drabbu
20.01.12, 14:03
Chciałem nieśmiało zwrócić uwagę na fakt, że taka ocena jest trudna i właściwie nigdy nie wypadnie jednoznacznie. Dlaczego? Dlatego, że Łomianki nie są równomiernie rozwinięte.
Mamy okręgi, w których niewiele brak, a mamy i takie, w których brak niemal wszystkiego.
Radny z okręgu bardziej "wielkomiejskiego" będzie bardziej skupiał się na sprawach ogólnych,
dotyyczących całej wspólnoty, lub ew. wspomagał kolegę w problemach. Inny radny
z okręgu bardziej peryferyjnego może zabiegać o infrastrukturę dla swoich wyborców (czego nie musi ten pierwszy). Ale jak wymierzyć ich zasługi? Nie można chyba powiedzieć, że jeden
jest aktywny, a drugi nie, tkwi w radzie dla diety czy laptopa i wymaga "odstawienia od koryta". Aktywni są obaj, tylko odmiennie, w różnych sprawach. A poza tym nie przesadzajmy, to "koryto" nie jest aż tak znowu głębokie.
Mimo wszystko sądzę, że obecni radni w naszej radzie poważnie traktują swoje funkcje, choć rzeczywiście nie zawsze wypadają zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców, a niektórzy wypadają dużo, dużo poniżej. Ale radnych zmienia się podczas wyborów, a radny zawsze dostaje mandat trochę "na kredyt" (zaufania) i dopiero kadencja go sprawdza.
Skład rady ostatnio zmienił się znacznie. Co do tzw. "radnych zawodowych" (czyli jak rozumiem tych, którzy są już od wielu kadencji), to przecież dobrze świadczy to o zaufaniu mieszkańców wobec nich i dobrze o ich aktywności.