Pytanie do mistrzów logiki.

20.01.13, 19:56
Co znaczy określenie "słoik"?
Jaki jest wpływ literek na tabliczce na "cechy" kierowcy..?
Niby, takie proste ale.....
Jestem warszwiakiem z dziada, pradziada.., wszystkie groby przodków mam na cmentarzu Bródnowskim i na Służewie.
Przez 15 lat jeżdziłem samochodem po Warszawie na rejestracji WI, od 12 lat jeżdżę na rejestracji WZ a od tygodnie na WND...
Czy to znaczy, że z automatu zostałem burakiem i chamem?
Czy mój syn, studiujący i mieszkajacy w Warszawie (broni się przed mieszkaniem w ND jak może), kiedy przyjeżdża do domu rodziców na weekend i wraca do wawy w poniedziałek to łapie się na określenie mianem "słoika"?
Mam wrażenie, że zaściankowość i ograniczona do minimum wyobraźnia umożliwia pieprzenie takich górnolotnych głupot, w które wierzą niedowartościowani frustraci....
Ciekawe dlaczego największe buraki, zawsze uważają się za "prawdziwych" warszawiaków?
    • krasnal2x Re: Pytanie do mistrzów logiki. 20.01.13, 20:02
      Dobre pytanie ale czy z logiki? Raczej z psychologii :-)
    • krzysiom1 Re: Pytanie do mistrzów logiki. 20.01.13, 20:17
      Zapomniałem,:)
      Uwaga do forumowego miszcza...
      Nigdy nie mieszkałem na Baczyńskiego...
      • krasnal2x Re: Pytanie do mistrzów logiki. 20.01.13, 21:00
        Ja też nie :-) Ja mieszkam w Dziekanowie PL a pochodzę z Saskiej Kępy :-)
        • krzysiom1 Re: Pytanie do mistrzów logiki. 20.01.13, 21:09
          krasnal2x napisał(a):

          > Ja też nie :-) Ja mieszkam w Dziekanowie PL a pochodzę z Saskiej Kępy :-)
          Fajnie:) Ale tgserwis może Cię uznać za znajomego z Baczyńskiego, któremu naprawiał drukarę i chełpić się tym wszem i wobec..
          On jest troszkę inny.:) i dowartościowuje się takim i"światowymi" znajomościami...........
          • krasnal2x Re: Pytanie do mistrzów logiki. 20.01.13, 21:14
            Drukarkę to ja mogę naprawić :-) Pracuję w tej branży 18 lat :-)
            Nie znam Was wszystkich i Wasze nicki nic mi kompletnie nie mówią. Kiedy zgadzam się z kimś to piszę i uzasadniam. Logika i szczerość :-)
    • lomek2 Re: Pytanie do mistrzów logiki. 20.01.13, 21:11
      Do dzisiaj nie znałem tego określenia również. Może chodzi o ludzi, którzy niemalże tydzień w tydzień wożą słoiki pełne stamtąd tu ew puste (do napełnienia) stąd tam? :)
      Tez kiedyś czasami woziłem. Nie mogę się pochwalić "szlachetnym pochodzeniem warszawskim". Część rodziny, faktycznie, była z dziada pradziada warszawiakami. Np ciotka, która pchała wózek z dzieckiem, przewiązany czerwoną wstążką "przeciw urokowi", mostem przez Wisłę, żeby "odczynić" :)
      • krasnal2x Re: Pytanie do mistrzów logiki. 20.01.13, 21:19
        Tak, chodzi o tych, którzy co tydzień i na święta czy długie weekendy, jadąc do domów rodzinnych z pustymi słoikami zapychają Łomianki. Ci sami potem wracają w niedziele po południu i w poniedziałek rano blokując ją ponownie - słoiki mają już pełne :-) Określenie poznałem nie dawno ale podoba mi się bo pasuje jak ulał.
        • esscort Re: Pytanie do mistrzów logiki. 20.01.13, 23:45
          krasnal2x napisał(a):

          > Tak, chodzi o tych, którzy co tydzień i na święta czy długie weekendy, jadąc do
          > domów rodzinnych z pustymi słoikami zapychają Łomianki. Ci sami potem wracają
          > w niedziele po południu i w poniedziałek rano blokując ją ponownie - słoiki maj
          > ą już pełne :-)

          Ale masz im to za złe? Że jadą i wracają?
          Przecież tak samo ktoś z Młocin może powiedzieć, że te wsioki z Łomianek, Kiełpina itp. codziennie blokują im drogę.
          Pamiętam z bardzo dawnych czasów, że na Żoliborzu w języku potocznym na obciachowego wieśniaka mówiło się "taki z Łomianek".
          Dziś ja jestem wieśniakiem z Łomianek :)
          Warto czasem wypuścić powietrze i spojrzeć na siebie z dystansem ;)
          • krasnal2x Re: Pytanie do mistrzów logiki. 22.01.13, 19:23
            OK, już nie mówię. Szkoda czasu na jałowe rozmowy.
      • drabbu Re: Pytanie do mistrzów logiki. 20.01.13, 21:30
        lomek2 napisał: > Do dzisiaj nie znałem tego określenia również.

        Nie jest takie nowe :) Spójrz np. pod: sloiki.waw.pl/sloiki/sloik-powraca/, gdzie są liczne autodefinicje samych "słoików", albo pod: spoleczenstwo.newsweek.pl/sloiki--czyli-wojna--rodowitych--z--przyjezdnymi-,98261,1,1.html, albo tu: natemat.pl/13061,sloiki-wracaja-do-stolicy-warszawskie-okreslenie-na-przyjezdnych-smieszne-czy-obrazliwe

        • drabbu Re: Pytanie do mistrzów logiki. 20.01.13, 21:43
          P.S.
          a jak z tego wynika, "słoiki" własne poczucie wyższości nad "stolycą" opierają na braku supermarketów, braku straży miejskiej łupiącej mandaty za parkowanie, świeżym powietrzu a także mleku prosto od krowy :)
          • krasnal2x Re: Pytanie do mistrzów logiki. 20.01.13, 22:19
            Dla mnie było nowe :-)
            Czytać nie muszę, znam osobiście, jak każdy :-)
            • krzysiom1 Re: Pytanie do mistrzów logiki. 20.01.13, 22:23
              Jeżeli znasz, to odpowiedz na pytanie....
              Główny, logik od siedmiu boleści jakoś się nie odzywa..
              • krasnal2x Re: Pytanie do mistrzów logiki. 20.01.13, 22:37
                Nie wiem czy jesteś "słoikiem" bo Cię nie znam. Nie odpowiem zatem na to pytanie.
                "Słoik" kojarzy mi się z innym, mniej eleganckim określeniem ... że zacytuję:
                Człowiek ze wsi wyjdzie ale wieś z człowieka nigdy - tak to jakoś szło.
                • niejeden01 Re: Pytanie do mistrzów logiki. 21.01.13, 10:16
                  Nieważne skąd pochodzisz. ważne co masz pod sufitem, a z tym różnie bywa.Najgorsze, że słoiki za wszelką cenę chcą być "warszawiakamy'.
                  • miu4 Re: Pytanie do mistrzów logiki. 21.01.13, 22:04
                    Wcale że nie za wszelką cenę i nie wszyscy, uwierz mi.
    • miu4 Re: Pytanie do mistrzów logiki. 21.01.13, 22:09
      Oj, jeździło się "po słoiki", ale za moich studenckich czasów takie określenie nie funkcjonowało, może dlatego, że studenci jeździli pociągami, a dźwiganie słoików w plecaku bardzo niewygodne było. Dużo poręczniej było w plastikowych pudełkach i woreczkach foliowych.
      Dobrze, że było gdzie i do kogo pojechać.
      I kompleksów z tego powodu nie mam. A i aspiracji, by się "Warszawiakiem" nazywać również. Kto by tam chciał być "krawaciarzem" :)
      • kasia.buczkie Re: Pytanie do mistrzów logiki. 22.01.13, 11:00
        Koperkowa dyskusja. Jaka to różnica gdzie kto się urodził.
        • esscort Re: Pytanie do mistrzów logiki. 22.01.13, 12:33
          Może jak ktoś nie ma się czym chwalić, to wydaje mu się, że samo miejsce urodzenia go nobilituje :)
          • krasnal2x Re: Pytanie do mistrzów logiki. 22.01.13, 14:04
            Powiedzcie to nacjonalistom na całym świecie, chociażby tym którzy atakują obcokrajowców we Francji, Anglii czy Holandii ...

            Nie chodzi o miejsce urodzenia ale o wynikające z niego zachowanie, wyniesione z domu przyzwyczajenia czy światopoglądy. I co najgorsze - kompleksy.
            • esscort Re: Pytanie do mistrzów logiki. 22.01.13, 14:18
              Paderewski urodził się na malej wsi na Ukrainie. Do pociągu (przyjeżdżał raz na tydzień) jechało się długo końmi po błotnistym dukcie. Nie miał problemów z siadaniem do stołu z największymi ludźmi ówczesnego świata, dla których jego przybycie było wyróżnieniem.
              Wychowanie i wartości może wynosisz z domu, ale na pewno nie z miejsca urodzenia. Co za różnica czy ktoś się urodził w Warszawie czy w Małkini? Jak jest chamem i prymitywem, to będzie nadal. Poczytaj wyżej, z jaką wyższością niektórzy przedstawiciele łomiankowskiego ludu (a przecież łomianki jako społeczność mają zdecydowanie negatywny wizerunek) odnosi się do tzw. słoików i w ogóle "przejezdnych". Jakie ma podstawy? Przeczytaj te "mądrości"
              • esscort Re: Pytanie do mistrzów logiki. 22.01.13, 14:24
                Przepraszam, omyłka, powinno być nie czytaj powyżej, lecz czytaj w tym watku: forum.gazeta.pl/forum/w,229,141870550,141870550,Wyjazd_z_Lomianek_i_zachowanie_kierowcow.html
                • krasnal2x Re: Pytanie do mistrzów logiki. 22.01.13, 15:14
                  Oczywiście od każdej reguły są wyjątki. One ją potwierdzają.
                  Dlaczego każdy właściciel Skody mówi, że przecież to to samo co VW czy Audi bo części te same itd? No ale przecież nie zapłacił ceny VW ani Audi ...
                  Ja mówię co widzę i czego doświadczam na co dzień. Oczywiście opisuję ogólne doświadczenia bo nie wykluczam, że zdarzają się jednostki wyłamujące się z ogólnych zasad ale wtedy - patrz zdanie 1.
                  • esscort Re: Pytanie do mistrzów logiki. 22.01.13, 16:10
                    krasnal2x napisał(a):

                    > Oczywiście od każdej reguły są wyjątki. One ją potwierdzają.
                    > Dlaczego każdy właściciel Skody mówi, że przecież to to samo co VW czy Audi bo
                    > części te same itd? No ale przecież nie zapłacił ceny VW

                    No jasne, że nie. Bo coraz częściej skoda jest droższa od VW :)
                    • krasnal2x Re: Pytanie do mistrzów logiki. 22.01.13, 19:16
                      Jeżeli cena Skody gdziekolwiek jest podobna do VW to wynika tylko z popularności marki. Jeżeli mam kupić Golfa w cenie Octavii to logiczniej jest kupić Octavię - większy samochód, praktyczniejszy i wygląda dostojniej. Marketingowcy w VW źle odrobili pracę domową. Ale już Superba nie kupisz cenie Passata - mówimy o podobnej wersji silnikowej.
                      Na szczęście dla mnie jest jeszcze wybór w rodzinie - powalający na wyróżnienie się w tłumie.
                      • esscort Re: Pytanie do mistrzów logiki. 22.01.13, 20:59
                        krasnal2x napisał(a):

                        > . Ale już Superba nie kupisz cenie Passata - mówimy o
                        > podobnej wersji silnikowej.

                        No jasne, superb jest droższa
                  • lomek2 Re: Pytanie do mistrzów logiki. 23.01.13, 00:29
                    Wyjątek nie potwierdza reguły, tylko ją obala.
              • kmsanczia Re: Pytanie do mistrzów logiki. 22.01.13, 15:04
                Stereotypy. Np ludzie z innych miast (dużych) często uważają, że mieszkać w W-wie = mieć kasę. Także jak ktoś mówi, że nie ma, to jest traktowany nieufnie. ;)

                Jest pewien kompleks Warszawki, jednoczesna zawiść i nienawiść. My identyfikujemy się z Wawą, bo mamy blisko i tam pracujemy, dlatego nie lubimy przyjezdnych bo nam korkują.
                Oni nienawidzą Wawy, ale ciągną do niej za chlebem. itp itd

                Poza tym kiedy zaczyna się bycie warszawiakiem? Jak rodzina się sprowadziła po wojnie to już się liczy czy nie? ;)
                • esscort Re: Pytanie do mistrzów logiki. 22.01.13, 15:56
                  Stereotypy "warszawiaka" - który jest chamem, krzykliwym, obnoszącym się z kasą, lekceważącym innych (spoza warszawy), wpychającym się na chama samochodem - wielokrotnie słyszałem.
                  Ale jak widać z dyskusji na forum, mają one jakieś podstawy ;)
            • 321art Re: Pytanie do mistrzów logiki. 22.01.13, 17:09
              krasnal2x napisał(a):

              > Powiedzcie to nacjonalistom na całym świecie, chociażby tym którzy atakują obco
              > krajowców we Francji, Anglii czy Holandii ...
              >
              > Nie chodzi o miejsce urodzenia ale o wynikające z niego zachowanie, wyniesione
              > z domu przyzwyczajenia czy światopoglądy. I co najgorsze - kompleksy.
              A czym się różnisz od nacjonalisty z Francji,Anglii czy Holandii? Chyba tylko tym,że dla nich obiektem ataku są obcokrajowcy,a dla ciebie rodacy pochodzący nie z twojej miejscowości?Jakie to ma znaczenie,że ktoś ma inne zachowanie,przyzwyczajenia czy światopogląd? Nikt nie musi być identyczny jak ty czy ja, bym go akceptował lub tolerował.
              • krasnal2x Re: Pytanie do mistrzów logiki. 22.01.13, 19:06
                Czym się różnią ode mnie??? Tym, że ja nikogo nie atakuję.
                Moje wypowiedzi na temat różnic wynikających z miejsca wychowania są oparte na wieloletnim doświadczeniu i niczym innym. Po prostu: ktoś się kanarkiem urodził ... itd.
                • 321art Re: Pytanie do mistrzów logiki. 22.01.13, 20:46
                  krasnal2x napisał(a):

                  > Czym się różnią ode mnie??? Tym, że ja nikogo nie atakuję.
                  > Moje wypowiedzi na temat różnic wynikających z miejsca wychowania są oparte na
                  > wieloletnim doświadczeniu i niczym innym. Po prostu: ktoś się kanarkiem urodził
                  > ... itd.
                  Przypuszczam że oni również opierają się na długoletnim doświadczeniu i tak np ;swojak to orzeł,obcy kanarek.
                  • krasnal2x Re: Pytanie do mistrzów logiki. 22.01.13, 20:57
                    Wybacz, nie będę kontynuować tej wymiany zdań. Nie widzę celu.
                  • 90procent Re: Pytanie do mistrzów logiki. 22.01.13, 21:04
                    321art napisał:

                    > krasnal2x napisał(a):
                    >
                    > > Czym się różnią ode mnie??? Tym, że ja nikogo nie atakuję.
                    > > Moje wypowiedzi na temat różnic wynikających z miejsca wychowania są opar
                    > te na
                    > > wieloletnim doświadczeniu i niczym innym. Po prostu: ktoś się kanarkiem u
                    > rodził
                    > > ... itd.
                    > Przypuszczam że oni również opierają się na długoletnim doświadczeniu i tak np
                    > ;swojak to orzeł,obcy kanarek.


                    Czyli, jak zwykle, my i oni.
                    Klarowny podział na złych i dobrych.
                    Aż prostata sie zwija ze śmiechu. Skąd taka różnorodnosć i gama?
                    Z Rembertowa?
                    z podziału na <<stary>> i <<nowy>> ? Na tych zza torów i przed.
                    Trochę to jakieś śmieszne nieco.
    • gray_ghost Re: Pytanie do mistrzów logiki. 24.01.13, 11:59
      Myślę, że ten problem jest bardzo złożony. Po pierwsze, to nazywanie kogoś, kto mieszka w tzw. wianuszku podwarszawskim słoikiem jest wielką przesadą. Myślę, że sporo podnad połowa mieszkających tam ludzi uciekła z Warszawy po namiastkę spokoju, zostawiając tam jedynie życie zawodowe. Dlatego chyba pierwszy raz w życiu zgodzę się z krzysiomem. Słoik dla kogoś jeżdżącego na weekendy do WND, to ksywka nadana przez pokręconych frustratów.
      Rozumiem jednak Warszawiaków (tych z dziada-pradziada), że nie pałają zbyt dużą miłością do "Warszawiaków Flancowanych" - tak mawiał o słoikach mój śp. dziadek. Nie chodzi mi o to, że przyjeżdżają i zabierają miejsca pracy, o co ma do nich pretensję wiele osób. Ja nie, bo uważam, że każdy ma prawo walczyć o lepsze życie.
      Dla mnie problem tkwi gdzie indziej. Bardzo często taki "flancowany" vel "słoik", po kilku już miesiącach od zakotwiczenia w stolicy, staje się specyficznie warszawski, tzn. gardzi wszystkimi, którzy (jak on nie tak dawno) nie mieszkają w Warszawie. Moim zdaniem, to w dużej mierze przez takich flancowanych typów nie lubi się w Polsce Warszawy.
      • lomek2 Re: Pytanie do mistrzów logiki. 24.01.13, 13:10
        > Rozumiem jednak Warszawiaków (tych z dziada-pradziada)...
        Z naciskiem na "dziada" :)
        • 11chwilka Re: Pytanie do mistrzów logiki. 11.02.13, 12:46
          Pozostaje jednak pytanie o przodków. Ilu z nich kwalifikuje na pełnego Warsawiaka i dlaczego? Czy liczą się przodkowie po mieczu czy po kądzieli? Jakie garanice Warszawy należy uznać z 1911,1939, 1949 czy inne? Czy przodek emigrujący za czystą naturą, acz od poleń Warszawiak, jest jeszcze Warszawiakiem czy nie.
          Panowie dyskusja o słoikach, Warszawiakach n-tej generacji jest dyskusją bezprzedmiotową. No chyba, że ktoś lubi się babrać w dzieleniu ludzi. Ludzie którzy pochodzą z innych miejscowości, potrafią się często szybko integrować z nazwijmy to tubylcami. Pełna integracja następuje na pewno w drugim pokoleniu. Warszawa to kocioł. Na poziomie mieszkańca nie odczuwalne lub bardzo słabo odczuwalne są różnice z dawnymi mieszkańcami. Sądzę że tego typu dyskusje są powodowane w dużym stopniu przez osoby potrzebujące potwierdzenia swej Warszawskości.
          O mojej świadczą groby przodków i nie widzę potrzeby potwierdzania mojej przynależności do Warszawiaków, przez określanie innych słoikowcami! dzielenia.
          Całuski, już Łomiankowska Warszawianka!
    • facet987 Re: Pytanie do mistrzów logiki. 09.02.13, 18:48
      www.tinyurl.pl?MZ0QDPNN
Pełna wersja