Dodaj do ulubionych

Komedia Francuska - koszmar

10.01.04, 20:14
Kto z warszawskich miłosników teatralnych odbył gehennę kolejkowo-
wejściówkową? A kto wykosztował się na bilet? I co teraz?

Bo ja się znudziłam potężnie i myslę, że szkoda było czasu - mojego i
wszystkich widzów na takie archaiczne i nadęte pokazy. Nie wiem, kiedy
Jacques Lasalle zatrzymał się w rozwoju, ale musiało być to jego wczesne
dzieciństwo; wtedy chyba tak się grało.

Kim był ten Don Juan, co robił, poza licznymi wystudiowanymi pozami i
gestami? Nuda aż strach.

Za to na widowni - sam szyk...
Obserwuj wątek
    • kotburry Re: Komedia Francuska - koszmar 10.01.04, 20:30
      Axur - a jak jest z wejściówkami? Ile przed spektaklem trzeba odstać?
      pozdr
    • Gość: wildwildwest Re: Komedia Francuska - koszmar IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 08:46
      No bo trzeba mieć charakter etnologa albo archeologa, aby poczuć ten teatr
      apelujący tylko to GŁOWY. Dziś u nas nad brudną Wisłą młode pokolenie zna tylko
      teatr "od pasa w dół" (jak mówił Swinarski), a odruchy kultury kształtuje
      hip-hop i ikonosfera bandziorska (taka bardziej z Bronxu).Oczywiście, że nas
      śmieszy cała ta "komedia francuska" ale wyobraźmy sobie kulturę ("cywilizację")
      gdzie do dziś liczy się to, jak kto mówi, jak umie argumentować itd.no i - co
      nie jest najmniej wazne - umie się dostosować np. takze w ubiorze do sytuacji, itd.
      I w przypominaniu sobie tej prawdy (czyli ze jest nie tylko Bronx ale i
      salony dobrej dzielnicy Paryża) widzę największa wartość spotkań z - co jakiś
      czas - z CF.
      pozdr
      • nueva-conchita Re: Komedia Francuska - koszmar 11.01.04, 12:44
        > Dziś u nas nad brudną Wisłą młode pokolenie zna tylko teatr
        > "od pasa w dół" (jak mówił Swinarski), a odruchy kultury kształtuje
        > hip-hop i ikonosfera bandziorska (taka bardziej z Bronxu).

        Mniej więcej to samo i równie bezmyślnie, jak Ty, o Twoim pokoleniu mówiła
        starsza od niego generacja. Gratuluję obiektywności spojrzenia.

        ~c
    • jasiek_natolin Re: Komedia Francuska - koszmar 11.01.04, 11:49
      Dobrze,że pojawił się jakiś rozsądny głos,łagodzący nadąsane pretensje axur.
      axur - po co w takim razie odbywałaś "gehennę kolejkowo-
      wejściówkową",narażając na ciężką próbę swoje nerwy,skoro na pewno
      wiedziałaś,czego się spodziewać po tym przedstawieniu?
      A może Twoje gderliwe marudzenie to tylko kokieteria?Wszak siedzi w Tobie
      radykalna niechęć do ulegania zbiorowym zachwytom,nieprawdaż?Może bardziej niż
      sam spektakl ,nie podobała Ci się publiczność,co?
      Dla mnie Don Juan Lasalle'a to przykład na to,że teatr osadzony w tradycji
      wciąż może być głębokim przeżyciem.Bo co nam może dać bezmyślny rozwój,rozwój
      rozumiany jako parcie wciąż w przyszłość ,niebaczące na dokonania przeszłości?
      Dlaczego mamy odrzucać przedstawienie,które jest błyskotliwą interpretacją
      tekstu Moliera,interpretacją szanującą to,co napisał autor i nieulegającą
      aktualnym modom teatralnym?Dlaczego mamy odrzucać teatr oparty na intensywnej
      grze aktorskiej?
      Mówisz,że Seweryn epatował wystudiowanymi pozami i gestami?Przecież taki
      właśnie jest Don Juan,który skrupulatnie wyreżyserował siebie samego od stóp
      do głów.Przypomina się Gombrowicz.Ciekawa paralela:Gombrowicz i Don Juan.
      Innymi słowy:dla mnie to było świetne przedstawienie i o żadnej nudzie nie
      mogło być mowy.Wkurza mnie,że teraz tylko jeden rodzaj teatru rości sobie
      pretensje artystyczne,a wszystko co się odeń różni nazywane jest archaizmem.
      Co się dzieje z Jarzyną,który ubrdał sobie jakiś wydumany car project,z którym
      jakoś nie mógł wystartować.Dokąd go zaprowadzi ten nieustanny rozwój?Ciekawe.
      Tak więc ostrożnie z tym rozwojem,bo może on być niebezpieczny.
      • Gość: rea Re: Komedia Francuska - koszmar IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 11:58
        Axur nie odbywala zadnej gehenny kolejkowej - ona nie musi, wierzcie mi.

        Co do Don Juana - moze byc wystudiowany i precyzyjny a może nie być - moze byc
        starszy a moze byc mlodszy. Moze być jaki się chce, jeśli tylko ma się okazję i
        możliwości, żeby go sobie wymyślić i komuś to pokazać - no czyż to nie piękne?
        Ten akurat jest akademicki, nieco archaiczny, muzealny nieco - ale jeżeli się
        widziało coś Lasalle'a i przedstawienia, które do tej pory przyjeżdżały do nas
        z Komedii Francuskiej - to od razu wiadomo, że inny nie miał prawa być i tyle.
      • Gość: transza Re: Komedia Francuska - koszmar IP: *.acn.pl 11.01.04, 22:24
        ja przepraszam - jaką błyskotliwą interpretacją?
        co było błyskotliwego w tej interpretacji - bo nie zauważyłam.
        ze tradycyjne aktorstwo wspomagane wspólczesnymi sztuczkami- co się nijak nie
        ma jedno do drugiego?
        kim był Don Juan w tym przedstawieniu? tylko pozą? to bardzo przepraszam, ale
        Molier napisal tekst o czyms więcej.
        i co mi w końxu oferowano? tradycję jarmarczną? to co tam robi sound copyright
        by Warlikowski i spółka?
        teatr wspólczesny? no, chyba jednak nie. widzisz jasiek problem polega na tym,
        że reżyser staral się pożenić tradycję ze wspólczesnymi trendami, ale go chyba
        troche zawiodlo ucho i miało być podejrzewam,trochę tradycyjnie, a trochę
        wspólczesnie - a tego się jednak pożenić nie da - bo wychodzi letnie
        pzedstawienie. Albo jarmarcznie - zgodnie z tradycja - i ja to kupuje
        i "wczuwam sie' w konwencję, albo wspólczesnie - ale wtedy Don Juan musi mi
        powiezieć cos więcej o sobie - a jeśli ma mi do powiedzenia tylko to, że jest
        ppozą - to nie jest już Don Juanem. Z jakiegoś powodu ta historia urosla do
        rangi mitu przez stulecia. A tradycja może byc skansenem, lub tradycją zywą - w
        tym przypadku musi wejśc w dialog ze wspólczesnością. a tu nie ma ni tgo, ni
        tego. nic nie ma. ktos odstawia pantomimę pt. topię się w rzece i z offu leci
        plum, plum... no głębokie... doprawdy.. utopiłam się.
        • Gość: fu Re: Komedia Francuska - koszmar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 13:50
          wielkie rozczarowanie. wiedzialam, że będzie to teatr tradycyjny, ale tradcyjny
          nie znaczy sztampowy. przeciez tu nie było zadnej interpretacji, żadnych
          emocji! tyle samo wynikałoby ze spektaklu, gdyby aktorzy po prostu przeczytali
          tekst, zresztą nie wysilając się zbytnio. reżyser nic nie zrobił z tą sztuką.
          przedstawienie było po prostu ładne, ale nawet treść nie była przedstawiona jak
          trzeba - bo spektakl był płaski, plytki, nijaki. niby tekst ten sam - ale
          molier tak nie pisał.
    • Gość: Comar Re: Komedia Francuska - koszmar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 15:03
      Muzeum.
      • axur Re: Komedia Francuska - koszmar 11.01.04, 18:17
        Być może po prostu jestem za młoda, zeby docenić piękno tej tradycyjnej - jak
        ją nazywacie -i wiernej tekstowi inscenizacji. Akurat w przypadku Don Juana
        Moliera, troche jak przy Szekspirze, wierność tekstowi jest niemal niemożliwa,
        bo trudno powiedzieć, co to znaczy.

        Być może ja nie jestem już w stanie oglądac takiego teatru i to nie jest nic
        złego. Utrwaliły się we mnie inne wzorce, które wołają o inną estetykę.

    • Gość: Cypis Re: Komedia Francuska - koszmar IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.04, 17:49
      Mnie uwiodło, że tak wszyscy cieszą się na tradycję i takiez aktorstwo z
      Francji, a na premiery do Teatru Polskiego jakoś nie biegaja tłumy, a tam i
      styl, i tradycja, i fotel po Szyfmanie. No ejże?!
      • Gość: Ziuta:) Re: Komedia Francuska - koszmar IP: *.chello.pl 12.01.04, 21:53
        ja chciałabym powiedzieć tyle: chodzę do teatru często, porównuję (i wolę
        raczej teatr współczesny, który ma do pokazania coś więcej niż wystudiowane
        gesty) ale żeby to powiedzieć trzeba oglądać coś więcej niż tylko sztuki
        wystawiane przez takie teatry współczesne właśnie. co do Dom Juana... byłam,
        obejrzałam, znam francuski ( i jeśli ktoś go nie zna to nie zdziwię się że
        sztuka się nie podobała, szczerze!!!) i cieszę się że to zrobiłam, bo wrażenia
        jakiegoś specjalnego to na mnie nie zrobiło (mimo że lubię Moliera - i proszę
        tu mi nic nie zarzucać;). nie wiem axer jaki teatr preferujesz, ale obejrzeć
        trzeba wszystko bo wtedy ma się pole manewru :)
        • Gość: transza awans Axura IP: *.acn.pl 12.01.04, 22:30
          Axur awansowałaś na Axera - pytanie którego...
          pozdr
          • axur Re: awans Axura 12.01.04, 23:43
            Transza, ty to umiesz powiedzieć....

            A może ona mnie przeczytała po angielsku i zapisała fonetycznie?

            A po co poszłam? Z ciekawości. Bo wszyscy mówią: Komedia Francuska, Komedia
            Francuska....
            chciałam wreszcie zobaczyć.

            I stałam w kolejce, od 16:30 stałam.
          • Gość: brokatisdead Re: awans Axura IP: *.chello.pl 13.01.04, 00:59
            no transza, to jak powie...

            cieszysz sie axuru? no powiedz tylko szczerze..
            buehehehehehehehehe
            • bob-budowniczy Re: awans Axura 13.01.04, 17:20
              Gość portalu: brokatisdead napisał(a):

              > no transza, to jak powie...
              >
              > cieszysz sie axuru? no powiedz tylko szczerze..
              > buehehehehehehehehe
              Z czego?
              • Gość: rea Re: awans Axura IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.04, 20:10
                a poza tym od czasów Mizantropa Seweryn mocno się był postarzał i rozlazł - nie
                sądzicie?
                No i co tu kryć źle to było zagrane bardzo.
    • Gość: TD Elbląg Re: Komedia Francuska - koszmar IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.04, 20:24
      Nie jest "Dom Juan" porażką totalnąi jakims ostatecznym gniotem, ale nie
      zasłużył na takie "halo" jakie śię wokół niego odbywa.
      Ale niech żałuje kto nie był na spotkaniu z zespołem C-F w Akademii
      Teatralnej, ktoś z autorytetem powinien skomentować zachowanie pana Seweryna,
      który zachowywał się chamsko, brutalnie, obgryzał skórki palców, czyścił
      paznokcie, zjechał nawet Maję Komorowską. Przyznam się, że tęsknić za Komedią
      Francuską, choć za paniami aktorkami, choc nie socjetariuszkami CF, tęsknić
      będę, Szczególnie za mme Vion (Charlotte) i panią "Donną Elwirą". Oj tak..
      .
      • axur Re: Komedia Francuska - koszmar 15.01.04, 14:56
        na szczęście koszmar ten nie trwał wiecznie
        jeszcze by tego brakowało
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka