Dodaj do ulubionych

zalana piwnica

02.02.13, 16:47
Mieszkam w Dziekanowice Polskim. Zszedłem do piwnicy a tam woda :-(
Nigdy wcześniej tego nie miałem. O co chodzi?
Obserwuj wątek
    • lomek2 Re: zalana piwnica 02.02.13, 17:37
      O to chodzi, że masz wodę w piwnicy i przy wyższym poziomie wód gruntowych zawsze ją będziesz miał. Jedyny działąjący sposób, to mechaniczny aktywny drenaż założony od zewnątrz. Zapomnij o próbach uszczelnienia.
      tereny na których mieszkamy nie kwalifikują się do budowy domów podpiwniczonych. Chyba że ktoś ewidentnie mieszka na sporym wzniesieniu i do tego na głęboko do lustra wody, niezależnie od sytuacji.
      • pomichal Re: zalana piwnica 02.02.13, 17:40
        a jest sens to wypompowywać?
        • 321art Re: zalana piwnica 02.02.13, 18:44
          pomichal napisał:

          > a jest sens to wypompowywać?
          To nie koniecznie musi być woda gruntowa,być może jest to woda z topniejącego śniegu,która ci wpływa do budynku?
          • lomek2 Re: zalana piwnica 02.02.13, 19:31
            W zasadzie bez różnicy. Woda pochodzi z opadów, tak czy inaczej.
            Czy wypompowywać? A zamierzasz mieszkać nad tęchniejącym basenem? Pomijając praktyczność, to bardzo mało zdrowe.
            • 321art Re: zalana piwnica 02.02.13, 19:39
              lomek2 napisał:

              > W zasadzie bez różnicy. Woda pochodzi z opadów, tak czy inaczej.
              > Czy wypompowywać? A zamierzasz mieszkać nad tęchniejącym basenem? Pomijając pra
              > ktyczność, to bardzo mało zdrowe.
              Jest różnica, gruntowa jest wodą stojącą i zdecydowanie trudniej jest nad nią zapanować,zwykle podbija spod posadzki. Wodę z opadów można mieć w piwnicy mieszkając nawet na górce,jeżeli spadki podwórka będą skierowane w stronę budynku lub gdy rury spustowe nie będą odprowadzać wody z dala od budynku.
              • lomek2 Re: zalana piwnica 03.02.13, 15:25
                Jeśli komuś woda wpływa do piwnicy po deszczu, to znaczy że ma budynek schrzaniony, po prostu dziurawe ściany. To da się na jeden z dość prostych sposobów (aczkolwiek kosztownych) naprawić. Ale jeśli woda gruntowa się okresowo podnosi (również wskutek opadów), to tego żadna ściana nie wytrzyma. Nawet gdyby idealnie odlać betonową wannę z uszlachetnionego betonu, to i tak pojawią się mikroszczeliny przez którą wpłynie woda. jeśli nawet nie wpłynie, to będzie stale wilgotno. W takim układzie szanse, że zwykła piwnica, wybudowana z wątpliwych materiałów, przez budowlańców o wątpliwych kwalifikacjach i z całą pewnością wątpliwej wiedzy budowlanej i jeszcze bardziej wątpliwej motywacji, nie puści wody, są zerowe.
                • 321art Re: zalana piwnica 03.02.13, 16:16
                  lomek2 napisał:

                  > Jeśli komuś woda wpływa do piwnicy po deszczu, to znaczy że ma budynek schrzani
                  > ony, po prostu dziurawe ściany. To da się na jeden z dość prostych sposobów (ac
                  > zkolwiek kosztownych) naprawić. Ale jeśli woda gruntowa się okresowo podnosi (r
                  > ównież wskutek opadów), to tego żadna ściana nie wytrzyma. Nawet gdyby idealnie
                  > odlać betonową wannę z uszlachetnionego betonu, to i tak pojawią się mikroszcz
                  > eliny przez którą wpłynie woda. jeśli nawet nie wpłynie, to będzie stale wilgot
                  > no. W takim układzie szanse, że zwykła piwnica, wybudowana z wątpliwych materia
                  > łów, przez budowlańców o wątpliwych kwalifikacjach i z całą pewnością wątpliwej
                  > wiedzy budowlanej i jeszcze bardziej wątpliwej motywacji, nie puści wody, są z
                  > erowe.
                  Czasem może być tak że budynek jest wykonany prawidłowo,a woda dostaje się przez jakąś pierdołę typu uszkodzona izolacja przez korzeń drzewa rosnącego w pobliżu. Ciężko oceniać jakość wykonania,gdy się tego nie widzi.
        • krzysiom1 Re: zalana piwnica 02.02.13, 19:32
          Pompowanie= wiecej napływającej wody.
          • pomichal Re: zalana piwnica 02.02.13, 19:39
            no właśnie tak pomyślałem, że to trochę bez sensu. Bo skoro to woda z gruntu, to przecież w miarę wypompowywania będzie napływać nowa. Zresztą wypompowuje ją za dom (bo gdzie?), wsiąka w ziemię i pewnie z powrotem do piwnicy wpada
            • brycezion Re: zalana piwnica 02.02.13, 23:15
              Jest ratunek, ale duża robota. Trzy razy papa asfaltowa na gorącym lepiku asfaltowym, wanna z wywiniętymi brzegami do poziomu gruntu.
              Miałem tak na początku, ale po tej operacji 30 lat - ani kropli.
              • veldon Re: zalana piwnica 05.02.13, 14:00
                >>Miałem tak na początku, ale po tej operacji 30 lat - ani kropli.

                W ciągu tych trzydziestu lat wody gruntowe opadły o ładnych kilkanaście metrów, a nie uszczelniłeś piwnice :D

                Jak się tu sprowadzałem, to nie mogłem wykopać dołka pod kompost, bo na półmetrze mi podciągało wodą.
                Po kilkunastu latach kopaliśmy nowe szambo, to już chyba z pięć kręgów było, zanim się woda pokazała, a po następnych kilku pompa ciągnęła wodę już chyba z 17 czy więcej metrów.

                Kiedyś było tak, że po każdej zimie większość sąsiadów miała wodę w piwnicy, przy Rolniczej widok wody zalewającej garaże do wysokości kłódki był standardem, a zaraz za Rolniczą, po tych polach, co teraz osiedla budują, to na łyżwach jeździliśmy, a jak nam odbiło na wiosnę, to sobie pontonem tam pływaliśmy :)

                Tylko czekać, aż przyroda się o swoje upomni, to żaden wał nie pomoże :)
            • tgserwis Re: zalana piwnica 02.02.13, 23:52
              pomichal napisał:

              > no właśnie tak pomyślałem, że to trochę bez sensu. Bo skoro to woda z gruntu, t
              > o przecież w miarę wypompowywania będzie napływać nowa. Zresztą wypompowuje ją
              > za dom (bo gdzie?), wsiąka w ziemię i pewnie z powrotem do piwnicy wpada

              Czy z sensem czy bez sensu, to zależy od tego co chcesz uzyskać. Albo chcesz mieć suchą piwnicę i wydać trochę kasy na prąd do pompowania wody, albo basen w piwnicy. Jeśli to drugie, to nie rób nic. Jeśli pierwsze, to albo zastosuj się dorady Bryceziona - bardzo dużo pracy i spore koszty, albo zrób to co ja. Na etapie budowy piwnicy zrobiłem studzienkę na środku, głębokości jakieś 1 m poniżej poziomu podłogi ( możliwe do wykonania w każdym momencie i niewielkim kosztem). W razie potrzeby wrzucam tam pompę z pływakiem i już. Przez 14 lat nie było takiej potrzeby, ale w 2010 okazało się że trzeba. Przez 18 miesięcy pompowałem, trochę to kosztowało ( choć bez przesady), ale miałem sucho. Przy takim rozwiązaniu oczywiście trzeba pod studzienką wykonać odpowiedni drenaż żeby piasek nie nachodził do dziury i w efekcie nie występowało podmywanie fundamentów. Innym wyjściem jest to co zrobił mój sąsiad, a mianowicie dookoła domu wykonał drenaż poniżej poziomu fundamentów, umieścił tam rurę z dziurkami owiniętą tkaniną filtracyjną, oba końce rury wprowadził do sporej studni wykopanej obok domu i też pompował. Oczywiście, wypompowana woda wraca do obiegu, ale i sąsiad i ja mieliśmy sucho podczas gdy inni mieli pół metra wody w piwnicy. Moje obserwacje pokazują że oba sposoby są skuteczne, z tym że mój jest znacznie tańszy w wykonaniu. Koszt prądu do zasilania pompy w obu przypadkach zamknął się kwotą niecałych 2000 za 18 miesięcy walki z wodą.
              • krzysiom1 Re: zalana piwnica 02.02.13, 23:57
                Problem wraca kolejny raz.
                Kto zdrowy na umyśle, buduje podpiwniczony dom na terenie Łomianek i w okolicy?
                • tgserwis Re: zalana piwnica 03.02.13, 00:16
                  krzysiom1 napisał:

                  > Problem wraca kolejny raz.
                  > Kto zdrowy na umyśle, buduje podpiwniczony dom na terenie Łomianek i w okolicy
                  > ?

                  Bez przesady. Autor wątku mieszka w Dziekanowie Polskim, czyli ładnych kilka metrów nad jeziorkiem do którego ma stosunkowo blisko w linii prostej. Wody gruntowe raczej mu nie zagrażają. To prawdopodobnie woda z roztopów go zalała. Kilka dni i powinno być OK.
                  • lomek2 Re: zalana piwnica 03.02.13, 15:30
                    Dziekanów Polski jest po obydwu stronach trasy na Gdańsk. Co ciekawe, ta część po stronie Kampinosu jest dużo niżej i w razie czego jest bardziej zagrożona.
                    • 321art Re: zalana piwnica 03.02.13, 16:09
                      lomek2 napisał:

                      > Dziekanów Polski jest po obydwu stronach trasy na Gdańsk. Co ciekawe, ta część
                      > po stronie Kampinosu jest dużo niżej i w razie czego jest bardziej zagrożona.
                      Na jakiej podstawie twierdzisz że DP po lewej stronie jest niżej położony od tego po prawej stronie względem7ki. Na moje oko jest w tym samym poziomie lub nawet wyższym,ale tak jak pisałem na oko. Masz jakieś wiarygodne dane topograficzne?
                      • lomek2 Re: zalana piwnica 03.02.13, 17:08
                        Właśnie z map to wynika.
                        • 321art Re: zalana piwnica 03.02.13, 18:07
                          lomek2 napisał:

                          > Właśnie z map to wynika.
                          Od dawna szukam dokładnej mapy z naniesionymi poziomami względem morza,w necie nie znalazłem,jeżeli masz namiary,podaj.
                          • lomek2 Re: zalana piwnica 03.02.13, 18:16
                            I pewnie dokładnych nie znajdziesz. Można kupić wojskowe papierowe topo albo obejrzeć rastrówkę na Geoportalu. Obawiam się że dobre mapy nie są dostępne dla amatorów za darmo. Ale to co jest, wystarczy.
                            • 321art Re: zalana piwnica 03.02.13, 18:18
                              OK
                • pomichal Re: zalana piwnica 03.02.13, 11:10
                  kupiłem dom i był już z piwnicą.
                  Dziękuję wszystkim za uwagi.
                  Też mam nadzieję, że to woda z "mojego" sniegu.
                  Na wszelki wypadek umawiam już na wiosnę zrobienie izolacji
                  • nasze.lomianki Re: zalana piwnica 03.02.13, 12:05
                    Tak na wszelki wypadek podaj swój adres, mamy OSP na pewno z chęcią przyjdą i ci ję wypompować.

                    Dziwi mnie natomiast to co piszesz, w tym rejonie jest sucho jak pieprz.

                    Może ci rurka trzasnęła, albo masz ogrodzenie z betonową podmurówką , która działa niczym ściany basenu. Wpierw sprawdź nim zaczniesz panikować.Poziom wody gruntowej jest na wysokości lustra wody Jeziora Dziekanowskiego. Rozumiesz , naczynia połączone i takie tam prawa fizyki.
                    Ale coś mi się wierzyć niechce byś mieszkał niżej niż jeziorko..
                    • pomichal Re: zalana piwnica 03.02.13, 12:50
                      Gdzie zauważyłeś moja panikę? Czy zapytanie na forum jest oznaką paniki?
                      Masz zły dzień, czy po prostu taki charakter? Wyluzuj.
                    • 321art Re: zalana piwnica 03.02.13, 14:57
                      Zbyt mocne uproszczenie,by twierdzić że poziom lustra jeziora stanowi poziom wód gruntowych. W bardzo bliskim sąsiedztwie być może tak jest,ale dla gminy większe znaczenie dla poziomu wód gruntowych mają rozlewiska Kampinosu. Jezioro Dziekanowskie z powodzeniem mogło by być zlewnią wód powierzchniowych i gruntowych.Wszystko zależy od ukształtowania terenu i rodzaju warstw gleby.
                      • lomek2 Re: zalana piwnica 03.02.13, 15:35
                        Nie tylko uproszczenie, ale kompletna bzdura. Tuż nad samum jeziorem może i tak w uproszczeniu jest, ale poza tym przebieg warstw wodonośnych nie ma wiele a nawet w skrajnych przypadkach nic wspólnego z lustrem jakiegoś tam jeziora odległego o kilkaset metrów.
                        • nasze.lomianki Re: zalana piwnica 03.02.13, 20:30
                          lomek2 napisał:

                          > Nie tylko uproszczenie, ale kompletna bzdura. Tuż nad samum jeziorem może i tak
                          > w uproszczeniu jest, ale poza tym przebieg warstw wodonośnych nie ma wiele a n
                          > awet w skrajnych przypadkach nic wspólnego z lustrem jakiegoś tam jeziora odleg
                          > łego o kilkaset metrów.
                          Lomku , nie szermuj słowem bzdura. Przecież nasz panikarz opisał okolice w których zamieszkuje.
                          Tam zabudowa jest raczej szeregowa wzdłuż Rolniczej w odległości 50 do 100m od jeziora . Tam woda gruntowa jest na poziomie Jeziora Dziekanowskiego. Nie pisałem o całych Łomiankach, ani Sadowej.
                          • pomichal Re: zalana piwnica 03.02.13, 22:45
                            nasze.lomianki napisał(a):

                            Przecież nasz panikarz opisał okolic
                            > e w których zamieszkuje.
                            > Tam zabudowa jest raczej szeregowa wzdłuż Rolniczej w odległości 50
                            > do 100m od jeziora . Tam woda gruntowa jest na poziomie Jeziora D
                            > ziekanowskiego. Nie pisałem o całych Łomiankach, ani Sadowej.


                            Czy ty zawsze takie brednie piszesz? Gdzie ja opisywałem okolicę, w której zamieszkuje. Napisałem, że mieszkam w Dziekanowice. Gdzie wyczytałeś, że 50-100 m od jeziora? Zawsze tak wymyślasz? Do jeziora to ja długo na owerze muszę jechać. I gdzie ta panika?
                            • nasze.lomianki Re: zalana piwnica 04.02.13, 07:34
                              Napisałeś że w Dziekanowice Polskim. Wziąłem to za przejęzyczenie.
                              Skoro nie mieszkasz w Dziekanowie Polskim napisz mieszkam w Dziekanowie Niemieckim lub Leśnym albo w Sadowej. Nie dezinformuj, gdyż Dziekanowie Polskim i Niemieckim nie znajdziesz wody w piwnicy.

                              /pewnie nie wiesz który to Niemiecki , ale niektórzy tak tak mają/
                              • pomichal Re: zalana piwnica 04.02.13, 10:46
                                Jasne. Wiesz lepiej gidze ja mieszkam i co mam w piwnicy. Jak nie będę mógł czegoś znaleźć w domu, to ciebie spytam.
                                Miłego poniedziałku
                              • kasia.buczkie Re: zalana piwnica 04.02.13, 15:10
                                To jest jakiś Dziekanów Niemiecki ? Na mapie nie ma.
                                • pomichal Re: zalana piwnica 04.02.13, 15:33
                                  Przed wojna tak się nazywał Dziekanów leśny. Na tych terenach było osadnictwo niemieckie.
                                  Nasze.lomianki próbuje się popisywać -że niby taki zanurzony w tradycję ;)

                  • lomek2 Re: zalana piwnica 03.02.13, 15:37
                    Dokładnie. Obkopiesz chałupę, poprawisz izolację, zrobisz drenaż aktywny i problem powinien się rozwiązać. Nie Ty pierwszy i nie ostatni padłeś ofiarą źle wykonanej piwnicy.
                    • mtw-orle Re: zalana piwnica 04.04.13, 17:43
                      a jeżeli masz źródło pod posadzką to ani odkopanie i poprawienie izolacji ,anie dreny Ci nie pomogą.
                      choć w zasadzie sprawa jest wyleczalna
                      • nasze.lomianki Re: zalana piwnica 04.04.13, 19:40
                        No i musisz bardzo szybko udać się do lekarza. Owszem jak pisał przedmówca jest to uleczalne, wystarczy że przeniesiesz się do Bajkowego tam będziesz miał i pustynię i wzgórza Golan.
                        • mtw-orle Re: zalana piwnica 04.04.13, 20:55
                          nasze.lomianki napisał(a):

                          > No i musisz bardzo szybko udać się do lekarza. Owszem jak pisał prz
                          > edmówca jest to uleczalne, wystarczy że przeniesiesz się do Bajkowego
                          > tam będziesz miał i pustynię i wzgórza Golan.
                          nie pisałem nic o lekarzu ani o przenosinach , więc skąd taki wniosek ???
                          a że budynek da się zabezpieczyć to już inna sprawa
    • facet987 Re: zalana piwnica 09.02.13, 18:38
      www.tinyurl.pl?MZ0QDPNN
      • stefanprawo do pomichala 04.04.13, 19:36
        Pewnie długo w Dziekanowie nie mieszkasz chłopcze?
        Generalnie masz piwnicę zalaną z jednego powodu: Została źle wykonana. nie przyłozono się do hydropizolacji i nie zrobiono tzw wanny. Chłopcze jak się stawia dom na terenie blisko Wisły, podmokłym jak te w Dziekanowie czy np: w Sadowej z PIWNICĄ to winno się zastosować bardzo dobre metody izolacji. Jeżeli masz stary budynek to musisz taką izloację w systemie tzw. wanny wykonać,ale to KOSZTUJE. Jeżeli nie masz kasy to mieszkaj dalej w prowizorce...Może Ci to polepszy humor, w Dąbrowie Leśnej wielkie wille z podpiwniczeniem wykonanym w taniej wersji też są zalewane,ale większość milczy na ten temat bo się wstydzi przyznać,że niektóre drogie wille są tak naprawdę badziewnie przez domorosłych budowlańców bez tak naprawdę należytego nadzoru zbudowane. Na budowaniu trzeba się znać i to naprawdę znać tak jak na innych dziedzinach i tak piekarz czy handlarz stadionowy nigdy nie będzie dobrym budowlańcem...i też często domorośli deweloperzy,którzy byli w przeszłości np: handlarzami dobrze raczej domu nie wybudują...ale to jest moja prywatna opinia
    • foxy_s Re: zalana piwnica 30.12.16, 10:32
      Także miałam podobny problem. W pozbyciu się wody pomogła mi motopompa KRUZER'a.
      • gosdebs Re: zalana piwnica 28.07.18, 12:52
        Gdzie kupowana? U nas też ostatnio podobne problemy, musismy cos kupić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka