prawda? to nasze ulubiona czesc RPA. Byles w Umtacie? prawdziwa
                > dziczyzna!
                > I te krowy na drogach, hihihi, serio, trzeba tam bardzo uwazac, jest
                > niebezpiecznie, porywaja samochody, po nocach lepiej nie jezdzic, chyba ze z
                > miejscowym. Moj K. mial tam kiedys B&B, dwa razy chcieli go zhajdzakowac, raz
                > sie musial ostrzeliwac.
                > Mimo to czesto wracamy do Port St Johnes. Polecam.
                >



                >
                >
      • aliuum Re: RPA 22.11.06, 09:53
        Super - dziekuje za bardzo wyczerpujaca odpowiedz jak na ta chwile:) Zabieramy
        sie wlasnie do przygotowywania tej podrozy, budzet jaki wstepnie mamy na nia to
        jakies 15-18 tys - nie mam pojecia jakie tam sa ceny za hotel itp. mozesz podac
        jakies przykladowe?
        Masz racje ze najlepszym rozwiazaniem bedzie zaczepic sie w jakis
        organizowanych wyjazdach, pewnie tak zrobimy.
        Jeszcze raz dzieki i pozdrawiam serdecznie:)
          • emka26 Re: RPA 22.11.06, 15:51
            Nie wiem co ma oznaczac ten okrzyk- trwoge czy ironie? ;)
            hmm... tzn, to duzo czy malo Camelu?

            Sprobujmy policzyc:

            1. bilety na samolot: ok 5 tys zl (2 osoby)- tego pewnie nie wliczales bo Wy
            kupujecie wczesniej. Rozumiem ze kolezanka jeszcze biletow nie ma i uszczknie z
            tej kupki.

            2. noclegi:Ceny wahaja sie od 340 do 600 randow za noc/os w B&B. Mowie
            oczywiscie o podstawowym standardzie. Nie wiemy co kolezanka ma w planie, jakie
            ma wymagania. Jesli bedzie cos extra, np jacuzzi w pokoju,czy hotel- bedzie
            drozej, zakladam, ze pokoj z klimatyzacja wystarczy. Czasami pole namiotowe,
            ale to tez wydatek ok R120 dziennie (trzeba kupic namiot bo chyba nie bedzie go
            targala z Polski?). Ty Camel chyba czesc noclegow masz zapewnione u znajomych
            (tak mi sie wydaje, moze sie myle) wiec jakis tam koszt zawsze Ci odpada.
            Liczmy srednio R250 dziennie (wersja optymistyczna)
            R500* 20 noclegow =
            R10000

            3. wynajecie samochodu: przykladowo najtansza opcja z AVISu w tej promocji :
            www.avis.co.za/main.asp?ID=920
            R 215*(=-19 dni)=
            R4085

            4. benzyna.
            policzmy srednio R200 dziennie bo nie wiemy jaki dystans beda pokonywali
            200* 19=
            R3800

            5. bramki na autostradach (nie da sie ich calkowicie ominac majac tylko 20 dni
            i nie znajac zupelnie tego kraju:
            ok R2 000

            6. jedzenie: skromnie R100 dziennie * 20=R2000

            7. pamiatki (chyba nie sposob tego uniknac zwlaszcza w sytuacji gdy jest sie tu
            pierwszy i niewykluczone- ostatni raz)
            easy R3000

            To oczywiscie teoretyczna symulacja, nie dodaje weksciowek do game reserve i
            innych ukrytych kosztow a juz wyszlo prawie R30000. Dziele to skromnie przez 2
            (chodz zlotowka jest mocniejsza o pare gr) i wychodzi: 15000 zl
            w optymistycznej wersji i lekko liczac..
            osobiscie gdybym nikogo tu nie znala I jechala w ciemno wzielabym ok 6 000 zl
            extra .
            • camel_3d Re: RPA 23.11.06, 08:57

              >
              > 1. bilety na samolot: ok 5 tys zl (2 osoby)- tego pewnie nie wliczales bo Wy
              > kupujecie wczesniej. Rozumiem ze kolezanka jeszcze biletow nie ma i uszczknie

              Tak, bilety kosztowaly 1300€ na 2 osoby. Czyli po 650 na nos:)



              > 2. noclegi:Ceny wahaja sie od 340 do 600 randow za noc/os w B&B. Mowie
              > oczywiscie o podstawowym standardzie. Nie wiemy co kolezanka ma w planie,
              jakie

              A no widzisz:) Jak ktos wie gdzie nocowac:) to wychodzi taniej. Placimy max 350
              randow za 2 osoby. Poza tym nocujemy tez czesto w namiotach po 30 randow za
              namiot:)


              > ma wymagania. Jesli bedzie cos extra, np jacuzzi w pokoju,czy hotel- bedzie
              > drozej, zakladam, ze pokoj z klimatyzacja wystarczy.

              no tak, zalezy jakie ktos ma wymagania:) fakt. zapomnialem.


              > ale to tez wydatek ok R120 dziennie (trzeba kupic namiot bo chyba nie bedzie
              go
              >
              > targala z Polski?).

              Ja tam targam z Niemiec:) Przeciez to tylko kwestia wrzucenia go do samochodu,
              dowiezienia na lotnisko, wrzucenia na wozek, oddania razem z bagazem - potem
              odebranie, wrzucenie na wozek i wpakowanie do samochodu:) No nanosic to sie tu
              nie mozna:)


              >Ty Camel chyba czesc noclegow masz zapewnione u znajomych
              > (tak mi sie wydaje, moze sie myle) wiec jakis tam koszt zawsze Ci odpada.


              I tak i nie, U znajomych spedzam max 3-4 dni. Potem ruszamy w droge:) Dochodzi
              koszt wynajecia samochodu.


              > Liczmy srednio R250 dziennie (wersja optymistyczna)
              > R500* 20 noclegow =

              Nam wychodzi jakies (srednio) 300 randow na 2 osoby. Aha..gotujemy sobie
              sami:) Sniadanie to glownei jakies owoce, sokii chleb, obiad..roznie bywa bo
              czasem brak czasu..a jak nie to jakas szybka przekaska. Kolacja - najczesciej
              grilek:) na polach namiotoych sa miejsca do tego:) przy kazmy namiocie:)



              > 3. wynajecie samochodu: przykladowo najtansza opcja z AVISu w tej promocji :

              polecam Holiday Car. Sa tansze

              > 4. benzyna.
              > policzmy srednio R200 dziennie bo nie wiemy jaki dystans beda pokonywali
              > 200* 19=
              > R3800

              A to roznie bywa. U nas srednio wychodzi 100-200 km dziennie. Czyli jakies 10
              litrow.


              > 5. bramki na autostradach (nie da sie ich calkowicie ominac majac tylko 20
              dni
              > i nie znajac zupelnie tego kraju:


              no fakt, da sie ominac znajac kraj:)

              >
              > 6. jedzenie: skromnie R100 dziennie * 20=R2000

              Mozna tanije:) i dobrze:;) w ramach samogotowania:)

              > 7. pamiatki (chyba nie sposob tego uniknac zwlaszcza w sytuacji gdy jest sie
              tu
              >
              > pierwszy i niewykluczone- ostatni raz)
              > easy R3000

              3000? ..kurde..to co ty chcesz tam kupowac? 4 super maski - po wytargowaniu
              kosztuja 450€. Batiki po 100€ :) za 3000 to mozna popl samolotu wyladowac:)

              > To oczywiscie teoretyczna symulacja, nie dodaje weksciowek do game reserve i
              > innych ukrytych kosztow a juz wyszlo prawie R30000. Dziele to skromnie przez
              2
              > (chodz zlotowka jest mocniejsza o pare gr) i wychodzi: 15000 zl
              > w optymistycznej wersji i lekko liczac..

              No to musze przyznac, ze my w najbardziej rozrzutnych 3 tygodniowych wakacjach -
              nie wydalismy takiej kwoty:) No ale jak mowie, to kwestai
              a. targowania
              b. tego co kto lubi. (mowie o noclegach). Po sezonie mozna za 300 randow caly
              domek wynajac (np w Villa Spa kolo Durbanu ) Maja piekna plaze.

              > osobiscie gdybym nikogo tu nie znala I jechala w ciemno wzielabym ok 6 000 zl
              > extra .


              to juz lepiej karte. Gotowki chyba bys nmie wozila??
              • vandermerwe Re: RPA 23.11.06, 10:06
                Sadze,ze "camel" ujal to bardzo sensownie. Bramki na autostradach mozna ominac,
                nawet jesli nie zna sie kraju. To juz jednak drobny szczegol.


                Pozdrawiam
              • emka26 Re: RPA 23.11.06, 10:31
                Wszystko sie zgadza, ja rowniez moglabym Ci pokzac tanie noclegi, okrezne
                drogi, tanie jedzenie.
                Tylko ze my znamy ten kraj. Teraz pomysl sobie ze jedziesz gdzies gdzie nigdy
                nie byles,nie znasz obyczajow. Np. do Indii. Dziki kraj, jedziesz do tubylcow.
                Wiedzialbys gdzie znales tani nocleg, gdzie kupic tanio warzywa, ze noclegi pod
                namiotem sa tansze i sa miejsca na braja oraz cale zaplecza? Pierwsze z brzegu
                pola namiotowe czy te w game reserve sa rowniez b. drogie, my mamy znizki, bo
                jezdzimy duzo, ale jak przyjada ludzie z Europy kasuje sie ich slono. Czasam
                oplaca sie tez byc w jednym game reserv, a np. na wycieczki konne udac sie do
                sasiedniego, bo jest o polowe taniej, albo maja lepsze konie. Ale na to
                potrzeba czasu, wielu lat, zeby sie w tym zorientowac. To ogromny kraj, tysiace
                farm, przepisy i ceny stale sie zmieniaja.
                Podobnie z giftami: ceny sa zastraszajace a Murzyni nie sa tak glupi na jakich
                wygladaja. Ludzi z Europy kasuja slono, przypomnij sobie swoje pierwsze wizyty.
                Chyba ze na marketach byles z tutejszymi. Przyjrzalam sie jak dzialaja, czesto
                bywam na targach sama, wygladam jak Rosjanka i wiem jakie ceny rzucaja.
                Targowanie niewiele pomaga, trzymaja cene i juz. Dopiero jak powiesz ze bylas i
                tu i tam, znasz ten towar z Brumy albo innych miejsc to wtedy faktycznie
                nabieraja do Ciebie szacunku.ze R160 za duperel schodza do R10 ale rzadko
                turystom z Europy. Ale skad ludzie ktorzy beda tu pirwszy raz maja to wiedziec?
                Aha.. i namiot..moze wam sie to oplaca, ale dla mnie to strata miejsca. 20 kg
                na osobe to bardzo malo biorac pod uwage, ze musisz wziac ubranie na 3 tyg(nie
                mowie o innych kobiecych duperelach). Jak Ci zabraknie czegos z ubrania znajomi
                powiedza Ci gdzie kupic to i tamto. Im nikt nie powie, wejda do pierwszego
                lepszego sklepu i wydadza majatek.I trzeba zostawic w walizce miejsce na gifty.
                Maski jak sam wiesz sporo waza, nie wierze tez ze nie wezma tez chodz jednego
                tutejszego wina.. i nazbiera sie b. szybko 40 kg. Moze lubia placic nadbagaze,
                tego nie wiemy. Moze Ty tez lubisz.Ale to zawsze dodatkowy koszt.

                Z listu kolezanki widze ze jest zupelnie zielona, nie wie nawet specjalnie
                dokad jedzie..czy to biala czy czarna Afryka..nie ma pojecia o tym kraju, ma
                prawo, ale to sie przelozy na finanse ktore wyda na wycieczke.

                To b. drogi kraj, za pieniadze, ktore wydajemy tutaj na wakacje moglibysmy na
                dluzej pojechac do Europy. Narty w Swazilandzie sa drozsze niz w Austrii (z
                biletem na samolot).
                Mamy rozne zniszki (np weekend w hotelu Polana w Maputo smieszne drobne) ale
                ceny rynkowe sa o wiele wyzsze.

                Wiec przestrzegam przed wielkim optymizmem cenowym. Lepiej sie mile
                rozczarowac, niz plakac, ze nie masz juz pieniedzy, bo ktos powiedzial Ci
                mylnie ze bedzie lekko..



                camel_3d napisał:

                >
                > >
                > > 1. bilety na samolot: ok 5 tys zl (2 osoby)- tego pewnie nie wliczales bo
                > Wy
                > > kupujecie wczesniej. Rozumiem ze kolezanka jeszcze biletow nie ma i uszcz
                > knie
                >
                > Tak, bilety kosztowaly 1300€ na 2 osoby. Czyli po 650 na nos:)
                >
                >
                >
                > > 2. noclegi:Ceny wahaja sie od 340 do 600 randow za noc/os w B&B. Mowie
                > > oczywiscie o podstawowym standardzie. Nie wiemy co kolezanka ma w planie,
                >
                > jakie
                >
                > A no widzisz:) Jak ktos wie gdzie nocowac:) to wychodzi taniej. Placimy max
                350
                >
                > randow za 2 osoby. Poza tym nocujemy tez czesto w namiotach po 30 randow za
                > namiot:)
                >
                >
                > > ma wymagania. Jesli bedzie cos extra, np jacuzzi w pokoju,czy hotel- bedz
                > ie
                > > drozej, zakladam, ze pokoj z klimatyzacja wystarczy.
                >
                > no tak, zalezy jakie ktos ma wymagania:) fakt. zapomnialem.
                >
                >
                > > ale to tez wydatek ok R120 dziennie (trzeba kupic namiot bo chyba nie bed
                > zie
                > go
                > >
                > > targala z Polski?).
                >
                > Ja tam targam z Niemiec:) Przeciez to tylko kwestia wrzucenia go do
                samochodu,
                > dowiezienia na lotnisko, wrzucenia na wozek, oddania razem z bagazem - potem
                > odebranie, wrzucenie na wozek i wpakowanie do samochodu:) No nanosic to sie
                tu
                >
                > nie mozna:)
                >
                >
                > >Ty Camel chyba czesc noclegow masz zapewnione u znajomych
                > > (tak mi sie wydaje, moze sie myle) wiec jakis tam koszt zawsze Ci odpada.
                >
                >
                > I tak i nie, U znajomych spedzam max 3-4 dni. Potem ruszamy w droge:)
                Dochodzi
                >
                > koszt wynajecia samochodu.
                >
                >
                > > Liczmy srednio R250 dziennie (wersja optymistyczna)
                > > R500* 20 noclegow =
                >
                > Nam wychodzi jakies (srednio) 300 randow na 2 osoby. Aha..gotujemy sobie
                > sami:) Sniadanie to glownei jakies owoce, sokii chleb, obiad..roznie bywa bo
                > czasem brak czasu..a jak nie to jakas szybka przekaska. Kolacja - najczesciej
                > grilek:) na polach namiotoych sa miejsca do tego:) przy kazmy namiocie:)
                >
                >
                >
                > > 3. wynajecie samochodu: przykladowo najtansza opcja z AVISu w tej promocj
                > i :
                >
                > polecam Holiday Car. Sa tansze
                >
                > > 4. benzyna.
                > > policzmy srednio R200 dziennie bo nie wiemy jaki dystans beda pokonywali
                > > 200* 19=
                > > R3800
                >
                > A to roznie bywa. U nas srednio wychodzi 100-200 km dziennie. Czyli jakies 10
                > litrow.
                >
                >
                > > 5. bramki na autostradach (nie da sie ich calkowicie ominac majac tylko 2
                > 0
                > dni
                > > i nie znajac zupelnie tego kraju:
                >
                >
                > no fakt, da sie ominac znajac kraj:)
                >
                > >
                > > 6. jedzenie: skromnie R100 dziennie * 20=R2000
                >
                > Mozna tanije:) i dobrze:;) w ramach samogotowania:)
                >
                > > 7. pamiatki (chyba nie sposob tego uniknac zwlaszcza w sytuacji gdy jest
                > sie
                > tu
                > >
                > > pierwszy i niewykluczone- ostatni raz)
                > > easy R3000
                >
                > 3000? ..kurde..to co ty chcesz tam kupowac? 4 super maski - po wytargowaniu
                > kosztuja 450€. Batiki po 100€ :) za 3000 to mozna popl samolotu wy
                > ladowac:)
                >
                > > To oczywiscie teoretyczna symulacja, nie dodaje weksciowek do game reserv
                > e i
                > > innych ukrytych kosztow a juz wyszlo prawie R30000. Dziele to skromnie pr
                > zez
                > 2
                > > (chodz zlotowka jest mocniejsza o pare gr) i wychodzi: 15000 zl
                > > w optymistycznej wersji i lekko liczac..
                >
                > No to musze przyznac, ze my w najbardziej rozrzutnych 3 tygodniowych
                wakacjach
                > -
                > nie wydalismy takiej kwoty:) No ale jak mowie, to kwestai
                > a. targowania
                > b. tego co kto lubi. (mowie o noclegach). Po sezonie mozna za 300 randow caly
                > domek wynajac (np w Villa Spa kolo Durbanu ) Maja piekna plaze.
                >
                > > osobiscie gdybym nikogo tu nie znala I jechala w ciemno wzielabym ok 6 00
                > 0 zl
                > > extra .
                >
                >
                > to juz lepiej karte. Gotowki chyba bys nmie wozila??
                >
                >
                >
                • camel_3d emka 23.11.06, 16:34
                  no wlasnie po to sa takie fora zeby sie dowiedziec gdzie jak i za ile.
                  Przynajmniej tak mi sie wydawalo.
                  No tak wygladala moja pierwsza wyprawa. Grzebanie po sieci, poznawanie ludzi (z
                  RPA) ktprzy podrzuca troche cennich informacji :) pozatm wlasnie ci poznani
                  przez internet dali nam pierwsze darmowe noclegi i pokazali kraj:) co
                  zaoszczedzilo nam kosztow wynajecia pojazdu:)
                  Teraz juz sami brykamy tu i tam.

                  > pola namiotowe czy te w game reserve sa rowniez b. drogie,

                  Ale tansze niz bungalowy, a lazienki sa fajne, czyste tylko sporo modliszek i
                  motyli lata:))))) ale tez sa fajne:)


                  > Podobnie z giftami: ceny sa zastraszajace a Murzyni nie sa tak glupi na
                  jakich
                  > wygladaja.

                  E tam, jak sie umiesz targowac to cene sie o 70% zbije. Tylko nie zawsze sie
                  wypada targowac, a czasem az glupio.


                  >Ludzi z Europy kasuja slono, przypomnij sobie swoje pierwsze wizyty.

                  Znajomy, ktorego poznalismy przez internet dal nam troche dobrych rad, nie bylo
                  tak zle:)

                  > Chyba ze na marketach byles z tutejszymi. Przyjrzalam sie jak dzialaja,
                  czesto bywam na targach sama, wygladam jak Rosjanka i wiem jakie ceny rzucaja.

                  tpo wtedy taka cenie sie zmniejsz o 70% i zaczyna targowanie, jak ci sie cena
                  nie podoba to sie idzei do innego goscia i mowie, ze tamtem dal taka cene i jak
                  ten da nizsza to kupisz u niego:)))) dziala zawsze:)


                  > Targowanie niewiele pomaga, trzymaja cene i juz. Dopiero jak powiesz ze bylas

                  Nojak wygladasz jak Rosjanka:) hhehehehe

                  > turystom z Europy. Ale skad ludzie ktorzy beda tu pirwszy raz maja to
                  wiedziec?

                  No z takiego forum jak to.



                  > Aha.. i namiot..moze wam sie to oplaca, ale dla mnie to strata miejsca. 20 kg
                  > na osobe to bardzo malo biorac pod uwage, ze musisz wziac ubranie na 3 tyg
                  (nie
                  > mowie o innych kobiecych duperelach).

                  hmm... kurcze, mnie wystarcza jedna torba. I tak najczesciej trzeba wszytsko
                  prac, przy tym sloncu schnie w 3-4 godziny.


                  >Jak Ci zabraknie czegos z ubrania znajomi

                  > powiedza Ci gdzie kupic to i tamto.

                  No co ty, przeciez nie jezdze ze znajomymi. Sam wiem gdzie pojsc i kupis.
                  Zreszta tylko do tej pory raz koszule kupowalem:)))


                  > Maski jak sam wiesz sporo waza, nie wierze tez ze nie wezma tez chodz jednego
                  > tutejszego wina..
                  e no co ty..4 maski to jakis 1-2 kg. Nawet mniej. Jak masz samochod to wogole
                  nie przeszkadzaja.
                  Wina ?? Amarule si ekupuje:)) zawsze 4-6 Butelek :)

                  >Moze Ty tez lubisz.Ale to zawsze dodatkowy koszt.

                  nigdy nie mialem..wiec nie wiem..

                  > Z listu kolezanki widze ze jest zupelnie zielona, nie wie nawet specjalnie
                  > dokad jedzie..czy to biala czy czarna Afryka..nie ma pojecia o tym kraju, ma
                  > prawo, ale to sie przelozy na finanse ktore wyda na wycieczke.

                  No to wlasnie mamy jej tu pomoc.

                  > To b. drogi kraj, za pieniadze, ktore wydajemy tutaj na wakacje moglibysmy na
                  > dluzej pojechac do Europy.

                  E tam drogi... przelot jest drogi, reszt normalna.

                  • emka26 Re: emka 23.11.06, 18:56
                    Ale skad ludzie ktorzy beda tu pirwszy raz maja to
                    > wiedziec?
                    >
                    > No z takiego forum jak to.
                    >


                    Ciesze sie ze doszlismy do porozumienia w sprawie celow tego forum.

                    Rowniez ydawalo mi sie ze jestesmy tu po to, zeby dac wskaowki innym, chodz
                    przez chwile zwatpilam..:)
                    Generalnie chcialabym uniknac sporow typu "kto ma racje" bo to do niczego nie
                    prowadzi..
                    Ty gustujesz w Amaruli, ja w czerwonym winie li tylko i nie powinien to byc
                    chyba potencjalny temat sporny bo o gustach sie przeciez nie dyskutuje,
                    prawda..?

                    Styczen to jednak tutaj wysoki sezon, wciaz trwaja wakacje szkolne (ktores z
                    kolei w roku).

                    dzieki za sugestie, zasady targowania sa mi dobrze znane :)
                    Gorzej z turystami i o to chodzilo w moim poprzednim poscie.
                    A nie rozumiem o co chodzilo z Rosjanka? To maja jakies spejalne ceny? bo mi
                    wydawalo sie ze takie same jak np Niemcy? ;))))))
                    Zwrocilam uwage na swoja fizjonomie ze wzgledu na to, ze juz na wstepie jestem
                    traktowana jak turystka (potencjalne zrodlo wiekszego zysku), zanim zaczne sie
                    blizej czemukolwiek przygladac na stoisku.

                    W nawiazaniu do Twoich wizyt tutaj: wydawalo mi sie ze przyjezdzasz tu do
                    zajomych z Pretorii, stad moje sugestie, ale to chyba niewiekie fo pa? Jesli
                    tak: przepraszam, nie chcialam Cie urazic. Nie bylo tez moim zamiarem
                    poddawanie w watpliwosc Twoich opini :)
                    Ah.. i jeszcze "problem platnosci"- gotowka- karta kredytowa: owszem zawsze
                    w "cywilizacji" polecam jak najbardziej karte,w Port St.Johnes przydatna jest
                    rowniez. Glownie do wachlowania (z miernym skutkiem zreszta). Gotowka nigdy tu
                    nie zaszkodzi.

                    W kwestii pol kampingowych zgadzam sie w calej rozciaglosci :)Bardzo lubie i
                    uprawiam taka turystyke, tym bardziej ze to taki "campingowy kraj" w sensie
                    zaplecza i pogody, wszystko chyba jednak zalezy od celu wyprawy. Kiedy jade
                    biznesowo raczej nie mysle o namiotach. :)

                    A propos campingow.. jesli interesuje cie wspaniala miejsce z kanionem i rzeka,
                    gdzie cuudnie mozna spedzic kilka dni na treckingu daj znac, wysle Ci namiary
                    na prv.

                    Gifty: Maska, ktora ostatnio wiozlam do Polski wazyla ponad 4 kg. Wspaniale
                    drewno, masywna, doskonale wykonana maska z Zambii.
                    W samochodzie jak najbardziej nie przeszkadzala, gorzej gdy pakujesz sie do
                    wylotu:)

                    > E tam drogi... przelot jest drogi, reszt normalna.

                    Mieszkasz w Niemczech wiec wydaje mi sie ze porownujesz z niemieckimi cenami i
                    zarobkami, ja natomiast porownuje z polskimi i stad jasno wynika ze jest drozej
                    niz "norma" Polska.
                    Cztery dni w Durbanie na 2 os, odejmujac noclegi wyniosly nas przy podczas
                    naszego ostatniego wypadu ok R4000. Czy to duzo czy malo.. hmm.. niech kazdy
                    sam zdecyduje.W Polsce nie udalo mi sie wydac nad morzem ponad 2 tys zloty w 4
                    dni bez noclegu. (Zaznaczam, ze nie lubie Miedzyzdrojow, raczej zawsze od
                    Pobierowa do Gdanska ;)).

                    Pozdrawiam
                    >


                    camel_3d napisał:

                    > no wlasnie po to sa takie fora zeby sie dowiedziec gdzie jak i za ile.
                    > Przynajmniej tak mi sie wydawalo.
                    > No tak wygladala moja pierwsza wyprawa. Grzebanie po sieci, poznawanie ludzi
                    (z
                    >
                    > RPA) ktprzy podrzuca troche cennich informacji :) pozatm wlasnie ci poznani
                    > przez internet dali nam pierwsze darmowe noclegi i pokazali kraj:) co
                    > zaoszczedzilo nam kosztow wynajecia pojazdu:)
                    > Teraz juz sami brykamy tu i tam.
                    >
                    > > pola namiotowe czy te w game reserve sa rowniez b. drogie,
                    >
                    > Ale tansze niz bungalowy, a lazienki sa fajne, czyste tylko sporo modliszek i
                    > motyli lata:))))) ale tez sa fajne:)
                    >
                    >
                    > > Podobnie z giftami: ceny sa zastraszajace a Murzyni nie sa tak glupi na
                    > jakich
                    > > wygladaja.
                    >
                    > E tam, jak sie umiesz targowac to cene sie o 70% zbije. Tylko nie zawsze sie
                    > wypada targowac, a czasem az glupio.
                    >
                    >
                    > >Ludzi z Europy kasuja slono, przypomnij sobie swoje pierwsze wizyty.
                    >
                    > Znajomy, ktorego poznalismy przez internet dal nam troche dobrych rad, nie
                    bylo
                    >
                    > tak zle:)
                    >
                    > > Chyba ze na marketach byles z tutejszymi. Przyjrzalam sie jak dzialaja,
                    > czesto bywam na targach sama, wygladam jak Rosjanka i wiem jakie ceny
                    rzucaja.
                    >
                    > tpo wtedy taka cenie sie zmniejsz o 70% i zaczyna targowanie, jak ci sie cena
                    > nie podoba to sie idzei do innego goscia i mowie, ze tamtem dal taka cene i
                    jak
                    >
                    > ten da nizsza to kupisz u niego:)))) dziala zawsze:)
                    >
                    >
                    > > Targowanie niewiele pomaga, trzymaja cene i juz. Dopiero jak powiesz ze b
                    > ylas
                    >
                    > Nojak wygladasz jak Rosjanka:) hhehehehe
                    >
                    > > turystom z Europy. Ale skad ludzie ktorzy beda tu pirwszy raz maja to
                    > wiedziec?
                    >
                    > No z takiego forum jak to.
                    >
                    >
                    >
                    > > Aha.. i namiot..moze wam sie to oplaca, ale dla mnie to strata miejsca. 2
                    > 0 kg
                    > > na osobe to bardzo malo biorac pod uwage, ze musisz wziac ubranie na 3 ty
                    > g
                    > (nie
                    > > mowie o innych kobiecych duperelach).
                    >
                    > hmm... kurcze, mnie wystarcza jedna torba. I tak najczesciej trzeba wszytsko
                    > prac, przy tym sloncu schnie w 3-4 godziny.
                    >
                    >
                    > >Jak Ci zabraknie czegos z ubrania znajomi
                    >
                    > > powiedza Ci gdzie kupic to i tamto.
                    >
                    > No co ty, przeciez nie jezdze ze znajomymi. Sam wiem gdzie pojsc i kupis.
                    > Zreszta tylko do tej pory raz koszule kupowalem:)))
                    >
                    >
                    > > Maski jak sam wiesz sporo waza, nie wierze tez ze nie wezma tez chodz jed
                    > nego
                    > > tutejszego wina..
                    > e no co ty..4 maski to jakis 1-2 kg. Nawet mniej. Jak masz samochod to wogole
                    > nie przeszkadzaja.
                    > Wina ?? Amarule si ekupuje:)) zawsze 4-6 Butelek :)
                    >
                    > >Moze Ty tez lubisz.Ale to zawsze dodatkowy koszt.
                    >
                    > nigdy nie mialem..wiec nie wiem..
                    >
                    > > Z listu kolezanki widze ze jest zupelnie zielona, nie wie nawet specjalni
                    > e
                    > > dokad jedzie..czy to biala czy czarna Afryka..nie ma pojecia o tym kraju,
                    > ma
                    > > prawo, ale to sie przelozy na finanse ktore wyda na wycieczke.
                    >
                    > No to wlasnie mamy jej tu pomoc.
                    >
                    > > To b. drogi kraj, za pieniadze, ktore wydajemy tutaj na wakacje moglibysm
                    > y na
                    > > dluzej pojechac do Europy.
                    >
                    > E tam drogi... przelot jest drogi, reszt normalna.
                    >
                    • camel_3d Re: emka 23.11.06, 21:15
                      alez nie. Masz racje, odiwdzam znajomych w Pretorii, ale jak to NIemcy mawiaja,
                      gosc jest jak ryba...po trzech dniach zaczyna smeirdziec:))) Wiec zawsze
                      kulturalnie staram sie nie zabawic dluzej niz 3 dni:)

                      No to w kazdym bardz razie moze wezmiemy sie dzbierzey i podpowiemy
                      dziewczynie co i jak i gdzie i za ile.
                      W kazdym badz razie nie wiem czy styczen to wysoki sezon, bo na wszystkich
                      cvampingach balo zawsze pusto:) a kolo Durbanu mielismy zawsze piekny basen
                      tylko dla nas:)) i cala plaze.. W ubieglym roku za taka mala wille 45
                      sypialnie zaplacilismy 350 randow za noc. Czyli po 80 randow na glowe wyszlo.
                      Natomiast w Knysnie mielismy chatke z niesamowitym widokiem na cala lagune z
                      gory, tekze za 350 Randow. Oczywiscie bez wyzywienia.
                      Wiecej grzechow nie pamietam:) Podobnie w San Francis Bay - domek z 3
                      sypialniami 450 randow. Kosztowal 650 :) ale sei wytargowalismy.

                      Maski na bazarze w Port Elizabeth - po 350 randwo, ale za 100 tez sprzedaja
                      tylko te z Gabunu:)

                      W Kapsztadzie zatrzymujemy sie zawsze w hotelu Formula1, bo jest w centrum.
                      Jakos taka sobie, ale za to rzut beretem od teatru:) i Green Marktu.

                      Park Krugera jest drogi..bardzo. Za te cene lepiej pojechac do Krolestwa
                      Swazilandu - maja piekny park, w ktorym przyjmuja tylko ok 30 osob na dobe.
                      Cena..coz nei jest tanio jakies 800 randow, ale warto.

                      >> Gifty: Maska, ktora ostatnio wiozlam do Polski wazyla ponad 4 kg. Wspaniale
                      > drewno, masywna, doskonale wykonana maska z Zambii.

                      hmm..pewnie duza byla. Mnei interesuja glwonei maski w stylu Chockwe. Nie sa
                      duze i zawsze sie jakos mieszcza w samolocie. Trzeba je tylko ladnie opakowac w
                      folie.

                      > Cztery dni w Durbanie na 2 os, odejmujac noclegi wyniosly nas przy podczas
                      > naszego ostatniego wypadu ok R4000.

                      No to jest sporo. Nigdy nie zatrzymywalismy sie w Durbanie. Mamy ulubiony
                      Camping jakies 30 km za miastem W Illovo Beach. Za 2 osobowy domek placilismy 2
                      lata temu 250 Randow w ubieglym roku za 4 sypialniana dom 350. za dobe.

                      No fakt, ez porownujc te ceny do polskich ..sa wyzsze.
              • emka26 Re: RPA 23.11.06, 13:55
                > Po sezonie mozna za 300 randow caly
                > domek wynajac (np w Villa Spa kolo Durbanu ) Maja piekna plaze.


                > o jakim "po sezonie" mowisz?Czerwiec?
                wydawalo mi sie, ze w pierwszym poscie kolezanka pisala o okolicach wielkanocy.

                Oklice wielkanocy tutaj to wysoki sezon, dzieci maja wakacje, w Durbanie nie
                wciszniesz szpilki na plazach, pokoje zamawia sie z kilkutygodniowym
                wyprzedzeniem. Za R300 owszem chodz to min.,za osobe i szczerze mowiac trudno
                znalesc cos w tej cenie w tym okresie.
                Na calym wybrzezu jest podobnie.

                pozdrawiam
                >
                >
    • vandermerwe Re: RPA 23.11.06, 12:41
      Zycie jest dosyc skomplikowane ale nie w sprawach, o ktorych tu dyskutujemy.
      Jak dobrze sie zastanowic, nieomal lot na ksiezyc, a to tylko Poludniowa Afryka.

      Pozdrawiam
      • emka26 Re: RPA 23.11.06, 13:28
        Zgadzam sie z Toba.
        Z mala dygresja: Czy to lot na ksiezyc, czy Poludniowa Afryka wszedzie fundusze
        bywaja ograniczone.
        Czyzby w Twoim wypadku nie?

        pozdrawiam

        vandermerwe napisała:

        > Zycie jest dosyc skomplikowane ale nie w sprawach, o ktorych tu dyskutujemy.
        > Jak dobrze sie zastanowic, nieomal lot na ksiezyc, a to tylko Poludniowa
        Afryka
        > .
        >
        > Pozdrawiam
    • emka26 Mistrz c.d.: 23.11.06, 14:32
      Glupota nie pozwala, zeby ja niepokoic. Rozbestwiona rusza do ataku (..)pali an
      stosie, wrzuca dla lochow, zamyka w szpitalach dla umyslowo chorych.

      R. Kapuscinski, ibidem

      ..albo probuje obrazic slowem :analfabetyzm.

      Jestes tak zajety wlasna osoba i tak robwiony wlasa rzekoma
      blyskotliwoscia ,budzaca w wiekszosci niesmak, ze nie zauwazyles nawet iz
      wiekszosc tutaj tygodniami Cie ignoruje, nie odpowiadajac na Twoje pozal sie
      Boze komentarze. Jestes dosc przewidywalny i przez to niesmacznie monotonny.
      Mam wrazenie ze w calej gamie negatywow osobowosci, ktore trafnie ujal p.
      Kapuscinski (jakby pisal o Tobie) mozna dodac jeszcze jedno: nadmiera chec
      zwracenia na siebie uwagi. Rozumiem ze to taki krzyk rozpaczy: "zauwazcie mnie!
      tu jestem!"

      Zauwazamy i wiekszosc z nas jest tym zmeczona. Dlatego nie odpowiadamy na twoje
      listy bo i nie ma na co, w wiekszosci prowadzisz monolog.
      No i nadal tak bedzie.
      To jedyny list skierowany do Ciebie ode mnie.



      no coz.. jedyne co moge Ci polecic to dobrego psychologa. takie problemy
      osobowosciowe sie leczy.
      Chodz wlasciwie R. Kapuscinski twierdzi ze jednak sa nieuleczalne.




      micko2 napisał:

      > i na ksiezycu nie warto chwalic sie swym analfabetyzmem... ksiezyczanie tez
      > moga miec jakis alfabet...
    • teramisiu Re: RPA 24.11.06, 11:59
      każda linia lotnicza jest dobra jeżeli dostaniesz tanio bilety, szukaj promocji
      i nie patrz na linie, plan podróży zależy czy chcesz lądować w Johanesburgo,
      czy w kapsztadzie.Jeżeli nie znasz realiów to samodzielnie wydasz więcej
      pieniędzy na zwiedzanie niż z biurem (tamtejszym), podajesz za mało danych żeby
      ci coś sensownie doradzić. Myślałeś może o połączeniu RPA z jakimś sąsiednim
      krajem>? Ja bym polecał RPA + Namibia, lub tylko namibia, bezpiecznie
      czysto,zdrowo...., Cene mniej więcej jak w Polsce, Pozdrowienia
      • camel_3d Re: RPA 26.11.06, 19:50
        w Namibii jest duzo piach...potem czlowiek chodzi i skrzypi bo piach sie
        dostaje w rozne miejsca. Poza tym, zeby pojechac do Namibii z RPA musisz albo
        wybolic jaks dziwna kwote na samolot albo pozyczyc auto... jechac..a to spory
        kawalek.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka