Dodaj do ulubionych

Bio Eko Nature

28.08.12, 03:09

Od prawie 2 lat siedzę w temacie różnego rodzaju ekologicznych środków czyszczących. Do mycia, prania, odplamiania i tym podobnych. I powiem wam jedno: 99,9% tego co jest dostępne na rynku bio eko nature to jedna wielka ściema. I wcale nie chodzi o to, że chcę zareklamować swoje produkty czy swój sklep. Chcecie to wierzcie, nie chcecie to nie. Ja już mam swoje grono klientek ( tak, klientek a nie klientów, bo to głównie panie są zainteresowane). Mnie po prostu szlag trafia na kłamstwo wciskane na bazczela. Jakim cudem ekologiczny może być płyn do kibla zawierający mocne kwasy jak fosforowy, solny czy siarkowy? Toż to zwykłe korzystanie z mody oraz niewiedzy ( głupoty? )konsumenta. Społeczeństwo płaci ciężką kasę za jaieś cudowne ekologiczne płyny czy proszki, a tak naprawdę to jest dkładnie to samo co w supermarkecie. Fosforany, azotany, inne gó... rozwalające wszystko dookoła, ale pod szyldem EKO.
Prawdziwym problemem jest to, że środki naprawdę ekologiczne nie mają szans w tym starciu. Jeśl są faktycznie bezpieczne dla ludzi i środowiska, to nie mają szansy na przebicie się w warunkach dyktowanych przez koncerny i oszustów. I w wyniku tego społeczeństwo ulega presji reklam oraz mobbingu obywatelskiego, nabijając kasę oszustom. Wyegzaltowane paniusie płacą ciężką kasę za produkty niemieckie, francuskie czy brytyjskie. Bo to z zachodu.
I mało która z nich zauważy skład chemiczny. Bo mało ktora z nich ma pojęcie co czyta.
Na tym polega polski rynek środków i produktów ekologicznych. Zamiast świadomego działania, moda pod wizję koleżanek. Po raz kolejny ręce opadają.
Obserwuj wątek
    • i_bella Re: Bio Eko Nature 28.08.12, 12:05
      TG czemu zakładasz, ze kobiety nie maja mózgu? Nie uogolniaj, bo tym sposobem można powiedzieć, ze wszyscy polscy "kolesie" nie maja zębów, za to mają wąsy ;-) aaaa...przepraszam wąsatych, przy okazji
      • tgserwis Re: Bio Eko Nature 28.08.12, 22:51
        i_bella napisała:

        > TG czemu zakładasz, ze kobiety nie maja mózgu? Nie uogolniaj, bo tym sposobem m
        > ożna powiedzieć, ze wszyscy polscy "kolesie" nie maja zębów, za to mają wąsy ;-
        > ) aaaa...przepraszam wąsatych, przy okazji

        Nie, tak wcale nie uważam.
        Ty, czy sporo innych dziewczyn z Łomianek, jeżeli jesteście pro eko, to wiecie czego szukacie. Wiecie czego nie powinny mieć w składzie kosmetyki na przykład.
        Nie mówię o ludziach świadomych, mówię o tych, którzy idą za modą nie mając pojęcia co ona znaczy i co niesie. Uwierz mi, że dl aogromnej rzeszy pań które lansują się w towarzystwie na ekologiczne, tak naprawdę nie mażadnego pojęcia co kupuje. Ważne by mialo to odpowiedni znaczek.
        A mój post wziął się przede wszystkim z powodu znaczków i, jak napisał Esscort, pewnej frustracji. Otóż miełem wczoraj okazję przejrzenia kart charakterystyki produktu oraz tzw. kart produktowych dla kilkunastu środków czyszczących dwóch znanych w świecie eko firm z zagranicy. Świetnie się sprzedają w wielu sklepach netowych, ludzie kupują jak szaleni. Tylko że to jest jeden wielki kit wciskany wyegzaltowanym panienkom nie mającym żadnego pojęcia. I producenci o tym wiedzą. Na wspomnianym już płynie do kibla nie ma informacji że zawiera kwas fosforowy, jest że zawiera H3PO4. Prawda że ładniej wygląda? A jaka to ekologia, skoro ten kwas musi być przechowywany w formie rozcieńczonej, max 90%, bo w wyższych stężeniach wyżera nawet szklane butelki? Uzyskiwany jest na kilka sposobów, ale jednycm z nich jest działanie kwasem siarkowym na kości zwierzęce. I taki produkt ma europejski certyfikat ekologiczny. Więc ludzie kupują.
        Natomiast gdy znany mi producent proszków do prania, naprawdę ekologicznych, bo nie zawierających świństw i bezpieczny dla środowiska wystąpił o polski certyfikat, to okazało się że kwota opłaty przewyższa jego roczne zyski.
        O warzywach, owocach i rybach na ekobazarze już Ci kiedyś pisałem. Widziałem na własne oczy, te same co w Makro. Tylko cena razy 4.
        I to mnie właśnie wkurza. Oszuści mający kasę robią sobie jaja z ludzi i zarabiają na tym krocie. Ludzie uczciwi i poważnie traktujący temat nie mają żadnych szans na zaistnienie.
    • esscort Re: Bio Eko Nature 28.08.12, 13:41
      tgserwis napisał:
      Myślę, ze przemawia przez ciebie jakiś rodzaj frustracji. Skoro już masz swoje "grono klientek" a dopiero całkiem niedawno uruchomiłeś ten sklep internetowy, to się ciesz i próbuj przekonywać jak najwięcej osób, czyli to grono poszerzać. Nie możesz liczyć na to, że masz jakiekolwiek szanse konkurować z wielkimi koncernami, choćbyś nawet faktycznie miał rację, że twoje produkty są co najmniej tak samo skuteczne i w dodatku eko i tanie. To jest nie do zrobienia :(
      Ja nie sądzę, by te wielkie koncerny, które mają wielkie pieniądze na eksperymenty i badania nie weszłyby w produkty, które są tak samo dobre a jednocześnie tańsze i ekologiczne. Bo one przecież nie robią specjalnie tego, co jest gorsze i droższe.
      I nie ma sensu obrażać się na ludzi (i obrażać ludzi), ze chcą kupować inne rzeczy. Po prostu staraj się przekonywać - jeśli będziesz to robił dobrze, a twoje produkty okażą się konkurencyjne, to swoją niszę znajdziesz.
      • myrek01 Re: Bio Eko Nature 28.08.12, 15:10
        Niestety tgserwis ma rację, większość ekologicznych produktów eko ma tylko w nazwie. Bez znaczenia czy są to małe firmy czy światowe koncerny. Kiedyś jeździłem do "ekologicznego" gospodarstwa agroturystycznego, które całe zaopatrzenie robiło w makro... Ręce opadają jak na każdym kroku próbuje się robić ludzi w konia. Nie ma się co dziwić złości tgserwis - gość chce uczciwie zarobić parę groszy, a musi walczyć z niewiedzą (ignorancją) klientów i nieuczciwością konkurencji.
        • esscort Re: Bio Eko Nature 28.08.12, 18:37
          myrek01 napisał:

          > Niestety tgserwis ma rację, większość ekologicznych produktów eko ma tylko w na
          > zwie.

          No i szerzenie takiego stereotypu odbiera szansę także TG, bo skoro większość itp, to czemu ludzie mieliby się zastanawiać, ze TG ma lepsze ;)
          • tgserwis Re: Bio Eko Nature 28.08.12, 23:10
            esscort napisał:

            > myrek01 napisał:
            >
            > > Niestety tgserwis ma rację, większość ekologicznych produktów eko ma tylk
            > o w na
            > > zwie.
            >
            > No i szerzenie takiego stereotypu odbiera szansę także TG, bo skoro większość i
            > tp, to czemu ludzie mieliby się zastanawiać, ze TG ma lepsze ;)

            Nie, nie traktuję tego jak odbieranie sobie szans. Ja wiem że z punktu widzenia tzw. większości społeczeństwa jestem dość dziwny, ale ja naprawdę całe życie uznaję i stosuję zasadę że lepiej z mądrym stracić, niż z głupim zarobić. Tylko błagam, nie pisz że znów kogoś obrażam, po prostu przysłowie zacytowałem :)
            I mam jeszcze jedną od lat pielęgnowaną zasadę: wolę mieć 50 klientów porządnych, niż 300 kiepskich. Owszem, moi znajomi z branży którzy kradną i oszukują mają znacznie więcej kasy. Ale ja za to mogę spokojnie wyjść z domu na ulicę w nocy i wiem, że nie ma nikogo kto miałby powody by nakłaść mi po twarzy.
      • tgserwis Re: Bio Eko Nature 28.08.12, 23:03
        Ess, nie w tym rzecz że chcę kogokolwiek obrażać. Nie chcę, może nieopatrznie wyszło nieco niezgrabnie. Chodzi mi tylko i wyłącznie o to, że producenci eko kłamią w żywe oczy i zarabiają ciężką kasę. Świadomie ekologicznie panie, a coraz częście panowie wiedzą na co zwrócić uwagę, czego szukać, czego uniakać. Natomiast wyegzaltowane panienki które tylko idą za modą biorą to, co producent im wciska. Ma znaczek eko? - więc biorę. Efekt jest taki, że oszuści mają się świetnie a uczciwi producenci nie mają żadnych szans. A paradoksalnie powodem problemu jest rosnąca moda na eko, bio, nature czy jak tam kto sobie nazywa. Jeszcze 2-3 lata temu tematem zainteresowani byli albo pasjonaci, albo ludzie naprawdę świadomi. I oni potrafili szukać, wybierać i kupowali tylko to co spełniało ich założenia. Dziś wystarczy mieć znaczek i sprzedaje się świetnie, nawet jeśli nie różni się składem chemicznym od " zwykłego proszku".
    • tgserwis Re: Bio Eko Nature 28.08.12, 23:24
      I_bella, Esscort, postaram się na przykładzie wyjaćnić Wam sedno.
      W marcu w Makro były takie male zielone dyniowate, nazwy nie pamiętam. Większe niż grapefruit, mniejsze niż pomelo. Kosztowały coś około 4 zł za sztukę.
      Chłopaki z zieleniaka na ekobazarze wydrukowali plakacik z tym cudem, opisali, nazwali jako dynia peruwiańska czy jakaś tam, cud natury który krawaty wiąże i usuwa ciąże. Sprzedawali po 70 zł za kilogram, w ciągu 6 godzin sprzedali 4 duże skrzynki. Nie mam żadnych protensji do chłopaków, wręcz ich podziwiam za inwencję i znajomość klienteli. Ale załamany jestem poziomem ludzi którzy to kupowali.
      • tgserwis Re: Bio Eko Nature 30.08.12, 00:26
        Kolejny przykład.
        Obecny w wielu sklepach, polecany na forach, płyn do WC. Ekologiczny jak jasna cholera. Zawiera wodę, anionowe środki PC, kationowe środki PC, amfoteryczne środki PC ( sulfobetaina), ocet, sól zapach. Pod obnośnikiem z sulfobetainy opis, że uzyskiwana z pszenicy, kokosa i czegoś tam jeszcze.
        Wyjaśniam zatem, że sulfobetaina jest syntetycznym środkiem powierzchniowo- czynnym mogącym posiadać na swej powierzchni oba ładunki elektryczne. Dlatego jest tak skuteczna - usuwa zabrudzenia niezależnie od ich ładunku, dopasowując się do potrzeb. To tak w wielkim skrócie. Środki powierzchniowo czynne ( sam używam w swoich plynach) faktycznie są uznawane za ekologiczne, bezpieczne i generalnie są bardzo OK. Nie wszystkie, ale można znaleźć bezpieczne. Wiem, bo mam. Tyle że akurat sulfobetainy nie da się uzyskać z pszenicy czy kokosa. Z bardzo prostego powodu : nie występuje w naturze, jest środkiem syntetycznym. Ponadto powoduje rozerwanie łańcuchów białkowych - dlatego świetnie nadaje się do usuwania zabrudzeń organicznych. Gdyby znajdowała się w ziarnie, liściu, łodydze czy korzeniach, to by je rozpuściła.
        Nie podam na publicznym forum nazwy produktu ani producenta, ale nie wykluczam na ten temat dyskusji prywatnej. Oczywiście jeśłi ktoś jest zainteresowany.
        A, zapomniałbym. Oczywiście produkt ma chyba z 5 dertyfikatów, jaki to on jest czysty chemicznie i superekologiczny.
        • drabbu Re: Bio Eko Nature 30.08.12, 07:44
          Tg, ale zwróć uprzejmie uwagę, że alkohol etylowy też nie występuje np. w kartoflach czy w zbożach, ale jednak daje się z nich uzyskać, wytworzyć, wyprodukować. Czy z sulfobetainą nie jest podobnie? Wiem akurat, że certyfikatów ekologiczności nie przyznaje się na świecie na pałę, ale jednak bada się pochodzenie i technologię danego produktu. Gdyby certyfikat okazał się fałszywy, to konkurencyjne firmy podniosłyby wielki alarm i oszust zostałby dawno wyeliminowany. "Ekologiczność" nie zasadza się tylko na w pełni naturalnym pochodzeniu produktu, ale i na tym, że jego użycie nie szkodzi środowisku, że produkt ulega biodegradacji. Sulfobetainę rozkładają bakterie. W każdym razie, czeka cię gigantyczna praca dydaktyczna, robota uświadamiająca wśród klienteli, bo ilu klientów zna na pamięć wzory chemiczne kwasów, albo ma czas przy zakupach wczytywać się dokładnie w skład produktu.
          • esscort Re: Bio Eko Nature 30.08.12, 12:22
            drabbu napisał: bo ilu klientów zna na pamięć wzory chemiczne kwasów, albo ma czas przy zakupach wczytywać się dokładnie w skład produktu.

            No właśnie. Ja nie tylko wzorów nie znam, ale nawet połowy słów w takich "biologicznych" dyskusjach nie rozumiem - w szkole na biologii zawsze prowadziłem sklepik szkolny (nauczycielka chemii była opiekunką sklepiku) :(
            Myślę, że sporo osób ma podobnie. Skład danego produktu może bym i przeczytał, ale po pierwsze - jak wspomniałem nie wiele mi on mówi, bo nie wiem, co jest szkodliwe a co nie, a po drugie ten skład jest tak małym drukiem jak najważniejsze informacje w umowie bankowej.
            • krzysiom1 Re: Bio Eko Nature 30.08.12, 21:02
              Od powstania tego wątku apeluję do admina o jego usunięcie z powodu kryptoreklamy.
              Dzisiaj stwierdzam, że popełniłem błąd!
              Facet sam sobie strzela w kolano taką "reklamą"...
            • tgserwis Re: Bio Eko Nature 30.08.12, 21:13
              Drabbu, Esscort, tak, macie rację. Nie można wymagać od ludzi znajomości wszystkich środków chremicznych i ich wzorów. I nie wymagam. Ale należy, trzeba, żądać o d producentów przekazywania prawdziewych informacji. Pisanie że sulfobetamina pochodzi z pszenicy i kokosa jest po prostu kłamstwem. Szkoda ża znów czepiacie się nieistotnych szczególów i wymyślacie swoje teorie zamiast postarać się zrozumieć. Zawiodłem się na Was. Akurat Was miałem za ludzi myślących rzeczowo.
              Krzysiom, tak, ja też poproszę o to być napisał do Admina wniosek o usunięcie tego wątku.
              Szkoda czasu i nerwów.
              • drabbu Re: Bio Eko Nature 30.08.12, 22:17
                tgserwis napisał:
                >Zawiodłem się na Was. Akurat Was miałem za ludzi myślących rzeczowo.

                Przynajmniej ja wyrażam z tego powodu głębokie ubolewanie, ale poprawy nie obiecuję.
                Oczywiście, naprawdę życzę ci powodzenia w propagowaniu twoich produktów ekologicznych, ale co jest nierzeczowego w naszym myśleniu? Ów "nieistotny - jak teraz piszesz - szczegół" sam przecież wydobyłeś. Nie wymyślaliśmy z Esscortem żadnych teorii.
                • tgserwis Re: Bio Eko Nature 31.08.12, 22:59
                  Widzisz Drabbu, od dawna zarówno z Tobą jak i z Esscortem mam przyjemność dyskutowania na różne tematy. Od dawna też cenię Was za obiektywność. Obiektywność wręcz czasami upierdliwą, wyrażającą się czepianiem się szczegółów, drobiazgów, obiektywność wymuszającą precyzyjne formułowanie myśłi, bez miejsca na niedomówienia czy niepełne prawdy, vide moja dyskusja z Esscortem o chrześcijaństwie i islamie. Ale pomimo róznic w poglądach, szanuję takie podejście oraz takich rozmówców. I nagle dostaję obcasem w ryj.
                  Piszesz że alkohol nie występuje w naturze, czy że wszystkie certyfikowane produkty są dokładnie badane.
                  Obejrzyj sobie w telewizji filmy o słoniach czy małpach, które specjalnie czekają aż owoce przejrzeją a następnie zjadają te sfermentowane tylko po to by się upić. Tak zresztą wymyśłono wino. Czyli że alkohol występuje naturalnie w przyrodzie, od zawsze. Owszem nie ma go w ziemniakach czy zbożach, ale jest efektem naturalnej fermentacji, tej samej która zachodzi w owocach. Sulfobetaina jest produktem sztucznym, uzyskanym w laboratorium, tak samo jak np. aspartam. Twierdzenie że można ją uzyskać z kokosa czy pszenicy jest dużym nadużyciem oraz bezczelnym kłamstwem producenta mającym na celu sprzedaż produktu za pomocą wprowadzenia klienta w błąd. Świat zbudowany jest z określonej liczby pierwiastów i rozumując w Twój sposób można uzyskać beton z podkoszulka. Wystarczy wyodrębnić pierwiastki i połączyć je inaczej. Nie tędy droga, w ten sposób możesz wszystko udowodnić i wszystko obalić.
                  Co do certyfikacji, to od kwietnia br. jestem prezesem jednej z polskich firm zajmujących się certyfikacją produktów ekologicznych. I zaręczam Ci, że nie prowadzi się żadnych badań. Wszystko opiera się na oświadczeniu producenta. Czy będzie to chemia czyszcząca, czy jedzenie, zasada jest ta sama. Klient składa oświadczenie, płaci kasę i ma certyfikat. Nikt niczego nigdzie nie bada. No, może są drobne wyjątki przy certyfikacji żywności, ale to bardzo małe kilka procent.
                  Tradycyjnie, jeśli chcesz sprawdzić prawdziwość tego co napisałem, to zapraszam do kontaktu prywatnego. Podam Ci numer KRS i na jego podstawie sprawdzisz sobie nazwisko prezesa, skład zarządu, profil działalności i wszystkie inne dane.
                  Tu nie podam ani nazwy firmy ani nic więcej, bo Krzysiom, Jurek, czy inny rozcieńczony alkohol znów zaczną mi zarzucać kryptoreklamę. Zresztą firma nie powstała po to by reklamować się w necie, ma inne założenia.
                  Wracając do początku. Moja pisanina niewiele wnosi, nikogo to nie interesuje, nikt nie wyciąga wniosków, nikt nie próbuje nawet zrozumieć. Dlatego muszę sobie przemyśleć czy rzeczywiście jest sens pisania czegokolwiek. Możliwości są dwie. Albo ja nie potrafię w sposób przekonujący przedstawić swoich racji, albo... . No właśnie o tym muszę poważnie pomyśleć.
                  Przepraszam, ale chwilowo znikam z forum. Kiedyś zapewne wrócę i znów popróbuję pokazać ludziom że można widzieć świat inaczej. Daję sobie zas na przemyślenie czy warto, a jeśli tak to w jaki sposób to robić.
                  • krzysiom1 Re: Bio Eko Nature 31.08.12, 23:24
                    Skąd taka hustawka nastrojów?
                    Zapewniam Cię, że myślimy i wyciągamy wnioski....
                    Niestety pisany, z którą ty brylujesz na tym forum mało kto kupuje.
                    Napewno nikt myślący...
                    Życzę powodzenia w certyfikowaniu na podstawie deklaracji producenta czy importera....
                  • drabbu Re: Bio Eko Nature 01.09.12, 00:51
                    Tak pokrótce. Nie zamierzam sprawdzać cię w KRS, ani w żaden inny sposób. Nazwa firmy, nazwisko prezesa ani skład zarządu niczego mi nie powiedzą o tym jak firma działa i jak sprawdza certyfikowane produkty, toteż jest to bez znaczenia i żadnego argumentu nie stanowi. Nie napisałem, że alkohol nie występuje w naturze, napisałem tylko, że nie występuje w ziemniakach ani w zbożach, które jednak są surowcami do jego produkcji. Napisałem to po to, żeby zapytać, czy podobnie nie jest z sulfobetainą (bo nie wiem, a szukać specjalnie mi się nie chce), inaczej mówiąc, czy kokosy (a mają bardzo szerokie zastosowanie), bądź pszenica nie są naturalnymi surowcami wyjściowym do jej produkcji. Czy moje pytanie jest teraz dla Ciebie jasne? Jeżeli by tak było, to producent jest usprawiedliwiony.

                    Nikt też nie zamierzał dawać ci obcasem w ryj. Widzę po raz któryś, że obiekcje do twoich postów skłaniają cię do reakcji bardzo mocno przesadnych i obrażalskich. Jednak, gdyby czasem nie obchodziło mnie to, co piszesz, nie traciłbym czasu na dopytywanie się. Gdyby było obojętne i nie interesowało, nie traciłbym czasu na odpisywanie. No i na szczęście znamy lepsze sposoby produkcji betonu.
                    • tgserwis Re: Bio Eko Nature 02.09.12, 00:22
                      Po pierwsze, to wcale się nie obraziłem. Po prostu robię sobie przerwę bo pisanie czegokolwiek jeśli nie ma się odbiorców, nie ma sensu. Cieszę się że Ty czy jeszcze kilka bardziej rozumnych osób na forum czasami coś skrobneliście, niemniej to nie jest to.
                      Po drugie wyjaśniam : sulfobetaina nie występuje naturalnie, nie uzyskuje się jej z pszenicy, kokosa czy innego produktu pochodzenia roślinnego ani też przy użyciu tychże. To czysto chemiczny twór laboratoryjny. Podawanie kłamliwych informacji w opisie produktu jest zwyłkym oszustwem i na to chciałem zwrócić uwagę. Poza tym jest silnie drażniąca i wszystkie produkty ją zawierające powinny mieć taki czerwony znaczek na opakowaniu. Ekologiczne z certyfikatem Łunii nie mają. To oczywiście tylko jeden z dziesiątków jeśli nie setek przykładów.
                      Po trzecie: cetyfikacja, czy w Polsce czy w Łunii wygląda tak samo, w sposób który opisałem. Wielu ludziom trudno w to uwierzyć, są przekonani że produkt z certyfikatem MUSI być bezpieczny bo został przebadany. Nie został. Dlatego napisałem o KRS. Byś mogł zdobyć choć odrobinę pewności że napisałem prawdę. By łatwiej było Ci uwierzyć, że możemy być aż tak oszukiwani.
                      Bardzo Ci dziękuję za dyskusję, ale na razie odpuszczam sobie tworzenie nowych tematów i ciągnięcie starych. Skupię się na czytaniu postów innych użytkowników, czasami coś skrobnę, popatrzę. Akurat nie jesteśmy w okresie przedwyborczym, więc i polityki na forum mniej. Trzeba korzystać z tego że pojawiają się nowi ludzie i szukać tych wartościowych.
                      • drabbu Re: Bio Eko Nature 02.09.12, 01:21
                        Podpowiem ci: sulfobetaina jest złożonym związkiem chemicznym, powstającym wskutek reakcji sulfonowania innego, jak najbardziej naturalnego związku chemicznego, a mianowicie betainy, występującej m.in. w pszenicy. Jak powiada Wikipedia (zresztą nie tylko ona), związek ten odkryto już w XIX wieku. pl.wikipedia.org/wiki/N,N,N-Trimetyloglicyna
                        Sulfonowanie to (nieprecyzyjnie mówiąc) reakcja polegająca na podstawieniu grupy atomów siarki w miejsce wodoru w jakimś związku.
                        Czyli jednak da się coś uzyskać z tej pszenicy, a i kokosów też :)

                        Mam nadzieję, że twoja firma będzie jednak sprawdzać takie dane, zanim wyda ocenę. Nie oczekuję od producenta dokładnego opisu technologii produktu na opakowaniu. Nie jest żadną niespodzianką (ani tym bardziej kłamstwem lub oszustwem), że bardzo często używa się związków syntetyzowanych laboratoryjnie. Dla oceny "ekologiczności" produktu w tym przypadku (płynu do kibla) liczy się nie tylko sposób wytwarzania jego składników, ale przede wszystkim to, czy produkt ten może być użyty bezpiecznie dla środowiska, do którego w końcu trafi. Sulfobetaina jest redukowana do nieszkodliwych tlenków lub siarczków przez bakterie siarkowe. Szybkość tego procesu zależy od stężenia. No i może już wystarczy tej chemii.

                        Piszesz tak, jak gdybyś zapomniał, że bardzo wiele związków i substancji o wielkim znaczeniu
                        zostało najpierw wykrytych i uzyskanych właśnie laboratoryjnie, zanim jeszcze opracowano ich technologię przemysłową. Do takich związków należą m.in. alkohole.
                        • tgserwis Re: Bio Eko Nature 02.09.12, 22:15
                          Oj, coś widzę że się nie dogadamy :)
                          To że w pszenicy występuje betaina, nie znaczy wcale że sulfobetainę otrzymuje się z tego zboża czy w ogole z jakichkolwiek roślin. Oczywiście, można to zrobić laboratoryjnie, tak samo jak benzynę można uzyskać z węgla a alkohol etylowy o którym tak często ostatnio piszesz - z bawelny czy celulozy. Tyle że jest to kompletnie nieopłacalne. Dlatego robi się to w sposób czysto chemiczny, bez udziału natury.
                          Widzę że odrobiłeś lekcję, ale nie zmienia to faktu że pisanie iż produkt zawiera sulfobetainę z pszenicy czy kokosa jest kłamstwem.
                          • drabbu Re: Bio Eko Nature 02.09.12, 22:58
                            Dla mnie ważne było to, czy w ogóle istnieje możliwość uzyskania tego związku z naturalnych (jednak) surowców, a jak wyraźnie widać - istnieje i kłamstwa w tym wciąż nie widzę. Kwestię opłacalności produkcji pozostawiam koncernom, które ją produkują. Myślę, że przekalkulowały to sobie wnikliwie i wzięły pod uwagę, że surowce roślinne są jednymi z najłatwiej dostępnych i najtańszych, zwłaszcza przy tak wielkiej skali produkcji jaka jest przy pszenicy.
                            • 321art Re: Bio Eko Nature 02.09.12, 23:08
                              drabbu napisał:

                              > Dla mnie ważne było to, czy w ogóle istnieje możliwość uzyskania tego związku z
                              > naturalnych (jednak) surowców, a jak wyraźnie widać - istnieje i kłamstwa w ty
                              > m wciąż nie widzę. Kwestię opłacalności produkcji pozostawiam koncernom, które
                              > ją produkują. Myślę, że przekalkulowały to sobie wnikliwie i wzięły pod uwagę,
                              > że surowce roślinne są jednymi z najłatwiej dostępnych i najtańszych, zwłaszcz
                              > a przy tak wielkiej skali produkcji jaka jest przy pszenicy.
                              Chyba nie do końca z tą kalkulacją, bo w jakim celu używa się substancji identycznych jak naturalne, które przecież z naturą nie mają nic wspólnego?
                              • drabbu Re: Bio Eko Nature 02.09.12, 23:30
                                Co z kalkulacją, Tg będzie lepiej wiedział :) mnie wiadomo tylko tyle, że według definicji unijnych jeśli dla jakiegoś syntetycznego związku używa się zwrotu "identyczny z naturalnym", to skład i struktura chemiczna takiego związku muszą być dokładnie takie same - czyli identyczne - z odpowiednim związkiem występującymi w naturze, i związek taki nie może zawierać niczego, czego nie ma w naturalnym "oryginale". Istnieją szczegółowe dyrektywy Unii i polskie w tym zakresie.
                                • tgserwis Re: Bio Eko Nature 03.09.12, 00:05
                                  Co do kalkulacji wymądrzać się nie będę bo nie wiem ile kosztowałby ten specyfik gdyby chcieć go robić z pszenicy, natomiast mogę podać cenę produktu chemicznego:
                                  www.biovision.com/sulfobetaine-3-16-4224.html
                                  Zwróć proszę uwagę na ostatnie zdanie w opisie, to z wykrzyknikami.

                                  Natomiast z aromatem identycznym z naturalnym to chyba sobie w stopę strzeliłeś :)
                                  Nie będę tego rozwijał, ale nie masz racji. I bardzo Cię proszę: przyjmij raz na zawsze, że unijne certyfikaty to w olbrzymim stopniu lipa jak topola.
                                  I mała ciekawostka: wg prawa obowiązującego w USA i Kanadzie produkt może być nazwany naturalnym jeśłi zawiera min 10% sybstancji naturalnych. A że reszta to trucizna? Cóż, dura lex sed lex.
                                  • drabbu Re: Bio Eko Nature 03.09.12, 00:24
                                    Ostatnie zdanie brzmi "USAGE: For Research Use Only! Not For Use in Humans.", czyli po prostu znalazłeś odczynnik ("for research") o wysokiej czystości, a takie są zawsze drogie. A jeśli
                                    ma to być składnik płynu do kibla, to następne zastrzeżenie wydaje mi się nawet zbędne :)
                                    Niczego nie pisałem o aromatach ani certyfikatach, tylko z pamięci o tym, jaka jest unijna definicja "identycznego z naturalnym" - bo taka właśnie jest. Związek identyczny z naturalnym ma być dokładną imitacją naturalnego "pierwowzoru", bez żadnych obcych domieszek. Przestrzeganie tego w przemyśle to już inna sprawa. Regulacji obowiązujących na drugiej półkuli nie znam. Skądinąd produkt naturalny a identyczny z naturalnym to nie jest to samo, i tu się zgadzam.
                                    • tgserwis Re: Bio Eko Nature 03.09.12, 00:37
                                      drabbu napisał:

                                      > Ostatnie zdanie brzmi "USAGE: For Research Use Only! Not For Use in Humans.", c
                                      > zyli po prostu znalazłeś odczynnik ("for research") o wysokiej czystości, a tak
                                      > ie są zawsze drogie. A jeśli
                                      > ma to być składnik płynu do kibla, to następne zastrzeżenie wydaje mi się nawet
                                      > zbędne :)
                                      > Niczego nie pisałem o aromatach ani certyfikatach, tylko z pamięci o tym, jaka
                                      > jest unijna definicja "identycznego z naturalnym" - bo taka właśnie jest. Związ
                                      > ek identyczny z naturalnym ma być dokładną imitacją naturalnego "pierwowzoru",
                                      > bez żadnych obcych domieszek. Przestrzeganie tego w przemyśle to już inna spra
                                      > wa. Regulacji obowiązujących na drugiej półkuli nie znam. Skądinąd produkt nat
                                      > uralny a identyczny z naturalnym to nie jest to samo, i tu się zgadzam.
                                      Słusznie zauważyłeś że jest to odczynnik wysokiej czystosći. Tylko że jeśli oczyszczony jest nie dla ludzi, to zanieczyszczony chyba tym bardziej, nie uważasz? Na to chciałem zwrócić Twoją uwagę.
                                      Normalna cena SB w Polsce to ok 180-200 zł netto za litr. Oczywiście w formie płynnej skondensowanej, dla produkcji przemysowej, z zanieczyszczeniami. Przy czym zanieczyszczenia to inne frakcje SB oraz inne detergenty w ilości do małych kilkunastu procent.
                                  • tgserwis Re: Bio Eko Nature 03.09.12, 00:27
                                    Drabbu, gdy będziesz miał chwilkę to zadzwoń do
                                    www.jar.com.pl/
                                    Poproś Panią Dorotę z działu handlowego by wysłała Ci mailem czy faxem kartę charakterystyki aromatu np. whisky. Identyczny z naturalnym.
                                    Gdy przeczytasz skład to przejdzie Ci ochota na chemiczne aromaty :)
                                    • drabbu Re: Bio Eko Nature 03.09.12, 00:30
                                      Ale po co mi taka karta? Czy gdziekolwiek powiedziałem, że mam ochotę na taki aromat? Nie żartuj, co mi po samym aromacie bez całej reszty?
                                      • tgserwis Re: Bio Eko Nature 03.09.12, 00:39
                                        drabbu napisał:

                                        > Ale po co mi taka karta? Czy gdziekolwiek powiedziałem, że mam ochotę na taki a
                                        > romat? Nie żartuj, co mi po samym aromacie bez całej reszty?
                                        Jak to co? Dolejesz do Wyborowej i masz polską Dark Whisky :) Swoją drogą świństwo paskudne, próbowałem raz dawno temu i nigdy więcej nie wezmę do ust.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka