Dodaj do ulubionych

Parkowanie na chodniku przy bazarku

05.11.11, 16:03
Co poniektorzy pewnie sie zbulwersuja, ale mnie wkurza jak samochody parkuja na chodniku, podobno tylko dla pieszych. Naprawde trudno przejsc wozkiem z dzieckiem. Troche zrozumienia. Kiedys zadzwonilam na Straz Miejska, ze Pani nie chce odjechac samochodem z chodnika. Oczywiscie Pan ze Strazy wysluchal, mieli przyjechac, ale olali sprawe i nie pojawili sie. Tak im sie chce dzialac, coz. Moze mogliby pojawiac sie np. w sobote. Kiedys bywali, nakladali mandaty, ale teraz ani widu ani slychu.
Obserwuj wątek
    • neptun6666 Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 05.11.11, 16:18
      hubertus71 napisała:

      > Co poniektorzy pewnie sie zbulwersuja, ale mnie wkurza jak samochody parkuja na
      > chodniku, podobno tylko dla pieszych. Naprawde trudno przejsc wozkiem z dzieck
      > iem. Troche zrozumienia. Kiedys zadzwonilam na Straz Miejska, ze Pani nie chce
      > odjechac samochodem z chodnika. Oczywiscie Pan ze Strazy wysluchal, mieli przyj
      > echac, ale olali sprawe i nie pojawili sie. Tak im sie chce dzialac, coz. Moze
      > mogliby pojawiac sie np. w sobote. Kiedys bywali, nakladali mandaty, ale teraz
      > ani widu ani slychu.


      Pewnie dbają o PR.
      • libr90 Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 05.11.11, 19:48
        Zgłaszając coś do SM zawsze proś o podanie numeru zgłoszenia... po wątpliwościach dzwonisz ponownie np. po 15 minutach zgłaszając brak reakcji na konkretny numer zgłoszenia... gdy po tym nie ma interwencji zapisz numer poczekaj na 3 takie nieudane zgłoszenia i wybierz się osobiście... iż na numer taki i taki zgłoszenia było brak reakcji sytuacja taka i tak powtarza się nie jednokrotnie gdyż do zgłoszenie o numerze xx, xx, i xx brak reakcji. Nie wiem jak w Łomiankach ale w Wawie działa bez problemu np. parkowanie sfrustrowanych kierowców na DDR'ach czy chodnikach :)
        Ewentualnie można zawsze zadzwonić na ul. Warszawska 87

        Ogólnie nie wiem jak to wygląda w sobotę przy bazarku ale tam chyba problemu z zaparkowanymi autami dużego problemu nie będzie wystarczy tylko cierpliwość i uparcie molestować odpowiednie służby które powinny to egzekwować... :) można też wystosować pismo i umieszczenie słupków które całkowicie rozwiązują problem, ale to się wiąże z kosztami na które pewnie nie ma i nie będzie miejsca.
        Pisma należy kierować do zarządcy drogi.
    • hubertus71 Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 06.11.11, 12:21
      Nie wiem czy to tylka ja jestem przwrazliwiona, ale ten parking przed Darkopolem na bazarku tez jest niefortunny. Czlowiek nigdy nie wie kiedy zacznie wjezdzac na chodnik cofajacy z mejsca parkingowego samochod. Dorosli zwracaja pewnie uwage, ale gorzej jak np. ida dzieci. Kierowca cofajac do tylu, moze nie dojrzec malego czlowieka. Jak ide z moimi brzdacami boje sie, ze ruszy jakis samochod z nienacka. Troche to kiepsko wymyslone. Czy wogole moze tak byc, ze samochod wyjezdza z parkingu, przecina chodnik i dopiero wyjezdza na ulice? Jak Wy to widzicie?
      • gray_ghost Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 06.11.11, 14:44
        hubertus71 napisała:

        > Kierowca cofajac do tylu, moze nie dojrzec
        > malego czlowieka.

        A można cofać do przodu?
        • hubertus71 Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 06.11.11, 17:56
          Dla Ciebie najwazniejsze w tym wszystkim jest slowo cofanie, po co wogole sie odzywasz, jak nie masz nic do powiedzenia
          • gray_ghost Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 07.11.11, 01:19
            hubertus71 napisała:

            > Dla Ciebie najwazniejsze w tym wszystkim jest slowo cofanie, po co wogole sie o
            > dzywasz, jak nie masz nic do powiedzenia

            Nie mam? MAM!!! Wkurza mnie bałagan parkingowo-komunikacyjny w okolicach bazarku. Masz rację, powinni coś z tym zrobić. W dzień powszedni bywa źle, a w piątki i soboty dochodzi do paradoksów. Ludzie blokują jeden drugiego, wyjeżdżają powodując wspomniane przez Ciebie zagrożenia. W tamtym rejonie obowiązuje wolna amerykanka. Zgadzam się, że powinno się coś z tym zrobić. Mam podobne dylematy, kiedy jadę tam ze swoim synem. Strażacy miejscy przestali się tam pojawiać. Ale to nie mandaty i polityka nakazów
            powinna tu mieć miejsce. Trzeba pomyśleć i zorganizować życie publiczne w tym rejonie. To wyzwanie, któremu władza nie podoła. Twierdzę tak, bo jej dotychczasowe dokonania nie napawają optymizmem. Ale "cofanie do tyłu", też mi się nie podoba!
            • vox.populi666 Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 07.11.11, 06:07
              grey, alr po co tam strażacy. Wystarczy Straż Miejska no i kultura.
            • hubertus71 Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 07.11.11, 08:46
              Tylko co mozna zrobic? Jak zwracam uwage, to ludzie sa zdziwieni a nawet zbulwersowani.
              • gray_ghost Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 07.11.11, 09:15
                hubertus71 napisała:

                > Tylko co mozna zrobic? Jak zwracam uwage, to ludzie sa zdziwieni a nawet zbulwe
                > rsowani.

                Tu dotykasz bardzo poważnego problemu, który nie dotyczy tylko Łomianek i naszego parkingu koło blaszaka. Ludzie nie myślą. Tak generalnie. Zastawi taki/ka kogoś, stanie na środku chodnika, czy zrobi coś równie kretyńskiego i nie widzi w tym swojej winy. No przecież gdzieś musi zaparkować, nie? Na takich to chyba tylko dobra laga. Ja również nie mam pomysłu. A tak z drugiej strony, to punkt newralgiczny, a miejsca na nowe parkingi w okolicy nie ma. Trzeba się liczyć z tym, że będzie już tylko gorzej i w tej okolicy mieć oczy dookoła głowy. Na to, że niektórym odrodzi się mózg, raczej bym nie liczył.
                • esscort Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 07.11.11, 09:33
                  gray_ghost napisał:

                  A tak z drugiej strony, to punkt newralgiczny, a miejsca na nowe parkingi w okolicy nie ma. Trzeba się liczyć z tym, że będzie już tylko gorzej i w tej okolicy mieć oczy dookoła głowy.

                  Nie przesadzaj, w takich miejscach zawsze jest większy ruch. W jakimś włoskim odpowiedniku łomianek miałbyś 100 razy gorzej, bo ruch znacznie większy, uliczki znacznie węższe, temperament kierowców i pieszych znacznie ostrzejszy, a do samochodów doszłyby setki jakichś motorków jeżdżących po czym się da. W łomiankach raczej leniwie to wygląda. I nikt nie staje na środku wiślanej, żeby pogadać przez okno z kierowcą auta jadącego z przeciwka o wczorajszym meczu, nie ma trąbienia, krzyczenia, nie ma biegających między samochodami dzieci myjących szyby.
                  • gray_ghost Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 07.11.11, 09:52
                    Nie ma snajperów, jak w Bagdadzie. Nikt się nie wysadza w powietrze, jak w Jerozolimie i nikt nie porywa kobiet w celu matrymonialnym, jak na zakaukaziu :-)
                    • esscort Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 07.11.11, 09:54
                      No właśnie. Nie trzeba os razu tak ekstremalnie, ale naprawdę jak na takie miejsce to wygląda to leniwie
                      • gray_ghost Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 07.11.11, 10:08
                        Najbardziej leniwie sytuacja wyglądała jakieś dwa miesiące temu. Dodam jeszcze, że w dzień powszedni. Jechałem do stolycy na ważne spotkanie i zatrzymałem się przy blaszaku w celu zakupienia butelki wody mineralnej, niegazowanej, szt. 1. Po wyjściu ze sklepu ok. 15 minut biegałem po bazarku i szukałem pani, która zaparkowała tam, gdzie stanęła. Nie muszę dodawać, że stanęła dokładnie 10 cm. od mojego tylnego zderzaka. "Ja tylko na chwilkę", usłyszałem, kiedy udało mi się wreszcie ją namierzyć. Ostatkiem sił powstrzymałem się od użycia przemocy fizycznej. I to właśnie na taką zwykłą, bezinteresowną, ludzką głupotę, chciałem zwrócić uwagę w poprzedniej wypowiedzi.
                        • esscort Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 07.11.11, 10:15
                          No pewnie, że to głupota, ale co poradzisz? Szkoda nerwów. Pomyśl, że mogła zaparkować nie 10 cm od twojego zderzaka tylko wjechać ci 10 cm w zderzak. Czyli i tak miałeś szczęście przy ogólnym pechu, że akurat za tobą stanęła ;)
                          • gray_ghost Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 07.11.11, 10:22
                            Rozmowa optymisty z pesymistą:
                            - Już gorzej nie będzie.
                            - :-) będzie, będzie :-)
                            • esscort Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 07.11.11, 10:45
                              :)
                        • hubertus71 Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 07.11.11, 11:13
                          Tez mialam podobna sytuacje NA CHWILKE i to jescze bezczelnie jak wsiadalam do samochodu. Sama sie spieszylam i zadna chwilka mnie nie obchodzila, tym bardziej, ze salej byly miejsca. Wywiazala sie mala sprzeczka. Na to, ze uderze w samochod jesli natychmiast nie odjedzie, ustapila...

                          Moze jakby ktos troche uszkodzil samochodzik, to by bardziej zwracali uwage, jak i gdzie parkuja. A moze samochod firmowy, wiec wisi i powiewa jedno wgniecenie mniej czy wiecej. Chyba w tym rzecz.
                          • gray_ghost Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 07.11.11, 11:42
                            Ja do dzisiaj mam w garażu pamiątkę w postaci wentyla od Cayenne'a. Ta pani już chyba nikogo nie zastawia.
    • esscort Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 06.11.11, 12:32
      ale przecież ten tłok pod bazarkiem jest chyba tylko w soboty przez kilka godzin. Przecież ludzie (najczęściej kobiety) noszą tam ciężkie zakupy. Nie można jakoś życzliwie na to sppojrzeć w ten jeden dzień? Ja wiem, że to przeszkadza mieszkańcom sąsiednich domów, ale one mają blisko, więc sobie pieszo idą. Gdyby musiały dojechac, to pewnie tez by próbowały blisko stanąć.
      • hubertus71 Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 06.11.11, 17:58
        No przeciez parkuja i wyjezdzaja codziennie. Uwazasz, ze tylko w sobote jest tam ruch?
        • esscort Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 06.11.11, 18:30
          nie wiem. Ja bywam tylko w sobote i faktycznie jest kocioł. Czasem przejeżdżam w dzień powszedni, to auta się mieszczą na placyku przy aptece i parkingu przy boisku. Ale faktycznie w dzień powszedni bywam tam rzadko, więc może czegoś nie wiem. Wydawało mi sie, że problemem jest sobota
          • zchopina Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 07.11.11, 10:43
            esscort napisał:
            > nie wiem. Ja bywam tylko w sobote i faktycznie jest kocioł.
            >
            >
            Nawet w soboty nie jest fatalnie . Oczywiście lepiej jakby przenieść bazar i piłkarzy dalej w inne miejsce a w centrum miasta zrobić coś reprezentacyjnego

            >
            >
            > >
            >
            • nii-dea ale jazda... 08.11.11, 09:26
              Na temat kultury jazdy - parkowania, zastawiania bram garażowych, wpuszczania innych uczestników ruchu na Warszawską pogrążoną w codziennym korku, testowania samochodów (najczęściej marki Peugeot) i motorów po ulicy Staszica, rutynowej jazdy środkiem drogą opaskową równoleglą do trasy gdańskiej bez najmniejszej chęci zjechania nieco na bok (bo i po co, jestem królem/królową szos albo nie wiem, że to nie jednokierunkowa), skręcania bez kierunkowskazu i tym podobnych zachowań - można by napisać powieść sensacyjną. I na dodatek never ending story... Na temat zachowania pieszych - oddzielną i wcale nie mniej interesującą. Mnie zastanawia również głupota pieszych (osób dorosłych), którzy maszerują często gęsto całymi rodzinami, z wózeczkami, rowerkami, psami wspomnianą już opaskową i nocną porą... bez elementów odlaskowych na odzieniu :P To tylko malutka dygresyjka, bo kiedy widzę miejsca upstrzone krzyżami, to robi mi się zwyczajnie smutno... A czasem wystarczyłoby tylko nieco pomyśleć i przewidzieć ew. następstwa.
              • vox.populi666 Re: ale jazda... 10.11.11, 21:01
                nii-dea napisała:

                > Na temat kultury jazdy - parkowania, zastawiania bram garażowych, wpuszczania i
                > nnych uczestników ruchu na Warszawską pogrążoną w codziennym korku, testowania
                > samochodów (najczęściej marki Peugeot) i motorów po ulicy Staszica, rutynowej j
                > azdy środkiem drogą opaskową równoleglą do trasy gdańskiej bez najmniejszej chę
                > ci zjechania nieco na bok (bo i po co, jestem królem/królową szos albo nie wiem
                > , że to nie jednokierunkowa), skręcania bez kierunkowskazu i tym podobnych zach
                > owań - można by napisać powieść sensacyjną. I na dodatek never ending story...
                > Na temat zachowania pieszych - oddzielną i wcale nie mniej interesującą. Mnie z
                > astanawia również głupota pieszych (osób dorosłych), którzy maszerują często gę
                > sto całymi rodzinami, z wózeczkami, rowerkami, psami wspomnianą już opaskową i
                > nocną porą... bez elementów odlaskowych na odzieniu :P To tylko malutka dygresy
                > jka, bo kiedy widzę miejsca upstrzone krzyżami, to robi mi się zwyczajnie smutn
                > o... A czasem wystarczyłoby tylko nieco pomyśleć i przewidzieć ew. następstwa.

                Cóż, nie każdy jest tak ,,inteligentny,, ajkbyś tego oczekiwała. Należy się z tym liczyć-ograniczone zaufanie do uczestników ruchu.
                Co cię ugryzło?
                • nii-dea Re: ale jazda... 15.11.11, 12:55
                  Nic mnie nie ugryzło, pisałam m.in. o bezpieczeństwie i pewnym minimum kultury uczestników ruchu. Inteligencja niekoniecznie musi mieć coś wspólnego z kulturą jazdy. Skoro poruszony został wątek zastawiania przejścia przy Marcpolu wtrąciłam swoje spostrzeżenia. Myślę, że równie ważny.
          • vivi22 Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 10.11.11, 17:03
            esscort napisał:

            > nie wiem. Ja bywam tylko w sobote i faktycznie jest kocioł. Czasem przejeżdżam
            > w dzień powszedni, to auta się mieszczą na placyku przy aptece i parkingu przy
            > boisku. Ale faktycznie w dzień powszedni bywam tam rzadko, więc może czegoś nie
            > wiem. Wydawało mi sie, że problemem jest sobota

            Parkowanie na chodniku dotyczy również dni powszechnych od poniedziałku do piątku. Ale nie koniecznie na wysokości bazarku. Również na wysokości banku. I tu się dziwię bo w tygodniu otwarty jest parking przy banku i można zaparkować tam. Ale wiele razy widziałam eleganckie paniusie i wyglancowanych panów, którzy parkują samochodami na chodniku.
            Aż mnie korci, żeby dać dziecku gwóźdź i żeby tym gwoździem przejechało po karoseriach samochodów...
            Dodam, że ja również na bazarek przyjeżdżam samochodem (nie często) ale NIGDY nie zaparkowałam na chodniku. Zawsze po drugiej stronie. Nawet jak muszę przejść 100 metrów do bazarku to parkuję kawałek dalej.
            A jak samochody stoją na chodniku w sobotę a ja nie mogę z wózkiem przejechać chodnikiem to chodzę środkiem jezdni...


            • miu4 Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 14.11.11, 11:45
              Zgadzam się, tam także przejść nie można. Ja też jezdnią chodzę, bo nie mam którędy.
    • vivi22 Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 10.11.11, 16:55
      tylko CIULE parkują na chodniku przy bazarku. Tam jest wieczna udręka nie tylko w sobotę ale i w tygodniu. Ja z wózkiem idę chodnikiem nawet jak stoi samochód. Jak trzeba to lusterka składam a jak jest właściciel przy samochodzie to na głos mówię co myślę. A CIUL słucha...
      Też kiedyś zadzwoniłam na straż miejską to posłuchali o co mi chodzi i mieli wysłać patrol. Nie przyjechał... Tak sobie myślę, że chyba przy bazarku parkują również CIULE, którzy pracują w straży miejskiej...
      • hubertus71 Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 10.11.11, 19:12
        Ufff, ciesze sie, ze jest jeszcze ktos, komu to przeszkadza tak jak mi. Pozdrawiam
        • hubertus71 Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 10.11.11, 19:18
          Ja tez zawsze parkuje tak, zeby nikomu nie przeszkadzac.
          I nie musze parkowac prawie ze w sklepie. Moge dojsc i uwazam to za normalne. Im wiecej osob bedzie zwracac pewnym osobnikom uwage, tym moze uda sie poprawic sytuacje. Na Straz Miejska nie ma co liczyc. W sumie to nie wiem od czego sa. Moze warto by Komendant zamiescil na forum informacje czym sie zajmuja i z jakimi sprawami mozna sie do nich zwracac bo jak dotad dzwonilam do nich w kilku sprawach i nigdy sie tym nie zajeli. Moze za malo mialam determinacji. Jakbym pewnie zadzwonila i zrobila awanture to by ruszyli swoje cztery literki.
          • esscort Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 10.11.11, 19:28
            Ja też NIGDY nie parkuje na chodniku przy bazarku
            • 321art Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 10.11.11, 23:11
              esscort napisał:

              > Ja też NIGDY nie parkuje na chodniku przy bazarku
              Na chodniku przy bazarku nie parkuje ale na parkingu za chodnikiem to i owszem, do tego celu jest. Jeżeli nie ma znaku zakazu to i straż miejska nie może ingerować.
              • hubertus71 Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 11.11.11, 10:03
                Chodzi o chodnik
                • 321art Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 12.11.11, 22:25
                  hubertus71 napisała:

                  > Chodzi o chodnik
                  Wiem, odniosłem się do cofania z parkingu przecinającego chodnik z którego czasem korzystam.Na chodniku nie parkuje.
            • roberto196333 Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 12.11.11, 10:00
              esscort napisał:

              > Ja też NIGDY nie parkuje na chodniku przy bazarku

              Czy skarbie, dzisiaj też zaparkujesz w/g przepisów. Może mała kawka?
        • loszop Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 12.11.11, 08:50
          Oczywiście, że przeszkadza. Tylko, że też ręce opadają z bezsilności. I tak, zgadzam się...na chodnikach parkują CIULE. Co za absurdalne tłumaczenie, że nie ma miejsca. W każdym cywilizowanych kraju jeżeli jest 5 miejsc parkingowych tzn. że może tam zaparkować 5 samochów i nie oznacza to, że obok tych miejsc może zaparkować kolejnych 5.
          Wielokrotnie zwracałem uwagę kierowcom parkującym na chodnikach przy bazarku. Reakcja z ich strony: od kompletnej ignorancji po chamsko/prostackie odzywki.
          • neptun666 Brawa dla Straży Miejskiej 12.11.11, 10:48
            Pani strażnik i Panowie strażnicy, dziękuję za dzisiejszą obecność na skrzyżowaniu Wiślana/Gościńcowa/ Spacerowa.
            Wróciłem właśnie z zakupów Panowie wypisują mandaty i okazuje się że kierowcy nie znają przepisów!!! ale po dyskusji z bólem mandaty przyjmują, i jak znam życie uderzony po kieszeni już na skrzyżowaniu więcej nie zaparkuje. Tak trzymać Panowie.
            • neptun6666 Re: Brawa dla Straży Miejskiej 12.11.11, 10:57
              neptun666 napisał:

              > Pani strażnik i Panowie strażnicy, dziękuję za dzisiejszą obecność na skrzyżowa
              > niu Wiślana/Gościńcowa/ Spacerowa.
              > Wróciłem właśnie z zakupów Panowie wypisują mandaty i okazuje się że kierowcy n
              > ie znają przepisów!!! ale po dyskusji z bólem mandaty przyjmują, i jak znam życ
              > ie uderzony po kieszeni już na skrzyżowaniu więcej nie zaparkuje. Tak trzymać P
              > anowie.


              Brava dla oryginała że był i zobaczył. W Rabie Wyżnej mieszkańcy zwrócili się do Radnych o zlikwidowanie Straży. No i Radni Straż Miejską zlikwidowali no bo jest Policja i po co mnożyć koszty i kompetencje. ,
              Jeszcze raz oryginale -dobrze że byłeś i zauważyłeś i podziękowałeś. Chyba sezon urlopowy skończył się dla Strażników, czas wracać do pracy
    • miu4 Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 14.11.11, 11:43
      Jestem z Tobą! Przejść tamtędy z dzieckiem za rękę jest niebezpiecznie, przejść z wózkiem baaardzo niewygodnie.
      Komentarze, zwracanie uwagi nic nie pomaga.
      • j.urek Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 14.11.11, 11:53
        Tak samo jak mieszkanie koło stadionu Legii powoduje 2 razy w tygodniu hałas kibiców i żadne komentarze i zwracanie uwagi nie pomagają.Jak się mieszka koło lotniska, to słychać samoloty. Jak się mieszka na Marszałkowskiej to trudno oczekiwać, że się nie da spokojnie wyjść przed dom i poopalać na leżaku.Jak się zamieszkało koło kościoła, to wiadomo, ze dzwony będzie słychać i że ludzie na mszę będą chodzić.Jak się mieszka koło bazarku w łomiankach to trzeba być przygotowanym na zwiększony ruch. To jest normalne. Jeśli się nie możesz pogodzić to są tylko dwa wyjścia - albo likwidacja bazarku albo zmiana miejsca zamieszkania
        • miu4 Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 14.11.11, 12:06
          Od bazarku mieszkam daleko, niestety, aby przejść do np. MarcPola, apteki, sklepu z art. "żelaznymi", muszę iść chodnikiem ul. Wiślaną i przejść przez jezdnię na przeciwko bazarku i swą drogę kontynuować CHODNIKIEM przy bazarku, NA którym parkują samochody.
          Chodnik nie jest miejscem do parkowanie i to nie ma nic wspólnego z moim miejscem zamieszkania.
          A wyjściem nie jest likwidacja bazarku, czy moja przeprowadzka, a egzekwowanie od kierowców przestrzegania przepisów.
          • j.urek Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 14.11.11, 12:37
            szukasz dziury w całym. To przejdź przez jezdnię dalej. Albo wiedząc, jak tam jest w soboty, idź kiedy indziej. Wiem, że masz prawo chodzić, kiedy chcesz. No to musisz być przygotowana/y na trudności. Tak samo ktoś kto czasem chodzi koło stadionu legii wie, że jak idzie bezpośrednio po meczu to się ewentualnie spotka z kibolami. Więc albo idzie w innym czasie, albo jest przygotowany i nie jęczy. Tak tak samo jest np. z dojazdem do warszawy. Możesz powiedzieć, że masz prawo dojechać szybko i bezpiecznie, ale są korki. No są. Tak samo jest ruch koło bazarku. I czasem ktoś stanie na chodniku (nie stoi tam zawsze ale czasem, chodzę tam co dzień, to wiem), łamiąc przepisy. Tak - nie powinien tam stać. Ale takie jest życie, że czasem ktoś stanie. Jasne uważasz, że tam cały czas powinien staż strażnik i przeganiać, karać mandatami. No ale może się zdarzyć że ktoś stanie 100 czy 200 m dalej i już strażnika nie będzie. No to może powinnaś oczekiwać, że przed wyjściem z domu zadzwonisz po straż miejską i oni będą szli przed tobą i robili ci przejście.
            • dorota.alex Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 14.11.11, 12:55
              Ilość ironii, którą wylewasz na tych, którzy oczekują kulturalnego i zgodnego z przepisami parkowania pod bazarkiem wskazuje, że chyba masz z tym problem i sam siebie tłumaczysz pokrętnymi argumentami o spotkaniu kibola bezpośrednio po meczu.
              Może nie zauważyłeś, ale Łomianki NIE LEŻĄ w bezpośrednim sąsiedztwie stadionu Legii i mieszkańcy mają pełne prawo oczekiwać, że z chamskim zachowaniem na poziomie kibola się nie spotkają na bazarku. I nie muszą się na taką okoliczność przygotowywać.
            • hubertus71 Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 14.11.11, 15:29
              Twoje tezy sa dla mnie glupawe. Przepraszam, ale dlaczego mamy narazac zycie swoje i swoich dzieci? Bo co, jeden Pan czy Pani musza miec bliziutko z samochodziku na zakupki? Im wiecej osob bedzie kategorycznie reagowac, tym moze co poniektore typy sie zastanowia. Zgodnie z Twoim mysleniem, czy pijanym kierowcom tez wolno jezdzic? Przeciez mozesz albo nie jezdzic albo siedziec w domu, prawda? A jednak policja ich kaze, zabiera prawo jazdy itp.
        • vivi22 Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 14.11.11, 22:48
          j.urek napisał:

          > Tak samo jak mieszkanie koło stadionu Legii powoduje 2 razy w tygodniu hałas ki
          > biców i żadne komentarze i zwracanie uwagi nie pomagają.Jak się mieszka koło lo
          > tniska, to słychać samoloty. Jak się mieszka na Marszałkowskiej to trudno ocze
          > kiwać, że się nie da spokojnie wyjść przed dom i poopalać na leżaku.Jak się zam
          > ieszkało koło kościoła, to wiadomo, ze dzwony będzie słychać i że ludzie na msz
          > ę będą chodzić.Jak się mieszka koło bazarku w łomiankach to trzeba być przygoto
          > wanym na zwiększony ruch. To jest normalne. Jeśli się nie możesz pogodzić to s
          > ą tylko dwa wyjścia - albo likwidacja bazarku albo zmiana miejsca zamieszkania


          czyli jak ktoś będzie przechodził obok Twojego domu/mieszkania a będzie mu się chciało sr... i nie będzie miejskiego szaletu to może Ci nasr... pod drzwiami bo kibla nie ma, tak? I jest usprawiedliwiony...
          Myślę, że Twój tok rozumowania jest nie do końca dobry. Fakt parkowania na chodniku nie ma nic do rzeczy z miejscem bazarku. Równie dobrze wszędzie można zaparkować na chodniku a piesi niech zapierdzielają środkiem ulicy bo na chodnikach stoją samochody. Samoloty niech lądują na środku ulicy, dzwony kościelne niech biją 24h na dobę a mieszkający przy Legii niech spodziewają się, że w ryj dostaną idąc na spacer bo przecież jest mecz i psedo kibice się leją...
          Eh
          • m3j Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 15.11.11, 08:20
            Takie znalazłem - www.zw.com.pl/artykul/2,644789_Karne-buraki-parkingowe.html
            Może jak raz czy drugi pan wygodnicki zdrapie sobie naklejkę, to mu się coś w łepetynie rozjaśni.
    • hubertus71 Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 01.12.11, 17:57
      Wczoraj, okolo godz. 17, przechodzilam obok sklepu DarkoPol, samiku. Na chodniku stal samochod, za nim straz miejska. I nic, zero reakcji z ich strony mimo, ze kierowca siedzial w samochodzie i czekal zapewne na kogos. Coz, pewnie straz miejska byla tez poprostu na zakupach, sluzbowym samochodem wiec nie zareagowali.
      • neptun6666 Re: Parkowanie na chodniku przy bazarku 01.12.11, 21:21
        hubertus71 napisała:

        > Wczoraj, okolo godz. 17, przechodzilam obok sklepu DarkoPol, samiku. Na chodnik
        > u stal samochod, za nim straz miejska. I nic, zero reakcji z ich strony mimo, z
        > e kierowca siedzial w samochodzie i czekal zapewne na kogos. Coz, pewnie straz
        > miejska byla tez poprostu na zakupach, sluzbowym samochodem wiec nie zareagowal
        > i.
        Ale nie dziw się baby są wogóle aspołeczne. Jeżeli parkują to w poprzek dwóch lub trzech miejsc. Jeżeli wjeżdżają na skryżowanie przy zielonym , to uważają że tylko one mogą przejechać reszta ......niech czeka. Następnym razem będę podawał przykłady i nr tablic./oraz kolor ,, upierzenia,,/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka